Badania okresowe...

Marek | Blog Marka | 2012-07-05, 19:54

Lekarskie. Stres, wiecznie stres. Po pierwsze całą noc mi się śniło, że nie znajdę miejsca do zaparkowania przed przychodnią. Po drugie, jak już je znalazłem, to kolejka do badania krwi była, jak za dawnych, złych lat. Oj, będzie ciężko, pomyślałem. Chyba miałem złe nastawienie, bo w sumie było OK. Poza tym, że badania muszę powtórzyć za rok. Czekają mnie bardziej intensywne spotkania z foniatrą. Takie życie...




Upał nie odpuszcza. Odnoszę wrażenie, że jest coraz bardziej gorąco, ale to może fakt, że ściany się nagrzewają w dzień, a nocą jest ciągle ponad 20 stopni Celsjusza. W Chicago prawie 40, więc nie możemy zbytnio narzekać. A w Australii zima! W Melbourne leje codziennie. W Hobart 6 stopni. Miło pomyśleć. Prawie Jason Mraz...
Jak dobrze, że jest muzyka. Od trzech dni mam album "Fly Away" The Songs Of David Foster. Informacje o tym wydawnictwie z 2009 roku znalazłem na stronie Lisy Lovbrand. JaJacek znalazł płytę w Londynie i słucham jej od tych trzech dni. Cudo... Jakbym słuchał materiału zrealizowanego w "tamtych" latach. To dziwne, że muzycy skandynawscy we współpracy z Kalifornią oddają hołd kompozytorowi na płycie wydanej przez małą firmę w... Hiszpanii. Też mają gorąco. Album jest trudny do zdobycia, będę więc sięgał po tę muzykę w swoich audycjach. Całość jest godna uwagi i wielokrotnych przesłuchań, ale kończy ją "piosenka z nieba". Warren Wiebe (śpiewał u Fostera między innymi "Living For The Moment") nie żyje już od prawie 14 lat. Odszedł, bo tak chciał... Jego głos został utrwalony, miedzy innymi w archiwach Fostera. "Live Each Day" to taki hymn życia podarowany nam przez obu Artystów. To moja płyta na dziś. Słuchać koniecznie. Pokazuje wkład Fostera w muzykę ostatnich prawie 40 lat.
Wino na dziś: (mocno schłodzone!) Marlborough Maven Sauvignon Blanc 2008, New Zealand.
Zdjęcia na dziś: Western Australia The Beautiful... Listopad 2007.
p.s. ten sen o miejscu na parkingu, to chyba dlatego, że kilka dni wcześniej nie znalazłem takiego miejsca, kiedy pojechałem na rehabilitację.
19.54: w pokoju 27.2, za oknem 30.2. Czy to jest normalne, PanieDoctorze?

Badania okresowe...Badania okresowe...Badania okresowe...Badania okresowe...
Badania okresowe...Badania okresowe...Badania okresowe...Badania okresowe...
Badania okresowe...Badania okresowe...Badania okresowe...Badania okresowe...
Badania okresowe...Badania okresowe...Badania okresowe...Badania okresowe...
Badania okresowe...Badania okresowe...Badania okresowe...Badania okresowe...
Badania okresowe...Badania okresowe...Badania okresowe...Badania okresowe...
Badania okresowe...Badania okresowe...Badania okresowe...Badania okresowe...

Pozostałe wpisy
» Pada... (2017-08-19, 19:54)
» Zamach w Barcelonie... (2017-08-17, 20:02)
» Biurko... (2017-08-14, 19:54)
» Zamek Czocha... (2017-08-12, 19:54)
» Dzwonek Karkonoski... (2017-08-10, 19:54)
» Byłem w Nowym Jorku... (2017-08-09, 20:02)
» WodaWodaWoda... (2017-08-03, 19:54)
» Upał i prawdziwki... (2017-07-31, 19:54)
» Styx... (2017-07-29, 19:54)
» All Things Must Pass... (2017-07-27, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN