MistaLovaLova...

Marek | Blog Marka | 2019-08-10, 19:54

Wróciłem ze Stalowej Woli. Długa jazda, kruca bomba! Ale było warto... Dla kilku spotkań, dla kilku wspomnień. Wróciłem bez chleba, ale ze słoikiem soku malinowego i albumem The Essential Isaac Hayes. Prezenter lubi prezenty. Zapraszam tutaj jutro. O tej samej porze...

Pozostałe wpisy
» Pan Samochodzik... (2019-09-16, 19:54)
» Białystok... (2019-09-14, 19:54)
» Chybił trafił... (2019-09-13, 19:54)
» Red Box... (2019-09-12, 19:54)
» I wtedy zaczął padać deszcz... (2019-09-09, 19:54)
» Mount Nelson Lookout... (2019-09-05, 19:54)
» Z tęsknoty... (2019-09-02, 19:54)
» Kraków, Kraków, Kraków... (2019-09-01, 19:54)
» Niespodziewany koniec sierpnia... (2019-08-29, 19:54)
» Są takie dni... (2019-08-27, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN