kurakary...

Marek | Blog Marka | 2016-11-21, 19:54

się udała! Jest pyszna. Łatwa do zrobienia. W pół godziny... Smacznego! No tak, nie taka dobra, jak u Guni, ale "pierwsze kury za płoty". A to było o kotach? Będę eksperymentował. Będzie Pan zadowolony... To, co ugotowałem dziś, będę jadł do czwartku. I wtedy podam przepis. Jeśli będzie taka potrzeba. Pani Potrzeba - taksóweczka stoi! Warwick Street to piękna ulica w North Hobart. Te kwiaty na zdjęciach są stamtąd...




Green Curry Chicken. Już nie muszę latać po świecie! Na dodatek okazało się, że pastę zielonego curry można u nas kupić w sklepach typu „kuchnie świata”. O kuchnia… Niedaleko mojego blocku otworzył się niedawno „drobiazg” kulinarny tajski. To może jednak trzeba tam zaryzykować. Mniej roboty, a może więcej smaku? Na razie mam kilka puszek przywiezionych z Australii. Będę gotował…
Zdjęcia na dziś: Hobart. 8 i 9 listopada. Ósmego szliśmy z Piratami na kolację do miasta. Jakieś 3 tysiące kroków. Warwick Street. Piękna ulica. Przed jednym z domów rośnie bodaj najstarszy krzak róży w mieście. Obok drzewo rodzące prawdziwe cytryny. Tak tam mają…
9 listopada odlatywałem z Hobart do Sydney. Ale jeszcze pół dnia w mieście. Wiosennym.
Wino na dziś: Peter Jorgensen Premium Grand Barossa Black Shiraz 2011, South Australia
Muzyka na dziś: smooth jazz, bo właśnie przyleciała paczka nowości z Chicago. Peter White „Groovin”, Marc Antonie „Laguna Beach” i Gerald Albright „G”. Ciągle sobie obiecuję, że już nie będę kupował płyt, których nie muszę mieć… Słaba asertywność, niestety. Peter i Marc, to już taki muzak do windy. Album Geralda warto mieć, bo Michael McDonald śpiewa tutaj gościnnie „Lovely Day”. No, ale dla jednej piosenki? Kolega zadzwonił dziś z Barcelony. Był w sklepie z płytami. Rzuciłem kilka tytułów. Powiedział smutno – nie ma. Wszystko się kończy. Zwłaszcza sklepy z płytami. C’est la vie… Na bis posłuchałem jeszcze albumu „Jazz Loves Disney”. I tu jest dobrze! Melody Gardot, Stacey Kent, Nikki Yanofsky, Jamie Cullum, Gregory Porter… Sami ulubieńcy. Będzie co grać.
Za pięć tygodni kończymy głosowanie na 23 Trójkowy Top Wszech Czasów. Czy już się zmierzyłeś Czytelniku/Słuchaczu z tym tematem? Czy mogę coś zdradzić? Będzie chyba zmiana lidera. Tak to wygląda na dziś. I będzie w setce „Space Oddity” Davida Bowiego…

kurakary...kurakary...kurakary...kurakary...
kurakary...kurakary...kurakary...kurakary...
kurakary...kurakary...kurakary...kurakary...
kurakary...kurakary...kurakary...kurakary...
kurakary...kurakary...kurakary...kurakary...
kurakary...kurakary...kurakary...kurakary...
kurakary...kurakary...kurakary...kurakary...
kurakary...kurakary...kurakary...kurakary...
kurakary...kurakary...kurakary...kurakary...

Pozostałe wpisy
» Wyrwane kartki... (2017-04-24, 20:20)
» Eliane Elias... (2017-04-22, 20:20)
» Biblioteka... (2017-04-20, 19:54)
» Stolica Australii... (2017-04-18, 20:20)
» Wielki Piątek... (2017-04-14, 19:54)
» Trzy tygodnie temu... (2017-04-13, 20:02)
» Deszczowa środa... (2017-04-12, 19:54)
» Zalatany... (2017-04-10, 19:54)
» Pięć razy śledź... (2017-04-03, 19:54)
» 55 (2017-04-01, 20:20)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN