Do południa...

Marek | Blog Marka | 2012-01-23, 20:02

Jak dobrze, że dziś poniedziałek. Taki zwyczajny i normalny. Cztery razy poprowadziłem audycję "Do południa". Jak było? Kolejne wyzwanie, bo to takie trochę "nie moje buty". Jestem jedną czwartą całości. Czuję się wygodnie, ale jak to będzie dalej? Nie wiem, "pomyśle o tym jutro". Najważniejsze, to ładnie grać. Radio musi dobrze grać. Pojutrze "nagłe zastępstwo za kolegę bez wyrostka", znaczy zagram jak "bucik"...



Pamiętam jeszcze takie czasy, gdy poranna audycja "Zapraszamy do Trójki" zaczynała się o 5 rano słowami wypowiadanymi przez Wojtka Manna: "dla dorosłych i dla dzieci zaczynamy program trzeci". I ja wtedy grałem we wtorki. Czasem także za Wojtka, we czwartki. A między 5 a 6 zdarzało się zagrać nawet "To The Morning" Dana Fogelberga. Teraz już niewykonalne. Zacznę po prostu od "Chrisa" Pata Metheny'ego. Od tej melodyjki, która całe lata otwierała moje poranne spotkania ze słuchaczami. A potem już poleci. Czym zakończę przed 6? Można zgadywać... To taka jednorazowa przygoda. Budzik wraca na antenę już od następnego poniedziałku. I dobrze... Bo ja lubię stałe rzeczy. Czuję się wtedy jakoś bezpieczniej. Czy to już jakaś "jednostka chorobowa" Panie Doctorze? A niech tam.
Na zdjęciach jeszcze raz Australia sprzed roku. Z Warrnambool wracaliśmy z Edziem do Melbourne Great Ocean Road, czyli jedną z najpiękniejszych na świecie dróg nad oceanem. Ze zjazdem na "12 Apostołów". Tym razem także z lotem nad tym miejscem. Pogoda zjawiskowa, mocno fotograficzna. Mam więc jeszcze zdjęć na niejeden albumik. Zapraszam... Absolutnie niezwykłe to miejsce. Byłem tam dwa razy. Niby wystarczy, ale śni mi się po nocach, może to znak, że trzeba będzie wrócić?

Do południa...Do południa...Do południa...Do południa...
Do południa...Do południa...Do południa...Do południa...
Do południa...Do południa...Do południa...Do południa...
Do południa...Do południa...Do południa...Do południa...
Do południa...Do południa...Do południa...Do południa...
Do południa...Do południa...Do południa...Do południa...
Do południa...Do południa...Do południa...Do południa...
Do południa...Do południa...Do południa...Do południa...

Pozostałe wpisy
» Jeszcze jedno lato... (2017-06-22, 19:54)
» Fleetwood Mac... (2017-06-19, 19:54)
» Suzanne Vega... (2017-06-17, 19:54)
» Russell Falls... (2017-06-14, 19:54)
» Lecimy do Hobart... (2017-06-12, 19:54)
» Piknik Australijski... (2017-06-10, 19:54)
» Kurki... (2017-06-08, 19:54)
» Zimno/ciepło... (2017-06-05, 19:54)
» Stadion Narodowy... (2017-06-03, 19:54)
» Z Jasnej w świat... (2017-06-01, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN