Burzowo...

Marek | Blog Marka | 2021-06-24, 19:54

Rano było ciemno jak wieczorem... "chi mai" łamane przez "riders on the storm" to mógł być pierwszy "maszap", bo ja to zrobiłem ponad 30 lat temu. Muszę to obgadać z Cichym. Pięknie dziś zabrzmiało, bo za oknem była prawdziwa burza. Burza za burzą... Ziemia ma nas dosyć. Dobrze, że popadało, bo podcięte trawniki już żółkną. Jesień idzie? Na kliszowych zdjęciach Melbourne i trochę Tasmanii. Styczeń 1998 roku. Z Melbourne do Devonport płynie się całą noc efektownym "Spirit Of Tasmania". Ze wschodem słońca po drodze...




Kieruj się na południe... 24 czerwca 2021


9.30 - 10.00


Paul McCartney & Wings - Listen To What The Man Said

Paul Mauriat - Love Is Blue

George Harrison - Give Me Love (Give Me Peace On Earth)

Obywatel GC - Tak… tak… to ja

Ewa Bem - Miłość jest jak niedziela

Lionel Richie - Cinderella

Diana Ross - Thank You

Lotyń - Nowy deszcz


10.00 - 11.00


Mike & The Mechanics - Another Cup Of Coffee

Reni Jusis - Lawenda

Patrick Bruel - A la sante des gens que j’aime

Lindsey Buckingham - I Don’t Mind

Fleetwood Mac - Running Through The Garden

Tomek Makowiecki - Bardziej niż zwykle

Rodrigo Leao feat. Michelle Gurevich - Friend Of A Friend

Tanita Tikaram - Amore Si

Tears For Fears - Pale Shelter

Dire Straits - Lady Writer

The Alan Parsons Project / Colin Blunstone - Old & Wise

Alibabki - Kwiat jednej nocy

Test - Do zobaczenia

Ennio Morricone - Chi Mai


11.00 - 12.00


Marc Cohn - Silver Thunderbird

Cher - A World Without Heroes

Foreigner - Cold As Ice

Garbage - Uncomfortably Me

Supertramp - The Logical Song

Dicte - Can’t Be The Last

John Mayer - Your Body Is A Wonderland

Alison Moyet - The Ole Devil Called Love

George Michael & Astrud Gilberto - Desafinado

Happysad - Bez cienia

Heatwave - Boogie Nights

Bee Gees - Nights On Broadway

The Beatles - Something

The Move - Blackberry Way

Chris Botti - Cinema Paradiso


W "Ogrodzie Edwarda" trzy lata wcześniej doznałem olśnienia. Pierwszy raz próbowałem Lindeman's Chardonnay. Do dziś to jedno z moich faworytów w białych. I nie trzeba lecieć do Australii (choć bardzo by się chciało...), żeby go spróbować. Nieustannie polecam...

Burzowo...Burzowo...Burzowo...Burzowo...
Burzowo...Burzowo...Burzowo...Burzowo...
Burzowo...Burzowo...Burzowo...Burzowo...
Burzowo...Burzowo...Burzowo...Burzowo...

Pozostałe wpisy
» Seidorf... (2021-07-22, 19:54)
» Indian Summer... (2021-07-17, 22:22)
» Kod Leonarda... (2021-07-15, 19:54)
» 18 lat... (2021-07-13, 19:54)
» Brugia... (2021-07-12, 19:54)
» Amsterdam... (2021-07-10, 19:54)
» Suchość... (2021-07-08, 19:54)
» Gorączka... (2021-07-06, 19:54)
» Jutro Meksyk... (2021-07-03, 19:54)
» Jedno jest życie... (2021-07-01, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN