Cień Dziecka...

Marek | Blog Marka | 2014-06-02, 19:33

Przespałem. Prześniłem... Bo odpocząć trzeba. Bo organizm najpierw daje znaki, a potem odmawia współpracy. Ja tak mam. I wtedy muszę dać sobie wolne. Taka była ta niedziela. Nawet mi się nie chciało zrobić kremu z zielonych szparagów. Co się odwlecze... Za to ciągle robię porządki w zdjęciach. I ciągle coś mnie zaskoczy. Jak te Góry Błękitne. Może to z tęsknoty? Kilka lat już mnie tam nie było. A miejsce jest zjawiskowo piękne...





To było kilka pięknych dni. Ciągle marzec 2006. Z Sydney do Leury pojechaliśmy na wakacje. Najpierw zejście w doły, bo takie są te góry. Zejście męczące, a potem trzeba jednak wejść do góry... W nagrodę grill. Rydze z grilla? Rewelacja... Rydze wtedy obrodziły. Wino czerwone także. Rankiem następnego dnia, jeszcze przed śniadaniem poszliśmy na nasz ulubiony lookout. Mieliśmy szczęście. Mgła w Górach Błękitnych to rzadkość. Psia kość! Nam się udało to zobaczyć i fotografować. Piękne chwile. Sam na sam z naturą. Zdjęcia robili Gunia i Piracki. Po drodze znowu zbieraliśmy rydze. Zdrowe jak rydze. Na śniadanie jajki i dużo warzyw. Jesiennych... Pomidory smakują tam o tej porze roku jak niebo. Boże, jak tam jest pięknie! Trzy, może nawet cztery dni. A tak na prawdę do dwie noce i już trzeba było wracać. Jeszcze jedna porcja zdjęć z tego miejsca i okolic w następnym dzienniku...
Chyba nigdy nie przepadałem za Dniem Dziecka. Kiedy sam nim byłem to jakoś tak to nie był dzień ważny i świąteczny. Nie dostawałem prezentów. I chyba nawet na nie nie czekałem. Wtedy dla mnie każdy dzień był dniem dziecka. Ale wszystkie dzieci ( a kto nim nie jest?) bardzo serdecznie pozdrawiam. Bądźcie dziećmi tak długo, jak długo się da! "With The Eyes Of The Child" - Cliff Richard. O! jak dawno nie słyszałem tej piosenki...
Piosenka na dziś: "The Day Before You Came" (tak to ABBA) w wykonaniu Stevena Wilsona (tak, to ten z Porcupine Tree). I kto by pomyślał? Steven od lat nagrywał piosenki innych artystów. Teraz wydał je na jednej płycie. Robi wrażenie. Alanis Morissette ("Thank You"), Prince ("Sign O The Times") między innymi.
Wino na dziś: Peter Jorgenson Grand Barossa Black Shiraz 2009, Premium Reserve, prosto z Australii...
Znowu nie sprawdzają się prognozy pogody. I dobrze! Jakoś wcale mi to nie przeszkadza...

Cień Dziecka... Cień Dziecka... Cień Dziecka... Cień Dziecka...
Cień Dziecka... Cień Dziecka... Cień Dziecka... Cień Dziecka...
Cień Dziecka... Cień Dziecka... Cień Dziecka... Cień Dziecka...
Cień Dziecka... Cień Dziecka... Cień Dziecka... Cień Dziecka...
Cień Dziecka... Cień Dziecka... Cień Dziecka... Cień Dziecka...
Cień Dziecka... Cień Dziecka... Cień Dziecka... Cień Dziecka...
Cień Dziecka... Cień Dziecka... Cień Dziecka... Cień Dziecka...
Cień Dziecka... Cień Dziecka... Cień Dziecka... Cień Dziecka...

Pozostałe wpisy
» Eliane Elias... (2017-04-22, 20:20)
» Biblioteka... (2017-04-20, 19:54)
» Stolica Australii... (2017-04-18, 20:20)
» Wielki Piątek... (2017-04-14, 19:54)
» Trzy tygodnie temu... (2017-04-13, 20:02)
» Deszczowa środa... (2017-04-12, 19:54)
» Zalatany... (2017-04-10, 19:54)
» Pięć razy śledź... (2017-04-03, 19:54)
» 55 (2017-04-01, 20:20)
» Sting, hiacynty i storczyki... (2017-03-29, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN