Wietrzne miasto Melbourne...

Marek | Blog Marka | 2011-01-07, 11:55

Wczorajszy lot z Hobart do Melbourne z 18 do 30 stopni Celsjusza. Chciałem lata, to je mam. W związku z tym dziś się obciąłem. Krótkie włosy, będzie chłodniej, pomyślałem. Zobaczymy, czy się sprawdzi. Jutro wycieczka do Daylesford, wieczorem spotkanie z Szadkowiakami, a w niedzielę rano lecę do Uluru...


Nie zabieram ze sobą laptosia, a więc następny dziennik dopiero za kilka dni. Czytelników odsyłam na stronę fanów - lpmn.pl. Tam dzięki Piotrowi, będą się pojawiały informacje o tym, gdzie jestem. Nadmienię tylko, że w Alice Springs dziś jest upał. 34 stopnie... A w Alice Springs być może będę próbował ogona kangura. Szczegóły po powrocie do Melbourne...
Gerry Rafferty odszedł...
Krzysztof Kolberger odszedł...
Takie wiadomości łapią za gardło nawet na końcu świata.

Pozostałe wpisy
» Eliane Elias... (2017-04-22, 20:20)
» Biblioteka... (2017-04-20, 19:54)
» Stolica Australii... (2017-04-18, 20:20)
» Wielki Piątek... (2017-04-14, 19:54)
» Trzy tygodnie temu... (2017-04-13, 20:02)
» Deszczowa środa... (2017-04-12, 19:54)
» Zalatany... (2017-04-10, 19:54)
» Pięć razy śledź... (2017-04-03, 19:54)
» 55 (2017-04-01, 20:20)
» Sting, hiacynty i storczyki... (2017-03-29, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN