Ogród w górach...

Marek | Blog Marka | 2013-08-15, 19:19

Raz jeszcze wracam do Śnieżnego Kotła. Ostatnia porcja zdjęć do pokazania. Kiedy nasz PanPrzodownik powiedział, że zobaczymy ogród na stoku, nie bardzo sobie to mogłem wyobrazić. A wyglądało pięknie. Zapomniałem, jak się te wszystkie kwiatki nazywają, ale to nie ma specjalnego znaczenia. Sam środek lata był. Kwitnąca góra. A dziś? Święto i Święto. Robota, bo radio musi grać. Myśliwiecka zamknięta. Ale był za to spacer...




Dwa razy po 15 minut. I dobrze. Pięknie mamy położony nasz "zielony domek" na Myśliwieckiej, ale kilka razy do roku żałuję, że tutaj jesteśmy. Tak jak dziś... Dałem radę i to najważniejsze. Tonacja po polsku. Przyznaję, że jest dla mnie coraz większym wyzwaniem. Zwłaszcza, kiedy w wakacje gramy dwie godziny. Ale z dzisiejszego zestawu jestem nawet bardzo zadowolony. Można sprawdzić, co grałem na trójkowej stronie albo na lpmn.pl. Ilu nas już tam jest?
Dzień wolny od pracy. Dla większości. Za to wczoraj sesja foto dla pięknego, kolorowego, wielkiego miesięcznika. Chyba nieźle wyszło. Już niedługo uda się pokazać zdjęcia z Gwiazdami. Dzień wolny od pracy, długi weekend i chyba dlatego wczoraj na bazarku był armagedon. Ludzkość kupowała tyle jedzenia, jakby dziś miała być wojna. Stanąłem tylko w krótkich kolejkach, a i tak w zamieszaniu nie dostałem kupionych ogórków i kurków, znaczy kurek. Jak wiadomo wojny dziś (u nas!) nie było, ale za to w Moskwie dużo emocji sportowych. Aż mi strzeliło w kręgosłupie. Znowu? Zawsze coś... Prawie wojna w Egipcie. A i tak 4 tysiące naszych wybrało się tam na wakacje. Ja tego nie rozumiem, ale ja nie wszystko chcę rozumieć. I wcale mi to nie przeszkadza.
Muzyka na dziś: "Z miłości jestem" Skrzek SBB Preisner. Jak to gra! Zbyszek dokonał rzeczy niezwykłej. Nie zmieniając ani jednej nuty sprawił, że utwór brzmi, jakby go właśnie nagrano...
Wino na dziś: Peter Jorgensen Reserve McLaren Vale Shiraz 2010, South Australia.
Jutro pętelka, znaczy elpetrójka rano i Lista wieczorem. Proszę ją ładnie poukładać... Nie mogę zdradzić żadnej tajemnicy, ale... jest ciekawie.

Ogród w górach...Ogród w górach...Ogród w górach...Ogród w górach...
Ogród w górach...Ogród w górach...Ogród w górach...Ogród w górach...
Ogród w górach...Ogród w górach...Ogród w górach...Ogród w górach...
Ogród w górach...Ogród w górach...Ogród w górach...Ogród w górach...
Ogród w górach...Ogród w górach...Ogród w górach...Ogród w górach...
Ogród w górach...Ogród w górach...Ogród w górach...Ogród w górach...
Ogród w górach...Ogród w górach...Ogród w górach...Ogród w górach...
Ogród w górach...Ogród w górach...Ogród w górach...Ogród w górach...

Pozostałe wpisy
» Wyrwane kartki... (2017-04-24, 20:20)
» Eliane Elias... (2017-04-22, 20:20)
» Biblioteka... (2017-04-20, 19:54)
» Stolica Australii... (2017-04-18, 20:20)
» Wielki Piątek... (2017-04-14, 19:54)
» Trzy tygodnie temu... (2017-04-13, 20:02)
» Deszczowa środa... (2017-04-12, 19:54)
» Zalatany... (2017-04-10, 19:54)
» Pięć razy śledź... (2017-04-03, 19:54)
» 55 (2017-04-01, 20:20)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN