Miasta na B: Bruksela...

Marek | Blog Marka | 2014-10-16, 20:20

7 lat minęło! Dziękuję za przypomnienie, ja bym przeoczył. Siedem lat bloga? Jakie były? Dla mnie dobre. I tyle. Tak, wczoraj wróciłem z Brukseli. I w zasadzie nie jadłem tam frytek z majonezem. Nie jadłem muszli, bo nie lubię. Jadłem rybę. Jadłem gulasz po belgijsku. Kaczkę po polsku. Piłem wino po spotkaniu z Polonią w naszej Ambasadzie. DZIĘKUJĘ, bo było świetnie. Nasi są wszędzie. To było widać i słychać. Także w mieście...




Dzień dobry Panie Marku! Usłyszałem kilka razy… Lot do Brukseli to dwie godziny. W sobotę wieczorem. Szybka noc i Sajmon moim przodownikiem na niedzielę w mieście. Piękna pogoda do chodzenia i oglądania. Ostatni raz byłem tutaj w 1988 roku. Time Flies… Sklepy pozamykane! Czy jesteśmy w Europie? Szczęśliwie nie wszystkie zamknięte. Bagietkę i camembert na śniadanie udało się jednak kupić. Miasto, jak miasto. Widać na zdjęciach. Zapraszam do foto albumu. Cała niedziela chodzenia. W poniedziałek fnac. Cudownie! Francuska sekcja bogata. W godzinę zdążyłem wydać 320 euro. Sama radość. Będzie dużo „sałatki francusko belgijskiej” do zagrania w Trójce. Lunch z Panem Ambasadorem! A wieczorem spotkanie „z ludzkością”. W zasadzie świetnie! Poza tym, że dostałem sygnał, że już można tego posłuchać w necie. Wszystko YES! Lubię takie spotkania, bo są „prywatne”. Jeśli się wymkną, mogą niezbytzabrzmieć. C’est La Vie… Tak już jest. Za co z góry i z dołu przepraszam. Taśmy prawdy… Niech będzie. Jeśli następnego dnia był wtorek, to byłem w Brugge. Miało być słońce i 18 stopni, a padał kapuśniaczek. Ale o tym innym razem. Kaczka po polsku wieczorem i ten mecz. Wino z 1964 roku? Jak to możliwe? Żeby tak ooh, ooh…
Rano Pan Tomek był przed czasem. Na lotnisko w pół godziny. Słońce, że nie bardzo chce się wracać? Się chce… Warszawa jesienią też jest piękna. A w domu wspaniale! Bo ja przecież uwielbiam codzienność…
Na zdjęciach jest tamta niedziela.
Muzyka na dziś: Pascal Obispo „MillesimeS Live 2013-14”. Piękny koncert…
Wino na dziś: WirraWirra Woodhenge McLarenVale Shiraz 2008, South Australia. Znaczy jednak „nowy świat”.
PS: "z ostatniej chwili"! 977 wpisów i 26 140 zdjęć... Są powody do mruczenia? O 20.50.

Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...
Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...
Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...
Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...
Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...
Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...
Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...
Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...
Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...Miasta na B: Bruksela...

Pozostałe wpisy
» George Michael... (2017-06-24, 19:54)
» Jeszcze jedno lato... (2017-06-22, 19:54)
» Fleetwood Mac... (2017-06-19, 19:54)
» Suzanne Vega... (2017-06-17, 19:54)
» Russell Falls... (2017-06-14, 19:54)
» Lecimy do Hobart... (2017-06-12, 19:54)
» Piknik Australijski... (2017-06-10, 19:54)
» Kurki... (2017-06-08, 19:54)
» Zimno/ciepło... (2017-06-05, 19:54)
» Stadion Narodowy... (2017-06-03, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN