Widok z okna...
Chorwacja jest piękna. I gorąca... Znowu jestem spalony, ale o tym jutro. Bombardierem we wtorek do Splitu, Bombardierem dziś po południu do Warszawy. Rano było tam ponad 30 stopni. W Warszawie po 16 tylko 19. Miła odmiana... Było cudownie. Adriatyk ocean gorący. I słony... Za duże porcje jedzenia w restauracjach! Ale to tak jak wszędzie. To zdjęcie zrobiłem dziś tuż po 6 rano. Potem pospałem jeszcze do 8. W końcu to były wakacje!
Pozostałe wpisy
» Asertywność... (2026-05-19, 19:54)
» Przesilenie... (2026-05-16, 19:54)
» Prywatność już nie istnieje... (2026-05-12, 19:54)
» Innym okiem... (2026-05-09, 19:54)
» Mieć głos Barry'ego... (2026-05-05, 19:54)
» A wtedy przyszedł maj... (2026-05-01, 19:54)
» Raport Pelikana... (2026-04-30, 19:54)
» Christopher Cross... (2026-04-28, 19:54)
» Kolejny dzień... (2026-04-25, 19:54)
» 44 lata... (2026-04-23, 19:54)
