Blackstar...

Marek | Blog Marka | 2016-01-07, 19:54

David Bowie jutro kończy 69 lat. Jak to możliwe? Zafundował sobie i nam na ten dzień prezent w postaci nowego albumu. Właśnie go przedpremierowo słucham. W sprawie tego Artysty jestem malo obiektywny. Kupuję wszystko... I tak jest od zawsze. Znaczy od maja, czerwca 1972 roku, kiedy na Liście Przebojów Radia Luksemburg usłyszałem piosenke "Starman". Zapisałem sobie w zeszycie, że śpiewa David Boyer. Nie było tego jak sprawdzić...






W mojej klasie w szkole średniej nikt poza mną nie słuchał Luksemburga. Nie było wikipedii. Co za czasy… „Starman” pisałem czerwonym flamastrem. Dopiero od „Diamond Dogs” piosenki Bowiego miały kolor fioletowy. Taka tam dziecinada. W tamtych czasach można było napisać list do Trójki. Wysyłany pocztą tradycyjną. Pisałem do kilku Redaktorów z prośbą o Bowiego na antenie Trójki. Nie bardzo był odzew. No to słuchałem Radia Luksemburg. Nie tylko dla tych piosenek. Lista była ważna, o ile nie najważniejsza. Wtorek godzina 22. Fale średnie 208! Nie było mnie wtedy dla nikogo. Czasem radio grało, jak dzwon. Innym razem domyślałem się, jakie piosenki są odtwarzane. Musiałem zapisać wyniki notowania, bo jeśli mi się nie udało – przepadło. Pomocy znikąd! Cierpienia młodego fana. Fajny czas. Gdybym wiedział, że trzydzieści lat później znajdę to wszystko w Internecie?
Słucham „Blackstar” już trzeci raz. Świetna! No tak, ale ja nie jestem obiektywny. Już mam ze 3 następne typy na moją listę. Tylko 7 piosenek, ale jakich! 41 minut z sekundami. Jak stara płyta. Bowie ciągle jest bardzo kreatywny, interesujący, zaskakujący, młody. Rewelacja… Płyta ukazuje się ze znakiem jakości Trójki. Od poniedziałku to będzie nasza „płyta tygodnia”. Proszę powalczyć, bo warto… Ładnie wydana, ale czarne litery na czarnej okładce? Trochę słabo się czyta. Ale może to już mój słaby wzrok? Zawsze mogę opisów poszukać w necie.
Zdjęcia na dziś: trochę Bruny sprzed lat (2011) i trochę Szadku z wczoraj. Trzej Królowie! A obrazy się dopasowały do „blackstara”. Tak było…
Wino na dziś: Maria Street Vineyard 2011 Shiraz, Barossa Valley, South Australia.
PS: Lista Trójki. Proszę nie zapominać o oddaniu głosów. Dwa tygodnie bez emisji. Postaram się zagrać w całości nowości trzech tygodni. Damy radę…
Jeśli się spóźniam z „wrzutami”, to jednak wina komputera. Daje mi sygnały, że marekniedzwiecki.pl is not responding. Panu nie odpowiada? Własnemu? Się zmieni komputera, ale jeszcze nie teraz. To może do soboty?
Uciekam, bo kończy mi się pranie…

Blackstar...Blackstar...Blackstar...Blackstar...
Blackstar...Blackstar...Blackstar...Blackstar...
Blackstar...Blackstar...Blackstar...Blackstar...
Blackstar...Blackstar...Blackstar...Blackstar...
Blackstar...Blackstar...Blackstar...Blackstar...
Blackstar...Blackstar...Blackstar...Blackstar...
Blackstar...Blackstar...Blackstar...Blackstar...
Blackstar...Blackstar...Blackstar...Blackstar...
Blackstar...Blackstar...Blackstar...Blackstar...

Pozostałe wpisy
» Indyk... (2017-11-23, 19:54)
» Pierwszy śnieg... (2017-11-20, 19:54)
» Alone... (2017-11-18, 20:22)
» Liście zabrał wiatr... (2017-11-16, 19:54)
» Monument Valley... (2017-11-13, 19:54)
» Do 3 razy... (2017-11-11, 19:54)
» Dzień Jeża... (2017-11-10, 19:54)
» Po drodze... (2017-11-04, 19:54)
» Freedom... (2017-11-02, 19:54)
» Widokówki... (2017-10-30, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN