Z lotu ptaka...

Marek | Blog Marka | 2017-01-30, 19:54

Eureka Skydeck 88, czyli widoki z 88 piętra apartamentowca w centrum Melbourne. Cudowna sprawa... Kupujesz bilet do nieba. Za jedyne 20 dolarów. Winda jedzie szybko. Trzeba przełknąć ślinę. I już tam jesteś... A widoki. Za milion dolarów. I trochę... Można przez szybę, można wyjść poza nią i zmagając się z wiatrem strzelać do woli. Nie można skoczyć w dół, bo jest siatka. Ale kto by tam chciał skakać, kiedy dookoła tak pięknie?




Trafiliśmy z Anką piękną pogodę. Tak jak obiecała... Zrobiłem jak zwykle za dużo zdjęć, bo jakoś nie umiem się opanować. Zresztą każde zdjęcie, to inna chwila zatrzymana w kadrze. Lubię potem do nich wracać. Rod Laver Arena. No pewnie, że trzymałem za Federera! Ale kiedy mu się gorzej wiodło na wszelki wypadek wychodziłem robić kroki.
Pomyślałem, że raz w miesiącu będę tutaj zaglądał na moją listę przebojów sprzed 40 lat. 1977 roku, to studia w Politechnice Łódzkiej. Radio „Żak”.
29 stycznia 1977

1. Lost Without Your Love – Bread
2. New Kind In Town – Eagles
3. Every Man Must Have A Dream – Liverpool Express
4. Winter Melody – Donna Summer
5. Haitian Divorce – Steely Dan
6. Do You Feel – Peter Frampton
7. Living Thing – Electric Light Orchestra
8. Pastime Paradise – Stevie Wonder
9. When I Need You – Leo Sayer (dziś grałem w radiu!)
10. Isn’t She Lovely – Stevie Wonder
11. Don’t Believe A Word – Thin Lizzy
12. Howzat – Sherbet
13. Year Of The Cat – Al Stewart (nowość)
14. More Than A Feeling – Boston
15. The Things We Do For Love – 10CC

Wszystko to jeszcze piosenki z poprzedniego roku. Nic dziwnego. Ale zastanawiałem się dziś, jak to możliwe, że na mojej liście dopiero teraz Al. Stewart. Album wyszedł w styczniu 1976. Na singlu tytułowa piosenka pojawiła się w lipcu w Wielkiej Brytanii i październiku w Stanach. Dopiero w marcu 1977 dotarła do 8 miejsca na liście Billboardu. I już wszystko jasne. Na liście brytyjskiej utwór dotarł zaledwie do 31 miejsca, znaczy mogłem go nawet nie słyszeć na Top 30 Radia Luksemburg. To były inne czasy... Cudowne!
Wino na dziś: Wolf Blass Yellow Label Shiraz 2014, South Australia. Z charakterem, ale jak dla mnie trochę za mało słodyczy w drugim smaku.
Muzyka na dziś: Smooth Jazz Cafe 16. „Grzechy” tego wydania? Dwa. Inna wersja „Everybody’s Out Of Town”, a także singlowa zamiast pełnej, duetu Pawła Rosaka z Anną Marią Jopek. Niby mało, a jednak mogło być lepiej! Zawsze może być lepiej. I tego się trzymam.

PS: poprawka napisana dnia następnego...

Słuchacz i Czytelnik napisał mi dziś do radia, że pomyliłem datę premiery "Year Of The Cat". Fakt! Nagrana w styczniu 1976 wyszła w lipcu w Europie i październiku w Stanach Zjednoczonych. No właśnie... Dziękuję za sygnał, przepraszam za błąd. Oko poszło mi nie tam, gdzie trzeba. Gunia ostatnio zauważyła w Hobart, że "oko mi puszcza". Znaczy jakiś mięsień nie trzyma i robię zeza? Rozbieżnego... A co mi tam, niech sobie puszcza. W końcu nawet Białowieska się puszcza!
Od kilku godzin słucham płyt Ala Stewarta... I czuję się świetnie!

Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...
Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...
Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...
Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...
Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...
Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...
Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...
Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...
Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...Z lotu ptaka...

Pozostałe wpisy
» Kolorowy Wrocław... (2017-02-27, 19:54)
» Atak... (2017-02-25, 19:54)
» Wołacz! (2017-02-23, 19:54)
» Rozgryzam... (2017-02-21, 19:54)
» Cień radia... (2017-02-13, 19:54)
» Groszek pustynny... (2017-02-11, 19:54)
» Czwartek... (2017-02-09, 19:54)
» Williamstown... (2017-02-07, 19:54)
» Poniedziałek... (2017-02-06, 19:54)
» Tęsknota... (2017-02-04, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN