Słoneczny Sylwester...
No i znowu przyszedł. Ten koniec roku. I po co? Na co to komu... I z czego się cieszyć, co świętować? Time Waits For No One albo "czas nie czeka na nas". Tak, to wszystko prawda. Nigdy nie lubiłem tego dnia. Ale tutaj w Hobart? Jest cudnie. Bo lato. Jest +26 stopni. Słońce gorące i opala. Piękny, piękny czas...
Jakieś listy, jakaś plaża. Nie myślę o podsumowaniu roku. Nie muszę. Niczego nie muszę. To miłe uczucie. Po wczorajszej wyprawie w góry bolą kolana i mięśnie nóg. To od wchodzenia i schodzenia. Zawsze tak boli... Kondycja! Trzeba o nią zadbać w nowym roku. O! jest jakieś postanowienie. W tej sprawie lubię piosenkę Jamie Culluma "Next Year Baby". Posłucham jej i będzie dobrze. Żadnych więcej postanowień...
Na obiad będzie pizza domowa. Ze szpinakiem i fetą. Druga z grzybami. Trzecia z prosciutto i pomidorami, a czwarta z ziemniakami i czosnkiem. Do tego dużo chili. Pycha...
Wina na dziś:
Exile 2006 Barossa Valley The Colonial Estate
Viking Grand Shiraz 2009, Barossa Valley
Gotham Reserve Shiraz 2007, Barossa Valley
...bogato, ale jest jeden taki dzień w roku!
a około północy strzelimy Jacob's Creek Chardonnay Pinot Noir Brut Cuve'e, tak żeby było tradycyjnie...
muzyka na dziś: Matt Bianco "Matt's Mood", Jim Tomlinson & Stacey Kent "The Lyrics", Renee Olstead... Prawie klasycznie. Ładnie...
Zdrowia, wszystkiego i życia najlepszego, pięknego...
































Pozostałe wpisy
» Kangaroo Island... (2026-03-10, 19:54)
» Młoda kapusta... (2026-03-07, 19:54)
» Wave Rock... (2026-03-03, 19:54)
» Dwie plaże w Adelajdzie... (2026-02-28, 19:54)
» Kolorowe życie... (2026-02-26, 19:54)
» Słone jeziora... (2026-02-24, 19:54)
» Podróż w czasie... (2026-02-21, 19:54)
» Parada słoni... (2026-02-19, 19:54)
» Zacznijmy od Pinnacles... (2026-02-17, 19:54)
» Australia 14 raz! (2026-02-11, 19:54)
