Dobra mina...

Marek | Blog Marka | 2015-02-19, 19:54

Do złej gry? Nie podoba mi się nasz świat. Nic na to nie poradzę... Na szczęście ja już się nażyłem. I lubię wspominać. Niech tak bedzie. Kwiaty jakoś w domu mi ostatnio marnieją. Media straszą, że grypa szaleje. Czosnek na razie pomaga. Ale co bedzie, jak wysiądzie wątroba? Kiedyś zatrułem sie nadmiarem czosnku. Znajomi zaprosili na kolację. Była pyszna. Na przystawkę połówka avocado z wyciśniętym czosnkiem i octem winnym...




Z Modeny oczywiście. Główne danie, to był schab pieczony w zalewie serowo czosnkowej. Bomba! Rewelacyjne w smaku. Trochę gorzej dla żołądka. Cegłę w brzuchu nosiłem długo… Na czosnek nawet nie mogłem patrzeć. A co dopiero wąchać i jeść? Na szczęście minęło. Znowu lubię czosnek. Ale od tamtej pory staram się nie przesadzić. Czarne avocado – zawsze. Nie zawsze udaje się dotrzymać, żeby było miękkie i nie czerniało na czarno. Kupuję twarde, jak kamień. Trzymałem w torebce plastycznej z jabłkiem. Kucharz Jeden podpowiedział, że trzeba po prostu zawinąć w gazetę i czekać aż będzie dobre. Raz było pyszne, raz zrobiło się jednak czarne. Niektórzy twierdzą, że „czarne lepsze od szynki”. Ale to chodzi o wędlinę. „Obudź się czarne avocado”. Nie da się odzyskać… Siedem złotych wyrzucone w błoto. Znaczy do śmietnika. Ale jeśli się uda, uczta dla podniebienia. Aaaa! Grażka ze Szklarskiej podpowiedziała mi przepis na jajecznicę z cukinią. Przepyszna. Proste jak ugotowanie wody na herbatę. Szklimy kilkanaście cienkich plasterków cukinii. Najlepiej na maśle z dodatkiem oleju rzepakowego (popieramy lokalnych!). Dwie minuty i dodajemy dwa jajki. Sól i pieprz do smaku. Smacznego!
Do tego Bowie, bo muzyka na dziś to znowu „Nothing Has Changed”. Ileż tutaj wspomnień? Słucham, bo jutro zagram coś w elpetrójce. Namawiając do głosowania na Listę. Do samego południa…
PS: Dodam, że podoba mi się nasz świat, niestety. I nic na to nie poradzę. Nie nażyłem się jeszcze… Zdrowia!

Dobra mina...Dobra mina...Dobra mina...Dobra mina...
Dobra mina...Dobra mina...Dobra mina...Dobra mina...
Dobra mina...Dobra mina...Dobra mina...Dobra mina...
Dobra mina...Dobra mina...Dobra mina...Dobra mina...
Dobra mina...Dobra mina...Dobra mina...Dobra mina...
Dobra mina...Dobra mina...Dobra mina...Dobra mina...
Dobra mina...Dobra mina...Dobra mina...Dobra mina...
Dobra mina...Dobra mina...Dobra mina...Dobra mina...

Pozostałe wpisy
» Downtown... (2017-10-18, 05:05)
» Deszczowa pułapka... (2017-10-15, 19:54)
» Ringo... (2017-10-14, 08:28)
» Miasto, które nigdy nie zasypia... (2017-10-13, 07:57)
» Powrót do Vegas... (2017-10-12, 07:07)
» Page... (2017-10-10, 06:46)
» W drodze... (2017-10-09, 22:22)
» Ogród Bogów... (2017-10-08, 05:55)
» Colorado... (2017-10-07, 05:55)
» Arches / Aspen... (2017-10-04, 05:55)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN