50 lat na antenie...

Marek | Blog Marka | 2013-03-20, 19:19

Pięćdziesiąt lat temu Piotr Kaczkowski zapowiedział na antenie radiowej "Love Me Do" The Beatles. Szczęściarz... Pięćdziesiąt lat minęło. To dziś jest ten dzień, kiedy Słuchacze i Trójka świętują. Ładnie grało Panie Doktorze. Wiele rzeczy Piotr wykonał w radiu jako pierwszy. Długo by wymieniać. Ja wspominam 1978 rok i premierę piosenki "Wuthering Heights" Kate Bush. To była audycja "Zapraszamy Do Trójki". Niedziela...





Piotr zapowiedział piosenkę, zagrał ją, a następnie zapowiedział i zagrał jeszcze raz. Prosty zabieg, ale jak wiadomo "Every 1's A Winner". Nie mogłem uwierzyć w to, co słyszałem. I pamiętam tamtą audycję do dzisiaj. Co jeszcze? "Dark Side Of The Moon" w MiniMaxie. Tłumaczenie piosenki "I've Seen That Movie Too" podczas prezentacji "Goodbye Yellow Brick Road". 4AD, czyli Cocteau Twins, Dead Can Dance, This Mortal Coil. Budgie w Polsce. "Popołudnie z młodością", Lista Przebojów "Studia Rytm"... Setki, tysiące piosenek, których my, słuchacze nie poznalibyśmy w TAMTYCH czasach. Kilkanaście lat temu, kiedy wrócił z Targów Płytowych MIDEM w Cannes, powiedział: "radio umrze za 7 lat". Chodziło o Internet i jego coraz większą popularność. Tym razem na szczęście nie miał racji. Piotrowi życzę następnej pięćdziesiątki. W radiu...
W poszukiwaniu słońca trafiam dziś na zdjęcia z Portugalii. Październik 2001. Tuż po September 11 w Nowym Jorku. Lot przez Amsterdam. Jedno, co pamiętam, to fakt, że trzeba było być na lotnisku 4 godziny przed odlotem. Znaczy o 4 w nocy... Kląłem jak szewc! Ale doleciałem, a jak widać na zdjęciach, było cudownie. Bo wspomnienia są zawsze piękne, prawda?
A skąd na jednym ze zdjęć pojawił się Heniu? Nie, nie wybrałem się na wczasy z Henrykiem. Hendrix był wtedy na mistrzostwach świata w kolarstwie? Jakoś tak. Szedłem sobie tuż przed zachodem słońca pięknym bulwarem nad wodą i marzyłem, żeby ktoś mi zrobił pamiątkowe zdjęcie. Jak okiem sięgnąć, nikogo nie było widać. Nagle, "hen daleko za mgłą" widzę człowieka. No to poszedłem w jego kierunku. Teraz już mam dowód, że to był Henryk Sytner. Ot, cała historyjka...

50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie...
50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie...
50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie...
50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie...
50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie...
50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie...
50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie...
50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie...
50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie... 50 lat na antenie...

Pozostałe wpisy
» Wyrwane kartki... (2017-04-24, 20:20)
» Eliane Elias... (2017-04-22, 20:20)
» Biblioteka... (2017-04-20, 19:54)
» Stolica Australii... (2017-04-18, 20:20)
» Wielki Piątek... (2017-04-14, 19:54)
» Trzy tygodnie temu... (2017-04-13, 20:02)
» Deszczowa środa... (2017-04-12, 19:54)
» Zalatany... (2017-04-10, 19:54)
» Pięć razy śledź... (2017-04-03, 19:54)
» 55 (2017-04-01, 20:20)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN