Australia z Jacob's Creek
Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…

Marek | Australia z Jacob's Creek | 2009-07-06, 15:10

poniedziałek, 6 lipca 2009
Po 10 godzinach snu trzeba wreszcie zjeść śniadanie. Jajecznica z tostem z chleba, który upiekł Peter, owoce z jogurtem regionalnym, wiem, wszystko się kłóci! Herbata… Aż za dużo. Ale przede mną długi dzień… Będzie bez deszczu. Brenda jest punktualnie o 9. Strzelam kilka zdjęć wokół domu. Jedziemy najpierw do „Eucalyptus Destilery”. Olej eukaliptusowy jest bardzo pożyteczny i pięknie pachnie. To mi wystarcza. Po drodze kawa, herbata, ciasto… pycha zresztą, ale najważniejsze dziś to dotrzeć do Remarkable Rocks. I żeby właśnie wtedy świeciło tam słońce.


Brenda obiecuje, że tak będzie. Ja jej wierzę. Po drodze trochę pada, nie ma słońca… Się nie uda. Może się uda? Jedziemy. Żadnego ruchu… Bardzo przyjemnie. Zimą drogi na Kangaroo Island są przejezdne i puste. Zapraszamy! Zabrzmiało, jak reklama… Remarkable Rocks są naprawdę remarkable. Duża sprawa. Będę tutaj wracał, choćby pamięcią, albo w dzienniku. Są takie właśnie miejsca na świecie. Pół godziny, które trochę zmienia Twoje życie. Sean nakazuje mi śpiewać „ROCKsanne”. Nie Police tylko ja… Śpiewam, znaczy udaję. Jakie będą zdjęcia? Damy radę… To, co widać dookoła, przerasta rzeczywistość. Dla takich dni warto żyć. A potem jeszcze foki z Nowej Zelandii na wakacjach w Australii. Piękne i pachnące. Wiedzą dokąd się wybrać na wakacje… Nie możemy się stamtąd wydostać. Takie to piękne miejsce. No, ale pora na lunch. Free range chicken… Pyszny, bo już zgłodniałem. Sałata, sery, Jacob’s Creek Chardonnay. Czego trzeba więcej? Zimno jak diabli, ale to się da zmienić w samochodzie. Ostatnie widoki, ostatnie zdjęcia. Nie lubię pożegnań. Goodbye Brenda, goodbye Sean. Lucku You… Kangaroo Island jest piękna i wyjątkowa. Proszę to sprawdzić. Ja wrócę tutaj na pewno. Bo lubię wracać do miejsc ulubionych. Jakoś podchodzą mnie wyspy… Wracać, wracać. Lot z wyspy na mainland trwa 20 minut. Tyle co jazda taksówką z lotniska do hotelu w Adelajdzie. A potem trzeba napisać tekst i spakować walizę, bo lot do Sydeny już jutro rano… Kto mnie obudzi? Może zamówione śniadanie? No to się biorę do roboty… Kawa, jajka, owoce…

Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…
Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…
Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…
Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…
Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…
Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…
Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…
Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…
Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…Australia z Jacob's Creek<br>Ikony Kangaroo Island albo dzień drugi…

Pozostałe wpisy
» Kasia / Hailey... (2018-06-23, 19:54)
» Najdłuższy dzień roku... (2018-06-21, 19:54)
» Nic się nie stało... (2018-06-19, 19:54)
» Czerwone skały... (2018-06-16, 19:54)
» Red Rocks... (2018-06-14, 19:54)
» Dla ochłody... (2018-06-11, 19:54)
» Naukowy... (2018-06-09, 19:54)
» Truskawkowo... (2018-06-07, 19:54)
» Last Vegas... (2018-06-04, 19:54)
» Michael Franks... (2018-06-02, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN