Resztki...

Marek | Blog Marka | 2015-09-24, 19:54

Pozbierałem jednak jeszcze przygarść zdjęć sprzed dwóch tygodni. Jak ten czas... Wszystko dlatego, że w weekend muszę jeszcze poszukać kilku konkretnych zdjęć do "Australijczyka". Frenchman Peak i Salamanca Market. Tak powiedział wydawca. Nie ma rady, muszę się zagłębić. Góra, która mnie pokonała. To ten Francuski Szczyt. Pisałem o tym. Bywa... Ale wcale mi nie było źle posiedzieć i kontemplować, kiedy Piraci zdobywali szczyt.




Znaczy szczytowali? Nie podglądałem… Wrócę do tematu. Kolejny raz dziś doszedłem do wniosku, że nie rozumiem świata. Kiedy byłem w Australii i słyszałem o imigrantach z Indonezji, ba, kiedy widziałem w wiadomościach łódeczki przybijające do Włoch, to jakoś było to jednak daleko od naszego kraju. Nagle stało się blisko. Rozumiem ludzi, którzy uciekają przed wojną. Sam bym to robił. Ale nagle na naszych oczach wszystko się zmienia. To już nie jest film science fiction. To się dzieje… I nas to dotyczy. Ja nie mam z tym żadnego problemu, ale jak znam życie, będzie dziwnie. Nic to, trzeba myśleć pozytywnie. W Australii poza wszystkim cudownie zmieniła się kuchnia. Tygiel rasowy… Nie tylko „China Town”. I na to też liczę.
Jutro Bydgoszcz! Lista wyjazdowa. Nie lubię, jak diabli. Ale może tym razem będzie cudnie? Zapraszam oczywiście. Będzie szyfrowanie. Ale wcześniej poproszę o głosy. Na ulubione piosenki. Żeby było miło. Sam jeszcze w tym tygodniu nie głosowałem, ale już zaraz to zrobię. Bo lubię. Grzyby… Prawdziwków mam już prawie cały zamrażalnik!
Bazarek Top 5:

1. prawdziwki (wyjątkowo w tym roku nie są robaczywe!)
2. jabłka (takie żółte u Pana Krzysia)
3. pomidory (jednak malinowe najsmaczniejsze…)
4. ogórki (czy zawsze były takie słodkie?)
5. podgrzybki (czekam jeszcze na te zamszowe…)

Płyta na dziś: nagle – Prince! „Hit n Run” (phase one). Niecałe 40 minut w 11 piosenek. Myślę, że On może nagrać taki album w jeden dzień. Codziennie… I pewnie tak to zrobił. Ze wskazaniem piosenki „This Could B Us”.
Wino na dziś: Torbreck Barossa Valley 2009 The Steading (Grenache, Shiraz, Mataro). South Australia. Miodne…

Resztki...Resztki...Resztki...Resztki...
Resztki...Resztki...Resztki...Resztki...
Resztki...Resztki...Resztki...Resztki...
Resztki...Resztki...Resztki...Resztki...
Resztki...Resztki...Resztki...Resztki...
Resztki...Resztki...Resztki...Resztki...
Resztki...Resztki...Resztki...Resztki...
Resztki...Resztki...Resztki...Resztki...
Resztki...Resztki...Resztki...Resztki...

Pozostałe wpisy
» Zaćmienie... (2017-08-21, 20:02)
» Pada... (2017-08-19, 19:54)
» Zamach w Barcelonie... (2017-08-17, 20:02)
» Biurko... (2017-08-14, 19:54)
» Zamek Czocha... (2017-08-12, 19:54)
» Dzwonek Karkonoski... (2017-08-10, 19:54)
» Byłem w Nowym Jorku... (2017-08-09, 20:02)
» WodaWodaWoda... (2017-08-03, 19:54)
» Upał i prawdziwki... (2017-07-31, 19:54)
» Styx... (2017-07-29, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN