Kurki...
Sezon mi się zaczął dzisiaj! Są jak zwykle pyszne... Najlepsze w jajecznicy. Jak dobrze, że wczoraj przywiozłem jajki z Szadku. Szadek i Sieradz. Moja Kuzynka mówi: po co latać po całym świecie, jeśli w Szadku jest najpiękniej, najlepiej, najbezpieczniej... Fakt, pewnie ma rację. I w dodatku najsmaczniej. Nigdzie nie można kupić takiej kaszanki! Proszę spróbować... Sklep "jedynka" w rynku. Małe miasto, wszędzie blisko.
Chyba powinienem sobie zrobić wakacje. Pomyślę o tym jutro... Na razie robota. I dobrze, że ciągle jest. Ale mam coraz mniej cierpliwości. Co to może znaczyć PanieDoctorze?
Dziś urodziny Barry’ego Manilowa. To sobie posłucham jednej z 23 płyt, jakie mam w kolekcji. Ale wcześniej „Taller” – Jamie Cullum i „Syml” SYML. Niby z różnych światów, a słucha się dobrze i bardzo dobrze. Polecam... A Barry? Pierwsza piosenka w Jego wykonaniu, jaką usłyszałem to „Mandy”. Na American Top 40 Billboardu. Prezentował Casey Kasem. Słuchałem w Szadku. Kościelna 8... Nie myślę o tamtym domu, a ciągle do mnie wraca w snach. Ładnie wraca, więc jest OK. Śnienie... Ostatnie noce były słabe, ale szczęśliwie upały zelżały. Na chwilę, ale dobre i to. Niech ten tydzień będzie dobry.
























Pozostałe wpisy
» Australia 14 raz! (2026-02-11, 19:54)
» Ferie zimowe... (2026-01-29, 19:54)
» Australia Day... (2026-01-27, 19:54)
» Nowe miasto... (2026-01-24, 19:54)
» AO... (2026-01-22, 19:54)
» Jeden film... (2026-01-20, 19:54)
» Misiowie puszyści... (2026-01-17, 19:54)
» To ziemia... (2026-01-15, 19:54)
» Kolorowe Porto... (2026-01-13, 19:54)
» Adelajda... (2026-01-08, 19:54)
