Marzec...

Marek | Blog Marka | 2016-03-03, 19:54

Od jakiegoś czasu nie przepadam za tym miesiącem. Bo niby już zapowiada wiosnę i dzień jest coraz dłuższy, a jednak jeszcze może sypnąć śniegiem. Zwłaszcza za trzy tygodnie... A dziś był bardzo ładny dzień. Kiedy wracałem do domu samochód pokazywał 9 stopni Celsjusza. A jakoś koło 14 wyszło słońce. Zapowiadałem kolejne piosenki "W Tonacji Trójki" i wyglądałem przez okno. Złapać, ile się da. Witamina D prosto do oczu...




Słońce to jednak jest to! Ciekawe, co powiem, kiedy go będzie za dużo latem. A nich by było! Słońce dziś na zdjęciach. Bo to kolejny „album Guni”. Jeden z 16 kliszowych… To był cudowny dzień w Zachodniej Australii. Zdobyliśmy Mount Wedge. Listopad 2007 roku. Środek sezonu, a jak widać na zdjęciach, byliśmy tam tylko my. Taka jest Australia? Czasem tak i taką właśnie lubię najmocniej. Na szczycie spełniliśmy toast dobrym Shirazem i ruszyliśmy w drogę powrotną, bo chmury zapowiadały deszcz. Nas szczęśliwie nie zmoczył tego dnia…
Wino na dziś: Jacob’s Creek Shiraz Grenache 2014, South Eastern Australia. Lubię to połączenie, bo daje słodycz w drugim smaku. Do tego wystarczy kawałek żółtego sera…
Muzyka na dziś: Pascal Obispo „Billet de Femme”. Od wczoraj słucham prawie bez przerwy. Po pierwszym przesłuchaniu byłem trochę rozdarty. Chyba nie na taką płytę czekałem? Po trzecim jestem kupiony. Pascal jest genialny! Jak On to wszystko wymyśla? W tym nowym albumie tylko fortepian, smyczki i Jego głos. Dwanaście na dwanaście. Wiem, tutaj nie jestem obiektywny. To już jest jedna z moich ulubionych płyt roku. Słuchać! Na pewno w moich audycjach. Znaczy jednak częściej w domu, bo nie jest za wesoło. Ale ja lubię ten smutek. Muszę się przyznać, że po powrocie do domu włączyłem jednak zestaw największych przebojów Gilberta O’Sullivana. Pomyślałem, że posłucham trzech piosenek. Skończyła się cała płyta. „We Will” – jak to nadal dobrze gra!
Znowu czwartek. Jutro elpetrójka, będę podpowiadał na co głosować na Listę. Ale bez sugestii! Jeszcze tylko dwa tygodnie w sprawie Topu Bowiego. A ja ciągle przed oddaniem moich głosów. Ale już prawie jestem gotowy. Zdrowia życzę…

Marzec...Marzec...Marzec...Marzec...
Marzec...Marzec...Marzec...Marzec...
Marzec...Marzec...Marzec...Marzec...
Marzec...Marzec...Marzec...Marzec...
Marzec...Marzec...Marzec...Marzec...
Marzec...Marzec...Marzec...Marzec...
Marzec...Marzec...Marzec...Marzec...

Pozostałe wpisy
» Zamach w Barcelonie... (2017-08-17, 20:02)
» Biurko... (2017-08-14, 19:54)
» Zamek Czocha... (2017-08-12, 19:54)
» Dzwonek Karkonoski... (2017-08-10, 19:54)
» Byłem w Nowym Jorku... (2017-08-09, 20:02)
» WodaWodaWoda... (2017-08-03, 19:54)
» Upał i prawdziwki... (2017-07-31, 19:54)
» Styx... (2017-07-29, 19:54)
» All Things Must Pass... (2017-07-27, 19:54)
» Badach... (2017-07-24, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN