Stare Chicago i trochę Niagary...

Marek | Blog Marka | 2015-11-09, 19:54

A tak mnie jakoś pociągnęło. W latach 90 często latałem do Chicago. Lubię Downtown Chicago. Podoba mi sie jego przestrzeń. Połazić Michigan Avenue, posiedzieć nad jeziorem. Wielkim jak morze całe. Przeglądnąć Billboard w Borders. Kawa w Starbucks (wtedy jeszcze takich nowoczesności u nas nie było). Zjeść Chicken Fingers Tupelo Style w Hard Rock Cafe. No i przede wszystkim sklepy z płytami na każdej prawie ulicy. Bogato było...




Kiedy kolega mnie zawiózł pierwszy raz do Second Hand Tunes w Evanston, spędziłem tam ze dwie godziny. Uszy czerwone i płyty wybrane. Cały stos… Czasem dwa stosy. To tam kupiłem kilka sztuk albumu Nicky Holland z Jej autografem. Tam znalazłem album Kevyn Lettau z wpisem na okładce: „To Mark, big, big thanks for Your suport! Kevyn ‘ 92”. You’re Welcome… Już nie będę wspominał o dziesiątkach singli kompaktowych w wersji amerykańskiej, u nas wtedy zupełnie niedostępnych. Ech, było minęło. Zdjęcia i wspomnienia zostały. No i płyty też! Nie ma już tamtych sklepów, a muzyka ciągle gra. Dziś w „do południa” przypomniałem „Conviction Of The Heart” Kenny’ego Logginsa. Ta dziecina gaworząca na początku piosenki to Isabella Loggins. Wtedy 3.5 roku. Teraz prawie 27 lat. Śpiewa jak Tato. A czas płynie… Zdjęcia z dzisiejszego albumu to Ameryka z lat 1991 – 1996? Jakoś tak, bo zacząłem odwiedzać radio WPNA na początku lat 90, a Suzanne Vega wydała album „Nine Objects Of Desire” w 1996 roku. Byłem na Jej mini koncercie w Tower Records. Mam autograf na okładce płyty. Wtedy też ukazała się płyta Lionela Richie’go „Louder Than Words”. To był dobry rok. Zdjęcia z koncertów Harry’ego Connicka Juniora i The Cure. Chyba byłem jedynym uczestnikiem obu wydarzeń w tym samym miejscu. Łapałem zachłannie. Wtedy jeszcze tak…
Płyta na dziś: Manuel Carrasco „Bailar el Viento” (2015). Znaczy nowość z Hiszpanii. Czasem lubię zmienić smak. Młodziak, którego jeszcze kilka dni temu nie znałem…
Wino na dziś: nie zmieniam smaku! Lindeman’s Bin 50 Shiraz 2014. Z przeceny, a smakuje jak Australia!
PS: laptok coraz częściej mi odmawia posłuszeństwa. Jeśli nie będzie mnie tutaj we czwartek, znaczy wyrzuciłem go przez okno. Sorry Oohr!

Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...
Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...
Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...
Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...
Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...
Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...
Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...
Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...
Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...Stare Chicago i trochę Niagary...

Pozostałe wpisy
» Tylko błękit... (2018-09-13, 19:54)
» Tydzień temu w Calvi... (2018-09-12, 19:54)
» Porto... (2018-09-10, 19:54)
» Dom to jest dom... (2018-09-08, 22:22)
» Sopot błękitny... (2018-09-01, 19:54)
» Audycja... (2018-08-31, 19:54)
» Koncert... (2018-08-30, 19:54)
» Gdynia latem... (2018-08-28, 19:54)
» Foster, David Foster... (2018-08-23, 19:54)
» Loch Lomond Lake... (2018-08-20, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN