Procesja...

Marek | Blog Marka | 2012-06-07, 19:54

Boże Ciało. Było jak każdego roku. Słońce i lato. No, prawie lato... I kwiaty. Procesja przeszła pod moim oknem. A potem robota. Miłe, małe granie "W Tonacji Trójki". Z Lisą Lovbrand w roli głównej. Procesja w tym dniu przypomina mi dzieciństwo. Nic na to nie poradzę. Znowu wspominanie. Znowu tamte smaki, tamte emocje. Małe miasto Szadek - krótka procesja do czterech stacji... i na lody!




Ale ja kiedyś lubiłem lody. Takie "u Baśki", nakładane łyżką do wafla w kształcie muszelki. Smakowały jak niebo. Potem te w Łodzi "u Gronowskiej". Po złotówce za gałkę, a nie jak wszędzie po 1.20. Stało się po nie w kolejce. I nikomu to nie przeszkadzało. Lody to przeszłość... Dla mnie. Teraz jadam je od święta. W zasadzie mogą dla mnie nie istnieć. Po pierwsze za słodkie, po drugie to puste kalorie. Po trzecie widziałem ostatnio program, w którym mówiło, że "nowoczesne lody" barwi się czymś, co normalnie jest na wszy. Przepraszam, ale tak mówiło. To już teraz na pewno nie lubię lodów. Zwłaszcza na wiosnę. Teraz to jednak chętniej truskawy z jogurtem, kalarepa albo bób. Właśnie pierwszy mi się gotuje. Smacznego, choć wiem, że to jeszcze nie taki prawdziwy, który owocuje w słońcu. Wszystko teraz jest jakieś takie bardziej sztuczne. Poza naturą. Na przykład w Australii. Jak to jest być w takich "najpiękniejszych miejscach świata"? Cudownie. Pamięta się i śni. I zawsze można wrócić do zdjęć. Dziś do tych wykonanych 7 listopada 2007 roku. Western Australia. Z widokiem na ocean...
Płyta na dziś: Shawn Colvin "All Fall Down" (premiera 25 czerwca). Lubię Ją od debiutu "Steady On" w 1989 roku. Wtedy pisała piosenki z Johnem Leventhalem, teraz też. Piękna Pani. Mądre teksty, dobra muzyka. Klasa. Polecam...
p.s. dziś także Lisa Lovbrand, ale nie chce być nudny
Wino na dziś: Henry Holmes Barossa Valley 2008 Shiraz, South Australia. Bez słodyczy w "drugim smaku", którą tak lubię... Śnią mi się po nocach Gotham i Paringa. Lubię śnić.
Będę kibicował naszym (stąd dziś w tonacji tyle Orłów do boju!), ale "nie trzymam", kiedy się przesadza. Bałem się, że dziś telewizja powie, o której jutro rano nasi będą spędzali czas w ubikolkach. Przepraszam...
I polecam jednak głosowanie na Listę Trójki. Do piątku w samo południe. Także w dniu Meczu Otwarcia...
p.s. o 20.33 bób jednak pycha! "schowej się w bober!"

Procesja...Procesja...Procesja...Procesja...
Procesja...Procesja...Procesja...Procesja...
Procesja...Procesja...Procesja...Procesja...
Procesja...Procesja...Procesja...Procesja...
Procesja...Procesja...Procesja...Procesja...
Procesja...Procesja...Procesja...Procesja...
Procesja...Procesja...Procesja...Procesja...
Procesja...Procesja...Procesja...Procesja...

Pozostałe wpisy
» Poranne ptaszki... (2017-07-22, 19:54)
» Grzybobranie... (2017-07-20, 19:54)
» Komputery... (2017-07-17, 19:54)
» Radio California... (2017-07-15, 19:54)
» Bonifacio... (2017-07-13, 19:54)
» Deszczowy lipiec... (2017-07-11, 19:54)
» Zielona godzina... (2017-07-08, 19:54)
» Sopot trzeci raz... (2017-07-06, 19:54)
» Słoneczny Sopot... (2017-07-04, 19:54)
» Sopot bez słońca... (2017-07-03, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN