Słońca wschody i zachody...

Marek | Blog Marka | 2014-08-05, 11:11

Tutaj są chyba najpiękniejsze. Proszę to ocenić. Tasmania to jedna trzecia powierzchni naszego kraju. A żyje tutaj pół miliona ludzi. Co ma piernik do wiatraka? Nic, ale tak chciałem donieść. Te wschody i zachody widzę tutaj codziennie. I nie mogę się napatrzeć. Gunia mówi: Marek już takie zdjęcie zrobiłeś! A ja i tak robię następne. No tak już mam...





Lubię powtarzalność. I dlatego wino na dziś to Lindemans Bin 65 Chardonnay 2013. Jednak białe. Rano spacer po buszu. Potem lunch w tajskiej. Boże, jakie pyszne! Dla mnie jednak green curry chicken is number one! Wszystko smaczne, bo tajskie jest słodkie w drugim smaku. Następnie strzelanie przyrody. Natury najpiękniejszej. I kolejny zachód słońca. Znowu pięknie... Dwa tygodnie mojej podróży już minęły. Cudownie. Jeszcze cztery przede mną. Oj, będzie się działo. Na wycieczkę do Kimberley jestem przygotowany. Spodnie, koszule, skarpety zakupione. Tak, żeby wszystko się udało. Tylko kto mi zafundował odlot z Hobart pojutrze o 6 rano? Trzeba będzie wstać o 4. Tyle, że to po naszemu 8 wieczorem. No dobra, damy radę... Lecę do "dzikiej krainy" bez zasięgu. Następny dziennik z Melbourne za dwa tygodnie i trochę. Zdrowia i wszystkiego życzę z pięknego końca świata...
PS: wczoraj kupiłem nowy album Angus & Julia Stone. Słuchamy bez przerwy. Świetna płyta. Moja Australia 2014? Chyba tak... Dziś trochę pobuszowałem w JB Hi-Fi. Nowe Chicago, nowa Wendy Matthews. Starsza Tina Arena. Starszy Daryl Braithwaite. Kupować? Sekcja z płytami CD coraz mniejsza w sklepie, ale i tak jest lepiej, niż ostatnio w Stanach... Zakupy płytowe odkładam na Melbourne. Przed odlotem.

Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody...
Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody...
Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody...
Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody...
Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody...
Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody...
Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody...
Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody...
Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody... Słońca wschody i zachody...

Pozostałe wpisy
» Zaćmienie... (2017-08-21, 20:02)
» Pada... (2017-08-19, 19:54)
» Zamach w Barcelonie... (2017-08-17, 20:02)
» Biurko... (2017-08-14, 19:54)
» Zamek Czocha... (2017-08-12, 19:54)
» Dzwonek Karkonoski... (2017-08-10, 19:54)
» Byłem w Nowym Jorku... (2017-08-09, 20:02)
» WodaWodaWoda... (2017-08-03, 19:54)
» Upał i prawdziwki... (2017-07-31, 19:54)
» Styx... (2017-07-29, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN