Zakupy w Chicago

Marek | Blog Marka | 2008-08-26, 23:30

Dolecieliśmy wczoraj około 21, w domu około 22. To prawie akurat na program Jaya Leno. Odkąd przylatuje tutaj, to on ma swój codzienny show. Nie pamiętam Johnny Carsona, Jay nastał po nim. Kilkanaście lat minęło i słyszę, że to może być jego ostatni sezon na antenie telewizyjnej. Pewnie ma kilkanaście milionów na koncie, to nie dziwota, że ma ochotę na odpoczynek...

Gościem Jaya był wczoraj Senator John McCain. Być może przyszły Prezydent Stanów Zjednoczonych. Zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Jakie zrobi na fellow americans? Wybory prezydenckie w listopadzie...
Rano oglądałem telewizje śniadaniową. Prezenterzy dzienników i programów rozrywkowych mają tutaj prawie wszyscy po czterdziestce, a na pewno są i tacy, którzy już po 60. Taki kraj... Pamiętam prawie wszystkie twarze sprzed lat. Jednych rydwan czasu potraktował lepiej, innych botoksem, jeszcze inni po prostu przytyli. U nas jest inaczej. Ciągle nowe, młode twarze, którym nie zawsze można uwierzyć. Nie wiem co lepsze, nasze młodziaki, czy pani po 60 w sukience mini. Wszyscy tutaj krzyczą, w radiu, w telewizji, w sklepach. To mnie trochę denerwuje, ale tylko trochę. Za to zakupy, to jednak sama przyjemność. Tanio, smacznie, zdrowo! No tak, trochę przesadziłem, ale przynajmniej ja kupuje same zdrowe produkty. No MSG! Zaraz zjemy jakiś pyszny polski obiad u Aliny i Roberta, a potem najważniejsze zakupy. Jak już się przewali czas powrotu z roboty całego Chicago i dzielnic okolicznych, pojedziemy z Robertem do Rollina. Wtorki = premiery płyt! Mam nadzieje, że będzie w czym wybierać. I mam nadzieje, że karta kredytowa, znaczy "my flexible friend" zniesie wszystko. A-ha, jeszcze jedno. Każdy z moich znajomych zamawiający konkretna rzecz myśli, że tutaj wystarczy wejść do sklepu, poprosić i już się to ma! Nic bardziej błędnego... Nie wszystkie fotoaparaty, nie wszystkie płyty, kosmetyki i inne drobiazgi da się kupić od razu. Taka jest Ameryka... Jutro wracam do Warszawy. Odezwę się we czwartek. Już ze zdjęciami.

Zakupy w ChicagoZakupy w ChicagoZakupy w ChicagoZakupy w Chicago
Zakupy w ChicagoZakupy w ChicagoZakupy w ChicagoZakupy w Chicago
Zakupy w ChicagoZakupy w ChicagoZakupy w ChicagoZakupy w Chicago
Zakupy w ChicagoZakupy w ChicagoZakupy w ChicagoZakupy w Chicago
Zakupy w ChicagoZakupy w ChicagoZakupy w ChicagoZakupy w Chicago

Pozostałe wpisy
» Lubię wracać... (2018-11-13, 19:54)
» Wolny dzień... (2018-11-12, 19:54)
» Taj Mahal... (2018-11-10, 19:54)
» Turnau... (2018-11-08, 19:54)
» Walls... (2018-11-05, 19:54)
» Lipcopad... (2018-11-03, 19:54)
» 7 lat temu... (2018-11-01, 19:54)
» Cukierek albo psikus? (2018-10-31, 19:54)
» Rocky Mountain High... (2018-10-30, 19:54)
» Czas zimowy... (2018-10-29, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN