Konkurs recytatorski...

Marek | Blog Marka | 2012-11-09, 20:02

Dwa dni temu byłem w Szadku, w mojej szkole podstawowej. Teraz to już także gimnazjum. Byłem gościem honorowym Konkursu Recytatorskiego imienia Janiny Kowalskiej Grockiej. Mojej Pani Kasi od polskiego... Uczyła mnie jak trzeba recytować wiersze. To było jakieś 50 lat temu. Przeżyłem podróż sentymentalną. "Ja nie chcę wiele. Ciebie i zieleń. I żeby wiatr gałęzie drzew kołysał. I żebym wiersze pisał". Tak było...




Ale to były lata. Szkoła podstawowa. Całe życie przed nami. Każdy jak czysta kartka papieru. Czas minął. Teraz już wszystkie kartki zapisane. U mnie OK. A na konkursie? Chłopcy z pierwszej klasy gimnazjum to jeszcze dzieci, dziewczyny już panny. Tak było, potem się wyrównywało. Może niepotrzebnie tam byłem, bo recytatorzy mieli wielki stres. Jeszcze większy. Nie każdy pewnie wiedział, kim jestem, ale nie dość, że jury, to jeszcze ten gość! Najważniejsza jest prostota. Jak we wszystkim... Najlepsza była Koleżanka, która recytowała Szymborską. Nie jest łatwo czytać Noblistkę, a co dopiero przekonująco recytować... Warto było posłuchać 34 uczestników. A potem był tort! Pyszny, bo ze szkolnej stołówki. Domowy. A na obiad u Kuzynki kluski na parze, a do tego królik na słodko. Jeśli ktoś wolał ozora w sosie chrzanowym, to też był pyszny. Lepszy, niż w "Dyspensie". Domowe jedzenie... Jak dobrze, że na A2 już bez zwężeń. Dwie godziny tam, dwie powrót. Przyznam się, że może nawet trochę szybciej. Tak jakoś wyszło.
Liściastą prowadzi Baron. Piotr Baron. Jak dobrze mieć "zmiennika filona". No pewnie, że słucham. Ale wcześniej słuchałem płyt.
Muzyka na dziś: Tristan Prettyman "Cedar + Gold". Płyta powstała po rozstaniu Artystki z Jasonem Mrazem. A miał być ślub, miało być wesele. Ot, życie. "Bawimy się w życie, życie nami bawi się". To z czasów pierwszych konkursów recytatorskich...
Zdjęcia na dziś: "jak być kochaną". To był koncert! To był dzień! To była niedziela! A kto fotografował? Na próbie, czyli rano i na koncercie, czyli wieczorem? Rano Kawka, wieczorem Kawka! Darek Kawka. DeKawka. Dziękuję...
Kolacja na dziś: pomidor! Trzeba jeść, bo już się chyba kończą w tym sezonie. "Adios pomidory". Nie tylko malinowe...

Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...
Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...
Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...
Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...
Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...
Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...
Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...
Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...
Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...Konkurs recytatorski...

Pozostałe wpisy
» George Michael... (2017-06-24, 19:54)
» Jeszcze jedno lato... (2017-06-22, 19:54)
» Fleetwood Mac... (2017-06-19, 19:54)
» Suzanne Vega... (2017-06-17, 19:54)
» Russell Falls... (2017-06-14, 19:54)
» Lecimy do Hobart... (2017-06-12, 19:54)
» Piknik Australijski... (2017-06-10, 19:54)
» Kurki... (2017-06-08, 19:54)
» Zimno/ciepło... (2017-06-05, 19:54)
» Stadion Narodowy... (2017-06-03, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN