Lucky Bay...

Marek | Blog Marka | 2016-08-18, 19:54

Lucky Me! Kiedy dziś patrzę na te zdjęcia, to wierzyć mi się nie chce, że tam byłem. A może to był tylko sen? Jeśli tak, to dobrze, że aparaty tym razem nie odmówiły mi posłuszeństwa. To był 13 listopada 2007 roku. To był dzień! Dziś też było nieźle. Tonacja zagrana, kroki wykonane. Podgrzybki na bazarku zakupione. A właśnie! Wczoraj zaczął się tutaj sezon. Wczoraj kilo prawdziwków (35 złotych), dziś kilo podgrzybków (24 złote)...



Mało robaczywych. Wczoraj kupiłem jeszcze kilka rydzów. Nie były zdrowe jak rydz. Jutro dalszy ciąg „zbierania” na bazarku… Jutro po 19 trójkowa premiera nowej piosenki Barry’ego Gibba. Utwór „In The Now” zapowiada solowy album Artysty. Premiera 7 października. Już wiem, gdzie sobie kupię tę płytę.

BRUDNOPIS

”Proszę Państwa, oto Miś, który wita Was na plaży Lucky Bay. Western Australia. Byłem tam w listopadzie 2007 roku. Wtedy plaża ta plasowała się w pierwszej dziesiątce „najpiękniejszych plaż na ziemi”. Są takie plebiscyty. Jak widać na plażach czuję się znakomicie. Ale nie byłem tego dnia w najlepszym nastroju. 13 listopada pokonała mnie góra. Frenchman Peak. Wcale nie taka wysoka. Zablokowało mnie w połowie podejścia. Wiedziałem, że nie zrobię ani kroku dalej. Piraci, jak kozice poszli dalej, zdobyli szczyt, zrobili zdjęcia, a ja po prostu kontemplowałem. Usiadłem na zboczu. Też robiłem zdjęcia, pisałem pewnie dziennik, cieszyłem się chwilą. Muchy odpuściły, bo pewnie dla nich było za wysoko. Muchy w Australii to plaga. Wchodzą do ucha, do nosa, do ust. Siadają chmarami… Na szczycie Frenchman Peak jest jaskinia, w której kiedyś mieszkali Aborygeni. Może mnie nie dopuściło, żeby zabrać trochę energii tego miejsca? Możliwe… Nic to, resztę dnia spędziliśmy na plażach. Słońce prawie bez końca, łagodna bryza. Oj, jak było pięknie. Teraz, kiedy zamykam oczy widzę to miejsce. Siedzieliśmy tam prawie do zachodu słońca i poza naszą trójka, nikt się tam nie pojawił. Czy to normalne? Cała Lucky Bay była nasza! Pirat odkorkował Shiraza. Pewnie nie wolno spożywać w takich miejscach, ale nie było tam nikogo, kto by nam zabronił…”

Płyta na dziś: „Encore: Movie Partners Sing Broadway” – Barbra Streisand i Goście. Premiera za 8 dni. Barbra w niewiarygodnej kondycji wokalnej! Fantastyczna… „Any Moment Now” jest bardzo dobrym wyborem na singla. Jest także świetny duet z Chrisem Pine, to moim zdaniem druga najlepsza propozycja w tym zestawie. Jak dobrze, że ciągle się ukazują takie płyty. Słuchać! Także w moich audycjach w Trójce. Ta premiera zapowiada chyba jesienny wysyp nowych płyt. I dobrze…
Foto zagadki. Nie spodziewałem się, że ktoś na to zareaguje! A jednak… Dwójka Czytelników znalazła prawidłowe miejsca. Pani Dorota i Pan Radek. Gratuluję. „Spodziewane niespodzianki” prześlę pocztą.
To odpowiedzi Pana Radka:
Zagadka 1 - Ruiny kościoła w Port Arthur – Tasmania, pusty kościół...
Zagadka 2 - Mt. Wellington - na górze przejaśnienie...
Zagadka 3 - nie lubię się poddawać więc strzelam – Hobart (TAK, Taste Of Tasmania)
Zagadka 4 - Krowa na drzewie - Docklands, Melbourne
Zagadka 5 - Melbourne - dinozarł
Zagadka 6 - Pod Wiszącą Skałą, niedaleko Melbourne
Dziękuję za udział w zabawie… Może jeszcze kiedyś?
Wino na dziś: Two Hands Angels’ Share 2014 Shiraz, McLaren Vale, South Australia. Kupione w “zakręconych winach”.
PS: ciąg dalszy zdjęć z 13 listopada w sobotę. Bo było bogato…

Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...
Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...
Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...
Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...
Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...
Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...
Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...
Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...
Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...Lucky Bay...

Pozostałe wpisy
» Eliane Elias... (2017-04-22, 20:20)
» Biblioteka... (2017-04-20, 19:54)
» Stolica Australii... (2017-04-18, 20:20)
» Wielki Piątek... (2017-04-14, 19:54)
» Trzy tygodnie temu... (2017-04-13, 20:02)
» Deszczowa środa... (2017-04-12, 19:54)
» Zalatany... (2017-04-10, 19:54)
» Pięć razy śledź... (2017-04-03, 19:54)
» 55 (2017-04-01, 20:20)
» Sting, hiacynty i storczyki... (2017-03-29, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN