Wielka Wyspa Piaszczysta...

Marek | Blog Marka | 2016-05-12, 19:54

Największa na świecie wyspa piaskowa. 120 kilometrów długości, 25 szerokości. Cudowna... Pogoda jak drut. Mało turystów. Znaczy dziś z brudnopisie "Australijczyka" Fraser Island. Zdjęcia wybierałem od trzech dni. Jak tu się zmieścić w 36? A tu w Warszawie już prawie lato. Zieleń zmieniła odcienie. Wczoraj chwilami padało, dziś ani kropli deszczu. Suchość zmieni się w suszę? Oby nie. Na bazarku nowalijki szaleją, szaleją, szaleją...



Dziś nawet pojawiły się „czereśnie majowe”. Wyglądały jak pestki ze skórką. Nie ryzykowałem. Za to skusiłem się na młode ziemniaki. Malutkie, ale smaczne. Irga…
Bazarek Top 5
1. zielone szparagi
2. młode ziemniaki
3. pomidory malinowe
4. młoda kapusta
5. truskawki węgierskie
Kupiłem też krajowe. Są ogromne, ale nie smakują truskawkowo. Węgierskie lepsze od hiszpańskich. Przynajmniej tutaj…
Płyta na dziś: Peter Cincotti „East Of Angel Town” (na kompilację „Radio Kalifornia” mamy „Witch’s Brew”!!!). Bo ciągle czekam na Jego nowy album „Long Way From Home”. Coming Soon… Tak od dawna wisi na stronie Artysty.
Wino na dziś: Hans Stockhausen Three Kings Show Reserve Barossa Shiraz 2012. 14.7%. South Australia.
„brudnopis”.
„Fraser Island. Styczeń 2003 roku. Dwa dni jazdy trooperem z Sydney. Gunia, Patyczak - jej brat, Piracki i ja. To miała być przygoda życia. I była! Po południu przyleciałem z Melbourne do Sydney. Zjedliśmy „jakieś tajskie” i w drogę. W podróży dowiedziałem się, że to dzika wyspa, nie ma tam hoteli, będziemy obozować w wydzielonych miejscach. Może dam radę, bo ja jestem raczej city slicker i to chętnie w dobrym hotelu. Dobra, dam radę, to tylko kilka nocy. Kiedy przyjechaliśmy do pierwszego obozowiska okazało się, że mamy spać w namiotach. To sobie śpijcie, powiedziałem! Ja zajmuję troopera. I tak zostało. I dobrze się spało. Prysznic w ogólnej umywalni za 50 centów. Przepysznie chłodna woda. Trzeba było się szybko uwijać, bo nie trwał długo. Jedzenie z zapasów przywiezionych ze sobą. Same pyszoty! Ale jazda samochodem po plaży rekompensuje wszystko. I jakie widoki? Każdy „za milion dolarów”. Któregoś dnia koleżeństwu zachciało się lodów. I wtedy się okazało, że na wyspie jest jednak cywilizacja. Pojechaliśmy do kawiarni – była prawdziwa! Serwowali latte. I było coś w rodzaju „dostępu do Internetu”. Taka jakby maszynka do grania. Zaświeciły mi się oczy. Będzie pisanie tekstu na stronę Trójki. Po zamówieniu słodkości usiadłem do klawiatury. Zamiast myszki, była taka magiczna kulka. Dam radę… Minimum 2 dolary. Wrzuca się jak do „jednorękiego bandyty”. Wrzuciłem wchodzę, jestem. Piszę. Jak w transie. To będzie mój najwspanialszy tekst! Kończy się czas, wrzucam 2 dolary. Mam jeszcze kwadrans. Dokończę… Uszy już pewnie czerwone. Nie tylko z powodu upału. Dobra, napisałem. Ale nie widzę ikonki wyślij. Panika, nie mam już dwudolarówki… Czas minął. Poszło w kosmos. Byłem wściekły! Obok kawiarni był prawdziwy hotel. Pełen wypas, nie możemy już tutaj zostać? Przynajmniej poszedłem do prawdziwej łazienki. Tak, jestem city slicker”.
Wspomnienia są zawsze piękne. Tak jakoś wychodzi. I wcale mi to nie przeszkadza. Lista z Dublina za tydzień i jeden dzień? Chyba się udało! Na razie jednak układamy jutrzejsze notowanie. Chyba będą trzy nowości z pominięciem poczekalni. Ale to się może jeszcze zmienić, prawda? Zapraszam do głosowania…

Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...
Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...
Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...
Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...
Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...
Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...
Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...
Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...
Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...Wielka Wyspa Piaszczysta...

Pozostałe wpisy
» Pierwszy śnieg... (2017-11-20, 19:54)
» Alone... (2017-11-18, 20:22)
» Liście zabrał wiatr... (2017-11-16, 19:54)
» Monument Valley... (2017-11-13, 19:54)
» Do 3 razy... (2017-11-11, 19:54)
» Dzień Jeża... (2017-11-10, 19:54)
» Po drodze... (2017-11-04, 19:54)
» Freedom... (2017-11-02, 19:54)
» Widokówki... (2017-10-30, 19:54)
» Zapatrzenie... (2017-10-28, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN