Dłuższy...

Marek | Blog Marka | 2015-12-23, 19:54

O jedną minutę? Ale już dzień jest dłuższy. Idziemy w dobrą stronę. Dziś było wiosennie. W Łazienkach spacerownik, nad kanałkiem bieżnia. Już dawno nie biegało tam tylu biegaczy. Na dodatek miasto się trochę już wyludniło. Kiedy wracałem do domu po 15, samochód pokazał 13.5 stopnia Celsjusza. Byłem na Myśliwieckiej, bo trzeba było zamknąć listę. Się zamknęło. Już wisi na stronie Trójki. Następne notowanie zamykamy też w środę...




Tuż przed Sylwestrem. Koniec roku już za tydzień. Jakoś za szybko to wszystko. Poprosiłem o znaki, że wpisy na blogu są czytane. Są… Dziękuję. Napisali do mnie nawet tacy CzytelnicySłuchacze, którzy nie pisali nigdy wcześniej. Warto było zaapelować. Dobrze wiedzieć, że robota nie idzie na marne. To był piękny dzień! Kroki zrobione, zakupy przyniesione. Znów dziś miałem wrażenie na bazarku, że Święta potrwają ze trzy tygodnie. Kolejki po pieczywo przypomniały mi lata 70 i 80 ubiegłego wieku. Jutro rano pójdę jeszcze kupić baniak wody na herbatę. Tak z przyzwyczajenia, bo mówią, że można już pić naszą wodę z kranu. Zwłaszcza po przegotowaniu. Przyzwyczajenie – druga natura człowieka. Jeszcze tylko kilka dni na głosowanie w naszym trójkowym Topie Wszech Czasów. Jest nas już prawie 10 tysięcy. Czekamy na więcej… Fajna zabawa. Polecam na najbliższe dni. Notowanie zamykamy w poniedziałek, w samo południe. Proszę o tym pamiętać…
Lubię dwa dni przed Świętami i dwa dni przed Sylwestrem. Kiedy już nie ma odwołania. Wszystko musi się zdarzyć, a ja w zasadzie już nic nie muszę. Nic nie odmienię. Takie podniecenie, że już zaraz zdarzy się coś niezwykłego. Nawet jeśli się nie zdarza, te dni są jednak wyjątkowe. Pora kartek świątecznych, przesyłek, prezentów. Pocztówki ustawiam na biurku. Postoją tam kilka dni. Na wszystkich zdjęciach pada śnieg. Jak w piosenkach. No właśnie… Słucham płyt z muzyką okolicznościową. Na dziś wybieram The Christmas Collection Amy Grant. Od 25 lat sięgam po Jej wersję „It’s The Most Wonderful Time Of The Year”. Nawet jeśli już tak nie jest, ta piosenka jest dla mnie znakiem, że Boże Narodzenie już tuż tuż…
Wino na dziś białe. D’Arenberg The Olive Grove Chardonnay 2013, McLaren Vale, Adelaide Hills, South Australia. Na zdrowie…
Zdjęcia Guni. Ciągle z tej samej podróży na Tasmanię. Marzec 2007 roku.
PS: co do tego przepisu na kapustę z ostatniego wpisu, to zamiast białego grochu może być cieciorka, a nawet fasola Jaś. Chyba zresztą Jaś jest najbardziej odpowiedni… Jak to Jaś!
Do jutra?

Dłuższy...Dłuższy...Dłuższy...Dłuższy...
Dłuższy...Dłuższy...Dłuższy...Dłuższy...
Dłuższy...Dłuższy...Dłuższy...Dłuższy...
Dłuższy...Dłuższy...Dłuższy...Dłuższy...
Dłuższy...Dłuższy...Dłuższy...Dłuższy...
Dłuższy...Dłuższy...Dłuższy...Dłuższy...
Dłuższy...Dłuższy...Dłuższy...Dłuższy...
Dłuższy...Dłuższy...Dłuższy...Dłuższy...

Pozostałe wpisy
» Przedostatnie... (2017-04-29, 19:54)
» Wyrwane kartki... (2017-04-24, 20:20)
» Eliane Elias... (2017-04-22, 20:20)
» Biblioteka... (2017-04-20, 19:54)
» Stolica Australii... (2017-04-18, 20:20)
» Wielki Piątek... (2017-04-14, 19:54)
» Trzy tygodnie temu... (2017-04-13, 20:02)
» Deszczowa środa... (2017-04-12, 19:54)
» Zalatany... (2017-04-10, 19:54)
» Pięć razy śledź... (2017-04-03, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN