Colorado...

Marek | Blog Marka | 2017-10-07, 05:55

Kolorowo... No to udało się połączyć z Listą! Z wysokości 2636 metrów. Golden na ulicy Lionela. Mieszkają tam Halina i Kazimierz. Tak sobie to wymyślili. Cudownie... Proszę sprawdzić na zdjęciach, jaki mają widok z okna. Nic tylko patrzeć. Polacy są wszędzie. Takiemu zaproszeniu trudno było odmówić. Zwłaszcza, że mieliśmy po drodze. Bo wczoraj pojechaliśmy z Aspen, żeby zobaczyć amfiteatr Red Rocks. Robi wrażenie...



Słuchacze i Czytelnicy się odzywają, dziękuję. Pozdrowienia dla Pani Marioli z Aspen. Spóźniliśmy się, może następnym razem. Pozdrowienia dla Panna Marcina z Colorado. Słucha Listy... Wczoraj rano odwiedziliśmy The John Denver Sanctuary w Aspen. Podobno “Annie’s Song” napisał dla żony w 10 minut, w Aspen. Potem Red Rocks, amfiteatr nagle. W środku niczego. Piękne miejsce niedaleko Denver. The Beatles koncertowali tutaj w 1964 roku. Wrócę do zdjęć i tematu. A potem już wizyta w Golden. Pani Gospodyni przesadziła z ilością pysznego jedzenia, ale poza tym było przemiło. Lubię odwiedzać ludzi, w których towarzystwie czuję się tak, jakbyśmy się znali od lat. W zasadzie się znamy, bo Halina notowała Listę Trójki w zeszytach. Były takie czasy. Łosoś (pewnie z Alaski), tuńczyk surowy, ostro przyprawiony, krewetki i kraby, dużo czosnku – jak lubię. Dziczyzna... Do tego Shiraz (Au), samo dobre. No, ale ile można zjeść? Dużo... No i jeszcze awokado! Sałata. Więcej grzechów nie pamiętam. Ciasta nie tknąłem, ale wypiłem 5 razy herbatę. Earl Grey z cytryną. Amerykanie chyba piją więcej kawy, raczej na pewno! Ja jednak jestem herbaciarzem. Dziś rano na śniadanie: jajki poached, ziemniaki pieczone, grzyby (prawdziwki tutaj zbierane) w śmietanie, steki, grzyby shiitake nadziewane i zapiekane, sałaty... Wystarczy na śniadanie, obiad i kolację? Wystarczyło... Tramwajem na samą górę? Nie polecam o tej porze roku. Tramwaj, jak to tramwaj wlecze się na górę ponad godzinę. Tam minus trzy i wieje. Powrót znowu się wlecze. Stracone 3 godziny, ale zdjęcia są. W Colorado Springs dziś wieje... Ale już jutro wracamy w stronę Vegas...

Colorado...Colorado...Colorado...Colorado...
Colorado...Colorado...Colorado...Colorado...
Colorado...Colorado...Colorado...Colorado...
Colorado...Colorado...Colorado...Colorado...

Pozostałe wpisy
» Światło... (2017-10-20, 03:33)
» Downtown... (2017-10-18, 05:05)
» Deszczowa pułapka... (2017-10-15, 19:54)
» Ringo... (2017-10-14, 08:28)
» Miasto, które nigdy nie zasypia... (2017-10-13, 07:57)
» Powrót do Vegas... (2017-10-12, 07:07)
» Page... (2017-10-10, 06:46)
» W drodze... (2017-10-09, 22:22)
» Ogród Bogów... (2017-10-08, 05:55)
» Arches / Aspen... (2017-10-04, 05:55)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN