Wave Rock...

Marek | Blog Marka | 2012-08-06, 19:19

Cztery lata temu Igrzyska Olimpijskie w Pekinie były trochę później, wspomnienia z Yellowstone zaczekają jeszcze kilka dni. Wracam więc do Australii Zachodniej. Był 14 listopada 2007 roku, kiedy zobaczyłem jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na ziemi. Skała w kształcie fali. Wysoka na 15 metrów, długa na 100. Ma 60 milionów lat. Co najmniej... Miliony lat później miasteczko Hayden ma się nieźle. Każdy turysta chce zobaczyć wielką falę...




Kiedy dojechaliśmy do Wave Rock było już późne popołudnie. Ostatnia szansa na zdjęcia. Następna porcja jutro rano. W pół godziny strzeliłem ze 150 obrazków. Takich trochę niewiarygodnych. Ale tak właśnie tam jest... Patrzę i własnym oczom nie wierzę. Natura sama to wykonała. W takich chwilach myślę, jacy jesteśmy malutcy. Krasnoludki. Dobry hotel w Hayden. Po całym dniu w trooperze tak dobrze wziąć prysznic, napić się kieliszek białego, już schłodzonego. Pamiętam, że spałem długo i dobrze. Ale czapeczka została w hotelu... Nic to, miała już swoje lata. Nabyta w Surfers Paradise w 1996 roku. Odbyła ze mną kilka podróży do Australii. Źle śpię. Za gorąco. Dziś wracając z bazarku pomyślałem: "jestem w Australii". Tak samo gorąco. Lubię to, ale tylko na wakacje. Australia z nami dziś wygrała. Nawet nie będę wspominał w co! Oczywiście, że trzymałem kciuki za naszych. Wypadek przy pracy, ale co dalej? Pomyślę o tym jutro. Tak, wino mają dobre, ale Riesling od Pana Marka Krojciga w Górzykowie wcale nie gorszy, niż Nowa Zelandia! Warto próbować... Wino na dziś: Jacob's Creek Grenache Shiraz 2010, South Australia. "Dobra jakość za przystępną cenę".
Płyta na dziś: Newtown Faulkner "Write It On Your Skin". Zadebiutował 5 lat temu. To jest jego trzeci album. Znowu numer jeden w Wielkiej Brytanii. Autorskie granie i śpiewanie.
Upał... Ale już jutro ma być chłodniej. Tego się trzymam.
Bolt number one! Genialny bieg...

Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...
Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...
Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...
Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...
Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...
Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...
Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...
Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...
Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...Wave Rock...

Pozostałe wpisy
» Eliane Elias... (2017-04-22, 20:20)
» Biblioteka... (2017-04-20, 19:54)
» Stolica Australii... (2017-04-18, 20:20)
» Wielki Piątek... (2017-04-14, 19:54)
» Trzy tygodnie temu... (2017-04-13, 20:02)
» Deszczowa środa... (2017-04-12, 19:54)
» Zalatany... (2017-04-10, 19:54)
» Pięć razy śledź... (2017-04-03, 19:54)
» 55 (2017-04-01, 20:20)
» Sting, hiacynty i storczyki... (2017-03-29, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN