Wietrzne miasto Melbourne...

Marek | Blog Marka | 2011-01-07, 11:55

Wczorajszy lot z Hobart do Melbourne z 18 do 30 stopni Celsjusza. Chciałem lata, to je mam. W związku z tym dziś się obciąłem. Krótkie włosy, będzie chłodniej, pomyślałem. Zobaczymy, czy się sprawdzi. Jutro wycieczka do Daylesford, wieczorem spotkanie z Szadkowiakami, a w niedzielę rano lecę do Uluru...


Nie zabieram ze sobą laptosia, a więc następny dziennik dopiero za kilka dni. Czytelników odsyłam na stronę fanów - lpmn.pl. Tam dzięki Piotrowi, będą się pojawiały informacje o tym, gdzie jestem. Nadmienię tylko, że w Alice Springs dziś jest upał. 34 stopnie... A w Alice Springs być może będę próbował ogona kangura. Szczegóły po powrocie do Melbourne...
Gerry Rafferty odszedł...
Krzysztof Kolberger odszedł...
Takie wiadomości łapią za gardło nawet na końcu świata.

Pozostałe wpisy
» W deszczu, w słońcu... (2017-09-18, 19:54)
» Kompot wieloowocowy... (2017-09-16, 19:54)
» Australijczyk... (2017-09-14, 19:54)
» Babie lato... (2017-09-11, 20:02)
» September Morn... (2017-09-09, 19:54)
» Opole... (2017-09-07, 19:54)
» Żeby już do szkoły... (2017-09-04, 19:54)
» Pod jesień... (2017-09-02, 19:54)
» Zima... (2017-08-31, 19:54)
» Miecug... (2017-08-28, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN