Zamek Czocha...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-08-12, 19:54

To były moje drugie odwiedziny na zamku. Pierwszy raz musiałem tam być "dawno temu", bo zdjęcia robiłem wtedy jeszcze aparatem tradycyjnym. Kliszowym... Tym razem to była niedziela, 6 sierpnia. Tydzień temu. Byliśmy tam dokładnie 3 godziny. Fajny czas. Świetny PanPrzodownik, znaczy przewodnik. No i pogoda, ale to widać na zdjęciach. I kupiłem lokalny miód spadziowo nektarowy. Małmazja... Łyżka miodu dziennie. Dla zdrowia.
(Dalej…)

Styx...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-07-29, 19:54

O!Styx... Tak sobie dziś zrobiłem dzień z muzyką tej grupy. Posłuchałem 3 płyt: "The Mission" (2017), "Cornerstone" (1979) i "The Grand Illusion" (1977). Ciągle wygrywa muzyka z albumu sprzed 40 lat. Ale i ta nowa płyta trzyma poziom. Jedno co zauważyłem - lepiej przetrwały utwory napisane i zaśpiewane przez Tommy'ego Shaw. A przecież największy przebój grupy - "Babe" napisał i zaśpiewał Dennis DeYoung...
(Dalej…)

Poranne ptaszki...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-07-22, 19:54

Siedzę i słucham. Już czwarty raz... Early Birds "Świt". Piękna płyta. Polecam. Martyna, Marcin i Mateusz byli dziś moimi gośćmi w radiu. Młodość jest piękna! A jeszcze piękniejsza, kiedy młodzi tak kombinują. Gratulacje... Będę Was obserwował. I trzymam kciuki, bo chyba teraz nie jest łatwo utrzymać się na tym rynku. Zresztą, co ja mogę o tym wiedzieć? Na ryneczku jest prościej. Pomidory, kalafior, czereśnie, ogórki małosolne...
(Dalej…)

Radio California...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-07-15, 19:54

Rzuciłem hasło i odzew był piękny. O słuchaniu w latach 70 radia American Forces Network. Nadawało w RFN, dla amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Europie. Nie wiem, jak ja to złapałem. Wyśledziłem, że z piątku na sobotę ta stacja nadawała American Top 40. Prowadził ją wtedy Casey Kasem. I to jak prowadził! Miałem zeszyt, w którym zapisywałem informacje o muzyce, które podawał w trakcie listy. Prowadziłem taką swoją wikipedię...
(Dalej…)

Zielona godzina...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-07-08, 19:54

Co ja robiłem dzisiaj między 10 a 11? Zdjęcia... Poszedłem na spacer do Łazienek. Było zielono. Pięknie i letnio. Kwiaty kwitły, paw zadawał szyku. Festiwal ciszy. Turystów jeszcze mało. Ale i tak po drodze słyszałem języki. Czeski, francuski, angielski, hiszpański. No i nasz polski. A przy okazji zrobiło się kroki. To była taka godzina, że trochę słońca i trochę bez. Ładna... Naładowany pozytywną energią przyrody wróciłem do radia...
(Dalej…)

Sopot bez słońca...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-07-03, 19:54

Nigdzie tak pięknie nie pada deszcz, jak w Sopocie. Takie sobie hasło wymyśliłem, bo... jednak prawie bez przerwy padało. Od czwartku do niedzieli rano. W niedzielę, tuż przed powrotem zdarzył się cud i mam zdjęcia w pełnym słońcu! Zaczynamy dziś jednak od tych innych. Nie wiem, czy nawet nie ładniejszych. No bo kto trafił w Sopocie takie światło? Mnie się podobało. To miasto zmienia się przepięknie. Z każdym następnym razem to widzę...
(Dalej…)

George Michael...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-06-24, 19:54

Jutro miałby 54 lata. Wypieram złe wiadomości. Nie wierzę, że odeszli Bowie, Frey, Prince, Wodecki. No i George Michael. Posłuchałem dziś albumu "Symphonica". Świetny... Dopóki jest muzyka, Artyści nie odchodzą. I tak niech będzie. Do dzisiejszego zestawu płyt dorzuciłem jeszcze "Older", bo to moja ulubiona płyta Artysty. Po ponad 20 latach brzmi jeszcze lepiej, niż wtedy. A singla z "Jesus To A Child" pierwszy raz słuchałem w Surfers Paradise...
(Dalej…)

Suzanne Vega...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-06-17, 19:54

Trzydzieści lat temu wyszła płyta "Solitude Standing". Akurat wtedy byłem pierwszy raz w Stanach Zjednoczonych. W MTV ciągle widziałem obrazek do piosenki "Luka". I nawet w marzeniach nie widziałem siebie na zdjęciu z Suzanne Vega. 21 lat temu byłem w Chicago. Wakacje... Długie godziny spędzałem w ulubionym sklepie z płytami. Tower Records. Któregoś dnia zobaczyłem zielony plakat. Nie mogłem oczom uwierzyć...
(Dalej…)

Piknik Australijski...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-06-10, 19:54

Od rana mnie straszyło, że po 15 będzie deszcz, burza, ulewa... Nic z tych rzeczy. Pogoda była jak na piknik. Jak na zamówienie. I pełno ludzi! Głównie miłośnicy Australii, to było widać po uśmiechach na twarzach. No Worries Mate! Wspaniałe popołudnie. Ale na wino wróciłem do domu. Wino na dziś: Jacob's Creek Reserve Shiarz 2013, Barossa Valley, South Australia. Nie mogło być dziś inaczej...
(Dalej…)

Stadion Narodowy...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-06-03, 19:54

Piknik Naukowy. Było jak zwykle słonecznie. Jak w maju... Rano 10 stopni Celsjusza, w środku dnia 25. Jak nic nie uda mi się wyleczyć przeziębienia z Jakuszyc. Ale się nie poddaję. Za to uczulenie minęło. To pewnie była rzodkiewka Karmen. Nowalijki odstawiłem. Do połowy czerwca. Tak na wszelki wypadek. Zeszłoroczne jabłka nadal mi smakują. A kurek ciągle brak. Gdzie te lata, kiedy w maju rosły już prawdziwki?
(Dalej…)

WodaWoda

Marek | Moja prywatna lista | 2017-05-27, 20:20

Tak, woda jest najlepszym napojem na świecie. Tak mnie jakoś naszło po dzisiejszym chińczyku. Dwa razy mi się zdarzyło z tą wodą. Dwa razy w Australii. Kata Tjuta, czyli Olgas. Jadę tam autokarem z hotelu. Pan Kierowca radzi, żeby zabrać ze sobą półtora litra wody. "A gdzie ja ją będę nosił!". Kiedy wróciłem do autokaru z wycieczki, myślałem, że mam udar słoneczny. Od razu wypiłem całą butelkę. Najlepszej wody na świecie...
(Dalej…)

Dzień otwarty...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-05-13, 19:54

Ależ to jest energia! No, ale trochę to kosztuje... Kiedy po 4 godzinach mówienia wychodziłem z Myśliwieckiej, nogi jakby były z waty. Coś za coś. Ale warto było spotkać dziesiątki, setki, tysiące? słuchaczy. Trójka ma wyjątkowych słuchaczy, to prawda. Takich, którzy świadomie wybierają radio. I tak niech zostanie, proszę... Wyjeżdżałem z radia tuż po 14. Kolejka oczekujących na "dzień otwarty" robiła wrażenie. Wspaniała sprawa.
(Dalej…)

Przedostatnie...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-04-29, 19:54

Tak, to świetny pomysł. Niech każde marzenie będzie przedostatnim. Dziękuję za podpowiedź. Tego się będę trzymał. "Wiosna przyszła i tak". Tutaj jakoś koło 15 nagle zaczęło świecić słońce. Ludzie wyszli na spacery. Z radości... I tak niech już może zostanie. Majowy długi spędzam głównie w domu i radiu, czyli w domu. 1 maja gram "do południa". Jaką piosenką zacznę? 2 maja Polski Top Wszech Czasów...
(Dalej…)

Eliane Elias...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-04-22, 20:20

Jej nowa płyta jest jak piękny sen. Jak marzenie... "Dance Of Time" to jakby spoglądanie wstecz. Może dlatego tak mi się ten album podoba. Bo też lubię oglądać się za siebie. Eliane pięknie gra na fortepianie, ale jeszcze piękniej śpiewa. Klasyczne tematy, nie tylko brazylijskie, ale przede wszystkim swoje piosenki. Już mi się chce układać następną Smooth Jazz Cafe. Tak, to moja płyta na dziś. Posłuchać proszę!
(Dalej…)

Wielki Piątek...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-04-14, 19:54

Muzyka Ciszy grana rano brzmi inaczej. Mam jednak nadzieję, że ładnie grało. Dla mnie to było duże wyzwanie. Przyznaję... Wielki Piątek znowu między deszczami. Ale miasto już wyludnione. "Pusto, jak w Wielki Piątek na Myśliwieckiej". "Zdrowych i wesołych świąt". To dziś słyszałem najczęściej na korytarzach radia. Dziś przyszły dwa mazurki. Jeden z Miasta, drugi z Bydgoszczy. Dziękuję, zabiorę je do Szadku i Sieradza...
(Dalej…)

Zalatany...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-04-10, 19:54

Porwało mnie i nosi. W trzy tygodnie: Barcelona, Amsterdam, Katowice, Toruń, Bydgoszcz, Poznań, Wrocław... Do Wrocławia i z Wrocławia leciałem "Ptasim mleczkiem". Smacznie. Qantas przed Igrzyskami w Sydney malował samoloty motywami sztuki aborygeńskiej. Też ładnie... 40 minut do Wrocławia Bombardierem, to ja mogę. Tak lubię. W Mediatece na Placu Teatralnym było wspaniale. Na wszystkich pozostałych spotkaniach też...
(Dalej…)

55

Marek | Moja prywatna lista | 2017-04-01, 20:20

Nagle przyszło lato. Akurat na urodziny Trójki. Co za piękny dzień! Ale jakoś opadłem z sił. W końcu jestem starszy od radia. Wszystkiego dobrego dziś urodzonym. I żeby radio tylko ładnie grało. Ja dziś grałem nowości zakupione w Barcelonie i Amsterdamie. Ale nie tylko. Od dwóch tygodni myślałem, jaka dziś powinna być audycja. Niczego nie wymyśliłem. Zagrałem jak zwykle. Wiem, jaka ma być pierwsza piosenka. Dalej musi się samo układać...
(Dalej…)

La Sagrada Familia...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-03-27, 20:30

Wczorajszy samolot nie był opóźniony! Pięć dni w Amsterdamie i pięć razy śledź. Bo jest tam pyszny. Może być w białej bułce albo tylko z cebulą i ogórkiem konserwowym. Jakoś ostatnio mi się tak porobiło, że jeśli mam ochotę na coś słodkiego, to najlepiej mi pasuje śledź. Choć, żeby tradycji stało się zadość, czekoladki Leonidasa też zakupione. Tak na wszelki wypadek. A! Z Barcelony jednak nie przywiozłem jajek...
(Dalej…)

Niedziela...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-03-19, 21:21

Coraz bardziej mi się tutaj podoba. Barcelona... Dziś były 22 stopnie. Słońca ile kto chciał. Rano przed śniadaniem poszedłem nad wodę. Lekka mgła przydawała widokom trochę tajemniczości. Około 8 La Rambla prawie pusta. Niedzielny ranek. Lokalni biegają, turyści strzelają zdjęcia. Fajny czas. Posiedzieć na jednej z wielu ławeczek i o niczym nie myśleć. Na śniadanie standard. Jajki sadzone, bekon, dwa tosty, frytki, kawa...
(Dalej…)

Polski Top...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-03-11, 19:54

Majowy... Tym razem wypadło, że wyniki pojawią się na antenie 2 maja od godziny 9. A na głosy czekamy do 28 kwietnia. Proszę wybrać 33 piosenki z poszerzonego zestawu. Lubię takie zabawy radiowe. Już się cieszę na "moje wybieranie". Trzeciego maja napiszę, jak głosowałem. "Czas nie czeka na nas" - lubię używać tego tytułu piosenki Staszka Soyki. I jeszcze "Życie to krótki sen". Stanisław był dziś moim gościem w Trójce...
(Dalej…)

Pod świat!

Marek | Moja prywatna lista | 2017-03-04, 20:17

Obiecałem wrócić do tych zdjęć. HobART. 4 listopada 2016 roku. Tuż po przylocie na Tasmanię. Piracki strzelał mi zdjęcia, a ja walczyłem z wiatrem. Ale tam wiało... Ale jak było pięknie. Latałem prawie tak, jak dziś nasi skoczkowie. Złoci! Mistrzowie świata. A ja wtedy szedłem pod świat. Znaczy pod wiatr. Jak dobrze, że zabrałem zimową kurtkę. Ale wiosenną także. W Australii w ciągu jednego dnia mogą się zdarzyć cztery pory roku...
(Dalej…)

Atak...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-02-25, 19:54

Atak zimy nastąpił dziś około 8.15. Właśnie wróciłem z bazarku. Kupiłem dużo jabłek i coś na rosół. Zrobiła się zadymka... Przez chwilę bałem się, że zima znów zaskoczyła drogowców. Ale nie. Samo się roztopiło. No, ale na myjnie nie było sensu jechać. Zatankowałem po drodze do radia. Lubię tankować w sobotę rano. Lubię sobotnie poranki. Lubię... No dobra, dosyć tego lubienia. Nie lubię zimy. Na szczęście to chyba jej łabędzi śpiew?
(Dalej…)

Rozgryzam...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-02-21, 19:54

Rozgryzam jabłko. Przyznaję się bez bicia, że idzie mi średnio. Bardzo dobrze, znaczy dostatecznie. Dam radę, ale nie dziś. Może jutro będzie lepiej? Tak, czy inaczej - jestem już w domu. Jak dobrze być w domu... Jutro gram "do południa". Zapraszam. W Szklarskiej Porębie było cudownie! Jak zwykle. A Wrocław jest coraz piękniejszy. Bochen chleba pyszny. A miałem odchodzić od jedzenia chleba. Ta moja ulubiona asertywność i konsekwencja...
(Dalej…)

Groszek pustynny...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-02-11, 19:54

Sturt's Desert Pea, to ten piękny cudaczek. Rośnie między innymi w pobliżu Ayers Rock. Strzeliłem go w Outback Pioneer w Ayers Rock Resort. Zabieram Państwa tam na krótką wycieczkę. Wiem, nie pierwszy raz, ale jakoś tak zatęskniłem, bo Słuchacz napisał, że był tam kilka dni po mnie. Lubię spotykać rodaków na końcach świata. Nigdy nie zapomnę Sylwestra na plaży czarnych kamieni w Kaikoura, Nowa Zelandia. Ale wracajmy do Uluru...
(Dalej…)

Tęsknota...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-02-04, 19:54

Bo taka jest nowa płyta Blackfield. Aviv Geffen i Steven Wilson. 13 utworów. Tylko jeden napisał Steven. Ale za to jaki! Kończy album "V". Piosenka "From 44 To 48" brzmi trochę jak autobiografia w kilku zdaniach. Nie jest za wesoła... Ale co powiedzieć o "Lonely Soul" napisanej przez Aviva? "I'm a lonely soul, Everything is broken, Everything is chaos, Everything in me...". Strach się bać. Ale album piękny, kto wie, czy nie ich najlepszy...
(Dalej…)

Smog...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-01-28, 19:54

To już nie są przelewki. Słuchacz napisał, że dziś w Krakowie poziom smogu został przekroczony o ponad 500%. To znaczy raczej nie robić kroków? Chodzić, nie chodzić... Mam chroniczne zapalenie krtani. Zatyka mnie chwilami. To chyba od tego. Ponoć dziś wypaliłem ze dwie paczki papierosów, choć przecież nie palę. I co najważniejsze - sami to sobie załatwiamy. A w Chinach mają jeszcze gorzej. Tam właśnie świętują Nowy Rok. Koguta...
(Dalej…)

Telefonem...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-01-21, 19:54

Wreszcie udało się przełożyć Australię z telefonu do komputera. Chyba nieźle wyszło... Dziś pierwsza porcja strzelania, głównie Ayers Rock, bo świetnie wychodzi. Zawsze kiedy tam jestem nie mogę się napatrzeć. I robię za dużo zdjęć. Na wszelki wypadek. Oglądam się za siebie, żeby nic mi nie umknęło. Zamykam oczy. Otwieram, żeby sprawdzić, czy nadal tam jestem. To mnie dopada tylko w niektórych miejscach. Czy to coś znaczy PanieDoctorze?
(Dalej…)

Zima na szaro...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-01-14, 19:54

Tak dla odmiany. A zdjęcia zrobione też 10 stycznia. W Szklarskiej było słonecznie, a nad Jakuszycami niebo jak ze stali. Jakoś wcale mi to nie przeszkadzało. Moja ulubiona "droga do Orlego". Tak już zawsze będzie, bo to był mój pierwszy spacer w Jakuszycach. Julian mnie tam wysłał. Wiedział co robi. Się zakochałem, a nie jestem znowu taki kochliwy! Zostało mi do dziś. Jadę tam, jak do siebie. Do jednego z moich miejsc na ziemi...
(Dalej…)

Karnawał...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-01-07, 20:17

I co mnie podkusiło, żeby dziś przypomnieć "Apartment" Dame Shirley Bassey? Pięknie zabrzmiało i teraz już trzeci raz słucham całej płyty "The Performance". I tańczę... na niby. W końcu mamy karnawał! Album Dame Shirley wyszedł 9 listopada 2009 roku. Ja go kupiłem we wtorek 17 listopada. Bo akurat byłem w Amsterdamie. Poleciałem na koncert Melody Gardot. Kupiłem bilet zanim się dowiedziałem, że wcześniej Melody wystąpi w Trójce...
(Dalej…)

Początek roku...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-01-01, 20:17

Nie chciało mi się wychodzić spod kołdry. Może by zadzwonić do jakiegoś zmiennika? No ale to przecież Top Wszech Czasów. Dwudziesty trzeci! Trzeba wstać, iść pod prysznic. Długi i gorący. Na śniadanie kanapka z resztkami świątecznego pasztetu. Pomidor już nie smakuje jak pomidor. Sezon minął... Puste miasto. Kompletnie puste. Dwa tysiące kroków przed rozpoczęciem audycji. Hela przyniosła zestawienie i się zaczęło.
(Dalej…)

Koniec roku...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-12-31, 20:17

Pierwszy raz od wielu lat nie miałem dziś ochoty posłuchać piosenki Czerwonych Gitar "Mija rok". Za to cała reszta OK. Bigos dochodzi na najmniejszym ogniu. Jutro będzie znacznie lepszy, niż dziś. Nie dołożyłem łyżki miodu, suszone śliwki dały odpowiednią słodycz. A ja wolę, żeby był wytrawny. Nie dodałem wina. Ale nie zmarnuje się... Za to zrobiłem ponad 18 tysięcy kroków. Tego mi było trzeba. Około 18 moje miasto już było prawie puste...
(Dalej…)

Choinka...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-12-17, 19:54

kupiona! Do tego piękny wianek z jemioły. Od lat nie ubieram choinki. Tak sobie tylko stoi, pachnie, wygląda. Cieszy oko... Taka niewielka, zrobiona z gałązek. Koniecznie jodła. Dłużej postoi. Tym razem zawiesiłem jednak małego Anioła. Anioł struś! Ma długie włosy i pomarańczową sukienkę. Ładny jest. Za tydzień Wigilia. Jak to wszystko szybko się dzieje. A może lepiej, że tak szybko? No bo za dwa tygodnie przybędzie Sylwester...
(Dalej…)

Leje...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-12-10, 19:54

No leje! Od rana do wieczora. Kroki zrobione jakoś w międzyczasie, chyba głównie na korytarzach Myśliwieckiej. Przyszła Ania, przyszedł Albert. Był oczywiście DeKawka, relacja fotograficzna pojawi się tutaj już jutro. Bo na dziś zaplanowałem powrót do Ayers Rock. Ta góra... I tam jest magia, a nie w świątecznej atmosferze. Tym razem było krótko. Lot z Sydney 21 października, powrót następnego dnia. A ile wrażeń, wspominania?
(Dalej…)

Mikołaju...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-12-06, 19:54

... bez Ciebie nie ma świąt. Tak kiedyś śpiewała Anna Maria Jopek. Andzia wyda nowy album 14 lutego 2017 roku. To bardzo dobra wiadomość! Dla mnie i dla Mikołaja. No przynajmniej taką mam nadzieję... Mój laptok - starowinka coraz częściej mi odmawia. Trzeba będzie wymienić. Piszę tak już od dawna. Nie lubię zmian. Tak mam. Ale jak mus, to mus! Przechodzę na jabłecznika. Wczoraj ugotowałem kurczaka w zielonym curry. Jest jeszcze smaczniejszy...
(Dalej…)

Cape Tribulation...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-11-26, 19:54

Kazuar. Tak go widziałem... Robi wrażenie. Mój aparacik zwariował. Ze wszystkich strzelonych zdjęć tylko to się nadaje do pokazania. Ale com widział, to moje. To był bardzo ekscytujący moment. Już w zasadzie wracaliśmy do Cairns. Aż tu nagle! Nasz kierowca zatrzymał samochód i pozwolił nam wyjść. Chyba trochę miał pietra, bo taki kazuar to najgroźniejszy ptak na ziemi. Gdyby się zdenerwował? Ten nasz wyraźnie nie był nami zainteresowany...
(Dalej…)

ListaLista...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-11-19, 19:54

W tydzień się uporałem z zaległościami w moich notowaniach. Jetlag też odpuszcza. Tydzień temu kupiłem na bazarku podgrzybki. Dziś maślaki... Pyszne! Prognozy mówią o ciepłej końcówce listopada. Może coś nam się jeszcze zdarzy? W sprawie grzybów oczywiście... A może ktoś z Czytelników wie, czy można u nas kupić kulen? Tak mnie naszło. Wspomnienia z Chorwacji. Dziś kompot z jabłka, gruszki, węgierek i malin... Smaki i zapachy.
(Dalej…)

Powrócony...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-11-12, 19:54

Wielki jak miasto samolot dotknął pasa na lotnisku w Warszawie o 11.11. Prawie o czasie... Ciągle nie wiem, jak to możliwe, że takie kolosy latają. Niby wiem o co chodzi, a nie wiem. I tak niech zostanie. Nie muszę wiedzieć... Najdłuższy lot w moim życiu trwał 15 godzin. Z Sydney do Doha. Spałem prawie osiem godzin. Z Doha do Warszawy już tylko 6 godzin lotu. I już tutaj jestem. Podróżować jest bosko, ale jak dobrze być w domu!
(Dalej…)

HobART...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-11-06, 11:11

Przyleciałem do Hobart z Melbourne w piątek po południu. Pirat na lotnisku, Gunia w pracy. Od razu podjęliśmy decyzję, że trzeba jechać na Mount Wellington. Było słońce! Na górze wiało, jak by się ktoś powiesił. Zdjęcia są świetne. Pokażę je innym razem. Wieczorem powitalny drink i długie rozmowy. W sobotę rano nie poszedłem z psami na spacer...
(Dalej…)

Dwie pory roku...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-10-30, 10:10

...jednego dnia. Wczoraj było lato. Cały dzień spędziłem w mieście. Słońce świeciło cudownie. Dziś rano padał deszcz. Była jesień. Przez chwilę. Kiedy znowu wyszło słońce poszedłem na spacer. Pięknie i gorąco. A potem sklep z płytami. The Best Of David Gray, bo są dwie nowe piosenki. Poza tym koncert Josha Pyke'a w Sydney Opera House i Bernard Fanning, polecony mi przez słuchacza...
(Dalej…)

Brawo, brawo...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-10-23, 13:13

No to jutro lecę do Melbourne. Goodbye Sydney. Maybe for forever. Zawsze tak sobie śpiewam. Uluru & Kata Tjuta. Było rewelacyjnie! Więcej, a zwłaszcza zdjęcia - jutro. Panie Lucku, jutro, bo dziś nie dam rady. Padam na twarz, bo jest intensywnie. A ja jakoś się zestarzałem. Chyba... M62 znowu nadaje! No i co ja mogę napisać? Nigdy wcześniej tak nie zmarzłem przy górze...
(Dalej…)

Ranny ptak...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-10-17, 04:44

W Sydney pada deszcz. Zamiast spaceru po mieście zaplanowałem więc bloga. Wróciliśmy wczoraj z Cairns. Karolina, Iza, Paweł i ja. W pewnym momencie było nas dwóch wujków w okolicy, Iza mówiła na nas wu, znaczy dwóch to jednak WuWU. Też ładnie... Las deszczowy jest fantastyczny. Trochę deszczowy, ale jak by mogło być inaczej? Połowa października to dobry czas na zobaczenie Queensland...
(Dalej…)

Jervis Bay...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-10-09, 11:55

Jedzie się tam z Sydney trzy godziny. Po drodze Nan Tien Temple. Koło miasta Woolongong. To największa świątynia buddyjska na półkuli południowej. Robi wrażenie. Można się zamyślić... Ja oczywiście poza zamyśleniem robiłem także zdjęcia. Tam, gdzie było wolno je robić. Świątynię zbudowano w 3 lata. Oddano ją do użytku w 1995 roku. To ja wtedy pierwszy raz odwiedziłem Australię...
(Dalej…)

Melbourne...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-10-01, 19:54

A bo mi zostało trochę zdjęć z czwartku. Czy ja już na walizkach? Pakowanie jutro. Niedziela socjalna. Ostatni taki dzień, że będzie ciepło, jak latem. Będę miał bez problemów, bo w Sydney nocą jest teraz 13 do 15 stopni, a w dzień około 25. Tam wiosna... Gunia donosi, że w Hobart już kwitną magnolie. Ja zaczynam od Sydney. Potem Melbourne i Hobart. A co w międzyczasie? O tym będę pisał tutaj. Czy mam pietra przed podróżą?
(Dalej…)

Leżę...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-09-24, 19:54

Jeziorka w Śnieżnych Kotłach na dole. Pamiętam, że kiedy się położyłem na tym kamieniu i zamknąłem oczy, to pomyślałem, że już się stąd nie ruszę. Trudna trasa. A to było już tyle lat temu... Ząb czasu. A raczej "rydwan czasu", który wszystkich nas potrąca. No dobra, nie ma się co nad sobą rozczulać. Kroki zrobione, blog napisany. Jest radość. Irenka Neneman, która czuwała nad Panią Elizą i Panem Sułkiem powiedziała, że to już koniec...
(Dalej…)

Wczoraj...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-09-17, 19:54

Wczoraj byłem w Szklarskiej. Na niby... Czajek odwiedził Listę. Kiedy miał 4 lata, wystąpił na wyjazdówce w Hotelu "Las". Tak pięknie nie wymawiał r. Jakoś tak w połowie notowania powiedział, że "niestety musi już iść spać". Mamy tego dżingla na koniec prawie każdego notowania. Dziś ma 19 lat i zaczyna studiować medycynę. Fajnie, bo na stare lata przyda się jakiś zaprzyjaźniony lekarz. A przecież jeszcze wczoraj byłem młody...
(Dalej…)

Resztki lata...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-09-10, 19:54

Znaczy upał sakramencki! Samochód pokazał 30 stopni. Klimatyzator pracuje. Mówią, że to będzie gorący wrzesień. Lubię takie soboty. Niczego nie muszę. Rano na bazarku jabłka celesta, wreszcie są! Kilogram prawdziwków. Jeden na siedem - robaczywy. Ładnie grać, także Fostera. Lunch w "Dyspensie". Dlaczego zawsze zamawiam to samo? Kroki... Te ostatnie 4 tysiące, to już na ostatnich nogach. Ale znowu dźwignąłem...
(Dalej…)

Jeden dzień...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-09-03, 19:54

... a jaka różnica. Wczoraj zepsuty, dziś działa. Chyba mam więcej szczęścia, niż... zapomniałem czego. Piszę o moim ulubionym komputerze. Tak, jestem uzależniony. Który raz? Nic to, Baśka. Mała rzecz, a cieszy. Mogę napisać listę, tekst, wrzucić zdjęcia. Nadrobić zaległości. Brudnopis z czwartku. Uluru, czyli Ayers Rock. Jedno z moich miejsc ulubionych. Będę tam 21 października tego roku. I nie przeszkadza mi to, że zrobię te same zdjęcia...
(Dalej…)

Łabędzi śpiew...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-08-27, 19:54

Resztki lata? Już za tydzień będę mógł wrócić w radiu do piosenki "September Morn". A potem może także do "The Story Of My Life". Niezbyt wesoła, ale jaka piękna. Jesień zasypie nas piękną muzyką. Tego jestem pewien. Koniecznie proszę posłuchać "Encore" Barbry Streisand. Jej głos się zupełnie nie zmienia. Na szczęście dla nas, fanów Jej śpiewania. Ona sama zresztą wygląda jakby coraz młodziej. Następna jest Celine Dion...
(Dalej…)

13 listopada...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-08-20, 19:54

13 listopada 1987 roku był piątek. Po nagraniu programu w telewizji, gnałem do miasta, bo koleżanka miała dla mnie bon na benzynę. Na 10 litrów! Tak było... Wyjechałem z Woronicza na Puławską. W prawo, bo w lewo nie było wtedy skrętu. Musiałem zawrócić. No, ale akurat jechał tramwaj. Pocelował mnie niestety. Więcej strachu, niż zniszczeń. Ale się wydarzyło. Trzynastego w piątek. 13 listopada 2007 roku "pokonała mnie góra". Nie w piątek...
(Dalej…)

Piątek...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-08-12, 19:54

Tygodnia koniec i początek. Albo "są takie dni w tygodniu, że nic mi dobrze nie gra w radiu". Dziś był taki dzień, niestety... A że jutro muszę być gdzie indziej, więc dziś wpadłem tutaj na krótko. Tak z moją listą i podczas słuchania Listy Trójki. Balonik świętuje urodziny Tanity Tikaram i Marka Knopflera. Pat Metheny (mój rocznik!) też ma dziś urodziny. A to zagramy coś pięknego jutro w Markomanii. Jutro będzie dobry dzień...
(Dalej…)

Naparstnica purpurowa...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-08-06, 19:54

Piękna i trująca. W Jakuszycach rośnie jak na drożdżach. To chyba dzięki Julianowi, który rozsiewał ją tam całymi latami. Trafiłem z pogodą. No i te grzyby! Mniejsze są zdrowe jak rydze, choć ostatnio rydze trafiam robaczywe. Wszystko się zmienia... Igrzyska Olimpijskie w Rio. Pięknie pokazywane. Zwłaszcza wyścig kolarzy. Miałem nadzieję, że jednak tym razem mnie nie złapie. Złapało. Oglądam wszystko. I trzymam kciuki za naszych...
(Dalej…)

1800...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-07-29, 19:54

Słuchacz zapytał dziś podczas grania elpetrójki, czy kiedy zaczynałem Listę Przebojów Programu Trzeciego w kwietniu 1982 roku, to myślałem, że kiedyś będzie miała 1800 wydanie? NIE! Chyba marzyłem o tym, żeby doczekać setki. Znaczy ja osobiście to raczej tej setki nie doczekam, ale lista dotrwała. A potem to już poszło... Zawsze tak się mówi, ale nie wiem, kiedy to minęło. Bywało lepiej i gorzej, ale to był jednak piękny czas...
(Dalej…)

Lionel...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-07-23, 19:54

Tydzień temu w czwartek jeszcze nie wiedziałem, że w następny czwartek jednak pojadę do Sopotu. Lionel przyleciał do nas z końca świata, to co to jest dojechać na Jego koncert z Warszawy? Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Pendolino o 12.20 z Centralnego. Wagon 7, strefa ciszy. Jak to dobrze, że ktoś o tym pomyślał. Rewelacja... Już jestem fanem takiego podróżowania. Zielona herbata po drodze. Sopot - 15.25. Punktualnie...
(Dalej…)

Nad zatoką...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-07-16, 19:54

Dwa końce świata? Tak dzień po dniu... Francja, Turcja. Boję się włączać radio przed 6 rano. Uciekam od wiadomości. A Madzia ciągle nie napisała dla mnie piosenki "Ludzie są dziwne". Zawsze mam ten sam dylemat. Co grać i co mówić w takich dniach. Najchętniej bym uciekł. Ale dokąd? To uciekamy dziś do Chorwacji. Przynajmniej na zdjęciach. Dziś bardzo wakacyjne. A woda w Adriatyku bardzo, bardzo przyjemna. To było dwa tygodnie temu...
(Dalej…)

Zatrwian...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-07-09, 19:54

Zobaczyłem bukiety zatrwianu na bazarze w Trogirze. No, ale jeszcze nie u nas? Pomyślałem. Trzy przepięknej urody kupiłem we wtorek na naszym bazarku. Takie z przewagą fioletek. Będą schły i pachniały w gorące dni. Do następnego sezonu. Mirabelki dojrzewają, kasztany już pokaźnych rozmiarów. Zatrwian znaczy jesień. Alina donosi, że w lesie pojawiły się już zamszowe podgrzybki. Takie najładniejsze, najsmaczniejsze. Jesienne...
(Dalej…)

W Chorwacji...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-07-04, 19:54

też jestem spalony! 30 lat temu przyjąłem zaproszenie Joli i Marcina, żeby być świadkiem na Ich ślubie. Trzydzieści lat później świętowaliśmy ten jubileusz właśnie w Chorwacji. I jak tu nie jechać? Znaczy lecieć... Lecieć! Dwie i pół godziny od wakacji. Wspaniała sprawa. Byłem w Jugosławii w 1974 roku. Budva Becici, Dubrovnik, Sarajevo. Tyle pamiętam. Oraz smak brzoskwiń. Zapach upalnego lata. To chyba był zapach dojrzałych fig...
(Dalej…)

Gorączka...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-06-25, 19:54

Kiedy wczoraj po Liście wsiadłem do samochodu, pokazywał 29 stopni. Jakaś awaria, pomyślałem. Kiedy w mieszkaniu otworzyłem okna "na przestrzał", temperatura zaczęła się podnosić. To był moment uruchomienia klimatyzatora. Pracuje do teraz. Kiedy dziś rano wsiadłem do samochodu, pokazał 29 stopni. Jak to możliwe? Pani w telewizorze mówiła, że rano są 23 stopnie. Myślę, że to znowu nasza planeta daje nam znaki. Chce się nas pozbyć...
(Dalej…)

Najdłuższy...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-06-20, 19:54

Dzień nam dziś nastał. Lato... A ja spaliłem się w Sopocie. Jakoś tak nagle. Wystarczyły dwie godziny na Kulturalnej Plaży Trójki podczas Markomanii, a potem jeszcze dwadzieścia tysięcy kroków. Bardzo lubię Sopot. Same dobre wspomnienia. Prawie zawsze festiwalowo wakacyjne. Prawie zawsze słońce i plaża. Zawsze smaczna ryba. Tym razem to był turbot. Rewelacyjny. Jadłem tę rybę chyba pierwszy raz. Mam nadzieję, że będzie powtórka...
(Dalej…)

Z piątku na sobotę...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-06-11, 19:54

Lubię soboty. Krótka robota, a potem już tylko endżojowanie. Miasto przejezdne. Mała rzecz, a cieszy. Rano bazarek, marcheweczkę ciach, ciach, ciach. "Tutaj wszystko jest smaczne". Miałem nosa, te kurki, to jednak nie nasze. Pani Ala mówi, że z Ukrainy je przywożą. Zaczekamy na nasze. Za to czereśnie bułgarskie pycha. W 1974 roku jadłem najlepsze brzoskwinie. To było w Jugosławii. Był taki kraj. Lubię pamiętać smaki...
(Dalej…)

The Most Beautiful...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-06-04, 19:54

Dokładnie rok temu zacząłem chodzić. Znaczy robić kroki... Mój telefon pokazuje, że we czwartek, 4 czerwca 2015 roku zrobiłem 5831 kroków. Przeszedłem 4.5 kilometra. Następnego dnia było lepiej. 8672 kroki, znaczył 6.8 kilometra. Brawo ja! Taki telefon to wszystko umie zliczyć. Przez rok zrobiłem 4 372 666 kroków. To 3410.82 kilometrów. Jak stąd do Barcelony i z powrotem. W tym czasie spaliłem 265 771,55 kalorii...
(Dalej…)

Bo z dziewczynami...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-05-28, 19:54

Czyli trochę zaległości w pokazywaniu moich gości. Julia Pietrucha była gościem Markomanii 9 kwietnia. Ania Szarmach 7 maja. Dziś gościłem Dominikę Barabas, ale fotograf jest na wakacjach. Zapraszam tylko tych Artystów, którym chcę powiedzieć, że nagrali dobrą płytę. I to się nie zmienia od lat. Dziś upał w mieście... Nagrzany samochód pokazał nawet 34 stopnie. A chodzić trzeba. Pić dużo wody. I zsiadłego mleka. Najlepsze z ziemniakami...
(Dalej…)

Dzień żółwia...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-05-23, 19:54

Tak, to właśnie dziś! A ja ostatnio jestem bardziej żółwiem, niż NieDźwiedziem. Już nie śmigam tak, jak kiedyś. Dublin. Pięknie... Festiwal PolskaEire. No i 90 lat RTE, z którego nadawałem. Trzeba spełniać marzenia? Po Liście nadawanej z Sydney już raczej nie marzyłem o podobnych ekscesach. A jednak się zdarzyło. I warto było. LUDZIE byli najważniejsi. Wspaniali, cudowni fani Trójki. Tak, te spotkania, rozmowy, zdjęcia, uściski. Pięknie było...
(Dalej…)

Naukowy...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-05-07, 19:54

Tak, byłem na Pikniku Naukowym na Stadionie Narodowym. Ciżba ludzka, ale chyba mniejsza niż rok, czy dwa lata temu? Może tak około południa nie wszyscy tam jeszcze dotarli. Na stoisku Polskiego Radia, przy Sklepiku Walendziku rozmawiałem ze słuchaczami Trójki. Tak, robiliśmy sobie zdjęcia. Nie jestem mocny w odbieraniu komplementów, ale spotkania były tylko miłe. Nie było tego Gościa, który mnie porównywał do Generała...
(Dalej…)

Dzień Jazzu...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-04-30, 19:54

Kiedyś myślałem, że nigdy nie dotrę do jazzu. Wydawał mi się za trudny, niezrozumiały, ciężki, niedostępny. Potem to się zaczęło zmieniać. Lubię jazz. Uspokaja mnie... Inspiruje. Kiedy już nie mogę słuchać niczego, włączam płytę Elli Fitzgerald. Same ballady. Same cuda. I jakoś od razu świat mi się wydaje piękniejszy, normalny. Choć Wielkiej Elki nie ma już tutaj prawie 20 lat. No tak, miało nie być o przemijaniu. O muzyce...
(Dalej…)

Komputery...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-04-16, 19:54

Chyba nas kiedyś wykończą. Albo przynajmniej zastąpią. Mój osobisty sam podjął decyzję o swym nowym oprogramowaniu. Zrobił to wczoraj, kiedy ja byłem w pracy i prowadziłem Listę Trójki. Dziś spróbowałem to wszystko sprawdzić i ogarnąć. Prawie wszystko jest OK. Nie mogę tylko znaleźć albumów ze zdjęciami. Ale poradzę sobie i z tym. Nowe oprogramowanie jest ładne. Takie niebieskie. I mruga oczkiem. Musimy się zakolegować, nie ma wyjścia...
(Dalej…)

Pinnacles...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-04-09, 19:54

To taki zwyczajny dzień. Rano bazarek. Chleb i jabłka. Pustymi ulicami do radia. Julia Pietrucha. Prawda, że dziewczyna dobrze sobie radzi? Szczerze mówiąc nie miałem pojęcia, że Ona śpiewa. Młodzi są piękni. Ładnie grać... Nie wiem co zabrzmiało dziś najlepiej? Może "Welcome To Heartlight". A może "Coming To Life"? W pokoju Niuńka znalazłem przesyłkę z Francji. O tym potem. Miało padać. W Warszawie nie spadła kropla deszczu...
(Dalej…)

Wiosna w Krakowie...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-04-02, 19:54

We czwartek miało tam padać cały dzień. Zabrałem więc parasol. Niepotrzebnie... Było 18 stopni. Wiosna! Dni Australii - spotkanie pierwsze. Miło, bardzo miło. No ale wyszedłem z domu o 9 rano, a wróciłem przed 23. Trochę długo. W pociągu tam dowiedziałem się, jak upiec babkę drożdżową i ile kosztuje taka maszyna, która prawie sama to robi. Ludzie rozmawiający przez telefon nie mają świadomości, że słyszy ich cały wagon?
(Dalej…)

Lany Poniedziałek...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-03-28, 19:54

Były spokojne, radosne, zdrowe, słoneczne, obfite. Jak w życzeniach. Z "muzyką ciszy" w Wielki Piątek. Z "Pasją Miłości" Beaty Bednarz, moją wielkanocną płytą od 7 lat. Pięknie gra i w każde święta brzmi jakoś inaczej. Zawsze dobrze... Lubię takie stałe rzeczy. Czas letni. Ten bardziej mi odpowiada, niż zimowy. We czwartek - Kraków. Jedno z ostatnich działań "Australijczyka". Przy okazji mam nadzieję na piękny spacer po starówce...
(Dalej…)

Bowie...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-03-19, 19:54

Podczas mojej audycji przyszedł tylko jeden list, że szkoda czasu na antenie, bo facet nie umiał śpiewać. Cała reszta była bardzo pozytywna. Przyznaję, że nie włączałem poczty, bo gonitwa była w audycji. Muzyki dużo, czasu jak zwykle za mało. Ale chyba sie udało. Jedna wpadka z "Sound & Vision", ale to była typowa "zemsta maszyn". Dla mnie to była podróż sentymentalna, bo muzyka Bowie'go, to muzyczna ścieżka dżwiękowa mojego życia...
(Dalej…)

Krystyny...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-03-12, 19:54

Kiedy Krysia Bochenek była Senatorem, miałem ochotę do Niej napisać. Tak po prostu. Przypomnieć czasy, kiedy była reporterką w "Zapraszamy Do Trójki", kiedy wymyśliła "Ogólnoposkie Dyktando". Kiedy pomogła mi kupić garniaka na festiwal w Sopocie... Znalazłem nawet Jej adres, ale potem pomyśałem, że będę tylko zawracał Jej głowę. To było kilka miesięcy przed 10 kwietnia. Tym 10 kwietnia. Teraz żałuję, że nie napisałem...
(Dalej…)

40 Bieg Piastów...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-03-05, 19:54

Piękny jubileusz. Pomyślałem, że powspominam "moje biegi", a było ich chyba 15. Wszedłem w album zdjęć z 2010 roku i... tam już zostałem. Tyle pięknych, nigdy wcześniej nie pokazanych tutaj obrazów i wspomnień. No i była wtedy prawdziwa zima! To widać... Główny bieg wystartował o 10. To się poóźniej zmieniło, bo dziś start był na pewno o 9. Panie Jacku, jak się biegło? Wygrał zawodnik ze Szwajcarii. Za moich czasów wygrywali Czesi...
(Dalej…)

Ronan...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-02-27, 19:54

Posłuchałem dziś płyty Ronana Keatinga "Time Of My Life". Porządna... Kiedyś się trochę z Niego naśmiewałem, bo zaczynał w boysbandzie. Nie była to nigdy moja bajka. Ale, jak się już nie jeden raz okazało, są tacy, którzy dorastają. A może to fakt, że ostatnio widziałem jakiś australijski film, w którym Ronan zagrał główną rolę męską? Niby nic takiego, ale... No właśnie, nie zawsze musi być niedziela. Akurat jutro niedziela! Socjalna...
(Dalej…)

Tęsknota...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-02-20, 19:54

Kiedy się dziś obudziłem, za oknem było biało. Znowu? Pomyślałem... W końcu ciągle jeszcze mamy zimę akurat. A ja znów tak bardzo tęsknię za słońcem. Obiecuję, że latem nie będę narzekał, że jest za gorąco. Mhm, akurat! Słońce znaczy Australia. A więc znowu tam wracam, na razie tylko na zdjęciach. Między innymi Wilsons Promontory w Wiktorii. Piękne miejsce. Z Anką i Edkiem, dokładnie 16 lat temu. I siedem dni...
(Dalej…)

Zmiana planów...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-02-15, 19:54

Pozdrowienia z Warszawy. Przeziębiło mnie. I to szpetnie. Cały tydzień na zwolnieniu lekarskim. To tak to mi się już dawno nie zdarzyło. Gardło boli, kaszel przeszkadza, z nosa się leje. Ale Pani Doktor powiedziała, że to nie grypa. Wirus. Ktoś mi go pewnie musiał podarować. Mogła by być taka zima, jaką pokazywali dziś w Nowym Jorku. Albo niech będzie wiosna! Bo to, co za oknem wcale mi sie nie podoba. No to posiedzę w domu...
(Dalej…)

Zobacz wiosna idzie już...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-02-06, 19:54

Prawie jak w piosence grupy ABC. Wiem, że to nie jest możliwe, żeby już pachniało wiosną, ale tak dziś pachniało. I to pięknie hałasujące ptactwo. I niedźwiedzie się budzą. Będzie już wiosna? Prawie z pominięciem zimy... Mnie tam wcale to nie przeszkadza. Ale jak już te drzewa się puszczą, a potem przyjdzie mróz? Nie będę się przejmował tym, na co nie mam wpływu. Segreguję śmieci, staram się nie ocieplać klimatu. Tyle mogę...
(Dalej…)

Perkusista...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-01-30, 19:54

Phil Collins kończy dziś 65 lat. Zdrowia! Bo to jak wiadomo najważniejsze. Moje ulubione płyty grupy Genesis? "A Trick Of The Tail", "Wind & Wuthering", "We Can't Dance". a Collins solo? "Face Value", "No Jacket Required" i "Both Sides". 8 listopada 1993 roku spotkałem się z Artystą w Hamburgu. Mało brakowało, a by nam się nie udało. Miałem zapalnowany w tym terminie Amsterdam. Bilety już dawno kupione...
(Dalej…)

Przerwany lot...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-01-25, 19:54

Podróżuję samolotami od 40 lat. Nie boję się latania... Lubię przypomnieć sobie czasem piosenkę "No More Fear Of Flying" w wykonaniu Gary'ego Brookera. Lubię atmosferę lotniska. I to się nie zmieni po sobocie. Taksówkę zamówiłem na 15. Szybka odprawa, bagaż nadany. Usiadłem w jednym z barów na kieliszek Torresa. Samolot wystartował punktualnie. O 16.30. Zasnąłem jak tylko oderwał się od ziemi. Bo tak lubię...
(Dalej…)

Zasypało na biało...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-01-16, 19:54

I cieszą się dzieci! Mała górka na osiedlu nieatrakcyjna w pozostałych porach roku, wczoraj i dziś - oblegana! Można z niej zjechać prawie na wszystkim. Zauważyłem, że najpopularniejsze są takie plastikowe patelnie. Za moich czasów takich nie było. Hulała na sankach nie tylko Danka. Po zasypaniu świat stał się ładniejszy. Gdyby nie wczorajszy paraliż miasta? Jak dobrze, że wczoraj listę prowadził ZmiennikPiotr. "Lazarus" na topie...
(Dalej…)

Magda...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-01-09, 19:54

Magda była bardzo dobrą Dyrektorką Trójki. Jest mądra, inteligentna, kreatywna, często brawurowa. Najlepsza do takiej roboty na te ostatnie lata... Nowym wladzom podpowiadam, że Magda powinna co najmniej dostać bukiet kwiatów. A jak będzie dalej? Tego nie wiem. Pewnie do poniedziałku. No to sobie zrobię jutro "niedzielę socjalną". Nic nie muszę. Będę prawie wyłącznie słuchał muzyki. I nie będzie to już tylko nowa płyta Bowiego...
(Dalej…)

Nowy przyszedł...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-01-02, 19:54

Ale tak jakoś... Dlaczego nie może być normalnie, zapytał retorycznie? A może teraz będzie normalnie, a do tej pory żyliśmy w matrixie? Za stary jestem na ten świat. Miałem tego nie pisać! Chyba coraz mniej rozumiem. Kilka lat temu na badaniach okresowych byłem w takiej maszynce, która bada słuch. Na chybił trafił naciskałem przycisk. Po badaniu Miła Pani powiedziała, że wyszło na wykresie, że nie wszystko już słyszę...
(Dalej…)

Święta...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-12-26, 19:54

No bo ile można jeść? Jak dobrze, że jeszcze jutro niedziela. Ładnie się to poukładało. A za mniej niż tydzień będzie już Nowy Rok. Dobra, na razie o tym nie myślę. Chyba mam coraz większy stres przed audycjami przed Świętami. Dziś zagrałem na gitarze jak Lukather, Steve Lukather. Tak mi to wpadło do głowy. Darek Pieróg pomógł i udało się zrobić prezent dla Słuchaczy. Są tacy, którzy uwierzyli. Pewnie to Ci, którzy wierzą w Mikołaja...
(Dalej…)

December...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-12-19, 19:54

Jaki tam December? Wiosna przyszła... Kiedy wczoraj wracałem po Liście do domu, mój czekoladowy samochód pokazał mi 11 stopni. A dziś pokazywał 12! Mnie to się nawet podoba. Ale świątecznej atmosferty jak na lekarstwo. Ludzie noszą choinki, dobre i to. Moja stoi na głośniku już od wtorku. Jest piękna. Pan mi mówił z jakich gałązek układana, ale zapomniałem. Wcale nie muszę tego wiedzieć. Najważniejsze, że pachnie lasem...
(Dalej…)

Bay Of Fires...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-12-12, 19:54

Luty 2007 roku. Tego roku byłem w Australii dwa razy. Pierwszy raz właśnie w lutym i marcu. Pamiętam, że poprosiłem Dyrektora o 6 tygodni urlopu. Powiedział: "tak, jeśli poprowadzisz stamtąd listę". Powiedziałem: "chętnie!", wiedząc, że nie ma w zasadzie takiej możliwości. W zasadzie była... I tak 1310 lista odbyła się w Sydney. Z widokiem na Opera House i Harbour Bridge. Niezwykłe przeżycie. Ale wracajmy do Bay Of Fires...
(Dalej…)

Stacey...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-12-05, 19:54

Z Nią zawsze jest miło się spotkać i porozmawiać. Cudowna kobieta... Tylko dobra energia. I jak pięknie mówi? A jak zjawiskowo śpiewa? I mam autografy na kolejnych płytach. Stacey wyjątkowo je podpisuje. To takie trochę "listy miłosne". Chyba dlatego chcę ich mieć dużo. Bardzo dużo! To był czwartek. Zdjęcia robił OCZYWIŚCIE Darek Kawka, sorry DKW! A piątek to Lista z Dworca Centralnego. Dziękuję za obecność, bo to zawsze pomaga...
(Dalej…)

Top Wszech Czasów...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-11-28, 19:54

Krótko mówiąc - pomysł zapożyczyłem. Już nie pamiętam, czy najpierw był Top The Beatles, czy taki ogólny? Fakt jest taki, ze 1 stycznia w Trójce przedstawimy wyniki 22 Topu Wszech Czasów. Wybrany przez naszych słuchaczy w dość długim głosowniu. Holendrzy mają na oddanie głosów tylko jeden tydzień. Może to mobilizuje do działania? Bo cztery i pół miliona kliknięć robi wrażenie. Szkoda, że tak nie ma u nas...
(Dalej…)

Niedziela...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-11-23, 19:54

Tak, miałem silne postanowienie, żeby wczoraj coś napisać. Skończyło się na chęciach. I na pysznym obiedzie urodzinowym u Chrześniaka. Nawet dzieci się starzeją. Co za świat! Jak dobrze, że ja tutaj nic nie muszę. Nie mam żadnych zaległości. Inaczej niż na stronie Wietrznego Radia... Koncert dla Marka Karewicza był udany. Chwilami pewnie wzruszający. Miałem zapowiadać Halinę Frąckowiak, a zapowiadałem Magdę Piskorczyk.
(Dalej…)

Paryż...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-11-14, 19:54

Lubię to miasto o każdej porze roku. Ale najpiękniejsze jest na wiosnę. Kiedy wszystko kwitnie. I nie mogę znaleźć zdjęć z tej właśnie podróży. "April In Paris" - wiadomo. O zamachach dowiedziałem się dopiero dziś rano. Szybko wybrałem kilka płyt do "muzyki ciszy". Nagła zmiana planów. Nie lubię grać w takie dni, bo nie wiem, co mówić. Odbiera mi wszystko. To jakiś następny "koniec świata". Smutno mi, więc idę spać. O tej porze?
(Dalej…)

Telewizja...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-11-07, 19:54

Z Myśliwieckiej do TVN mam pod górkę. Ale zdążyłem być o czasie, zdążyłem wrócić. W studiu pogadałem chwilę z Mattem Duskiem. Głównie o Australii. Matt nigdy jeszcze tam nie był, a marzy mu sie choć krótka trasa na Antypodach. Miło, że mnie poznał, choć rozmawia z tyloma dziennikarzami na całym prawie świecie. Pięć minut na antenie telewizji mija chyba jeszcze szybciej, niż w radiu. Rwie mi dziś obraz...
(Dalej…)

Liście zabrał wiatr...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-10-31, 19:54

Ile razy było tak, że po odejściu Artysty mówiliśmy - był wielki. To niesprawiedliwe. "Śpieszmy się kochać ludzi...". Doceniajmy ich za życia. Jutro w Trójce proszę posłuchać koncertu Piotra Nalepy. W hołdzie Rodzicom. Ciągle lubię słuchać piosenek w wykonaniu Miry Kubasińskiej i Tadeusza Nalepy. Pewnie będzie także wspomnienie Pana Franka Walickiego. Jego tekst do piosenki "Na drugim brzegu tęczy", to moim zdaniem mistrzostwo...
(Dalej…)

Muzyka ciszy...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-10-24, 19:54

MC3 już jest! Choć do premiery w sklepach jeszcze prawie tydzień. Na razie jest w ofercie Sklepiku Walendziku na Myśliwieckiej. Może być wersja z autografem. Album jest pięknie wydany (jak zwykle!). Zdjęcia tym razem z Australii. Jakoś tak wyszło. Całe lato grzebałem w tych fotografiach. Do "Australijczyka". Przy okazji udało się znaleźć piękne klimaty na płytę. A muzyka? Gra, jak ta lala. Sypnęło także innymi nowościami...
(Dalej…)

Maanam...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-10-17, 19:54

Pięknie grało! Bardzo dziękujemy zespołowi, ale także tym ze Słuchaczy, którzy chcieli oddać głosy i posłuchać audycji. Chciałbym takie listy dostawać codziennie. Ale jak wiadomo, nie codziennie jest niedziela. Piosenki Maanamu to muzyczna ścieżka dźwiękowa całego mojego zawodowego życia. Od 1979 roku i piosenki "Hamlet", przeboju "Studia Gama" w Jedynce, do wszyskich "maanamów" od 1982 roku, kiedy byłem już w Trójce...
(Dalej…)

Ta wyspa jest...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-10-10, 19:54

Pani Alicja była Gospodarzem Domu w moim bloku. Świetnym gospodarzem... Od kilka dni Jej nie widziałem. Wczoraj przeczytałem klepsydrę powieszoną w mojej klatce schodowej. Pani Alicja nie żyje. Miała 59 lat. Nie mogę przestać o tym myśleć. Jest i nie ma. Kiedy dziś przypomniałem "October Road" Jamesa Taylora powiedziałem, że są takie piosenki, takie głosy Artystów, że kiedy je słyszę mam znowu 14 lat...
(Dalej…)

Pan Franek...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-10-03, 19:54

Franciszka Walickiego poznałem jakieś 30 lat temu. Przedstawił mi Go w Sopocie Andrzej Smereka. Andrzej nie żyje od 1987 roku. Pan Franciszek odszedł dziś około 5 rano. Miał 94 lata. Prezeżył długie i ciekawe życie. Tak, był Ojcem polskiego bigbitu, "mocnego uderzenia". Spotkaliśmy się kilka, może kilkanaście razy. A to na obiedzie w Grandzie w Sopocie, a to w radiu na Myśliwieckiej, kiedy opowiadał słuchaczom o kolejnej swojej książce...
(Dalej…)

Staniszów...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-09-19, 19:54

Kupiłem na bazarku prawdziwka wielkiego, jak Pałac Kultury. Znów zapytałem Pani skąd on przyjechał? Odpowiedź była taka, jak poprzednio. Zachodniopomorskie... Czy ktoś z Czytelników może to potwierdzić? Rosą tam takie obrzymy? Wygląda pięknie. Się go jutro zamrozi. W kawałkach... Wojciech Młynarski. Pan Gigant. Jak On pisze te piosenki? Kiedy się okazało, że może się pojawić na Myśliwieckiej, to najpierw sie ucieszyłem.
(Dalej…)

Jednak będą grzyby...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-09-12, 19:54

Jak widać na załączonym obrazku. Dziś rano na bazarku kupiłem prawdziwki po 55 złotych za kilogram. Zapytałem: skąd przyjechały. Pani powiedziała: z zachodniopomorskiego. Drążyłem: a nie z Czarnobyla? Nie byłyby takie małe, odparła sprzedająca. No dobra, niech będą skąd przyjechały. Zapytam Aliny, czy koło Wałcza się pojawiły. Bo to zachodniopmorskie właśnie. Wakacje się skończyły? Ale fajne były. Tym razem Jakuszyce i okolice...
(Dalej…)

Wrzesień...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-09-05, 19:54

Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, w Warszawie pojawiły sie korki w ruchu ulicznym. Bo przyszedł wrzesień... Ale będzie piękny. Niech będzie. Od razu też sypnęło nowymi płytami. Dla każdego coś... Wczoraj były premiery płyt takich wykonawców, jak: a-ha, Riverside, Iron Maiden. No i Lizz Wright. Album "Freedom & Surrender" to moja płyta na dziś. Lizz jest w świetnej formie, a producentem płyty jest Larry Klein. Muzyka na jesień...
(Dalej…)

KawaKawa...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-08-29, 19:54

Co mi robi kawa? Chyba nic... Pijam ją dla smaku, zapachu. Pijam, bo nie jestem od kawy uzależniony. Odstawiłem ją na czas upałów, ale teraz będę do niej wracał. Dziś smakowała wyjątkowo. Czarna z odrobiną brązowego cukru. Bez mleka. Z mlekiem to tylko latte. Z bardzo gorącym mlekiem lubię. Błąd! Tak powiedział Pan Barista. Mleko niezbyt gorące. To takiej akurat nie lubię. Lubię mleko, ale nie przepadam za jego zapachem w kawie...
(Dalej…)

Niedziela na głównym...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-08-23, 19:54

Śpiewał Wojciech Młynarski zainspirowany piosenką "Dimanche a Orly" Gilberta Becauda. Kiedy pod koniec lat 70 ubiegłego wieku przeprowadziłem się prawie na stałe do Warszawy, lubiłem w niedzielę jechać autobusem 175 na lotnisko. Wtedy się nazywało po prostu: Okęcie. Lotnisko było jakby trochę wolnością. Miło było słuchać zapowiedzi. "Samolot do Rzymu... samolot do Amsterdamu... samolot do Frankfurtu". Można było zamnkąć oczy...
(Dalej…)

Rewal...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-08-15, 19:54

A sobota znowu gorąca. Żar sie z nieba leje... Słowo się powiedziało, jest więcej zdjęć z Rewala i Trzęsacza. Było intensywnie, ale bardzo interesująco. Przy okazji pozdrowienia dla wszystkich napotkanych słuchaczy Trójki. Miło słyszeć: dzień dobry Panie Marku. Co słychać w Trójce? Gra muzyka! A co u mnie gra? Dziś przede wszystkim "Nina Revisited... A Tribute to Nina Simone". Kiedyś miałem propozycję, żeby zapowiedzieć Jej koncert w Sopocie...
(Dalej…)

Dzień pszczoły...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-08-08, 19:54

Chciałem Australię, to ją mam tutaj. Czterdziestki dziś nie było, ale kiedy wracałem do domu, samochód pokazał jednak te 36.6. Jak żyć? Poddałem się i kupiłem wczoraj klimatyzator domowy przenośny. I działa... Jestem w stanie znieść w mieszkaniu najwyżej 26 stopni Celsjusza. Wczoraj i dziś byłoby więcej. Może powinienem wlaczyć, ale nie jestem twardy. Jestem miętki. No i mam nowy mebel w domu. Taka gustowna biała skrzynka...
(Dalej…)

Zdjęcia...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-08-01, 19:54

Dzisiaj ułożyłem kolejność obrazów w albumie o podróżach do Australii. Zajęło trochę czasu. Już prawie wszystko w tej sprawie ogarnięte. Zawsze jednak jest to prawie... Nic to, jutro niedziela, będę "nicnierobił". Telewizja straszy, że za tydzień o tej porze może być nawet 40 stopni Celsjusza. Większy upał, niż latem w Australii? Dziś było pięknie. Takie prawdziwe polskie lato. Nie zdążyłem na bazarek, bo kiedy? Od rana robota...
(Dalej…)

AC/DC...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-07-25, 19:54

Dziś moim gościem w audycji był Ambasador RP w Australii. Pan Paweł Milewski. I okazało się, że jest słuchaczem Trójki. Kiedyś nawet wygrał płytę w jednej z moich audycji. Wspanaile jest porozmawiać z kimś, kto też tam podróżował. Widział te same miejsca. Smakował tego samego wina. I to się zdarzyło akurat tego dnia, kiedy ikona Australii daje koncert w Warszawie na Narodowym. "akkadakka", tak mówią o nich tam...
(Dalej…)

10 lat...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-07-18, 19:54

Mostek na Izerze został otwarty 15 lipca 2005 roku. I ja tam wtedy byłem. Dziś odbyły się uroczystości 10 lecia tego przejścia. Szkoda, że mnie tam nie ma. Mogę być tylko myślami... Ile razy przechodziłem przez ten most? Wiele razy. Zawsze, kiedy idę z Orlego do Jizerki na knedliki z gulaszem i piwo. Chodziło się... To bardzo urokliwe miejsce. A Izera zawsze zimną wodę ma. Aż nogi cierpną. W sam raz dla morsów. Albo zdrożonego turysty...
(Dalej…)

Sesja...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-07-11, 19:54

Tym razem się udało! Nie mogło być inaczej, bo zdjęcia robił Andrzej Świetlik. Znamy się od lat. Andrzej lubi fotografować ludzi. W tym muzyków. Niemen, Kora, Marek Jackowski, Grzegorz Ciechowski. No właśnie - Republika. Te nasłynniejsze zdjęcia zespołu i Gzegorza zrobił własnie Andrzej. Spotykaliśmy się przez wiele lat, obradując w Kapitule Nagrody imienia Grzegorza Ciechowskiego. Sesja trwała trochę ponad 3 godziny...
(Dalej…)

Dla ochłody...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-07-04, 19:54

Łyk zimnej wody, a poza tym zima z Tasmanii na zdjęciach. Prawie dokładnie sprzed roku. 30 lipca nagła zmiana planów i zamiast do Tarkine, pojechaliśmy z Hobart do Cradle Mountain. Lało, jak z cebra. A po dwóch dniach zaczął sypać śnieg. Dziś mój samochód pokazał jednak 31 stopni. A jutro ma być jeszcze cieplej. I dobrze. Piszę książkę o Australii, powinno być tak, jak jest tam. Zwykle jest jednak gorąco. Nawet zimą...
(Dalej…)

Markiza Angelika...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-06-29, 19:54

Pod koniec lat 60 ubiegłego stulecia uważałem, że Michele Mercier była najpiękniejszą kobietą na świecie. Kochałem sie w niej, ja nastolatek. A ona na ekranie - Piękna Angelika. Żeby zobaczyć filmy z Jej udziałem jeździło się do Zduńskiej Woli. Najchętniej do kina Tkacz, mniej chętnie do kina Hel. Tak się nazywały? Pamięć jest jednak zawodna. Ale o filmach z Angeliką marzyłem nocami i śniłem. Jakiś czas temu cały ich zestaw pojawił się na DVD...
(Dalej…)

Koniec wiosny...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-06-20, 19:54

I to mi się nie podoba. Bo niby lubię lato, a później przyjdzie jesień z dostawą grzybów do mrożenia... Ale wiosny żal! Nic to, piękna była w tym roku. Z niesamowitą zielenią. Trzeba się cieszyć tym, co mamy. Miało dzisiaj lać, a tu deszczu ani kropli. A chyba jednak powinno napadać, bo suchość widzę. Chmury wiszą nad miastem i nic. Drugie pranie sie kręci. Muzyka gra... Na razie Julia Fordham "Under The Rainbow". Ładna...
(Dalej…)

Czereśnie i truskawki...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-06-13, 19:54

Które lepsze? Kiedyś zdecydowanie truskawki, od jakiegoś czasu jednak czereśnie. Dziś kupiłem kilogram u Pana Krzysia. "Po promocyjnej cenie" - powiedział jak zwykle. I na razie nie mam kiedy ich pojeść. Robota, robota, robota... Więcej, niż w normalną sobotę. Ale czy będzie jeszcze kiedyś normalnie? Upał sakramencki. Ale Sąsiadka dziś rano powiedziała: "no a kiedy ma być upalnie, jeśli nie teraz?". Ta Pani ma rację!
(Dalej…)

W głowie...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-06-06, 19:54

Ponoć wszystko mamy w głowie. A może nawet raczej w mózgu. A co, jeśli ten zaczyna szwankować? Wymyślamy... Wydaje nam się... Konfabulujemy? Pewnie tak jest. Nie umawiałem się na dziś z nikim w mieście. Zwłaszcza (ładne słowo!) w galeriach handlowych. Nie chodziłem dziś w niebieskiej koszulinie. Nie palę papierosów. Nie zgoliłem wasów. Do tego wszystkiego mogę się przyznać. Nic nie boli, choć trochę starch się bać...
(Dalej…)

Czerwiec za pasem...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-05-30, 19:54

I już zaraz minie połowa roku. Tak pięknie dziś i ciepło. W dużym mieście piknik za piknikiem. Majówki... Dawno, dawno temu bywałem na majówkach. W Szadku. W lesie koło dworca kolejowego się odbywały. Straż pożarna przywoziła coś w rodzaju podłogi. Niezbyt równo zbite deski. Tam się tańczyło. Znaczy Starsi tańczyli. Ja byłem Młodszy. Do podglądania, hasania po lesie. W najlepszym razie miało się dwa złote na oranżadę. Była słodka...
(Dalej…)

Eurowizja...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-05-23, 19:54

Nie da się dziś nie potrącić tego tematu. Zresztą ja bardzo chętnie! Tak, trzymam kciuki za Monikę Kuszyńską. A piosenka "In The Name Of Love" jest bardzo ładna. Miłość... Pamiętam konkurs czarno biały, jak na przykład "Congratulations" w wykonaniu Cliffa Richarda w 1968 roku. Pamiętam kolorowy - ABBA "Waterloo" w 1974. Pamiętam konkurs naszego debiutu eurowizyjnego. Edyta Górniak śpiewała "To nie ja". Był rok 1994...
(Dalej…)

Noc w muzeum...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-05-16, 19:54

Lubię zjeść chińczyka raz na jakiś czas. Zupa pikantno kwaśna, ogórki z czosnkiem, wołowina z czarną fasolą przyprawiona na ostro, bakłażany słodko kwaśne, ryż biały, herbata zielona. Wszystkiego po trochu. Pycha... Szparagów chyba nie było w karcie. Ale te zrobię sobie sam. Sezon trwa. No i żeby grała muzyka. W radiu zawsze za krótko gra. W domu poprawiam. Płyta na dziś: Mario Biondi "Beyond". Szkoda, że znowu nie po włosku...
(Dalej…)

Tydzień później...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-05-09, 19:54

Zeszłą sobotę spędziłem w Sopocie. Pani Stanisława zobaczywszy mnie dziś powiedziała: "Pan Marek opalony". Tak, byłem w Sopocie i była piękna pogoda. Trochę zimno, ale słońce jak szalone... Trochę się bałem tej dzisiejszej rozmowy, ale tylko trochę. Niepotrzebnie. Śniła mi się po nocach. Śniłem także wtorkowy koncert "Gramy dla Wojtka". Też się boję. Jakiś taki bojący się zrobiłem. Co to może znaczyć PanieDoctorze?
(Dalej…)

Sopot...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-05-05, 19:54

Śniadnie dwa razy w tym samym miejscu. W sobotę - rewelacja! Wszystko, jak być powinno. Prawdziwe jajki, kiełbaski pachnące i smaczne, kawa w samą porę. Pieczywo, fakt, białe, ale raz na jkiś czas chyba można zgrzeszyć? Woda lekko gazowana, ale nie z lodówki. W niedzielę - słabo... Jajki z pulpy, kiełbaski przypalone, pieczarki zimne. Masło nie podane. Woda była z lodówki, choć prosiłem o ciepłą. Gardło i głos. Trzeba dbać...
(Dalej…)

Majówka...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-05-04, 19:54

Jak dobrze, że jednak przyszedł maj... Dziś kumulacja. Strażacy, hutnicy, kominiarze świętują. Matury. Jak zwykle w porę zakwitły kasztanowce. Marcel zagrał rano "Lemon Tree". Ile to już lat? Nie pamiętam tematów moich egzaminów maturalnych. Pamiętam strach, stres, niepokój? To był w moim życiu pierwszy taki egzamin. Inne czasy. Ale młodość była pewnie tak samo piękna, jak dzisiejsza. I tak samo się cieszyliśmy, kiedy już było po...
(Dalej…)

Latałem...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-04-20, 19:54

Nad Apostołami. Zdjęcia nie wyszły takie, jak ze snów, ale zawsze to coś. Wszak wspomnienia są zawsze piękne. We Wrocławiu w piątek i sobotę było zimno. Jak w psiarni. Albo jak diabli! Znowu mnie szpetnie przeziębiło. A całą zimę się jakoś przecież trzymałem. Zawsze coś... W związku z tym nie dotarłem na koncert Dybdahla w Szczecinie. Takie życie. Ale wiem od fanów, że było pięknie i nastrojowo. A Thomas jest sympatyczny... I dobrze.
(Dalej…)

Pirat! widzisz mnie?

Marek | Moja prywatna lista | 2015-04-11, 19:54

To było 21 grudnia 2010 roku. Gunia w pracy, a ja z Pirackim pojechałem z Hobart do Richmond. Jakieś 27 kilometów jazdy. To tam jest najstarszy w Australii most ciągle używany. Trzy dni przed Gwiazdką. Pogoda fotograficzna. Ja robiłem swoje zdjęcia, a Pirat - jak widać. Prawda czasu... Na małym, bardzo starym cmentarzu w centrum miasta znalazłem 50 dolarów. Było na lunch. Pyszna ryba i frytki. Najlepsze są w małych pubach...
(Dalej…)

Wiersze i piosenki o miłości...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-04-07, 19:54

I po świętach. Sobota w Szadku. Niedziela w Sieradzu. Za dużo jedzenia... Słoiki do Warszawy. Wszystko smaczne. Wszystko YES! A w sobotę ma być już 20 stopni Celsjusza. Trzeba będzie zmienić opony na letnie. Kolej rzeczy... W Studenckim Radiu "Żak" prowadziłem taką audycję "Wiersze i piosenki o miłości". Odcinało się... Młody był, to i kochliwy. Oj, świat wtedy tak pięknie pachniał. I tak bardzo się czekało na dorosłość. I po co?
(Dalej…)

Zmiana czasu...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-03-28, 19:54

Niby nic, a jednak coś. Ja już teraz mam przestawione wszystkie zegary na lato! Jestem zwolennikiem czasu letniego. Będzie pięknie. Nic na to nie poradzę, ale cieszę się z tego, że już za miesiąc zakwitną kasztanowce. W Paryżu już kwitną... W Barcelonie też już zielono. No prawie. Miało być o jedzeniu? Na śniadanie najchętniej dwa sadzone z bekonem. Jakoś zawsze dobrze smakowały. Z dwiema kromkami białego pieczywa...
(Dalej…)

Barcelona...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-03-24, 19:54

Nie lubię dnia urodzin. Już dawno go nie świętuję. Uciekam... Tym razem padło na Barcelonę. "Never Been To Spain". No to już byłem. Podłączyłem sie do trzech fanów piłki nożnej. Tak, lecieli na El Clasico. Ja na doczepkę. Żeby zobaczyć miasto, poczuć atmosferę. Szybciej niż u nas doświadczyć wiosny. Doświadczyłem. Polecieć do Barcelony po przeziębienie? Tak, prawdopodobnie tylko mnie się to mogło przydarzyć...
(Dalej…)

Anioły i Demony...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-03-14, 20:02

Lubię oglądać filmy, które już widziałem. Lubię czytać książki, które już czytałem. Lubię słuchać płyt... I rozmawiać z takimi gośćmi, jak Mateusz Rusin i Adam Cohen. To dzisiejsze: Markomania i Tonacja Plus. Nie przepadam za deszczem, ale ten jutro nam nie będzie przeszkadzał. Pendolino... O 10 rano Anna Maria Jopek zaśpiewa na Dworcu Centralnym w Warszawie nową piosenkę. Zapraszamy. O tej porze miasto prawie puste...
(Dalej…)

Audycja...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-03-07, 19:54

Nigdy nie wiem, jak będzie. Jadę do radia w sobotę rano. Wychodzę z domu tuż po 9. Niby miasto puste o tej porze, ale lubię mieć takie 3 kwadranse na Myśliwieckiej przed wejściem na antenę. Trzeba jeszcze sprawdzić to i owo. Posłuchać tego i tamtego. Wypić kawę. "Wypijam kawę". Co do audycji autorskich prawie zawsze wiem, jaka będzie pierwsza piosenka. A następnie? Rzucam sie na falę, jak mnie poniesie. I to sie sprawdza...
(Dalej…)

Mamy dla was kwiaty...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-02-28, 19:54

I medale! Ale przede wszystkim kwiaty... Przyroda, natura, dużo zielonego. Tego mi dzisiaj trzeba. Bo słońca jakby mniej... Zapraszam więc dziś do Warrnambool. 27 sierpnia zeszłego roku. Tuż przed powrotem do kraju. Dwa dni w pięknym miejscu. Tam zawsze świeci słońce. Zawsze jest kolorowo. Kilka kilometrów spacerownika nad brzegiem morza. Uwielbiam tak chodzić. Z własnymi myślami. I lubię tam robić zdjęcia...
(Dalej…)

Język giętki...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-02-21, 19:19

Mamy dziś Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. Wszyscy popełniamy błędy. Nie ma na to rady. Ale trzeba sie starać. Mówmy poprawnie. Nie zaśmiecajmy naszego pięknego języka. Kiedy w latach 70 czytałem brytyjskie tygodniki muzyczne New Musical Express i Melody Maker to wydawało mi się, że angielski jest fajny. Teraz po latach wiem, że nasz polski jest jeszcze fajniejszy. Pięknie można się nim bawić...
(Dalej…)

Stóg Izerski...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-02-16, 19:54

Trójka Górom! Relacja osobista... Kiedyś z Warszawy do Szklarskiej Poręby jechało się samochodem nawet osiem godzin. Tu zaszła zmiana! Teraz góra pięć. Spod domu, pod hotel. Czwartkowa Tonacja Trójki na żywo. Jeszcze "za dnia", za widoku ruszyliśmy w drogę. Ze Sklepikiem Walendzikiem. Rozmowa skraca drogę. Ale najwazniejsze to, że droga świetna i prawie sama prowadzi. Jeśli ktoś mówi, że w kraju się nic nie zmienia?
(Dalej…)

Złota płyta...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-02-07, 19:54

Muzyka Ciszy cieszy się sporą popularnością. To cieszy... Już druga moja kompilacja w tej serii dostaje certyfikat "złota". Ponad 15 tysięcy egzemplarzy w słuchaniu. Dziękuję! Znaczy dziś znowu była pętelka na Myśliwiecką. Rano Markomania, a po południu koncert. Ale szybko poszło. Rafał Kulczycki pięknie zagrał Live, Collinsa i "Could It Be Magic" Barry'ego Manilowa. Ta ostatnia to zdecydowanie fortepianowa pieśń...
(Dalej…)

Niedziela...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-01-31, 19:54

Lubię powtarzalność. Obudzę się na końcówkę "Atelier". Po wiadomościach o 6 wstanę. Kilka minut postoję pod prysznicem. Mistrzostwo świata dla tego, który to wymyślił. Wypiję pół szklanki wody z rozpuszczonym podczas nocy miodem. Trzy krople cytryny poprawią smak. Ugotuję na miękko dwa jajki. Po śniadaniu herbata z miodem i cytryną. I można zacząć dzień. O 10 pojadę na małe zakupy w galerii. Tam będą wtedy pustki...
(Dalej…)

Powrót do Melbourne...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-01-24, 19:54

Pani Isia dalej w turnieju, Pan Jerzyk odpada... Już teraz będzie sobie mógł poendżojować. Jakieś Great Ocean Road i Twelve Apostels albo co? Na zdjęciach wracamy do Melbourne Day sprzed pół roku. Sobota... Cudowne światło do fotografowania, łapania chwil. Coraz częściej tak to widzę. "Ocalić od zapomnienia". Chyba dlatego tak lubię sięgać po fotografie. Nawet te nowoczesne, które mam tylko w komputerze...
(Dalej…)

Niemen...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-01-17, 19:54

Dziś mija 11 lat od dnia śmierci Pana Czesława. Kiedy ten czas minął? Pytanie jest retoryczne. Lata mijają mi, jak miesiące... Wtedy też była sobota. W niedzielę rano przyszło mi poprowadzic jedną z najtrudniejszych audycji. Pożegnanie Artysty. Pomogli mi w tym Ci, którzy Go dobrze znali, ale i tak było ciężko. Dziś zagrałem "Dziwny jest ten świat" w wykonaniu Pashy Hristovej (Paszy Christowej?). Sopot 1971. Ktoś pamięta?
(Dalej…)

Uluru & Kata Tjuta...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-01-10, 19:54

A tak mnie jakoś naszło. Bo zanikam bez słonca. Za oknem deszcz. W odtwarzaczu "Wallflower" Diany Krall. Do marca blisko. Byle do wiosny. 20 marca w Europie i 24 za Atlantykiem pojawi sie nowy album grupy TOTO "TOTO XIV". Będzie dobry... Znaczy mnie się podoba. Słyszałem zaledwie fragmenty, a już czekam. I znowu dziś nie będzie mojego podsumowania roku w muzyce. Czytelnik wie co lubię, jeśli śledzi notowania mojej listy, prawda?
(Dalej…)

Wiatr...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-01-03, 19:19

No wieje! Niepokoi... Skaldowie mają 50 lat. Czerwone Gitary mają 50 lat. Serial telewizyjny "Barbara i Jan" ma też 50 lat. A ja to wszystko pamiętam. Jaką pojemność ma nasza pamięć? Moja jest wybiórcza. Zapomniałem już o wczorajszym liście od Adrianny R. Niesamowite jest to, że czasem radio mi przypomina zapomniane piosenki. Znaczy one gdzieś tam są. W zakamarkach mej pamięci. Są i czekają... Aż tu nagle!
(Dalej…)

... i już po!

Marek | Moja prywatna lista | 2014-12-27, 19:54

Kiedy rano się obudziłem, nie bardzo wiedziałem jaki dziś jest dzień. Sobota, znaczy robota! Prysznic... Genialny wynalazek. Na śniadanie dwie kanapki z pieczonym schabem i trochę sałatki warzywnej. Ze słoików. Jakoś to trzeba zniszczyć. Miasto puste. Myśliwiecka wyludniona. Od jakiej dziś zacząć piosenki? Może Noa "Happy Song"? Jest taka pozytywna. Po pierwszej zapowiedzi w radiu Słuchacz napisał "You're The Voice"...
(Dalej…)

Najkrótszy dzień roku...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-12-20, 19:54

Będzie jutro. No, ale później już będzie z górki! Znaczy dnia zacznie przybywać. Jak dobrze tak o tym pomyśleć. Nadal idą święta. A mnie jednak przeziębiło. Mam podejrzenia, że złapałem coś na korporacyjnej Wigilii. Bo jakoś ogólnie widać i słychać, że kaszlemy i kichamy. Taka pora roku. Ale to też się może zmienić, bo jutro przychodzi zima. Nie mam gorączki, nie mam kataru. Tylko w gardle drapie. Domowe sposoby pomogą...
(Dalej…)

O choinka!

Marek | Moja prywatna lista | 2014-12-13, 19:54

Kupiłem dziś drzewko. Skladak z gałązek jodły. Jest piękny ten składak. I chyba trochę większy, niż w ostatnich latach. Się powodzi? Uśmiechnął się do mnie na bazarku i już go mam! Nie ubieram choinki. Ma stać i pachnieć. Świetnie się spisuje... Zwykle kupowałem drzewko w ostatnią sobotę przed Świętami, ale dziś kiedy wracałem do domu, zobaczyłem, że już są w ofercie na moim barazku. Niech stoi. Niech cieszy. Las to jest las...
(Dalej…)

Gdynia w occie...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-12-08, 19:54

Czyli o tym, że lubię się bawić naszym językiem ojczystym. W sobotę po audycji szybkim samochodem do Sopotu. Autostradami zajęło nam to niecałe 4 godziny. Niezły wynik. Pyszna kolacja. Zupa chrzanowa - jadłem pierwszy raz. Dorsz z kopytkami. Soczysty, rewelacyjny. Do tego białe włoskie. Delikatne... Trochę za zimne, ale może ogólnie było trochę zimno. Po kolacji już nie! Spacer bulwarem nadmorskim fantastyczny...
(Dalej…)

Smooth Jazz Cafe...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-11-29, 19:19

Dziś premiera 14 kolekcji. Dzisiaj, wczoraj, jutro... Jakoś tak. W naszym radiowym Sklepiku Walendziku na Myśliwieckiej od rana była dostępna. Ile to już lat? Najpierw było chicagowskie radio WNUA. Tam mnie złapała ta muzyka. Był 1992 rok, to wtedy przywiozłem sobie między innymi album Nicky Holland z "Ladykiller". W Markomanii zacząłem grać nieśmiało godzinę smooth jazzu. Przyjęło się. Listy płynęły, żeby więcej i częściej...
(Dalej…)

Nowe Miasto Melbourne...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-11-22, 19:19

To był piątek, 29 sierpnia tego roku. Za kilkadziesiąt godzin odlatywałem do kraju. Dzień w mieście. Prawie bez słońca, ale był wspaniały. Pomyślałem sobie, że jednak jestem szczęściarzem. Kolejna podróż na Antypody dobiegała końca. Prawie wszystko udało mi się zrealizować. Kręgosłup dźwignął. A tego bałem się najbardziej. Kiedy zapisywałem się na wycieczkę do Kimberley musiałem podać nawet telefon mojego lekarza w Warszawie...
(Dalej…)

Taka pustka...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-11-15, 19:19

A nawet raczej coś w rodzaju dziwnego kalafiora? Widuję podobny na bazarku. Pyszota... Tam tak jest! To Hobart. Drugi dzień sierpnia tego roku. Sobota, a więc najpierw Salamaca Market, a potem Mona. To niezwykłe miejsce, o którym już wspominałem. Bardzo nowoczesne muzeum stworzone przez ekscentrycznego Davida Walsha. Światowe kasyna proszą Go, żeby ich nie odwiedzał, bo wygrywa wszystko i wszędzie...
(Dalej…)

Pink Floyd...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-11-08, 19:19

Jakby 20 lat nie minęło. "The Endless River" już jest. W niektórych krajach album pojawił się w sklepach wczoraj, w innych bedzie od poniedziałku. W Stanach od wtorku. Czekałem z posłuchaniem tej muzyki do wieczora. Myślałem, że to bedzie najlepsza pora. Za oknem ciemno i deszcz pada, na parapecie małe swiatełko żywego ognia. Nie myliłem się. Dla kilku fragmentów warto było czekać na wydanie takiego albumu...
(Dalej…)

Wszystkich Świętych...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-11-01, 19:19

"Nie opuszczaj mnie". Ta piosenka dzis brzmi inaczej. Tak jak wszystkie te, które przypominają nam o ludziach, którzy odeszli. Pamięć jest ważna. A ja lubię wspominać. Choć coraz trudniej przychodzi mi prowadzenie audycji w takich dniach. Bo co mówić? Jak grać? Dzisiejszy dzień to radosne święto. Ale idziemy na cmentarze, a tam jednak melancholia. I dziś na dodatek brak słońca. Jaka była dzisiejsza "lista nieobecności"? Za długa...
(Dalej…)

Odchodzenie...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-10-25, 19:29

Barbara Podmiotko zmarła wczoraj rankiem. Długo chorowała, ale jakoś tak po cichu. Zawsze widziałem Ją uśmiechniętą. I taka zostanie w mojej pamięci. Słuchałem audycji "Pod dachami Paryża", żeby sie dowiedzieć, co nowego na francuskim rynku muzycznym. Czasami wymienialiśmy się płytami. Lubiła być na bieżąco. Nie tylko z francuską piosenką. Dla Basi dziś Calogero zaśpiewał piękną piosenkę ze swej nowej płyty...
(Dalej…)

Prognoza pogody...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-10-18, 19:19

We wtorek w Belgii się nie sprawdziła. I dlatego zobaczyłem Brugię w deszczu. Siedząc w kawiarni (latte z bardzo gorącym mlekiem - pycha) pomyślałem o filmie "Miłość w deszczu" z Romy Schneider. Ile to już lat? Jakieś czterdzieści... Czarno biały, jak zdjęcia w dzisiejszym dzienniku. A miało być słonecznie, barwnie, kolorowo, radośnie. Jak w 1988 roku. Nie można mieć wszystkiego. Słońce zaświeciło w Brugge następnego dnia...
(Dalej…)

Piątek...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-10-10, 19:19

Tygodnia koniec i początek... weekendu. Prawie nigdy nie ma mnie tutaj w piątki! Bo albo padam po elpetrójce, albo wracam do domu po Liście. Ale dziś jakoś inaczej to sobie poukładałem i jestem. Tymbardziej, że jutro po Markomanii lecę do Brukseli. "Trzy, może nawet cztery dni". Ale to z zupełnie innej piosenki. Ładnie grać! Sypie nowościami. Jak nie AC/DC to Pink Floyd i Perfect. Oj, za tydzień będzie walka na Liście Trójki...
(Dalej…)

Smart...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-10-06, 20:02

Kiedy w Broome się okazało, że mój zasilacz baterii w aparacie został w Hobart, to pomyślałem, że nie pojadę na wycieczkę do Kimberley. Przecież ja tam poleciałem po zdjęcia! Zadzwoniłem do Guni. Powiedziała - "jedź!, jakoś dasz sobie radę". Trzeba tutaj dodać, że okolica, do której sie udawałem, to "prawie koniec świata". Normalnie w Australii można wszystko przesłać "next day delivery". Do Kununurra następny dzień znaczyło - tydzień...
(Dalej…)

Na mapie świata...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-09-27, 19:19

Kiedy w radiu irytuje mnie słowo, w samochodzie słucham Nostalgii. Czasem usłyszę tam piosenkę, której nie słyszałem 30, 40, 50 lat. Dziś zagrali miedzy innymi "Maleńki znak". Płytę Ireny Santor "Serce" (chyba taki był tytuł, profil Artystki na okładce) mieli moi Rodzice. Wtedy, gdy ja słuchałem ABC, Czerwonych Gitar, Niemena, Breakout. Różnica pokoleniowa. To się zmieniło. Piosenki poprzednich pokoleń chyba zaczynają mnie wzruszać...
(Dalej…)

Z dnia na dzień...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-09-20, 19:54

Nagle pożółkły liście na drzewach. Chyba jednej nocy. Temperatura spadła prawie do zera i tyle tego... I od razu jakby mnie przeziębiło. A ja nie mam na to czasu. Zwłaszcza teraz, kiedy mam dwa spokojne tygodnie. Bez wyjazdów. Bo potem Kraków, Kraków, Bruksela. C'est la vie... Ale za to tam we fnac'u kupię sobie dużo płyt do "sałatki francusko włoskiej". Znowu? Bedzie dobrze. Bedzie Pan Zadowolony! No mam nadzieję.
(Dalej…)

Wyspa Bardzo Zielona...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-09-13, 21:21

No to poleciałem! Tuż po Australii. Irlandia... Pierwszy raz. Było pięknie. Bo ciepło i słonecznie. Jak nie na tej wyspie. Tak mówili. Dwadzieścia Pięć Lat Wolności. Takie spotkanie z PanemMarkiem z Trójki. AerLingus do Dublina. W poniedziałek. Szybko i sprawnie. Wstyd się przyznać, ale w samolocie zastanawiałem sie, czy w Irlandii płacimy euro? Szczęśliwie tak. Bo kasa, misiu kasa! Miałem tylko euro. I wydawałem z radością...
(Dalej…)

Baobab...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-09-06, 19:19

i inne drzewa Australii. To mógłby być tytuł książki, prawda? Uwielbiam baobaby. Bottle Tree, czy drzewo butelka. Trochę tak wyglądają. W Kimberley National Park są ich tysiące. Lubię je fotografować. I nie boję się ich. Są przyjazne. Zagubionemu turyście mogą uratować życie. Są zbiornikami wody. Poza tym są bardzo fotogeniczne. Zapraszam do albumu zdjęć. Dlaczego nie napisałem niczego we czwartek? Tak wyszło. Nic na siłę.
(Dalej…)

Melbourne Day...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-08-31, 11:11

Jest tutaj takie święto. Było wczoraj. Miasto pełne ludzi. Jak by był pierwszy dzień wiosny. Dla mnie, jak pierwszy dzień lata. Upał i słońce. Byłem w ogrodzie botanicznym, poleżałem nad Yarrą, zrobiłem zakupy w sklepie z płytami. Ogólnie powałęsałem się po mieście. Mieszkańcy świętowali. Melbourne najlepszym miejscem do życia...
(Dalej…)

Warrnambool...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-08-25, 01:11

Samolot zaczekał, wróciłem do Melbourne. Dziś "jedziemy pociągiem prawdziwym" do Warrnambool. Ostatnia atrakcja przed odlotem do kraju... Przedostatnia, ale o tym potem. Że niby piszę, że wrócę do tematu, a potem nie wracam? Telefon w lodówce pojawi się, kiedy przyjdzie czas na wspominanie Home Valley Station...
(Dalej…)

Miss Boss...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-08-17, 02:22

Jestem w miejscu, gdzie kręcono film "Australia". Miss Boss, czyli Nicole Kidman mieszkała w The Homestead (2500 dolarów za noc). Well... Hugh Jackman (The Drover) w El Questo, tam gdzie ja spałem jeszcze wczoraj. In The Middle Of Nowhere... A jednak z ekskluzywnym Country Club Resort w Kununurra mam zasięg!
(Dalej…)

Zima biała...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-08-02, 02:22

Znak sygnał, że wszystko tutaj jest OK. Zima, a więc czasem wystąpi zmiana planów. Zamiast Tarkinie (niedostępne...) była Cradle Mountain. A tam zima akurat. I to prawdziwa! Ze śniegiem. Jak widać. Było niesamowicie. Chwilami, jak w bajce. Więcej później. Teraz tylko informacje biegnące.
(Dalej…)

Prognoza pogody...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-07-26, 10:10

Nie zawsze się sprawdza. Na lpmn widziałem, że wczoraj w Hobart miało padać. A co widać na zdjęciach? Było piękne lato! Po prostu... Mam szczęście bo pogoda w sam raz na niezwykłe zdjęcia. Zima w Australii jest zielona. Tak napisałem 5 lat temu, kiedy byłem tutaj w lipcu. Nie zmieniam zdania. A na dodatek mogę napisać, że zima w Australii kwitnie kwiatami...
(Dalej…)

Marek 60 znowu nadaje...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-07-23, 09:08

Spędzę tysiąc godzin na antypodach. Doleciałem szczęśliwie. Na trzy razy, na dwie przesiadki. W Dubaju i Kuala Lumpur. W Dubaju było 36 stopni, w Kuala – 34. Kiedy wylądowałem w Melbourne, było 6 stopni.
(Dalej…)

Darłówko...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-07-14, 19:54

Lista wyjazdowa. Wyjazdówka... Nie przepadam. Bo przepadam z Warszawy na 3 dni. Szybka jazda w czwartek, po Tonacji. Najpierw przez zatłoczone miasto, a potem A2, A1 do Warlubia. Tam zjazd z autostrady. Kaszuby. Jak tam pięknie! Tuż po 22 jedliśmy dorsza w hotelowej restauracji. Pierwszy dobry! A potem piątek i sobota - same ryby. Dorsz był ciągle na pierwszym miejscu tej listy przebojów. Z pierwszego na pierwsze...
(Dalej…)

Samolot Sam...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-07-05, 19:19

Wrzuciłem tę płytę do odtwarzacza, bo mnie zdziwiło, że jest na drugim miejscu amerykańskich bestsellerów według Billboardu. "Tysiące Amerykanów nie może się mylić"? To nie zawsze tak działa, ale tym razem album mnie zniszczył. Sam Smith "In The Lonely Hour". Niby nie moja bajka, ale Mundial też nie moja bajka, a oglądam. Sam śpiewa histerycznie, często falsetem. Nie jest odkrywczy. Śpiewa głównie o miłości. Robi to przekonująco...
(Dalej…)

Huta Julia...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-06-28, 19:09

Lubię sobotę. Jazda po mieście jest samą przyjemnością. Słońce świeci. Tankowanie po drodze do radia. Puste korytarze na Myśliwieckiej. Szybka kawa, żeby nie zdążyła ostygnąć. Dwie godziny na antenie trwają, jak jedna chwila. Ładnie grać... A do tego gość. Taki jak dziś - Julia Sokołowska. Serce rośnie. Polka potrafi! No i spotkała Davida Fostera, Phila Ramone, George'a Duke'a. Szczęściara. I bardzo zdolna. A śpiewa jak Anita Baker...
(Dalej…)

Lato czeka...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-06-23, 19:54

Każdego roku zieleń w naturze jest trochę inna. W tym roku wyjątkowo bogata i intensywna. Może to te deszcze? Albo fakt, że wiosna latoś była długa. Lato nie przyszło w kilka dni po zimie. Ostatnio tak bywało. Lubię długie wiosny. Lubię kolej rzeczy. Nie lubię dowiadywać się pod koniec czerwca, że nowa płyta Stephena Bishopa jest na rynku od połowy stycznia. Ale jak to mówią: lepiej późno, niż później. Już przesłuchana...
(Dalej…)

Uzależnienie...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-06-21, 19:09

Tak, jestem uzależniony. Także od dostępu do internetu. Kiedy tydzień temu wróciłem z Brzezin, okazało się, że poczta elektroniczna nie działa. Ciągle mi się ściągał jeden list. Wielokrotnie... Pomyślałem, że to znak. Będę miał wolne, nie muszę pisać dziennika. Następnego dnia wyjeżdżałem do Szklarskiej. Widać tak miało być. Bez dostępu - bez roboty. Skorzystałem z okazji i "nicnierobiłem". Lista i Markomania z Brzezin były między deszczami...
(Dalej…)

Archiwalny...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-06-07, 19:19

Po audycji (Bo Saris jest wyższy ode mnie, typowy Holender...), pojechałem na Piknik Archiwalny Polskiego Radia. "Wyciągnęli Niedźwiedzia z archeo". Pałac Staszica w centrum miasta. Miło, sympatycznie, o radiu, o podróżach, o przeszłości. W końcu to archiwalia. Ciżba ludzka, bo pogoda dopisała. Kiedy o 14 skończyło się spotkanie, pomyślałem, że na Myśliwiecką wrócę spacerem. Nowym Światem. Piękne nasze miasto jest...
(Dalej…)

Naukowy...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-05-31, 19:54

Piknik Naukowy 18 raz. Pamiętam najlepiej te pierwsze, które miały miejsce na Rynku Nowego Miasta. Moje strony miasta... Potem na Rozbrat, niedaleko Myśliwieckiej. Teraz Stadion Narodowy. I też pękał w szwach! Moja wizyta na stoisku Trójki miała się zamknąć w godzinie. Nie zamknęła się w dwóch. Ale było miło, bo jakby lato wróciło. A ja wczoraj, tak na przeziębienie ugotowałem rosół. Z suszonymi grzybami oczywiście. Z kawałkiem imbiru...
(Dalej…)

Książka w życiu...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-05-24, 20:20

Pomaga. "Z książki płynie odwaga". Albo jakoś tak... Byłem dziś na Stadionie Narodowym. Jutro też będę. Serce rośnie. Chyba nie jest tak źle z tym naszym czytaniem? Widziałem dużo ludzi z książkami w dłoniach. Sporo autorów. Szansa na zdjęcia i autografy. Miły czas. I nawet nie było aż tak gorąco, jak się spodziewałem. Wielki obiekt, a wiatr robił swoje. Nie narzekam, bo ja lubię taką pogodę. Lubię upał, jeśli jest sucho...
(Dalej…)

Żak ma 55 lat!

Marek | Moja prywatna lista | 2014-05-19, 19:33

Trzy lata więcej od Trójki. Moje pierwsze radio... Politechnika Łódzka. W sobotę, po dniu otwartym w Trójce, pojechałem do Łodzi świętować. Rano zalało mnie na bazarku. Jak dobrze, że miałem inne spodnie, inne buty. Na Myśliwieckiej ciągle w deszczu ciżba ludzka. Dzień bardzo otwarty. Lubię podpatrywać naszych gości. Oni oglądają radio, a ja podpatruję ich reakcje. Nie do przecenienia. Dziękujemy za odwiedziny. Następne?
(Dalej…)

Sharon Corr...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-05-10, 19:19

Zapowiadając piosenki grupy The Corrs zawsze mówię, że to trzy piękne siostry i zdolny brat. Oj, piękne! A Sharon na dodatek jest niezwykle sympatyczna. Mini koncert podczas ostatniego wydania Listy Trójki był czarowny. Tylko pół godziny, a ile wrażeń? Artystce towarzyszyli "nasi", znaczy Janek Młynarski i Olivier Heim (Holender w polskiej grupie Tres.b). Koncerty akustyczne w studiu imienia Agnieszki Osieckiej brzmią najpiękniej...
(Dalej…)

Sobota w Sopocie...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-05-05, 19:54

To był dzień! W Warszawie padał deszcz, a w Sopocie - jak widać na zdjęciach. Świtem bladym, białym ranem pojawiłem się na plaży. Od razu wiedziałem, że zdjęcia będą piękne. Zimno jak psi, ale słońce jak szalone. I chmury... Przezroczystość powietrza. Widoczność. Audycja pod słońce. Opaliło mi twarz, jakbym był w Hobart, a nie tutaj. Słuchacze dopisali i około 11.45 nastąpiło otwarcie BARDZO "Kulturalnej Plaży Trójki"...
(Dalej…)

Wtorek to jest dzień...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-04-29, 19:54

No bo po co pisać, jak nie ma czego powiedzieć? Wpadłem w wir. Złapało mnie i trzyma. I to na własne życzenie. Od wielu tygodni nie mam dla siebie ani soboty, ani niedzieli. Tak wyszło... Ale chyba wychodzę na prostą. Jeszcze tylko Sopot, Targi Książki, Piknik Radiowy, Lista z Brzezin. Mam nadzieję, że brzeziny są już piękne i zielone... Te w lasach oczywiście! Zazieleniło się, a już pojutrze maj! Endżojować ile wlezie? Tak, tak, tak...
(Dalej…)

Wielka Sobota...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-04-19, 19:19

Od rana robota. Prawie nikt już nie pamięta, że kiedyś Markomania trwała 5 godzin. To był spadek po RadioMannie. Pierzasta wymyśliła mi tytuł i tak jakoś zostało. Z pięciu godzin mamy dwie, ale jak wiadomo, nie można mieć wszystkiego. A kiedy nam się zdarzą takie trzy godziny jak dziś, to jest radość! Święconka poświęcona. Pora zaczynać świętowanie! W zdrowiu i radości. Bo piękna pogoda będzie na pewno. Jakby nagle przyszło lato...
(Dalej…)

Niedzielny...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-04-13, 19:19

"Nie mam czasu na nic". Kto śpiewał taką piosenkę? A ja rzeczywiście mam jakoś mało czasu. Ale dziś wcześniej udało się wrócić z Bydgoszczy, to piszę. A1 i A2. Świetnie się jechało! Zmienia się nasz kraj. Zmieniają się drogi. Moim zdaniem na lepsze. Kiedy jechałem ostatnio "katowicką"? Nie pamiętam, znaczy musiało być dawno. Tak sobie czasem myślę, żeby pojechać starymi drogami do domu. Bo to jednak wspomnienia. A lubię wspominać...
(Dalej…)

Krokusy...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-04-08, 19:19

Dziś mój samochód pokazał 24 stopnie. W środku dnia... To już teraz poleci! Nawet jeśli jutro ma być tylko jedenaście. "Wiosna przyjdzie i tak". Nie ogarniam. Dogina mnie czas. Aż boli. W sobotę po audycji "lecim na Szczecin". Świetna jazda, bo i droga coraz lepsza. O 18 na obiad ryba pyszna. Około 19.30 Trafostacja Sztuki. 20.15 koncert. Najpierw "trzy nasze dziewczyny" z piosenkami zapomnianymi. Potem Silje Nergaard. Plus gitarzyści...
(Dalej…)

Przyszła i tak...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-03-29, 19:54

Jeden dzień, a tyle się zdarzyło. Kartą zbliżeniową zapłaciłem w aptece. Pierwszy raz! Wysiadł mi jeden palnik w kuchni. Działał, działał i przestał. Zepsuł mi się termometr. Nie pokazuje temperatury zewnętrznej. Czy to coś znaczy PanieDoctorze? Może tylko to, że nic nie trwa wiecznie. A niebo było dziś takie piękne... Obiecałem na zdjęciach Korsykę, Australię, ale na razie jeszcze tu i teraz. Z poniedziałku. 24 marca w Jakuszycach i okolicach...
(Dalej…)

Pętla czasu...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-03-22, 19:54

Czasami odnoszę wrażenie, że to wszystko za szybko się kręci. I jakby coraz bardziej przyspieszało. Co się budzę, to jest piątek... Albo na przykład sobota. Tak jak dziś. Za szybko. Robota, a potem nagle małe wyciszenie. Na przykład czas na muzykę. Dziś z nowościami wygrały wspomnienia. Udało się zdobyć w Londynie (JaJackiem, dzięki!) "Shadow Dancing" Andy'ego Gibba (1978) i "Now Voyager" Barry'ego Gibba (1984). Cuda...
(Dalej…)

Nagła zmiana pogody...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-03-15, 19:19

Wczoraj było lato, dziś wróciło przedwiośnie. "Wiosna przyjdzie i tak". Rano w Warszawie było szaro, jak na plaży w Bay Of Fires. Potem padało. I dobrze. Deszcz bardzo potrzebny. Oczyścił powietrze z pyłków. Drzewa już pylą... Chyba jestem alergikiem. A kiedyś nie byłem. Wszystko się zmienia. W radiu staram się dobrze grać. Po prostu... Kiedy wracałem do domu około 13 ulewa z wichurą prawie nie pozwalały wysiąść z samochodu...
(Dalej…)

Awaria...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-03-08, 19:54

Wiosna idzie, a tu u mnie same awarie. Przedwczoraj odmówił mi sprzęt grający. Grał ze 4 lata? Ale codziennie i to długo. W poniedziałek będę znał wyrok. Albo, albo... I wtedy kupię sobie coś nowego. Dziś rano wyłączył MISIĘ laptok. Nagle zrobiło się czarno na ekranie. Ale jak widać, jednak działa. Przemyślał sprawę i dał mi następną szansę. Pracuję na nim już ze 7 lat? Trzeba będzie pomyśleć o zmianach, zmianach, zmianach...
(Dalej…)

Popielec...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-03-05, 19:19

Że trochę mnie tutaj nie było? Tak wypadło... Nagły urlop na kilka dni. Bieg Piastów w Jakuszycach jednak się odbył. Skrócony, ale był. A jak już mnie tam zawiozło, to jeszcze odwiedziłem Termy w Cieplicach, Orle, "Kaprys". No i pojeździłem na niezwykłym rowerze. Z dopalaczem. W sam raz dla mnie. Już jestem jego fanem. A poza tym, jak już tak sobie jeździłem do Orlego i Chatki Górzystów, to Marcin Oliva Soto strzelił mi kilka zdjęć...
(Dalej…)

Jeszcze jeden medal dzisiaj...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-02-22, 20:20

A nawet dwa. Srebro i brąz świetnie będą pasowały do tych czterech złotych! I na dodatek Pan Panczenista ma na nazwisko Niedźwiedzki. Tak, jak większość mojej rodziny. Ale Pan Czenista nie jest moim krewniakiem. Choć kto wie? Może trzeba by pogrzebać w archeo? Tak, czy inaczej Nasi się świetnie spisali. Jest radość i energia! I na dodatek dużo nowej i dobrej muzyki. A na lunch jednak była zupa pikantno kwaśna. Pyszna...
(Dalej…)

Dzień Singla...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-02-15, 19:54

A kiedy będzie "dzień longplaya", zapytał w liście mój Kolega Tadeck. Może kiedyś będzie nawet dzień "starej płyty"? Dziś grałem trochę nowego, więcej starego. Tak lubię... A na dodatek nowe brzmiało, jak stare. George Michael, Mike Oldfield, David Bowie. Dokładnie czterdzieści lat temu na liście przebojów Radia Luksemburg David zadebiutował piosenką "Rebel, Rebel". Poproszę o głosy na Listę Trójki, bo jest w czym wybierać...
(Dalej…)

Igrzyska...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-02-08, 19:54

Mnie się podobała ceremonia otwarcia. Było pięknie i bogato. A że "temu misiu" się nie zapaliło jedno oczko? Zawsze coś... Niesamowite było zobaczyć Panią Tiereszkową. I wielu wspaniałych sportowców z "tamtych lat". Tamte nie zawsze były za ciekawe i prawdziwe, ale sport, to sport. A pamięta ktoś jeszcze duet Biełołusowa i Protopopow? A ja pamiętam. Starsi mają dobrą pamięć sprzed lat, ale co ja dziś jadłem na obiad? Pamiętam!
(Dalej…)

Chwileczka...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-02-03, 19:19

Tak, miałem ochotę na "chwileczkę zapomnienia". A dokładniej na odwiedziny u Rodziny. A że przy okazji przywiozłem słoiki? Samo smaczne... Jak to tak, że taki Philip Seymour Hoffman był i nagle Go nie ma? Słabość ludzka nie zna granic. To musiała być tylko chwila. Nieuwagi? Samotności, desperacji. Ze strzykawki sączyła się śmierć. Proste? Bardzo skomplikowane. Nie rozumiem tego, więc nie będę o tym myślał. Był świetnym Aktorem...
(Dalej…)

Jednak Kangaroo...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-01-25, 19:19

Znaczy lecimy na wyspę! No to lećcie... Pooglądałem zdjęcia i zauważyłem, że mam jeszcze trochę do pokazania. A poza tym lubię wspominać. To były dwa niezwykłe dni. Trochę jak ze snu. Kiedy dzisiaj o tym myślę, to myślę, że mnie tam nigdy nie było. Że to wszystko mi się tylko przyśniło. W sobotę po robocie zawsze padam. Jak to po tygodniu pracy. Zapadam się na kwadrans. Nie pamiętam takich szybkich snów. Ale dają energię...
(Dalej…)

To jest mój sen...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-01-18, 19:54

Prawie dwadzieścia lat minęło od mojej rozmowy z Edytą Bartosiewicz o tym, jak bardzo lubimy śnić. Przy okazji zapytam, czy coś się u Niej w tym względzie zmieniło. U mnie nie. Choć ostatnio zdarzają mi się takie koszMARKI, że chce mi się obudzić. Tak miałem ostatniej nocy. Na szczęście we śnie wiem, że "to jest mój sen" i umiem się w odpowiedniej chwili ocknąć. Siła woli? Pewnie jednak niezbadane możliwości naszego mózgu...
(Dalej…)

Okno z widokiem na zimę...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-01-11, 22:22

Dzień za dniem. Za rokiem rok... Jak to wszystko szybko mija mi. Staniszów taki sam. Nic dziwnego. Pałace starzeją się wolniej. Tak, jak by to było chwilę temu. A rok jednak minął. Tym razem na dwa dni przed powrotem nie nasypało śniegu. Ale i tak odpoczywało się znakomicie. Chyba pójdę do piekła, bo uwielbiam saunę suchą. Tylko 12 minut, ale jaka radość? Po saunie wystarczy uzupełnić wodę w organizmie i jest dobrze.
(Dalej…)

Wzruszenia...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-01-04, 19:54

Miętki jestem. Coraz bardziej... I nie lubię tego. Jestem w tym coraz bardziej podobny do mojego Taty. Fizycznie zresztą też się do Niego upodabniam. Tyle, że On całe życie ciężko pracował fizycznie. Mnie za to zjada stres. Zawsze coś... Wzruszyłem się dziś na antenie mówiąc o tym, że od 24 stycznia nasze studio emisyjne na Myśliwieckiej (M1) będzie studiem imienia Andrzeja Turskiego. Jest tuż obok Studia imienia Agnieszki Osieckiej...
(Dalej…)

Sydney Hobart...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-12-28, 19:19

Wild Oats XI did it again! 7 raz... Tym razem bez rekordu czasu, ale nie to było najważniejsze. Jak zwykle ważna jest walka z żywiołem niespokojnej wody. Widziałem to na własne oczy trzy lata temu. Radość zwycięstwa. To była jak dotąd moja ostatnia podróż do Australii. Sięgam po zdjęcia z tamtych dni. Hobart w końcu grudnia 2010 roku. Pięknie, po prostu pięknie. Tam tak jest. Nie tylko dlatego, że jest tam wtedy środek lata...
(Dalej…)

Zima...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-12-21, 19:54

Zima, zima... Śnieg, śnieg, śnieg tylko na zdjęciach. Taka zima latoś. A zdjęcia ze Szklarskiej, Jakuszyc, Biegu Piastów. Z tamtych okolic. Pięknych, jak widać o każdej porze roku. Nawet zimą. Nie pamiętam, który to był rok, ale pierwszy raz byłem na Biegu. Poza tym Hala Szrenicka na nartach. Harrahov, Rokitnica, same miłe wspomnienia. Prawie wyłącznie... Czas prostuje. Kiedy z Gienkiem wjechałem na górę w Rokitnicy była mgła, jak mleko...
(Dalej…)

10 dni...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-12-14, 19:29

... i będą Święta Bożego Narodzenia. Na stole już stoi gwiazda betlejemska. Nie mam jeszcze małej choinki z gałązek jodły i nie mam jemioły. Nie ma już kwiaciarni Gaudi. Nie zagram wszystkich piosenek z dzwoneczkami, bo galerie handlowe zagrały je na śmierć. Skoncentruję się na takich nieoczywistych. Tylko ja je gram. Cincotti, Jona Lewie, Foster i jego wersja "Carol Of The Bells". Dziś znowu słuchacz zapytał, co to tak ładnie grało...
(Dalej…)

Orkan...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-12-07, 18:18

Załatwił nas! Kiedy wczoraj rano jechałem do pracy, była jeszcze jesień. Około 13 przyszła zima. A tu Mikołaj z Trójką na Narodowym. Śnieżyło jak diabli! Nie bardzo wiem dlaczego mieliśmy być z Balonem na stadionie już o 13. Wynegocjowaliśmy 14. Piątek... Po mieście jeździ się słabo. Zwłaszcza, kiedy spada pierwszy śnieg w sezonie. Wiedziałem, że jak już pojawię się na stadionie, to na dobre. Na 8 godzin. Do końca listy. I tak było...
(Dalej…)

Grudzień nastał...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-12-02, 19:54

Listopad był dla nas ludzi bardzo łagodny. Słońce świeciło. Czasami, ale lepszy rydz... No właśnie, znowu kupiłem maślaki na bazarku. W grudniu! Mam ostatnio tak intensywnie, że nie ma kiedy tutaj zaglądać, a na dodatek rozbolała mnie głowa. Głowa nie boli mnie prawie nigdy. Prawie... Czy to może na jakąś zmianę pogody? Śniegu nam napada? Może jeszcze nie w tym tygodniu. Za trzy tygodnie... Oj, trzeba by pomyśleć o prezentach.
(Dalej…)

Perth i Adelajda...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-11-23, 19:19

Koleżanka Anka zapytała mnie ostatnio, czy mam zdjęcie z misiem koala. Mam i to już od prawie 19 lat. Moja pierwsza podróż do Australii. To się zdarzyło wprawdzie w ogrodach zwierząt, ale w warunkach naturalnych nie udało by się do misia zbliżyć na taką odległość. Widziałem koala w naturze, w Zachodniej Australii, na Kangaroo Island, po drodze z Melbourne do Warnambool. Misie na drzewach, bo one zawsze wcinają te liście...
(Dalej…)

Nie wiem, nie wiem, nie wiem... wiem!

Marek | Moja prywatna lista | 2013-11-16, 18:18

Tak śpiewała Regina Pisarek. Ja byłem wtedy dzieckiem. Teraz jestem starszakiem i ciągle nie wiem. Coraz mniej rozumiem, ale wcale mi to nie przeszkadza. Mój kolega mówi: "nie przejmuj się tym, na co nie masz wpływu". Fakt, to prawda. Ale gdzieś w tyle głowy... Bo taki jest człowiek. Nic to, zdrowie najważniejsze. Mam dwa dni na czosnek, żeby mnie nie złapało przeziębienie. Taka pora roku. "Innej pory nie będzie...". Oj, będzie!
(Dalej…)

Randy Crawford...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-11-09, 19:54

Był koncert! Piękny. Po prostu koncert... Randy bezpośrednia, miła. Śpiewa jak 30 lat temu. Głos zupełnie się Jej nie zmienił. Ona - jak widać. To ten rydwan czasu. Ale wygląda na szczęśliwą i to chyba najważniejsze. Była radosna. DeKawka strzelał zdjęcia i dlatego mogę to pokazać. To był długi dzień. Rano elpetrójka. Potem bazarek. Kolejki po żywność, jakby jutro miała być wojna. Pomyślałem, spróbuję w sobotę rano...
(Dalej…)

Dzień zaduszny...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-11-02, 19:33

Myślałem, że nie używam lewej ręki. Wczoraj skaleczyłem lewy palec wskazujący. Za ostry nóż z Szadku i za twarda skóra dyni. Tak, była zupa dyniowa, ale palec został skaleczony. Krew się mocno polała! I już wiem, że nieświadomie używam jednak lewej ręki. Na przykład zamykam nią drzwi, otwieram samochód. Kurczę, jestem oburęczny. To skaleczenie, to był moment. Cięcie jak ta lala. A przecież mogłem być ostrożniejszy. Gumba i gumilajza!
(Dalej…)

Cofnąć czas...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-10-26, 19:19

Co to jest jedna godzina? W Australii trzeba pchać zegar o 10 godzin do przodu (od jutra, bo dziś jeszcze 9). W Nowej Zelandii 12 godzin różnicy. To jest wyzwanie dla organizmu. Trzeba nagle zamienić dzień z nocą. Poza tym zmiany dotyczą także pory roku. Sylwestra 1994 spędzałem w Chicago. Było minus 30 stopni. W pierwszych dniach 1995 roku wróciłem do Warszawy. Tutaj było około zera. Kilka dni później wylądowałem w Perth...
(Dalej…)

A ja jestem...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-10-19, 19:19

Proszę Państwa na zakręcie. Zakręt śmierci. Na drodze ze Szklarskiej Poręby do Świeradowa. Piękny zakręt, piękna droga. "Tutaj wszystko jest smaczne". Lubię także i to miejsce, bo o każdej porze dnia, o każdej porze roku jest inne. Drzewa to robią. Liściaste. Jak widać, tym razem byłem tam tuż przed jesienią. Za wcześnie wyjechałem. Tak w życiu bywa. Ale nie mam o to pretensji do losu. Widocznie tak miało być...
(Dalej…)

I po remoncie!

Marek | Moja prywatna lista | 2013-10-12, 19:54

Nie będę ukrywał. Uciekłem z domu, kiedy tutaj odbywał się ten remont. Nie będę ukrywał, teraz jest pięknie. Wchodząc do mieszkania dwa dni temu, pomyślałem: już nigdy nie będzie tak, jak było. Trochę żal? Nie. Łazienka jak nowa, bo całkiem nowa. Nagrodę Nobla powinien dostać ten, kto wymyślił prysznic. Dziś zawisły szafki i już wszystko YES! A ile będzie układania na nowo? A ile przydasiów wyląduje na śmietniku? Kolej rzeczy...
(Dalej…)

Przyspieszenie...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-10-07, 22:51

Jak szybko minęły te dwa tygodnie. Czas nie czeka na nikogo. A ja ciągle szukam tutaj jesieni... W sobotę Niemcy. Ogromne wrażenie. Najpierw Goerlitz, potem Dresden. W Goerlitz pyszna kawa i zamówione szampony. Tak, tak... Jeszcze nie wszystko można u nas kupić. Grażka odbierze je za kilka tygodni. Na pamiątkę skarpety i czekolada. Drezno robi wrażenie. Ostatni raz byłem tam w 1973 roku. Taka wycieczka dla studenta...
(Dalej…)

Powtarzalność...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-09-28, 18:30

Wchodzę do sauny. Polewam gorące kamienie pachnącą wodą. Zamykam oczy. Ciepło we mnie uderza. To lubię... PaniFizjo mówi, że dwa razy dziennie to za dużo. Jeden raz dla nadciśnieniowca wystarczy. Dwa razy po 7 minut i chłodzenie ciała między sesjami. A może być dwa razy po 10 minut, jeśli daję radę? Po saunie koniecznie „zimna dziura”. Albo jacuzzi na wolnym powietrzu. Rewelacja...
(Dalej…)

Dziennik...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-09-25, 14:01

Piątek 20 września. LP3 posłuchałem jeszcze w domu. Lista zamknięta tuż po południu. Taxi na lotnisko o 12.30. Szybka odprawa biletowa, choć nie znałem numeru rezerwacji. No to teraz sprawdzenie podręcznego. I tu klops... PaniPolicjantka mi mówi: proszę opuścić lotnisko i iść w stronę hotelu. To ja idę na kawę. Latte z bardzo gorącym mlekiem i gazowana z cytryną. Całe lotnisko w stronę hotelu... Znaczy ktoś zostawił bagaż i poszedł do ubikolka? Mogło tak być... Kilka telefonów do Sopotu. Ale jakiś spokój, że zdążę. Zdążyłem.
(Dalej…)

Omnibusem...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-09-14, 19:19

Po Edisonii. Na Anielewicza to nie było mnie już pewnie kilka lat. Dziś szukałem drogi powrotnej tak, żeby nie stać w korkach. Prawie się udało. Do radia rano 33 minuty jazdy, powrót dłuższy (44), bo zrobiłem sobie wycieczkę po mieście. Warszawa pięknieje! Za trzydzieści parę lat... Jak dobrze pójdzie. W kiosku "Ruchu" nie kupiłem "Morza i Ziemi". Grzybobranie rano na bazarku. Pani powiedziała, że grzyby przywożą z Bieszczadów...
(Dalej…)

Oznaki jesieni...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-09-07, 19:19

"Evidence Of Autumn", "Lament", Agnes Obel, Olafur Arnalds. Jesień idzie. I dobrze! Żeby tak było jak teraz choćby do końca października? Bo dłużej to już pewnie się nie da. Obawiałem się zagrać Genesis, Gerrard z Preisnerem. Niepotrzebnie. Piękna muzyka zawsze pięknie gra. Koncert promujący nowy album Zbigniewa Preisnera "Pamiętniki pisane nadzieją" we Wrocławiu 8 października. To się dobrze składa, bo ja wtedy będę na wakacjach...
(Dalej…)

Babie lato...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-08-31, 19:19

Ciągle nie rozumiem dlaczego jest tak, że czas płynie coraz szybciej. Dopiero co był początek lata. Miałem tyle planów. Prawie niczego nie udało się zrealizować, a już mamy koniec lata. A mnie jest żal... Już w poniedziałek "do południa" zagram "September Morn" Neila Diamonda. I w zasadzie już będzie jesień. Krótsze dni, mgły o świcie. Barwy jesieni na drzewach. Niby pięknie, a jednak żal. "Żegnaj lato na rok!".
(Dalej…)

Gliniada...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-08-26, 19:19

Bolesławiec. Mój pierwszy raz... Pewnie nie ostatni, bo lubię wracać w miejsca, które lubię. Te trzy ostatnie dni były bardzo, bardzo intensywne. Kiedy w piątek rano pod dom podjechał samochód rozważałem dwie opcje. Zgładzić Sklepik Walendzik i Adama (kierowca naszego bombowca), albo "życie traktuje mnie tak źle, że będę musiał się z nim rozstać". Takie tam cierpienia Starszego NieWertera. Niech będzie, że to przeziębienie...
(Dalej…)

Jakuszyce...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-08-17, 19:19

Jedno z moich miejsc na ziemi. Zaczęło się jakoś niemrawo. W środku któregoś lata. Nie przyjechałem wtedy chodzić po górach. Odwiedziłem Juliana w Biegu Piastów. Po kawie Julian zapytał, czy mam ochotę na spacer. Miałem... Julian popatrzył na moje buty i powiedział, żebym poszedł szosą w kierunku Orlego. Nie doszedłem wtedy do schroniska, ale ta droga mnie złapała. Już wiedziałem, że będę tam wracał. Zawsze kiedy będzie okazja...
(Dalej…)

Sportowy typ!

Marek | Moja prywatna lista | 2013-08-10, 19:54

Ale tylko kibic. Od powrotu z radia jestem przyklejony do telewizora. Nawet reklamy mi nie przeszkadzają. Nareszcie jakieś premiery w telewizji! Lekkoatletyczne Mistrzostwa Świata w Moskwie to jest to. Nawet dziesięciobój mnie pasjonuje. Tak mam... 38, 28, 18. W czwartek prawie cały kraj był w stanie podgorączkowym. Wczoraj opadło o 10 stopni, dziś następna dziesiątka. Co będzie jutro? Niedziela i ciąg dalszy oglądania...
(Dalej…)

Wielkie Żaglowce...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-08-07, 19:19

Tall Ships Races w Szczecinie. I ja tam byłem. Hej, żeglujże, żeglarzu! Tak, pomyślałem o dalekich podróżach, ale zaraz mijało mi, bo mam chorobę morską. Ale oglądać i marzyć zawsze warto. W zasadzie pojechałem ze Szklarskiej do Szczecina na koncert Kari Bremnes, ale o tym następnym razem. Było czarownie, niezwykle, niesamowicie, odświętnie, pięknie. Na dwie godziny przeniosłem się w inny świat i to mi odpowiadało...
(Dalej…)

Upał...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-07-27, 19:19

I leży! Jest lato, musi być gorąco. Ale że by tak nagle? Australia w Polsce. I dobrze, bo tak lubię. Mirek Czyżykiewicz nagrał piękny album. Był dziś moim gościem w Markomanii. Ten głos! Koniecznie proszę posłuchać... Po audycji Pekin, bo klimatyzacja i nie trzeba w domu gotować. Za oknem 30 stopni, w domu 25. No jak nic Australia. Jest na zdjęciach, wracamy do El Questro. Emma Gorge. Dokładnie 4 lata temu. Tam wtedy też było 30 stopni...
(Dalej…)

Może morze?

Marek | Moja prywatna lista | 2013-07-20, 20:02

Trójka dziś gra po polsku. Takie audycje są dla mnie wyzwaniem. Ale lubię takie wyzwania. Lubię grzebać w płytach i znajdować piosenki, których nigdy wcześniej nie prezentowałem w radiu. Kalendarz muzyczny: urodziny Franciszka Walickiego. Urodziny Janusza Kondratowicza. Urodziny Grażyny Łobaszewskiej. Zdrowia... I pięknych piosenek. No i Lista Przebojów "Studia Rytm". Wrócę do tematu w poniedziałek. Bo dziś...
(Dalej…)

Dorsz razy trzy...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-07-15, 19:54

W smaku najlepszy na świecie! Ostatni raz takiego dorsza jadłem kilkanaście lat temu w Świnoujściu. Też byliśmy tam z Listą... A wcześniej to ze 40 lat temu w Sopocie, Ustce, na Helu. Tak się mówiło. Oj, były takie czasy. Dorsz w Darłówku był pycha! I chyba dlatego zjadłem go aż trzy razy na obiad. Trzy dni z rzędu. Przepraszam... Nie przepraszam! Dziś zjadłem wędzoną makrelę. Też smaczna. Tam wszystko, co z ryb jest smaczne...
(Dalej…)

Barossa...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-07-06, 19:09

Dokładnie cztery lata temu tam byłem. To był początek jednej z najwspanialszych podróży mojego życia. Tak wyszło... Naszym latem, a ichnią zimą. A zima tam jak widać zielona. To mnie chyba najbardziej zaskoczyło. Pozytywnie. Napatrzeć się na zapas. Tak, żeby pamiętać. I pamiętam. Zresztą, dowody są na zdjęciach. Dziś moją audycję odwiedził Hans Kraenzlin. Pół życia spędził w Nowej Zelandii. Ładnie mówi, świetnie śpiewa...
(Dalej…)

Plaża...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-06-29, 19:54

Tak mi się jakoś zatęskniło za plażą. No to bach i już jesteśmy na St.Kilda w Melbourne! Australia... Zdjęcia z mojej ostatniej jak na razie tam podróży. Styczeń 2011 roku. Środek lata. To tak, jak u nas teraz. "Agresywne lato". W Grand Canyon miały dziś być 54 stopnie Celsjusza? Strach się bać. Strach myśleć, co nas jeszcze czeka. Na własne życzenie. A sortuje Szanowny Czytelnik śmieci? Może choć tyle powinniśmy robić dla ziemi? Mało...
(Dalej…)

Adelajda...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-06-22, 20:20

Jedno z tych miast na świecie, gdzie ponoć żyje się najłatwiej, najspokojniej, najbezpieczniej. I nigdy nie zapytałem Iwony, mojej koleżanki, która mieszka tam już prawie 20 lat, czy to prawda? Byłem w Adelajdzie dwa razy. Podczas mojej pierwszej podróży do Australii w 1995 roku i podczas tej przedostatniej. Dokładnie 4 lata temu. Latem Adelajda jest bardzo gorąca, zimą zielona. Latem i zimą piękna, smaczna i kolorowa...
(Dalej…)

Piknik Naukowy...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-06-15, 22:22

To prawie niemożliwe, ale dziś na stadion z Myśliwieckiej jechałem 3 kwadranse. Powinno nam to zająć z 10 minut? Pół miasta sparaliżował Piknik na Narodowym. Widocznie każdy chciał tam być. Oj, będą rekordy frekwencji. Jeden flamaster padł podczas podpisywania trójkowych wydawnictw. "Trójka z dżemem", "Biuro myśli znalezionych", "Nie wierzę w życie pozaradiowe". Płyty, płyty, płyty... Zdjęcia, rozmowy, pozdrowienia i życzenia...
(Dalej…)

Ojciec Chrzestny...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-06-08, 22:22

A jednak mnie przeziębiło. Prawie w środku lata. Dziwna ta pogoda. W dzień za gorąco, w nocy za zimno. Ziemia daje nam znaki, że ma już nas dosyć. Chyba chce nas wykończyć. Tak, jak umie. Powodzie... Koszmar. Nawet oglądać się nie da, a co dopiero doświadczyć. "Od powietrza, wody i ognia...". Sobota to dla mnie zawsze robota. Ale przyjemna. Maciej Wasielewski opowiadał w radiu o książce: Bogusław Mec "Bim, bam, bom, mogę wszystko!".
(Dalej…)

Dla Elizy...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-06-01, 19:19

Warto pomagać. Widziałem kiedyś Elizę i Jej Rodziców w jakimś programie telewizyjnym. Poruszająca historia. Straszna choroba. Jakiś czas potem poproszono mnie o pośrednictwo w zdobyciu autografu na laleczce wyglądającej jak Slash. Udało się... Dziś podpisałem się na laleczce: Radiowiec Marek. Wstajemy rano, czasem strzeli w kręgosłupie, boli ręka, czy noga. Nie myślimy jednak o chorobie. Żyjemy. Każdy swoje życie...
(Dalej…)

Nasi grają w Londynie...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-05-25, 19:19

Chodzi oczywiście o "trzech naszych" w niemieckiej drużynie. I jak się wyróżniają! Każdy to widzi. Nawet ja, którego piłka nożna interesuje tylko na mistrzowskim poziomie. Dziś właśnie mają być te mistrzostwa. Trzymam kciuki. Jak my wszyscy. Polak potrafi! Sypnęło nową muzyką. Moja lista nie pomieściła wszystkich nowości, jakie chciałem pokazać. W poczekalni Amy Grant, Mario Biondi, John Fogerty i... Daft Punk. U mnie?
(Dalej…)

To był dzień...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-05-18, 22:22

Długi i bardzo, bardzo intensywny. Rano śniadanie. Po drodze do radia myjnia i tankowanie. W Markomanii Matt Dusk i Myslovitz. Rozmowy o muzyce. Po 12 Targi Książki, bo czytanie jest ważne. Stadion Narodowy. Mój pierwszy raz. Robi wrażenie. Na Narodowym kultura, a na Legii mecz piłkarski. Spotkanie wysokiego ryzyka. Kto za to płaci? Pan, Pani, społeczeństwo. Na Myśliwieckiej "na czarno i na niebiesko". Czy to jeszcze sport?
(Dalej…)

Las to jest las...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-05-11, 21:01

Niuniek, znaczy PanJurek zasadził liściaste drzewo Listy Trójki w lesie pod Warszawą. Celestynów. Sam słyszałem... Pięknie jest. Bo wiosna, wiosna, wiosna. Pachnie jak lato. Mnie jak zwykle w sobotę po robocie trochę powaliło, ale tylko na trochę. Następnie pomaszerowałem po prezent komunijny dla Chrześniaka. Jestem tradycyjny, bo lubię mieć pamiątki. Pamiętanie jest ważne. Pamiętam El Questro w Kimberley, bo właśnie mi się przyśniło...
(Dalej…)

Abakany...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-05-04, 19:19

Znaczy wracamy do Chicago. Rok 2008. W Pekinie Igrzyska Olimpijskie, a ja na wycieczkę do Stanów. Stany, Stany... W Chicago jest wiele niezwykłych miejsc. Dziś chcę pokazać tylko jedno z nich. Magdalena Abakanowicz. Słynna Polka. Ten park Abakanów robi niesamowite wrażenie. Nawet na zdjęciach. Zapraszam... Wczoraj padało, dzisiaj padało. Niech pada, zieleń wtedy najpiękniejsza. I "listki jeszcze takie młode". Wiosna, wiosna...
(Dalej…)

Chicago...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-04-27, 19:54

A tak mnie jakoś naszło. Lubię latać do Chicago. Spotkać znajomych, pochodzić Michigan Avenue, odwiedzić Millenium Park, Borders, Hard Rock Cafe... Mam tam wiele miejsc ulubionych. Niestety coraz mniej sklepów z płytami. Czy gdzieś na świecie jest jeszcze Tower Records? Hammam. Dziś wykonałem. W samym centrum miasta. Na Myśliwieckiej, bo naprzeciw otworzyło nam prawdziwe SPA. Rewelacja. Czuje się młodszy. O chwileczkę...
(Dalej…)

Małe sklepy z płytami...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-04-20, 19:54

Record Store Day to właśnie dziś. Na całym świecie. Ciągle jeszcze można je znaleźć. Pewnie także w naszym kraju. Niby ze sprzedawaniem płyt jest coraz gorzej, ale są jednak tacy odbiorcy muzyki, jak na przykład ja, którzy nie zrezygnują z kupowania płyt. Ja już wyłącznie kompaktowych, choć moda na winyle wróciła już dawno. Widać to także w "małych sklepach muzycznych". Tam, gdzie jeszcze kilka lat temu stały półki z CD...
(Dalej…)

Przyszła...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-04-13, 19:09

Niezapowiedzianie przyszła wiosna! Niech trwa... Gruchnęła pierwszą burzą nad miastem. Wszystko jednego dnia. Ładnie się ustawiły kolejki do myjni samochodowej. I po co? Potem lało, jak z cebra... Widziałem jednego młodziaka w krótkich spodniach. Prawie jak w Holandii, bo tam właśnie tak jest, że pierwsze wiosenne słońce rozbiera ludzi. Będzie dobrze, będzie pięknie i zielono. Na razie chyba tylko na moich zdjęciach. Inna wiosna, inny maj...
(Dalej…)

Dookoła Wojtek...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-04-06, 19:19

To w sprawie pogody. Na razie więcej oświadczeń nie będzie. Temat wyczerpany. Dzień polskich Artystów w Trójce. Lubię te dni, bo to zawsze dla mnie wyzwanie. Zagrać tak, jak jeszcze nie grałem. Karo Glazer i Marcin Nowakowski ułatwili mi to, ale potem przyszła pora na piosenki z Listy Przebojów "Studia Rytm". Realizatorka Ella była chyba trochę przerażona. Starocie z lat 69 - 72 ubiegłego wieku. ABC, Czerwone Gitary, Dżamble, Test...
(Dalej…)

Jeszcze zima...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-03-30, 19:19

Wielka Sobota. Śnieg na ulicach. A miało nie być o pogodzie... Teraz mówią, że wiosna przyjdzie 10 kwietnia. I dobrze, bo ja wtedy jadę do Jarocina. Jarocin! Ciągle pamiętam jeszcze atmosferę tamtych festiwali. Muzyka Ciszy w Wielki Piątek. Dziś po Markomanii padłem jak dwie dychy. Ale tylko na pół godziny. Tak mam. Stres zabija. Ale już jest OK. Zaczynam świętowanie. Myślę o mojej podróży do Rzymu. Dokładnie 3 lata temu...
(Dalej…)

Sarah Blasko...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-03-23, 20:20

No i wróciła! Sprawdziłem, odwiedziła Trójkę 25 września 2010 roku. Też była wtedy gościem Markomanii. Jak dzisiaj. Ona nic się nie zmieniła. Jest nadal dziewczyną. Ale Jej muzyka? Jest znacznie dalej, ciekawiej, piękniej. Album "I Awake" pojawi się u nas za 2 tygodnie. Za miesiąc Sarah wystąpi na koncercie w Warszawie. Proszę tego nie przegapić! Wybrała naszą zimę, a nie australijskie lato. Ale nie nauczyła się polskiego...
(Dalej…)

Korsyka...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-03-16, 19:19

Dwa dni temu nad ranem mi się przyśniło, że byłem na moim bazarku i kupowałem kapustę. Nie zastanawiając się, co to może znaczyć wczoraj zakupiłem kapustę. Pół głowy włoskiej, pół kilograma kiszonej, pomidory włoskie bez skórki (puszka), fasolę białą jaś (puszka), kminek. Resztę miałem w domu. Grzyby suszone, liście laurowe, karkówka pieczona (od Siostry). Czosnek, sól morska, odrobina sosu chili, inne przyprawy...
(Dalej…)

Bowie...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-03-09, 20:02

Chyba mam już płytę roku! David Bowie nagrał album z piosenkami. Radiowymi... Bez wynalazków, wypełniaczy, wymazów. No i ten pomysł na okładkę. Wszystko tutaj jest dobre. A na mojej liście? Tak jak 35 lat temu w Billboardzie, kiedy Bee Gees mieli na topie trzy piosenki z filmu "Saturday Night Fever". Moją listę zapisuję od prawie 40 lat. Nigdy nie było tak, żeby 3 piosenki jednego wykonawcy były w pierwszej trójce...
(Dalej…)

37 Bieg Piastów...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-03-04, 19:19

Zima zamiast lata. Ale i tak było cudownie. Jak to w Szklarskiej, Jakuszycach, Piechowicach. Jakoś szybciej ostatnio się jeździ w tamte strony. Żeby jeszcze było dobre połączenie miedzy A2 i S8? Byłoby jeszcze szybciej, łatwiej, przyjemniej. Piątek w drodze, niedziela w drodze. Sobota na Polanie Jakuszyckiej. Biuro Promocji Miasta obiecało słońce i proszę popatrzeć na zdjęcia. Cuda się zdarzają. Markomania w pełnym słońcu...
(Dalej…)

Anna German...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-02-23, 19:19

Po pierwszym odcinku serialu o życiu Artystki muszę przyznać, że w zasadzie niczego o Niej nie wiedziałem. Dzisiaj słucham Jej płyt. Mam tylko cztery, ale ile tam wspomnień? Niektórych z tych piosenek nie słyszałem 40 lat i więcej. Wiedziałem, że Anna German dla Rosjan jest kimś wyjątkowym. To się potwierdza w filmie. Oglądać, koniecznie oglądać! A przy okazji słuchać. Nie tylko piosenki "Eurydyki tańczące"...
(Dalej…)

Niespodziewana zmiana planów...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-02-16, 19:19

Jak to w życiu. Scenariusz pisze się sam. A miałem już lecieć. Przez Doha, a tam Pani Agnieszka przegrała w półfinale. To może i dobrze, że zostałem? Australia nie zając, Australia nie kangur. Nie ucieknie. A ja wydobrzeję i... już prawie będzie wiosna. Pora radosna. I tego się teraz trzymam. Wczorajszą Listę Przebojów Programu Trzeciego poprowadził Marcin Łukawski. I moim zdaniem świetnie dał sobie radę. A co pisali słuchacze?
(Dalej…)

Abdykacja...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-02-11, 19:19

Historia na naszych oczach się dzieje. I to wszystko za jednego życia. Żyć w ciekawych czasach. Mnie się udało. Za to znowu jakiś zaraz mnie dopadł. Słabizna... Nie mogę się poddać, bo już zaraz będę w podróży. Papryczki chili są ostre. Nawet płukanie pod bieżąca wodą, w celu pozbycia się małych białych nasionek daje niezłą inhalację. Może pomoże. A do tego gruszka konferencja lekko posolona i z wyciśniętym czosnkiem?
(Dalej…)

Słońce inaczej...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-02-02, 19:19

Albo milion słońc w wyobraźni. A może "w deszczu maleńkich czerwonych słoneczek". Tak, czy inaczej słońce śni mi się po nocach. Krótkich nocach, bo słabo ze spaniem. Może to ten wiatr, może za niskie ciśnienie atmosferyczne. Prawie nigdy nie boli mnie głowa. Dziś bolała. Zawsze coś. A słuchacze przed południem donosili, że u nich jednak świeciło. Szczęściarze. Mnie za dwa tygodnie też już zaświeci. A może jutro?
(Dalej…)

Mniszek...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-01-26, 19:19

"Trędowata" Heleny Mniszkówny to prawie mistrzostwo świata. Zwłaszcza w genialnym wykonaniu Ireny Kwiatkowskiej. Kto słyszał? Ucieszyło mnie więc porównanie do Mniszkówny. To o Baśce, o snach, i jeszcze ten "Minulost". No, ale tak było! Dobra, nie będę się nad tym zastanawiał, bo życie płynie i już. Od wczoraj jestem inny. Znaczy inny jest głównie mój samochód. Stoi na parkingu pod wielkim blokiem. Nie marznie...
(Dalej…)

Zostałem Duchem Gór...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-01-19, 19:54

Dwa lata temu Julian Gozdowski, rok temu Julo Naumowicz, a w tym roku ja? Jak to możliwe? Nagroda za miłość, radość bycia tam i przyjemność mówienia i pisania o Szklarskiej Porębie, Jakuszycach, Górach Izerskich. Czuję się wyróżniony. Dziękuję. Uroczystość odbyła się 7 stycznia. Jestem szczęściarzem. Wczoraj w Zduńskiej Woli odebrałem podobną nagrodę od Pana Starosty za dobre słowa o Szadku, Zduńskiej, Sieradzu...
(Dalej…)

Cuda w Staniszowie...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-01-14, 19:19

"Odpoczywać, odpoczywać jest bosko!". Zwłaszcza w takim miejscu. Pałac Staniszów. Po trzech dniach w SPA powiedziałem do Pana Wacława (właściciel), że mogę tutaj zostać i straszyć. Pan Wacław na to, że można zostać dopiero po 2 tygodniach pobytu. Tym razem nie miałem szczęścia. Pani Agata (właścicielka) mówi, że kiedy przyjeżdżam, zawsze pada deszcz. Fakt. Tym razem po 4 dniach deszcz zamienił się w śnieg...
(Dalej…)

Urlopik...

Marek | Moja prywatna lista | 2013-01-05, 18:18

Taki tydzień poza czasem. Na prawdziwy urlop przyjdzie pora za 6 tygodni. Teraz to taki wypad w znane. Nie wiedziałem, że kupując bilet na samolot tam i na powrót, trzeba zacząć podróż, żeby móc wrócić. Skomplikowane? Mam bilet na jutro do Wrocławia, ale akurat kolega wraca z Warszawy samochodem, to zaproponował podwózkę. Skorzystałem chętnie, myśląc, że za tydzień wrócę jednak samolotem. Nic z tych rzeczy...
(Dalej…)

Jednak przeziębiło...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-12-29, 19:19

Nie znasz dnia, ani godziny. Chyba wczoraj. Przyszła PaniDziennikarka po wypowiedź, a kiedy już się wypowiedziałem, powiedziała: uciekam, bo ja taka chora. No i masz babo placek! Nie ma zgody na chorowanie. Dziś robota, jutro robota, potem Sylwester i ten Top. A może Radio Piotrków da sobie beze mnie radę? Pomyślę o tym jutro. Noc była słaba, ale rankiem wszystko wygląda inaczej. Nawet katar. No właśnie: Qatar...
(Dalej…)

Zima, zima...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-12-22, 18:18

Śnieg, śnieg, śnieg. Zima przyszła wczoraj o 12.12. Jakoś tak w chwili, gdy miał nastąpić kolejny koniec świata. Jak widać, jeszcze jesteśmy. Będą białe święta. Napadało i tak zostało. Dziś rano w Warszawie było jak na widokówce. Minus 10 stopni, słońce świeciło bardzo śmiało i posypywało płatkami śniegu. Jak na obrazku z dawnych lat. Cuda, cuda ogłaszają. I do tego ładna muzyka. "Nieoczywiste piosenki z dzwoneczkami"...
(Dalej…)

Śliska dzisiaj droga...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-12-15, 19:19

Zamiast choinki na razie kupiłem Gwiazdę Betlejemską i jemiołę. A do tego jeszcze Amaryllis, bo chyba już za kilka dni ładnie zakwitnie. Tak obiecał Pan Sprzedawca. Choinkę to może dopiero za tydzień? U nas w Szadku drzewko ubierało się dopiero w Wigilię rano. Tato je oprawiał w stojak, a my - znaczy rodzeństwo i ja - stroiliśmy je. Głównie Małgola, bo była najstarsza. Do dziś zresztą ubiera dużą prawdziwą choinkę. Jak wtedy...
(Dalej…)

Lepszy świat...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-12-08, 20:02

Nie będę ukrywał, że słucham ostatnio "piosenek z dzwoneczkami". I staram się wybierać do moich audycji te mniej ograne. Bo chyba mimo pięknego śniegu za oknem irytują mnie infantylne "jinglebellsy". A to przecież ma być ten "czas najpiękniejszy". Przed świętami. Nie ukrywam, że już od jakiegoś czasu wolę ten czas oczekiwania od samego świętowania. Tak mam. I dobrze, że latoś będę miał "święta prasujące". Tak się ułożyło...
(Dalej…)

Freddie...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-11-24, 19:19

To było dokładnie 21 lat temu. Freddie Mercury zmarł 24 listopada 1991 roku. Dziesięć miesięcy wcześniej ukazała się jedna z najlepszych płyt grupy Queen, "Innuendo". W listopadzie ja byłem pierwszy raz na Korsyce. Ta wiadomość znalazła mnie w Ajaccio. U Marie Rose i Kazia. Mówiło się, że Freddie był chory, ale taka wiadomość zawsze przychodzi nie w porę. 21 lat minęło, a cały świat nadal słucha piosenek grupy Queen...
(Dalej…)

Australia 007!

Marek | Moja prywatna lista | 2012-11-17, 19:19

Brzmi jak Bond, James Bond. A ja nadal nie widziałem "Skyfall". Tylko dwa razy mi się zdarzyło, żebym w jednym roku był dwukrotnie w Australii. W 1995 w styczniu i grudniu. W 2007 w lutym i marcu, a potem w październiku i listopadzie. Zdjęcia w dzisiejszym albumie strzeliłem w lutym. Na Tasmanii z Piratami i Dingo. Poleciałem w Walentynki. Tak wyszło. Przez Wiedeń i Kuala Lumpur. Nie zabrałem laptoka, a jednak pisałem dziennik.
(Dalej…)

10.11.12

Marek | Moja prywatna lista | 2012-11-10, 19:19

Taka data. A na dodatek grałem dziś w radiu od 10 przez 11 do 12. Dzięki Konrad... Przypadkiem. Uwielbiam przypadki. No i było dziś w środku dnia trochę słońca. Poszedłem do ulubionego sklepu, a sklepu już nie ma. Rozczarowanie... A miałem kupić dzienną pidżamę. W galerii ciżba ludzka i już chyba święta! Za szybko? Jak dla mnie, tak. A ja jeszcze nawet nie pomyślałem o prezentach pod choinkę. Pomyślę o tym jutro...
(Dalej…)

Świątynia Miłości...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-11-03, 19:01

Zbudowana z miłości do żony stoi 500 lat. Szahdżahan z dynastii Wielkich Mogołów, stworzył Taj Mahal na pamiątkę przedwcześnie zmarłej, ukochanej żony Mumtaz Mahal. Zmarła rodząc 14 dziecko. Miała 38 lat... Taka jest historia tego miejsca. Jednego z najbardziej niezwykłych, jakie widziałem. Już 3 razy. Każdy był inny i każdy zrobił na mnie ogromne wrażenie. 1984, 1986 i 2011. Najładniejsze zdjęcia mam z ostatniego...
(Dalej…)

Nagły atak zimy w październiku...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-10-27, 19:09

Nie tak miało być! Sypie od wczesnych godzin rannych. Zero. Zero stopni. Trochę topnieje, ale tylko trochę. Zawieje, zamiecie, zadymki. To miało być dopiero najwcześniej za miesiąc. Ale jest już teraz. Podobno tylko na kilka dni. I dobrze... Koniec grzybów na bazarku? Raczej tak. Dziś rano obudziłem się w innej rzeczywistości. Nie dość, że ten śnieg za oknem, to jeszcze odnotowałem braki. Brak telefonu, telewizji, internetu...
(Dalej…)

Mgła...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-10-22, 19:01

Pięknie jest we mgle. Prawie nic nie widać, a widać. Do Bydgoszczy pojechałem i aparatu nie zabrałem... Ogórki z czosnkiem na drugim w Pekinie. Wygrały tym razem bakłażany, ale też w sosie czosnkowym. Na trzecim mógł być generał, ale może razem z makaronem sojowym z grzybami mun. Pycha... Po lunchu do Bydgoszczy. Oj, długo się jedzie. Skończyłem czytać książkę. Tę, którą zacząłem w drodze do Katowic. Potem przysnąłem...
(Dalej…)

Pan Monk...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-10-06, 19:39

Pan Monk mnie śmieszy. "Ranczo" mnie śmieszy. Śmiech to zdrowie. Czy to dziś mamy dzień uśmiechu? Nawet jeśli nie, to i tak Pan Monk mnie dziś rozśmieszył. Adela mi się podoba, ale jednak najwyżej notowana nowość na mojej liście, to nowa piosenka Donalda Fagena. Śpiewa tak, jak by nie minęło 30 lat od albumu "The Nightfly". I dobrze. Tak lubię. Anna Maria Jopek biega 7 kilometrów dziennie. Tego o Niej nie wiedziałem...
(Dalej…)

1600

Marek | Moja prywatna lista | 2012-09-28, 20:02

Tak, to już dziś 1600 notowanie Listy Przebojów Programu Trzeciego. Czas na nikogo nie czeka! Dziękujemy za to co było, prosimy o więcej. Jeszcze więcej? Jutro po Markomanii jadę na kolejne spotkanie ze słuchaczami. Tym razem Zduńska Wola. Jesień przyszła w międzyczasie. W niedzielę w Wilanowie jeszcze było lato. Teraz liście coraz bardziej żółte. Będzie "złota polska". I niech tak będzie. "Indiańskie lato"...
(Dalej…)

Już jesień...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-09-23, 20:02

Ma być cieplej, ale jesień przyszła wczoraj. Jakoś przed 16. Zaświeciło słońce. Wcześniej padało. Nasi, znaczy Grzmoty Myśliwiecka pokonali Wiadomości TVP. W nogę. Gratulacje dla selekcjonera i zawodników. I ja tam byłem. Czirliderki widziałem! Podziwiałem. Zdjęcia robiłem, autografy pisałem. Ciżba ludzka chciała zobaczyć nasze radio w "dniu otwartym". Same miłe spotkania. Przepraszam, że nie wszyscy dostali podpis NieDźwiedzia.
(Dalej…)

Jeden komar...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-09-15, 19:29

a dziabnął mnie nad ranem aż 4 razy! Spotkała go za to kara. Ostateczna... Tutaj na tym 6 piętrze komarów nie notowano już od lat. Maszynka, którą się włącza do prądu straciła ważność ze 3 lata temu. Skąd się wziął w moim mieszkaniu przed 5 nad ranem? Może ze snu, bo śniła mi się jakaś gadzina, która mnie atakowała i obudziłem się z krzykiem na ustach. Dłużej nie było sensu leżeć w łóżku. To miał być długi dzień...
(Dalej…)

Mały palec u lewej ręki...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-09-08, 18:18

Nie jest najważniejszy, to fakt. Ale kontuzjowany zachowuje się tak, jak by się bez niego nie dało funkcjonować. Ważniak! Żyję już parę ładnych lat (tak się chyba mówi, prawda?) i wydawało mi się dotąd, że jakoś się bez niego obywam. Nie jest to prawdą. Na szczęście stłuczenie szybko się goi. Tym razem obyło się bez interwencji lekarza. Mam nadzieję PanieDoctorze... Jakiś mam ten rok mocno urazowy. Dobrze, że już wrzesień.
(Dalej…)

Atlas grzybów niejadalnych...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-09-06, 20:50

Hooray, Hooray, It Was a HoliHoliday! I już prawie po... Jutro Kimbra w Trójce, to jak mnie ma tutaj nie być? Pojutrze już Markomania. Po polsku. Dziś podróż ze Smolarni przez Rosko do Szadku. Po przepakowaniu samochodu z Szadku do Warszawy. Przez Stryków na A2. Jeszcze niedawno taka podróż trwała godzinę i 58 minut. Dziś prawie 3 godziny. Wakacje się skończyły... Prawie wszyscy wrócili do miasta. Kolej rzeczy. Jaka kolej?
(Dalej…)

Miasta na N: Nekla...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-08-26, 19:19

Wszystko przypadkiem, choć ponoć ich nie ma. Gdybym nie poleciał pierwszy raz do Australii... Gdybym 4 lata temu nie zgodził się na wystawę moich australijskich zdjęć w Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze... Gdybym. To wszystko się zdarzyło, a wczoraj wystawa została pokazana w Nekli. Z okazji przyjazdu w te strony... Australijczyków szukających u nas swoich korzeni. Prawie nieprawdopodobne, a prawdziwe.
(Dalej…)

Wakacje...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-08-18, 19:19

Miły czas. Takie trzy tygodnie inaczej. I co ja będę robił z tym czasem? Na razie odebrałem "małe białe tableteczki" na receptę. Nadciśnienie... Stresowe. A może w wakacje ich się nie łyka. Zapytam PanaDoctora. Ostatniej nocy pobiłem kolegę, na szczęście tylko we śnie... Tak, to chyba już znaczy porę odpoczywania. Będzie cudownie. I będę dawał znaki, bo teraz zasięg jest już prawie na całym świecie...
(Dalej…)

Jesieni nie zamawialiśmy!

Marek | Moja prywatna lista | 2012-08-11, 19:01

Rzucił do mnie Redaktor Nogaś, gdy się mijaliśmy przed studiem. Fakt, nie zamawialiśmy. Przeziębiło mnie. Za wcześnie. No, ale nic dziwnego, jeśli w poniedziałek były 34 stopnie, a dziś rano mój samochód pokazał 12. Nasza planeta daje nam wyraźne znaki. Nie chce nas. A my się trzymamy życia. Nic dziwnego, jest piękne. Nie zawsze, ale... Dziś jeszcze nie pora na Yellowstone. Wracamy do Zachodniej Australii.
(Dalej…)

Dwa złote...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-08-04, 19:54

Dwa złote medale w czasie jednego notowania Listy Trójki! Ale mieliśmy szczęście... Czas podczas takiej audycji płynie jakby szybciej. Jeszcze szybciej? Jak dobrze, że raz na 4 lata są igrzyska olimpijskie. Tyle dobrej energii, pozytywnych emocji. Tyle piękna w sporcie. Cztery lata temu byłem w Stanach Zjednoczonych. Parki narodowe: Yellowstone i Glacier. Same dobre wspomnienia. Trzeba będzie wrócić do zdjęć...
(Dalej…)

Igrzyska Olimpijskie...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-07-28, 19:19

No to się zaczęły! Londyn - piękne miasto. Kiedyś mi się marzyło, że jak się zdarzy taka impreza gdzieś blisko, to bym chciał tam polecieć, zobaczyć, poczuć atmosferę. Już nie mam takich marzeń. Wystarczy mi telewizor. "Rzeczy zmieniają się". W 1985 roku byłem w Moskwie na Światowym Festiwalu Młodzieży. Ja już wtedy nie taka znów młodzież, ale byłem z Trójki, żeby relacjonować. Było prawie jak na igrzyskach...
(Dalej…)

Zakwasy...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-07-26, 19:54

Mam jak diabli! No tak, zachciało się chodzenia po górach. Nawet takich przyjaznych, jak Góry Izerskie. Słaba kondycja. Zakwasy się rozchodzi, a wspomnienia pozostaną. A tu upał akurat, znaczy powrót temperatury w okolicach 30 stopni Celsjusza. W nocy lało. Na bazarku nic nie wyrosło. Znaczy prawdziwków i podgrzybków brak. Za to jabłka wyglądają już nieźle. A morele! Palce lizać, bo sok aż kapie... Obfitość lata.
(Dalej…)

Pora warzyw...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-07-14, 19:19

"Poro, poro lipcowa, poro jarzyn i warzyw". To prawie jak z grudniem i kartkami świątecznymi, których już się prawie nie wysyła. Prawie robi różnicę. Lubię robić zakupy na moim bazarku. Ale nic nie zastąpi produktów lokalnych, ze swojego ogrodu. Czuję to w Lipiu u Aliny, w Szadku u Elki. Ale, że nie codziennie jest niedziela, ciesze się dniem powszednim na bazarku. Pomidory, fasolka, bób, bakłażany, kapustka. Rewelacja...
(Dalej…)

Upał trwa...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-07-07, 19:19

i jeszcze trwa mać! Przynajmniej do wtorku, może środy? Nie ma to, jak się pocieszać. Agnieszka pięknie grała z Sereną. A że tym razem jeszcze nie wygrała? I tak jest już drugą rakietą świata. Cudownie... I już niedługo znowu zagra w Londynie. Tym razem na igrzyskach olimpijskich. Będziemy kibicowali, bo "wszyscy jesteśmy kibicami!". Igrzyska w czasie realnym zdarzają nam się tylko raz na jakiś czas. Londyn jest blisko...
(Dalej…)

Koniec czerwca...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-06-30, 19:19

Przyszedł za szybko i niespodziewanie. Połowa roku... A ja mam wolną sobotę i wolną niedzielę. Odrobię zaległości w korespondencji. Napiszę tekst o Bieszczadach, drugi o wakacjach na Policzku i w Przedborzu. Posłucham muzyki. Tak, to dobry program na dwa dni. Łapię się na tym, że ostatnio coraz mniej nowego odkrywam w muzyce, a coraz częściej i chętniej sięgam do przeszłości. Co to może znaczyć PanieDoctorze?
(Dalej…)

Sopot...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-06-25, 19:41

Opóźniony - przyspieszony. Tak wyszło. Wiem, coraz mnie jakby tutaj mniej, ale czas nie jest z gumy. SamOLT o 8 rano, to nie był najlepszy pomysł. Burza ze środy na czwartek obudziła mnie około 2. Jak wszystkich w mieście. Potem to już taki letarg, żeby nie zaspać. Na lotnisku byłem tuż przed 7. Ciżba ludzka. Gdyby nie to, że mam srebrną kartę, to bym chyba nie zdążył. Już prawie nigdzie nie "zdanżam", niestety...
(Dalej…)

Polska Gola...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-06-16, 19:19

To świetnie śpiewająca Patrycja Gola! Myślę o wszystkim innym, żeby nie myśleć o meczu. Nie oglądam telewizji, nie słucham radia. Wszędzie mi przypominają, że będzie stres. W ostateczności wyłączę telewizor. A co mi tam... I tutaj się sprawdza powiedzenie mojego znajomego. "Nie przejmuj się tym, na co nie masz żadnego wpływu". Nie mam. Jedyne, co mogę zrobić, to trzymać kciuki. Zjem jeszcze za naszych truskawki!
(Dalej…)

Chodzony...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-06-10, 09:09

"Trójka do potęgi" w Teatrze Syrena. Wczoraj, dzisiaj, jutro... Ostatnie przedstawienia. Wczoraj chodziłem jako "Bogaty Rosjanin". Chyba był bogaty. Po spektaklu Niemcy wygrali z Portugalczykami. Tak jak wcześniej Duńczycy z Holendrami. Sorry, oohr... Rano radio, potem chińczyk. Taka sobota. Coraz szybciej płynie czas. Żadne to odkrycie, ale przed chwilą od początku książka roku, a już jesteśmy w połowie...
(Dalej…)

Milczenie jest...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-06-05, 19:19

W tym przypadku chodzi tylko o to, że miałem zbyt intensywne dni. Opole... Mogę napisać, że po Rockowisku w Łodzi, festiwalach w Jarocinie i Sopocie, poprowadziłem także koncert na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki. Jeden raz i wystarczy. Za duży stres. A jak było? Każdy kto chciał mógł zobaczyć. Telewizja jest zadowolona, bo koncert debiutów widziało ponad 3 miliony widzów. Takiego wyniku w "debiutach" już dawno nie było...
(Dalej…)

Dzień Mamy mamy...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-05-26, 19:19

Jaki piękny to jest dzień! Mama jest zawsze najważniejsza, najlepsza, najwspanialsza, najpiękniejsza. "Nie ma jak u Mamy". Serdeczne pozdrowienia i same dobre życzenia dla Mamy. Każdej... Dziś na Myśliwieckiej pojawiły się Mamy z dziećmi. Było fantastycznie. Dwie ławeczki już grają na naszej alejce. Zapraszamy. Jedna opowiada bajkę, druga gra listę. Krótko, ale można wiele razy. Zgodnie z obietnicą kwiatek też dla Mamy...
(Dalej…)

Spotkanie z Mieczem...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-05-19, 19:54

Ostatni album Mietka Szcześniaka "Signs", ciągle jest jeszcze chyba nie odkryty przez wielu. Polecam, bo to kawał dobrej roboty. Spełnienie marzeń. Nie tylko Mietka. Praca z takimi Artystami, jak Wendy Waldman, Karla Bonoff, Deborah Holland, Kenny Edwards to były tylko sny. Te sny Mietkowi się właśnie wyśniły. Trzymam za Niego kciuki. Od dawna zresztą. Kto pamięta Jego występ w Konkursie Piosenki Eurowizji?
(Dalej…)

Książka w życiu...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-05-12, 20:12

pomaga. Z książki płynie odwaga. Książka dziś w roli głównej. Podpisywana na Pikniku Naukowym. Pogoda nie odstraszyła fanów tej imprezy. Ciżba ludzka. Jutro mam podpisywać książki na targach w Pałacu Kultury. Jest szansa, że nikt do mnie nie przyjdzie, bo organizatorzy pisali w informatorze, że miałem tam byc dziś o 13. W dwu miejscach się nie da. Znaczy ja tak jeszcze nie umiem. Będę w Pałacu jutro o 13. W środku dnia...
(Dalej…)

Prawie lato...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-05-05, 19:01

I nawet są już prawdziwki w lesie! Widziałem w Teleexpressie. Przy sobocie, po robocie tak sobie siedzę i słucham nowych płyt. Jest wysyp. Sophie B. Hawkins, Glenn Frey. Taki zestaw na dziś. A na letnich zdjęciach ostatnia środa. Zaczęliśmy od Zakrętu Śmierci, dalej Rozdroże Izerskie, Świeradów, Mlądz, Gierczyn. I dużo rzepaku po drodze. Tak, to taka nasza polska lawenda. Pachnie i wygląda...
(Dalej…)

Posadzić drzewo...

look^ | Moja prywatna lista | 2012-04-27, 19:19

Piękna sprawa. Nie mam syna, nie wybuduję domu, to przynajmniej sadzę drzewa. Dziś na trójkowej alei przy Myśliwieckiej posadziliśmy klon. Trochę pod hasłem "sklonuj sobie Barona i Niedźwiedzia". Ale nie hasło było istotne. Jest nowe drzewo. Prawie 30 letni klon. Niech rośnie. Trzydzieści drzew będzie miało tytuły piosenek z Listy Trójki, 50 tysięcy innych drzew słuchacze posadzą u siebie. Szczegóły na trójkowej stronie...
(Dalej…)

30 lat Listy Trójki...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-04-21, 19:09

Już za 3 dni, ale świętowaliśmy podczas 1577 notowania. Wczoraj. To był dzień! Długi dzień. Jedno co pamiętam sprzed lat, to wiosna była wtedy w pełnym rozkwicie. Ale jeśli teraz będziemy mieli kilka dni ciepłych i deszczowych, to dogonimy tamtą wiosnę. "Zobacz wiosna idzie już" Grupa ABC. "Z archeo big beatu". Już zaraz będzie na rynku. Czekam na te płyty, jak na wiosnę. Zawsze na coś czekam...
(Dalej…)

Zielono...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-04-14, 19:19

Kiedy dziś wracałem do domu z Pekinu... Nie, nie z Chin, z restauracji. Zauważyłem, że mały deszcz ostatnich godzin zrobił swoje na drzewach. Jest wiosna! Można napisać -wreszcie. Przyszła wiosna, niech trwa. A ja i tak już bym chciał, żeby był maj. Co najmniej. W maju Konkurs Piosenki Eurowizji. W Baku. Ciekawie się zapowiada, bo wygra Engelbert Humperdinck (rocznik 1936) albo Russkije Babuszki (bez rocznika)...
(Dalej…)

Kwiecień, plecień...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-04-07, 18:18

A tu święta akurat. To ja nie będę zawracał głowy, złożę tylko życzenia. Zdrowia i radości. Nie tylko zresztą na święta. Na każdy dzień. "I żeby wiatr gałęzie drzew kołysał. Ja nie chcę wiele, Ciebie i zieleń". Że się tak podeprę pięknymi słowami sprzed lat. Zieleń już zaraz buchnie majem i minął nam kolejny rok. Słuchacz mi dziś napisał, że jestem w swoich programach radiowych "so 70's, so 80's". I w zasadzie mi to nie przeszkadza. Taki jestem...
(Dalej…)

Wiadomości...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-04-02, 19:19

Nie świętować - źle, świętować też źle. Tak, my ludzie jesteśmy dziwne. Niech nie będzie, że straszne. Trójka ma 50 lat i to jest fakt. Było bogato, intensywnie, z domalowanymi wąsami. Portret pamięciowy. Oczywiście, że zapamiętam te 3 dni. Będą zresztą następne. Ja na razie dziękuję, zajmę się tym, co lubię robić najbardziej, znaczy codziennością i radiem, bo to dla mnie najważniejsze.
(Dalej…)

24 marka...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-03-24, 19:09

Mam dzisiaj 40 urodziny. I jeszcze 18. W pakiecie. Inna szkoła mówi, że po 50 odliczamy w dół. To wtedy mam 42. Tak, czy inaczej - jestem po czterdziestce! I niech tak będzie... Jaki piękny dziś dzień nam nastał! Słońce, wiosna, muzyka, goście. Miło było gościć w radiu Paris Combo (trochę z Francji, trochę z Australii) i Natalię Lubrano (trochę z Wrocławia, trochę z Korsyki). Świat jest mały...
(Dalej…)

Tasmania...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-03-17, 19:19

To nie jest normalne. Wczoraj w nocy przymrozki, dziś w środku dnia mój samochód pokazał 20 stopni Celsjusza. No pięknie! Mnie to w zasadzie nie przeszkadza, kurtka zimowa muz w pralni. Ale żeby wiosenną zamienić w letnią po jednym dniu wiosny? Niebywałe... "Wielka pieczara". Znaczy mamy maj w marcu. A co będzie w maju? W lutym 2007 roku poleciałem do Australii. Lecąc jeszcze nie byłem pewien, że to będzie historyczna podróż.
(Dalej…)

W oka mgnieniu...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-03-10, 20:02

Odkręcam ten film i wszystko pamiętam. Nieodwracalność chwili. Cudowna niedziela, dwunasta z minutami. Jesteśmy trochę spóźnieni. Ja poganiam towarzystwo. Parkujemy w galerii. Tam najłatwiej. Pytam przechodnia, w którą stronę do rynku. Prosto... Idziemy chodnikiem. Mało ludzi. Oglądam się i w tym momencie następuję na krawężnik. I już wiem, że tym razem nie złapię równowagi. Zawsze łapałem. Co to może znaczyć PanieDoctorze?
(Dalej…)

Być jak Robert Makłowicz...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-02-25, 18:18

Podziwiam kucharzy. Ja umiem ugotować tylko kilka potraw. Najchętniej tylko dla siebie, wtedy mogę eksperymentować. Kasza gryczana z pieczarkami curry, kotlety mielone, rosół, krem z dyni... To w zasadzie wszystko co potrafię zrobić w kuchni. Kiedy się patrzy, jak inni gotują, to wszystko wydaje się banalnie proste. Potem zaczynają się schody. I dlatego mamy zwyczajnych, jak ja i mistrzów kulinarnych.
(Dalej…)

Sobota, robota...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-02-18, 20:02

Lubię soboty. Prawie tak, jak poniedziałki. Z tym, że w soboty łatwiej się jeździ po mieście. Dziś nie trzeba było odmrażać samochodu, bo termometr rano pokazał plus jeden. W radiu rozmowa z Markiem Ałaszewskim (Klan, ale ten od płyty "Mrowisko"). Wczoraj rozmowa z Katie Melua, pojutrze z Charlie Winstonem. Wszystkie te rozmowy znajdzie Czytelnik/Słuchacz na lpmn.pl
(Dalej…)

Codzienność...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-02-11, 20:02

Powtarzalność, normalność... Lubię to! Rano pół bochenka "staropolskiego" na bazarku. Reszta jest w lodówce. Tylko ten mocno pachnący ser z Francji za oknem. Jak w lodówce. A nawet jeszcze bardziej. Puste miasto od Orzyckiej do Myśliwieckiej. Samochód pokazał minus 14. A miało być już lepiej. Audycja wydana. Dobrze mi się grało. Czasem tak bywa. A teraz półtora dnia wakacji! Na zdjęciach Indie...
(Dalej…)

Potknięcie...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-02-04, 19:19

Albo falstart. Kolekcja 30lecia Listy Trójki. Jak to tak, żeby pierwsza płyta była źle wytłoczona? Trochę jak strzał we własną stopę. Przypadki się zdarzają. Przecież w nie wierzę. Można wymienić wadliwe egzemplarze. Komunikat w tej sprawie miedzy innymi na stronie lpmn.pl. Tyle, że jakoś mniej mam radości, ochoty, zapału. I nie chce mi się o tym mówić w mediach. Tak przeczuwałem, że ta 13 płyt, to może znaczyć pech...
(Dalej…)

Powrót do Indii...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-01-28, 18:18

Ale tylko na zdjęciach! Strzelaliśmy na co najmniej trzy aparaty. Kilka razy dziennie. Codziennie. Gunia, Piracki i ja. Dziś zdjęcia Guni, naszej przodowniczki. Gunia ludziom zgotowała ten los. Do Varanasi przyjechaliśmy wieczorem 21 października. Po 13 godzinach w drodze. marzyło mi się tylko spanie. Długie... I dlatego nie wstałem o 5 rano dnia następnego, żeby pójść na wschód słońca nad Gangesem.
(Dalej…)

Dłuższy dzień...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-01-21, 19:45

Znaczy może do nas dotrzeć więcej złych wiadomości. Wczoraj o śmierci Etty James. Dziś o odejściu Ireny Jarockiej. Ostatni raz spotkałem Panią Irenę 08.11.08. Pomyślałem wtedy, że jest za szczupła. Widać to na zdjęciach z tamtego dnia, z koncertu, z wizyty w radiu. Nie wiedziałem, że ostatnio walczyła z chorobą. Śmiertelną. Za dwa miesiące będzie wiosna. I tego, pozwoli Czytelnik, się będę trzymał...
(Dalej…)

Zegarek...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-01-14, 20:02

Okazało się, że nie jestem sam w zdejmowaniu zegarka z ręki, bo w zegarku jest mi za gorąco. Dziękuję za emalie wsparcia. Dzisiaj "siłą woli" się obudziłem rano. A może po prostu dlatego, że miałem jakiś niedobry sen. Tak, miewam takie sny, kiedy wiem, że muszę się obudzić. I budzę się. Nasz mózg jest niezbadany. Gdyby można go było w pełni wykorzystać. A może lepiej jest tak, jak jest?
(Dalej…)

Niezima...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-01-09, 19:09

... albo lawendowych snów dalszy ciąg. Wracam do tematu raz jeszcze, bo zdjęć sporo i wspomnienia najpiękniejsze. A potem powrót do Hobart. Jak widać w pełnym słońcu. Droga trochę jak na Nowej Zelandii. Tasmania też wyspa, ciągle je porównuję. Ciągle śnią mi się obie. Jeśli mam sny kolorowe. Czapa wisi nad miastem. Śnieg sypie w górach. I dobrze, tam jest potrzebny. Jedna trzeci stycznia już za nami...
(Dalej…)

Podsumowanie roku...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-01-02, 19:19

A jednak będzie? Ale tylko jeśli idzie o dodawanie punktów na mojej liście przebojów. No bo mamy Nowy Rok! Zaczął się pięknie. Myślę o Trójkowym Topie Wszech Czasów. Kto nie słuchał? Chyba ma czego żałować. Po wyniki odsyłam na lpmn.pl. Katar w głosie mnie trzyma, ale się nie poddaję. Poza tym lubię poniedziałki. Dziś w mieście było prawie tak, jakby nie wszyscy jeszcze wrócili z zabaw Sylwestrowych...
(Dalej…)

Sylwester latte...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-12-31, 19:19

Śnieg padał dziś na Myśliwieckiej jakieś 10 minut. Akurat w czasie Sułka i podczas "Living On The Edge" Aerosmith. Steven śpiewał "coś złego dzieje się dziś ze światem", a za oknem sypało. Zrobiło się latte, ale tylko na chwilę. Kiedy Teleexpress pokazał powitanie Nowego Roku w Sydney trochę się wzruszyłem. Ile to już razy witałem nowy rok na antypodach? Rok temu akurat w Hobart na Tasmanii...
(Dalej…)

Nietypowa sobota...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-12-24, 19:19

Wigilia. Miałem jakieś niespokojne sny. Śniło mi się, że byłem w Szadku. Tak, na pewno. Znajome twarze i zepsuty aparat fotograficzny, który nie chciał robić zdjęć. To prawie nie jest możliwe, bo mam co najmniej kilka sprawnych aparatów. No tak, ale to był tylko sen. O 6 włączyło mi się radio. Można wstać. Ładnie grało... Szybki prysznic, dwie kanapki z serem, pomidor. Tabletka na nadciśnienie.
(Dalej…)

Cesaria...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-12-17, 19:19

Usłyszałem jej głos pierwszy raz zaledwie 15 lat temu. To było w Paryżu. Telewizor w hotelu grał klipy. Moją uwagę zwrócił piękny i smutny obrazek. Kobieta siedziała w tramwaju. Padał deszcz. Czarno biało. Śpiewała "Petit pays". Następnego dnia kupiłem album "Cesaria". Po latach podróżowaliśmy tymi samymi samolotami. Z Gdańska do Warszawy i zaraz potem z Warszawy do Wrocławia. Cesaria była na trasie koncertowej.
(Dalej…)

Dwa tygodnie...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-12-10, 19:19

... do Wigilii Świąt Bożego Narodzenia. A śniegu brak! Znaczy brak dojmujący mamy w Warszawie. Nie cierpię z tego powodu. Szczęśliwie Jakuszyce zasypane. Tak jak być powinno. Sobota mocno pracująca. Goście w Markomanii. Paweł Rosak z Malagi, Natalia Safran i Mikołaj Jaroszyk z Kalifornii i Adam Torbicki z Warszawy. Znaczy "przychodzi doktor do Niedźwiedzia". Kto słyszał ten wie, o czym piszę...
(Dalej…)

Między Barbórką i Mikołajkami...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-12-05, 19:09

Barbóreczko, Barbórko przyjdź na moje podwórko... Śpiewało się! A na Mikołaja zostanę Bolkiem, bratem Lolka. Ale tylko na dwie chwile. Popracować w studiu z Marią Peszek - bezcenne. Przy okazji pozdrowienia dla solenizantów. Solenizant. Ładne słowo. A Boże Narodzenie już za niecałe trzy tygodnie. Będzie po lodzie? I znowu jestem spóźniony z tym wpisem. Poproszę o usprawiedliwienie. Byłem w sobotę na weselu...
(Dalej…)

Old Delhi...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-11-19, 19:19

To było 18 października. Jak to możliwe, że minął już miesiąc? To był pierwszy dzień z naszym kierowcą na następne 3 tygodnie. Charlie przyjechał po nas rano. Po śniadaniu pojechaliśmy do świątyni Sikhów. Piękne, rozświetlone miejsce. Chyba nie tylko dlatego, że zbudowane z białego marmuru. W ludziach spokój i dostojeństwo. Życzliwość, co widać także na zdjęciach. Słońce niby zza mgły, ale paliło, jak diabli!
(Dalej…)

Zaczynam od Delhi...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-11-12, 19:45

Jak by tu zacząć? Jakoś nie ciągnie mnie do pisania dziennika. Nawet nie wiem dlaczego. Może dlatego, że muszę napisać, że Indie już nie dla mnie. Za intensywne. Tak, o tym już donosiłem. Pirat codziennie rano mi mówił Another Day In Paradise... Ale jednak przetrwalim! Znaczy ja już w domu, a Piraci z Hobart ciągle w Indiach. Na pustyniach. Na wielbłądach. Dobrze, że im zostawiłem maść z antybiotykiem. Przydaje się...
(Dalej…)

Jaipur - Różowe Miasto

Marek | Moja prywatna lista | 2011-11-05, 14:20

Trzy tygodnie w podróży. Indie są intensywne... I można tutaj zjeść owoc. Słodki i intensywny. Guawa, banany, mandarynki, custard apple. Pyszne i słodkie. Trzeba je umyć i jeść tak, żeby nie dotykać palcami. Duże wyzwanie, ale warto, bo jest w nich samo słońce Indii. Marzę o pomidorach. Tutaj nie jemy warzywnych sałatek, bo strach przed ameba jest silniejszy niż smak pomidora. Pomidora zjem w kraju. Już za tydzień.
(Dalej…)

Udaipur

Marek | Moja prywatna lista | 2011-10-29, 17:30

Białe miasto. Nad jeziorem. Mówią tutaj o nim Wenecja Wschodu, jeden most wygląda nawet jak Wenecja Północy, czyli Amsterdam. Jeden most... Więcej nie ma podobieństw. Ale to pierwsze "w miarę czyste" miasto w naszej podróży. "Gunia ludziom zgotowała ten los". Tak mówimy codziennie z Piratem. Indie są fascynujące, ale raczej dla młodych. Ja mam to już za sobą. Trudy podróży bola.
(Dalej…)

Indie 2011

Marek | Moja prywatna lista | 2011-10-22, 16:01

Delhi, Agra i Varanasi już prawie poza mną. Przede mną Khajuraho, Udaipur, Pushkar, Jaipur... i wszystko po drodze.
(Dalej…)

Lotnisko...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-10-15, 22:22

Spałem pięć godzin. Nie lubię dnia wylotu. Aż do chwili, gdy już jestem na lotnisku. Nie boję się latania. To raczej chodzi o stres przed podróżą. Rano przed audycją jeszcze korespondencja z Minu. Żebym nie zapomniał wydruku biletu lotniczego. Już prawie spakowany. Markomania. Rozmowa z Anną Marią Jopek. Trzy płyty jednego dnia. Odważna... O 14.40 już na lotnisku. Będzie dobrze, lecę.
(Dalej…)

Kaloryfer grzeje...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-10-08, 20:02

Tak, to była ostatnia niedziela lata. Ta ostatnia niedziela. Wybrałem się więc do Szadku i Sieradza. I dobrze. To mogą być moje jedyne "jesienne" zdjęcia z tego roku. Niestety podróże przeziębiają. Żeby tylko dać radę w poniedziałek. Sharon Corr. Piękna jak marzenie. Bardzo sympatyczna i zdolna. Zdolności Artystki ocenimy w przyszłym roku, będzie nowa płyta. Dałem radę. Mam autografy na wszystkich płytach The Corrs...
(Dalej…)

Już październik...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-10-01, 20:02

Przyszedł dziś piękny jak lato! Słońce włączyło się o 7.30. Prawie dwie godziny wcześniej, niż wczoraj. Noc słaba, bo przeziębiło mnie nie wiadomo kiedy i gdzie. Nie dam się, bo nie mam czasu. Już prawie na nic. Dziś premiera Smooth Jazz Cafe 11. Tak przyjmijmy, że to dziś. Bałem się, że zestaw jest za smoothny, ale gra jak ta lala. Proszę sprawdzić, ewentualnie. Kupiłem prawdziwki na bazarku. Po 55 złotych za kilogram. Drogo?
(Dalej…)

Jesień, znaczy lobo...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-09-24, 19:19

Wystarczyły dwie zimne noce. Rosa na samochodach i żółte liście na drzewach. Zosia mówi, że stara się jak najdłużej nie kupować tegorocznych jabłek. Jak już kupi, znaczy przyszła jesień. Wczoraj kupiłem pierwsze lobo w tym sezonie. Mój bazarkowy dostawca jabłek, Pan Krzysiu mówi, ze jest dużo smaczniejszych odmian. A niech sobie jest! Lobo to moje ulubione jabłka i to się już raczej nie zmieni. Także tej jesieni...
(Dalej…)

Lato, lato i...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-09-18, 14:44

... już za tydzień będzie jesień. Niby też pięknie, ale jakoś za szybko to wszystko się dzieje. A może tylko ja tak mam? Wczoraj George Michael we Wrocławiu. Jak było? Na pewno rewelacyjnie, bo to jeden z najwspanialszych Artystów Koncertujących. Ja wczorajszy wieczór spędziłem na 40 piętrze Marriotta. Spotkałem się z fanami Philipsa. Było miło, jak to na takich spotkaniach. Pytania o muzykę, radio, fascynację dźwiękiem...
(Dalej…)

Erbalunga...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-09-10, 19:33

Miasteczko jak z innego czasu. 10 kilometrów od Bastii. W stronę Cap Corse. 7 restauracji z dobrym jedzeniem. Jeden spożywczak z taką szynką, jakiej nie jadłem od lat. Piekarnia z chrupiącymi bagietkami. Kawiarnie z pyszną kawą. Tak, żeby dobrze zacząć dzień albo przysiąść w biegu i pomyśleć o czymś innym. I nikt się donikąd nie spieszy. Znaczy turyści wpadają na kwadrans, żeby wszystko uwiecznić na fotografiach.
(Dalej…)

Miasta na G: Gdynia...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-09-03, 19:19

Prawie zawsze jak po ogień. Ale do Gdyni, jak po wodę. Piękne miejsce... Jeśli mnie niosło do Trójmiasta, to głównie do Sopotu albo do Gdańska. A tu Lista z Gdyni... Zawsze mam tremę przed takimi audycjami, a potem... mijają mi. Słuchacze są fantastyczni i to jest najważniejsze. Hotel jak z lat 70. No bo jest z lat 70. Radioodbiornika nie dało się wystartować, telewizor szumiał, jak morskie fale. Telefon milczał, jak zaklęty...
(Dalej…)

Korsyka...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-08-27, 23:23

Jestem, jestem, jestem... Tam jednak bez internetu, bez zasięgu, bez komputera, bez patrzenia na zegarek. Było cudownie! Ale za gorąco. 33 stopnie każdego dnia to już nie dla mnie. A kiedyś to mi się bardzo podobało. 7 dni i 7 nocy. Erbalunga, Cap Corse, Porto, Calvi, Bonifacio, Bastia, St.Florent... I wiele, wiele po drodze. Zresztą te międzyczasy są chyba najwspanialsze. Sekcja fotograficzna za każdym zakrętem...
(Dalej…)

Sobota w piątek...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-08-19, 19:49

A tak jakoś wyszło. Jutro rano lecę dalej... Trzecia część wakacji. Trzecia część dni i nocy. Burza przeszła nad miastem. Powietrze się oczyściło. Dziś było za gorąco. Nawet jak dla mnie. 30 stopni i 200% wilgotności. Porażka. Dobrze, że mam wakacje. Niczego nie muszę. Prawie niczego... Chcę pokazać wyniki mojej listy, bo Basia. Będzie debiut! A dzwonek na "muzyczną premierę"!
(Dalej…)

Wałcz - warto wracać!

Marek | Moja prywatna lista | 2011-08-15, 20:02

innymi słowy: grzybobranie... Na dodatek urodziny Aliny! I jak tu nie jechać? Jechać, jechać... Do Lipia przez Szadek. Cały piątek. Ciągle mi się wydawało, że już była sobota. Przyszła i sobota. Na grzyby. Niezbyt szczęśliwie wypadło, bo akurat była pełnia księżyca. Znawcy wiedzą, że grzyby wtedy nie wychodzą. Nic to, i tak było fantastycznie. A na kolację prawdziwki w śmietanie i makaron z kurkami. Pycha!
(Dalej…)

Maraton Karkonoski

Marek | Moja prywatna lista | 2011-08-08, 20:11

Odbył się w tym roku trzeci raz. W sobotę 6 sierpnia. I ja tam byłem... Nie po to, żeby biegać, chciałem zobaczyć start. Podziwiać takich, którym udaje się przebiec. Kilka lat temu szedłem ze Śnieżki na Szrenicę. Zajęło mi to ponad 8 godzin, a potem myślałem, że umrę ze zmęczenia. Jak można biec ze Szrenicy na Śnieżkę i z powrotem? Można. W tym roku padł rekord trasy: 3 godziny i 28 minut? Jakoś tak...
(Dalej…)

Pozdrowienia i życzenia...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-07-31, 20:55

Cały miesiąc. Tak będzie... Witam z wakacji! Nie przeszkadza mi, że zimno i leje. Na razie mi to nie przeszkadza. Do jutra... Odsypiam. Gdzie ja jestem? Na urlopie. Całe cztery tygodnie bez radia. Jak Pan to wytrzyma? Jakoś dam radę. Kiedy nie odsypiam, zwiedzam okolice. Stąd zdjęcia. Najpierw te z Wrocławia. Wykonał je podczas 1539 Listy Konrad Pikula. Dzięki Nokdar! Prawda czasu. Tak było...
(Dalej…)

Dziwny jest...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-07-23, 19:44

...nasz świat. Jak może jeden człowiek zastrzelić ponad 80 ludzi? W jednej chwili. Z bliska... Dobijając tych, którzy jeszcze się ruszają. Nie jestem w stanie tego pojąć. W żaden sposób. I co wtedy myślał? Ile trzeba mieć w sobie nienawiści? Jak budować swój świat, żeby dojrzeć do takiej myśli. A potem to jeszcze wykonać. Z zimną krwią. Tak, to w jakimś sensie kolejny koniec świata. Naszego...
(Dalej…)

Stacha Urodziny!

Marek | Moja prywatna lista | 2011-07-18, 19:19

Były wczoraj. Staśku - najlepszego! Mogę tak napisać, bo przeszliśmy na ty. Na antenie, każdy mógł słyszeć. Stanisław Tym, ten Tym. Prawie niewiarygodne, ale się stało. Bałem się, że polegnę podczas takiej z Nim rozmowy, ale żyję. Augustowskie noce nie były aż takie gorące. Słońce palące opalało, wieczorem więc czułem lekki chłodek, który pozwala beztrosko zasnąć. Ale kto by spał?
(Dalej…)

Baśka...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-07-09, 19:19

Dziś mija 10 lat od śmierci Barbary Głuszczak. Realizowała Listę Przebojów Programu Trzeciego wiele lat. To Ona sobie tę audycję wybrała, a ja byłem z tego dumny i zawsze spokojny, że wszystko musi się udać. Chciałem dziś dla Baśki zagrać jedną z Jej ulubionych piosenek "Mr.Blue" Rene Klijna. Jakoś mi nie pasowała w audycji. A przecież mogłem zagrać Harry'ego Connicka Juniora, którego też lubiła...
(Dalej…)

Między deszczami...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-07-02, 19:19

Dwanaście stopni Celsjusza na początku lipca? To tak jest zimą w Australii. Tam nawet cieplej. I nie pada tak często. Dziś na zdjęciach znów australijskie lato. Styczeń tego roku. Drugi dzień mojego pobytu w Warrnambool. Jak widać był bardziej słoneczny. Mój "przodownik" Edward jeździł na rowerze, ja byłem piechurem. Łatwiej wtedy łapać wspomnienia. Proszę je pooglądać.
(Dalej…)

Bird In Hand...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-06-25, 18:18

Świat maleje. Justin przyleciał z Australii, żeby nam pokazać wino ze swej winnicy w Adelaide Hills. Testowanie odbyło się wczoraj. I ja miałem zaproszenie. Było pysznie! Do wina były wspaniałe oliwki stamtąd i oliwa pierwszego tłoczenia. Zapachy i smaki Południowej Australii. Tuż po południu. Jak już wino Bird In Hand pojawi się w naszych sklepach, polecam Chardonnay i Shiraz. Koniecznie proszę próbować!
(Dalej…)

Burzowo...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-06-18, 15:15

Na wczoraj zapowiadali burze, słońce świeciło jak szalone do końca dnia. Na dziś zapowiadali burze... Na razie nie grzmi. Lecę do Koszalina. Na jutro. "Australia okiem Niedźwiedzia". Ta wystawa zdjęć z Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Gorze. Mam na koncie "trzy następne Australie", ale tamte zdjęcia ciągle robią wrażenie. Mam nadzieję... W razie czego, do zobaczenia. "Do widzenia, do jutra".
(Dalej…)

11.06.11 sobota...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-06-11, 18:18

Lubię soboty. Rano bazarek, potem radio. Dwie godziny mijają jak jedna chwila. Muzyka ciągle najważniejsza. "Lista obecności" słuchaczy zawsze mi pomaga. Znaczy nie gram w próżnię. W kosmos... Bryan Adams w poniedziałek w Rybniku, dziś w Toruniu Rod Stewart, Cesaria Evora za tydzień w Lublinie, w Gdańsku Sting. Basia pod koniec miesiąca w Łodzi. Czyż nie jesteśmy wreszcie w Europie?
(Dalej…)

Aleja Trójki!

Marek | Moja prywatna lista | 2011-06-04, 18:18

Już jest takie miejsce w Warszawie. Od wczoraj... Z Myśliwieckiej 3/5/7 można naszą aleją przejść do Zamku Ujazdowskiego. To był dzień! Długi, gorący, ale piękny. Uroczystości przecięcia wstęgi zaczęły się o 18. Potem koncert Myslovitz. Lista trochę spóźniona, ale wszystko udało się zagrać. Red Box i "Hurricane" czwarty raz na topie. Akurat wtedy, gdy grupa koncertuje w Polsce.
(Dalej…)

Ponad tęczą...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-05-28, 20:02

Takie chwile zdarzają się tylko raz na jakiś czas. Zamawiając album Matthew Morrisona liczyłem raczej na Jego duety ze Stingiem i Eltonem Johnem. A tu taka niespodzianka. Najlepszy jest jednak duet z Gwyneth Paltrow. Żona Pana Coldplaya. Razem śpiewają tylko na weselach. Kocha się w Niej pół świata. W Nim także pół. Ta druga połowa. Coldplay na Openerze. Kto jedzie?
(Dalej…)

Dwa końce świata...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-05-21, 18:18

Oddalone od siebie o świata pół. A jakie podobne... Rotorua w Nowej Zelandii i Yellowstone w Stanach Zjednoczonych. To w tych miejscach byłem chyba najbliżej piekła, najbliżej nieba, najbliżej "końca świata". Prawdziwy koniec będzie, gdy wybuchnie wulkan Yellowstone. Kiedy o tym poczytałem, strach mrozi. Ale, ze nie jestem jakiś bardzo bojący się, lubię tam latać na te końce świata...
(Dalej…)

Wirus...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-05-14, 19:19

Pan Doctor powiedział, że to może być zatrucie pokarmowe albo grypa żołądkowa. Ale najprawdopodobniej dziwny wirus, który powoduje "szybkie oczyszczenie organizmu". Szybkie... Cała noc koszmarów. Niczego takiego wcześniej nie przeżyłem. Bardzo niekomfortowa sytuacja. A może to wszystko ten 13 i piątek? Niby nie jestem przesądny, ale jak czegoś zapomnę, to po powrocie do mieszkania siadam na chwilę...
(Dalej…)

Tęsknota...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-05-07, 20:02

Znaczy co? Tak, czasem mnie dopada to dziwne uczucie. Nie wiadomo kiedy, jak, gdzie, dlaczego. Tak się po prostu zdarza. Wtedy włączam ulubioną płytę, sięgam po zdjęcia albo książkę. Idę na spacer... Jeśli nie pada. Dziś padało. Zostały więc: płyta (Marc Jordan zrobił swoje), zdjęcia (prawie jak zawsze Australia - za słońce), książka (dziś Tempus Two 2006 Chardonnay, Hunter Valley). Rozchodziłem...
(Dalej…)

Beatyfikacja...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-05-01, 14:14

Wzruszam się. Z wiekiem to się nawet nasila. Nie jestem z tego dumny, ale widać taka kolej rzeczy. W tym też jestem coraz bardziej podobny do mojego Świętej Pamięci - Ojca. Tak, wzruszałem się podczas mszy beatyfikacyjnej Jana Pawła Drugiego.... Dobrze, że w domu byłem tylko ja. Pierwszy dzień maja mija. Odkąd sięgam pamięcią tego dnia zawsze było słonecznie i ciepło. Nie dzisiaj.
(Dalej…)

Wielkanoc...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-04-23, 19:19

Wielka Sobota. Wojciecha, Jerzego - dla wszystkich solenizantów życzenia najlepszego! Markomania XL. Trzy godziny grania, to jednak nie dwie. Miało być samo słońce do końca świąt i jakoś znowu prognoza się nie sprawdza. Około południa pojawiły się chmury nad miastem. A jutro to ma nawet padać. I dobrze... Deszcz bardzo potrzebny tej wiosny.
(Dalej…)

Palmowa...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-04-17, 17:17

A miała być także słoneczna. Nie można widać mieć wszystkiego... Za trzy dni Warszawa już będzie zielona. Wiosna przyszła. Kwiecień plecień. Ja też coś jakoś plotę... Wczoraj miałem zły dzień. Bywa. Stąd spóźnienie z moją listą przebojów. Czy to zawsze tak jest, że kiedy się chce najlepiej, to jakoś nie zawsze wychodzi? Pytanie jest retoryczne. Będę się starał. Za trzy dni wyjdę z przeziębienia... Jak postanowił?
(Dalej…)

Bezgłos albo nielot...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-04-09, 20:10

Thanks a lot! Chyba nie można jeszcze spać przy otwartym oknie. Nie można... Ja spałem, bo tak lubię. Znowu mnie przeziębiło. I to na taki dzień! Zlot forum.lpmn.pl. Dałem radę. Daliśmy radę. Po Markomanii był Pekin. Zupa pikantno-kwaśna, ogórki z czosnkiem, bakłażany w sosie czosnkowym, kurczak w sosie generała, kurczak gong bao, kurczak sweet & sour, wołowina na ostro, ryż jaśminowy, makaron sojowy... Było pysznie i bogato.
(Dalej…)

Zachodnia Australia...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-04-02, 19:19

Tak, to był bardzo intensywny tydzień. Wczoraj na dodatek Prima Aprilis i 49 urodziny Trójki. Koncert w teatrze. Jeszcze jeden wielki stres. Chyba jednak było miło. Wszyscy tak mówili. No może poza jednym słuchaczem, który napisał: "po co ten koncert - gdzie jest lista!". Wyniki kolejnego notowania można zawsze znaleźć w internecie, ale pewnie chodzi tu głównie o słuchanie ulubionej muzyki.
(Dalej…)

Jeden dzień na Bruny...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-03-26, 19:19

Leć Adam, leć! W sumie dobrze, że dziś nie latali na wyścigi, bo i tak za dużo wzruszeń jak na jeden dzień. Cała Polska nosiła dziś wąsy. Ja tam specjalnie się nie musiałem szykować na to święto. Od lat jestem niemodny. Ale inni koledzy? Zabawnie wyglądają. Tak na chwilę poczuć tę wspólnotę. Dobre wibracje. Radość Mistrza. A co będzie dalej? Zwykłe, szare życie, które tak lubię...
(Dalej…)

Bigger Bungle Bungle...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-03-19, 19:09

proszę nie mylić z "bunga bunga"! Prawie tak samo się czyta, a wrażenia chyba znacznie większe. Chyba, bo wszak nie jestem Premierem Włoch, to skąd mam wiedzieć? Chodzi po prostu o większe zdjęcia z mojej Australii 2009. Na dużych więcej widać. Na mnie robią jeszcze większe wrażenie. No to się dzielę! To było w lipcu. Tam była zima akurat, a ostatniej nocy to u nas śnieg spadł. Tak na koniec zimy...
(Dalej…)

Słoneczna sobota jak nic...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-03-12, 20:20

Robert Kubiszyn. Młody, zdolny... Za album "Before Sunrise" ma 4 nominacje do Fryderyków. Odwiedził mnie dziś w "Markomanii". Gra na basie między innymi u Anny Marii Jopek i Grzegorza Turnaua. Ten album pokazuję Go, jako Artystę pierwszoligowego. Trzymam kciuki! A Czytelnika namawiam do zapoznania się z całą płytą. Warto poznawać nowe! Robert marzy o zdobyciu Kilimanjaro. A ja znowu śnię Australię...
(Dalej…)

35 Bieg Piastów...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-03-07, 18:48

Polana Jakuszycka. Zawsze w pierwszy weekend marca. I jak tu nie jechać? Podróż tam, po elpetrójce w piątek. Prawie 8 godzin jazdy. Porażka, bo to przecież 550 kilometrów. Katowicka w remoncie. Zimą? A no zimą! Dobrze, że radio ładnie grało po drodze. Budzenie w sobotę przed 7. Będzie długi dzień... Najważniejszy jest start do biegu głównego. Na 50 kilometrów. O 9.30. Zaraz potem mój bieg na polanę, żeby zacząć audycję o czasie.
(Dalej…)

Cafe Del Mare'k...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-02-26, 19:19

Wystarczyło zagrać Peeping Toma (CCafe) i Laimę (SJCafe), żeby wspomnienia powróciły. No tak, ale nie wolno żyć tylko wspomnieniami. Do przodu! Za tydzień będę na Biegu Piastów w Jakuszycach. Który to już raz? Nie liczę... Lubię grać w soboty. Radio jest wtedy jakieś takie "trochę inne". Moje, choć gram tylko dwie godziny. Staram się tak je poukładać, żeby były miłą całością. A jak to wychodzi?
(Dalej…)

Zimowa mgła...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-02-21, 19:19

Trzeba mieć pecha, żeby "wylosować" w Szklarskiej Porębie dwa takie dni bez słońca. Trzeba mieć szczęście, żeby trafić na taka właśnie pogodę. Mgła, mgła, mgła. Zimno, jak diabli. Wilgotność powietrza obniżała temperaturę, jak nic! 7 godzin jazdy tam. We czwartek od południa. W piątek od rana Sasza, a potem robota. Elpetrójka spod wyciągu na Szrenicę. Trzy godziny, jak z innego czasu. Czarno białe.
(Dalej…)

Sunset... Sunrise...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-02-12, 22:22

Słońce zachodzi i wschodzi. Takie to niby normalne i codzienne. A jednak zachwycają nas te wschody i zachody. Z moich 3 razy pod górą wynika, że zachody tutaj są piękniejsze, bardziej spektakularne. Poza tym na wschód trzeba wstać o 4 w nocy, a kto to lubi? Ja nie. Nawet w wakacje. No, ale jak mus to mus. Powstało się i fotografowało. Dziś mała powtórka na nieco większych zdjęciach. Znaczy więcej słońca!
(Dalej…)

Królewski...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-02-06, 19:19

King's Canyon. Zjawiskowy... Jak już wcześniej napisałem, zdjęć wystarczy na długo. Czy dziś je trochę lepiej widać? Wszystko w życiu dzieje mi się po drodze. Jestem fanem przypadków. Kiedy miesiąc temu byłem w Australii każdy dzień je przynosił, podpowiadał. Było fantastycznie, ale czasem marzyła mi się taka "niedziela socjalna" jak dzisiejsza. Niczego nie muszę...
(Dalej…)

Spacer dookoła góry...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-01-31, 19:19

To było dokładnie 3 tygodnie temu. Był poniedziałek 10 stycznia. Wschód słońca około 6 rano. Znaczy pobudka dwie godziny wcześniej. W środku nocy... "Po co ja to wszystko robię?". Zawsze sobie wtedy zadaję takie pytanie. Do chwili, gdy jest tak pięknie, że znów mi trudno w to uwierzyć. Wschód jakiś taki niemrawy, ale za to potem fantastyczny spacer dookoła Ayers Rock. Dwie godziny w raju...
(Dalej…)

Niedziela w parku...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-01-23, 11:11

Piękne lato w środku zimy. 25 stopni. Słońce cały dzień. Wymarzona pogoda na spacer po mieście. Z koleżanką Anką. Pociąg do miasta trzy kwadranse. Kiedy dochodziliśmy z Flinders do Katedry Świętego Patryka kończyła się msza niedzielna. Katedra piękna. Monumentalna. Robi wrażenie. Wycisza... Zapaliłem trzy świeczki.
(Dalej…)

Great Ocean Road

Marek | Moja prywatna lista | 2011-01-20, 11:11

Są takie miejsca na świecie. Jak to... Chce się wracać, wracać, wracać, bo piękne. Trzy dni spędziłem w Warrnambool nad oceanem. To taki tutejszy Sopot. Jestem spalony, jak diabeł. Wcale się nie opalałem raczej wszystko zasłaniałem. kiedyś słońce to było zdrowie. Teraz może się okazać rakiem skóry. To tutaj bardzo częsta przypadłość...
(Dalej…)

Melbourne, Sydney, Ayers Rock, Olgas...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-01-09, 17:42

i to wszystko jednego dnia. Budzenie o 5 rano. Następne dni miały być tak samo długie, ale o tym jeszcze nie wiedziałem. Transfer na lotnisko Edwardem. Puste miasto. 5 rano... Na drodze leżały jakieś poduszki. Myślałem, że nadal śnię. Odprawa bardzo szybko, bo leciałem Qantasem.
(Dalej…)

01.01.11, czyli Nowy Rok...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-01-01, 23:32

Niech będzie dobry. Dla nas wszystkich, proszę... Chciałem dziś fotografować lato, wybrałem się więc do ogrodu botanicznego. Całe rodziny z koszami jedzenia i picia. Taka tradycja. Świętować w plenerze. Ja z aparatem. Zaczepiała mnie każda roślinka. "Zrób mi zdjęcie!". No to trzaskałem...
(Dalej…)

Święta, święta...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-12-26, 09:09

Czas kolędowania. Kolędowaliśmy z Piratami wczoraj jadąc na sam koniec wyspy. Stamtąd można już tylko na biegun południowy. W Cockle Creek mieszkają trzy osoby. Już od jakiegoś czasu, znaczy to chyba trzech singli. Cudowny dzień na plażach. Dziś pół dnia na Salamanca Market. Ten targ to duma Hobart.
(Dalej…)

M56 znowu nadaje

Marek | Moja prywatna lista | 2010-12-20, 08:54

Monachium (sobota 18 grudnia 2010)
Sobota. Od rana robota. A potem latanie… Na lotnisku byłem tuż po 15. Od razu zaatakowała mnie wiadomość, że mój lot będzie spoźniony. Tylko 15 minut. Odprawa jak ta lala. Bagaż 28 kilogramów. Głównie płyty, filmy, Polska. Odprawione od razu do Melbourne. Telefony, telefony… Pozdrowienia i życzenia. Święta będą piękne… Jak każde. Augsburg Airline. Czysto, porządnie. Po niemiecku.

(Dalej…)

The Sign...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-12-11, 18:38

Na pierwszym w Trójce, na pierwszym u mnie. Ostatni taki przypadek zdarzył się kilka lat temu z piosenką grupy Coldplay. Coldplay na Openerze w lipcu przyszłego roku! Simon Toulson-Clarke pojawił się wczoraj podczas trójkowej listy tuż przed pierwszym miejscem. Chyba był wzruszony, że po 23 latach Red Box znów ma u nas numer jeden. Kurcze, jak było miło. Autografy, zdjęcia. Zapowiedź koncertów w Polsce... Samo dobre!
(Dalej…)

Mroźna niedziela...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-12-05, 18:28

Kiedyś Pan Wojciech Młynarski śpiewał piosenkę "Niedziela na głównym". W naszej nowoczesności trzeba by napisać "Niedzielę w galerii". I wcale nie chodzi o galerię obrazów. Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby dziś koło południa wybrać się na zakupy. Wiem, co mnie podkusiło. Słońce za oknem i święta w pobliżu. Te święta chyba nawet bardziej. Inni Mikołaje tak samo pomyśleli, niestety...
(Dalej…)

Trochę śniegu napadło...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-11-28, 13:13

I po co! Śnieg ładnie wygląda w górach i w telewizji. Wiem, bo widziałem. W mieście wygląda niezazbytnio. To ja do słońca. Zapraszam do Zachodniej Australii. To listopad sprzed 3 lat. Niezmierna natura i zapierające dech w piersiach widoki. Czasem jakiś człowiek... Piracki albo ja, znaczy Gunia strzelała. Dziś rozmawiałem z "australią". Tam już maliny i czereśnie dojrzewają. I pewnie niedługo zacznie się sezon na mango...
(Dalej…)

Hania...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-11-20, 19:19

Goście w Markomanii, to dla mnie zawsze święto. Dziś odwiedziła nas Hanna Banaszak. W sprawie "Nienawiści" - wiersza Wisławy Szymborskiej. Rozmowa od odsłuchania na stronie fanów lpmn.pl. Zapraszam... 13 minut, jak jedna chwila. Lubię, kiedy dla Artystów taka wizyta na antenie też jest ważna. Wtedy chyba wszyscy są zadowoleni. Przede wszystkim słuchacze, a to najważniejsze, bo nie ma radia bez słuchaczy.
(Dalej…)

Pani Irena...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-11-13, 19:43

Cieszyłem się na spotkanie z Ireną Santor już od kilku tygodni (Pućka - dziękuję!). A kiedy przyszedł ten dzień, obleciał mnie strach. You Never Know... Było tak samo miło i sympatycznie, jak 10 lat temu, kiedy w audycji Frutti DiMarek rozmawiałem z Panią Ireną o płycie "Santor Cafe". Wtedy to miała być moja pierwsza rozmowa z Panią Ireną. Czekałem z bukietem kwiatów, a gościa nie było...
(Dalej…)

Jeszcze więcej słońca...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-11-06, 19:39

Tak, tylko na zdjęciach, ale zawsze... U nas szaro, buro, deszcz pada cały dzień. Ptaszkowa i Bieszczady donosiły podczas Markomanii, że tam u nich było pięknie, ciepło, słonecznie. Szczęściarze! Kawa na tarasie. Marzenie. Na przekór pogodzie i w celu poprawy nastroju, po audycji zjadłem chińczyka. Pan Chińczyk już od drzwi recytował moje zamówienie. Tak, prawie zawsze zamawiam to samo. Tak mam. Na usprawiedliwienie donoszę, że chińczyk tylko raz na kilka tygodni...
(Dalej…)

Było, minęło...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-10-30, 19:09

Dzisiaj padam na twarz, ale było warto. Taki dzień się zdarza raz. Tylko raz na jakiś czas. Trzydziestolecie Listy już za półtora roku, ale wtedy ważniejsza będzie pięćdziesiątka Trójki. Całe szczęście, bo jubileusze, to ja jakoś ciężko znoszę. Rymuję jak Andrus! Tak, tylko, że On jest w tym bardzo dobry. Ta pieśń ludowa z wieloma zwrotkami. Mistrzostwo... Się działo! Można to ciągle oglądać na stronach Trójki. Nowoczesność. U mnie za to przygarść zdjęć. Autor: DeKawka!
(Dalej…)

Trąbka Pana Tomasza...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-10-24, 19:19

Powodzianie ciągle bardzo potrzebują pomocy i wsparcia. Każdy grosz się liczy. Kilka tygodni temu napisał do mnie Krzysztof Witkowski (Roy Bennet Group) z pytaniem, czy mógłbym przeprowadzić w Markomanii licytację trąbki podarowanej na rzecz powodzian przez Tomasza Stańkę. Zgodziłem się oczywiście. Niepotrzebnie. Nie wolno robić rzeczy, których nie potrafimy. Ja nie potrafię "być jak Kubulek". No, ale się stało i w sobotę trąbka "poszła" za 36 tysięcy złotych...
(Dalej…)

Jesienne Łazienki...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-10-16, 19:19

Bałem się, że już mi się w tym roku nie uda strzelić takiej jesieni... A jednak prognozy pogody jak zwykle się nie sprawdziły i piękną jesień było widać z Myśliwieckiej w środę, czwartek, piątek, dziś. Pamiętam dobrze czasy, kiedy we wtorki i czwartki grałem muzykę z jednej płyty (całej!) w popołudniowej audycji "Zapraszamy do Trójki". Pierwsza strona albumu była tuż po 17, druga od 18.30 do 19. Miedzy stronami miałem akurat tyle czasu, żeby wybrać się na spacer do Łazienek...
(Dalej…)

10.10.10

Marek | Moja prywatna lista | 2010-10-10, 10:10

Czy 12.12.12 będzie koniec świata? Pomyślę o tym jutro... 09.09.09 wybrałem się na poszukiwania wspomnień z odległego dzieciństwa. Szukałem miejsc, zapachów i smaków. Było pięknie. Myślałem, że na dziś uda mi się też wymyślić coś szczególnego, ale przeziębienie i bardzo intensywny tydzień uziemiły mnie w domu na weekend. Tak też lubię. Będzie za to na zdjęciach kolejna podróż do Australii. W miejsca dobrze znane, ale jakże chętnie odwiedzane. Zapraszam...
(Dalej…)

Babie lato...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-10-02, 18:55

Po kilku dniach z deszczem, mżawką, szarych i burych, taki dzień jak ten dzisiejszy jest trochę nierealny. Liście na Myśliwieckiej już nie są zielone. W żółtych płomieniach. Też pięknie... Jakaś taka tęsknota niesie się przez świat. A może tylko mi się tak wydaje? A może nie trzeba było znowu oglądać "Driving Miss Daisy" i "Gran Torino". No i drapie mnie w gardle. Nawet nie wiem , kiedy i gdzie mnie złapało. Jesień, jesień... Jak nic!
(Dalej…)

Sarah Blasko / Dove Lake...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-09-25, 20:20

Z podróży do Australii w 2004 roku mam Jej debiutancką płytę "The Overture & the Underscore". Wszedłem do sklepu JB HI-FI w Melbourne i kupowałem kierując się przeczuciami. Na okładce twarz pięknej młodej dziewczyny. Biorę... Nie żałowałem i po powrocie do kraju zagrałem... w radiu. Dwa lata później będąc w Sydney dostałem od Remika album "What The Sea Wants, The Sea Will Have". Rok temu zakup "As Day Follows Night" był już bardzo naturalny...
(Dalej…)

Dzień otwarty...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-09-18, 19:19

A mówiłem, a pisałem - nie przychodzić! Od dziś radio będzie inne dla tych, którzy odwiedzili nas pierwszy raz. Byli też jednak tacy, którzy przychodzą co rok. Znaczy jednak można wracać po wspomnienia... Było cudownie. Może dlatego, że odwiedzili nas sympatyczni ludzie? Ciekawi radia, radiowców, miejsca. Myśliwiecka pękała w szwach. Chyba trochę na to liczyliśmy. Dziękuję nie tylko we własnym imieniu. Takie spotkania są ciekawe i pouczające. Także dla radiowców...
(Dalej…)

9.11

Marek | Moja prywatna lista | 2010-09-11, 19:25

Gdzie byliśmy 9 lat temu? Na końcu "starego świata". I o tym trzeba pamiętać. Zagrałem dziś Lighthouse Family "Ain't No Sunshine". Gram co rok. Zawsze mi przypomina tamten dzień. Miało być dziś słońce. Nie było. Znaczy tutaj nie było... Był Walkathon. Zawsze jest w sobotę, więc ja nie mogę w nim uczestniczyć. Albo chodzenie albo praca! Pochodziłem sobie po robocie. Tak dla przyjemności chodzenia. Bo lubię...
(Dalej…)

Rendezvous 6.02

Marek | Moja prywatna lista | 2010-09-04, 18:18

Czyli "przy sobocie po robocie". Są takie piosenki, które pachną i smakują lepiej. UK zabrzmieli mi dziś trochę jak Emerson Lake & Palmer "Lucky Man". A przecież słuchałem tego utworu setki razy i nie miałem takiego skojarzenia. Przypadkiem... Chyba wszystko bierze się z kontekstu. Przed każdą audycją przesłuchuję wszystkie piosenki, żeby sprawdzić, czy rydwan czasu ich nie potrącił. Te, które brzmią mi niedobrze, zostawiam na inne okazje. Przyjdzie ich pora...
(Dalej…)

To jest mój sen...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-08-28, 19:29

Powraca do mnie sen, że nie mogę znaleźć samochodu. Wiem, że gdzieś zaparkowałem, ale we wszystkich znajomych miejscach go nie ma. Strzelam kluczem dookoła. Może da znaki. Nie daje. Ostatniej nocy wręcz ktoś skradł moją "strzałę". Czy to coś może znaczyć PanieDoctorze? Porozmawiałbym o snach z Edytą Bartosiewicz, ale Ona na razie bardzo zajęta. Dzisiejszy koncert Edyty na Wyścigach ma się zacząć po 23. Byle tylko nie lał deszcz...
(Dalej…)

Taka sobota...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-08-21, 18:42

Taka piękna sobota! Oj, gdybym dziś rano wyruszył z Jakuszyc przez Orle, to pewnie bym doszedł aż do Chatki Górzystów na naleśniki z jagodami albo do Jizerki na knedliki z gulaszem. Wszystko było odpowiednie do takiego spaceru. Temperatura, wiatr, przezroczystość powietrza... Rozmarzyłem się tak już od wczoraj, kiedy pogoda była podobna. A tu sobota = robota. Na dodatek "ci wspaniali mężczyźni w swych szybkich samochodach" śmigali po mieście, więc się obszedłem smakiem chińczyka.
(Dalej…)

Powrót nad Hidden Lake...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-08-14, 20:02

Upał. Mój samochód pokazał dziś 35 stopni... Dwa lata temu byłem w Stanach Zjednoczonych i odkrywałem takie piękne miejsca, jak Ukryte Jezioro. To było w Montanie. Fajny kawałek świata. Zakupy bez podatku. Dolar słabo wtedy stał, więc płyta kompaktowa kosztowała nie więcej niż 30 złotych. Wydawać, wydawać, wydawać... kasę! I to robiłem. Walizki powrotne były zdecydowanie za ciężkie. Ale jaki to miły ciężar? A widoki? Proszę popatrzeć, bo trochę niewiarygodne...
(Dalej…)

Augustowskie noce...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-08-09, 18:18

Noce parne, gorące. Było tak jak w piosence sprzed 44 lat. Za gorąco, ale pięknie. Okoliczności przyrody. Lista, Markomania, Słuchacze... Ci ostatni jak zwykle najważniejsi. Jak było? Dla mnie bardzo, bardzo intensywnie. Lista prowadzona ze sceny, kiedy WSZYSTKO widać, nie jest zadaniem najłatwiejszym. Po krótkiej, parnej nocy następna audycja. Łatwiejsza, bo nie ze sceny. Nad Neckiem. Gwiazdy śmigały na nartach, ja grałem piosenki...
(Dalej…)

Przystanek Woodstock...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-08-02, 19:19

To były bardzo intensywne godziny. W sobotę po audycji w pociąg i do Rzepina. Stamtąd już tylko półtorej godziny jazdy do Berlina. W przedziale siedziałem z Panem Markiem Piwowskim. Po krótkiej rozmowie (bałem się zapytać, czy nakręci "Rejs Dwa") wzięliśmy się za czytanie. Ja kompletnie wpadłem w "Zaginiony symbol" Dana Browna. W zasadzie żałowałem, że tuż po 21 dojechaliśmy do Rzepina. Po drodze "piękna nasza Polska cała". Oj, jaka piękna!
(Dalej…)

Wesele...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-07-25, 15:51

Miłość jest piękna. Żenił się wczoraj mój siostrzeniec. Ślub w małym garnizonowym kościele w Sieradzu był tradycyjny. Magda i Marcin wyglądali jak szczęście. Jak 200% szczęścia, bo po ślubie odbył się chrzest ich Basi. Wesele było w restauracji. Bogate... Także intensywne i męczące, szczególnie dla WujaMarka. Stara kość... Dzisiaj odsypiam. I oglądam zdjęcia sprzed roku. Mitchell Platteau. Proszę pooglądać.
(Dalej…)

Niebo skąpi...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-07-18, 12:12

... suchej ziemi kropli deszczu. Przynajmniej w moim małym świecie. Na bazarku kupiłem zatrwian. To tak, jakby jesień była juz za rogiem. Akacje na mojej ulicy opuszczają już żółte liście. A wszak jest "żółty jesienny liść" prawda? Za szybko, za szybko... Wczoraj podczas jazdy z Warszawy do Szadku (jednak Szadku, choć chyba poprawnie jest Szadka), samochód pokazywał ciągle 36.6... Znaczy śnieżne zdjęcia z Cradle Mountain nie schładzają?
(Dalej…)

Wyspa Kangurów...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-07-10, 20:20

Tak, to ostatnia porcja zdjęć z Kangaroo Island. Minął rok... Kiedy patrzę na fotografie, trudno mi uwierzyć, że tam byłem. Zawsze tak mam. Chyba dlatego tak lubię wspominać. Mamy australijskie upały. Dają się we znaki. Jest lato, więc musi być gorąco! Ale żeby aż tak? Na dodatek 16 letni remont w moim blocku trwa. Nie jestem z tych awanturujących się, ale przed 17 zacząłem pukać w kaloryfer. Podziałało...
(Dalej…)

ORANJE!!!

Marek | Moja prywatna lista | 2010-07-03, 17:57

Pokonać Brazylię - bezcenne... Cieszyłem się wczoraj ze zwycięstwa Holendrów, jakby nasi wygrali. Dla mnie mała radość, a w Holandii pewnie jeszcze świętują. Szkoda, że mnie tam nie ma. Mam bilet do Amsterdamu na koniec sierpnia. Też dobrze. Sporo pomarańczowego na dzisiejszych zdjęciach. To ciągle Kimberley National Park. Tym razem pamiątki ze spaceru do Little Palms Gorge. Z tradycyjnej kliszy...
(Dalej…)

Zwyczajny aparacik...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-06-26, 19:09

a jak pięknie pokazuje. Tydzień temu zaprosiłem Czytelników na jeszcze jedną wycieczkę po Kimberley National Park. Tam jest tak niezwykle i pięknie, że zdjęcia robiłem dwoma aparatami. Tradycyjnym i nowoczesnym. Dziś pokazuje to miejsce z kliszy fotograficznej. Barwy są chyba nawet bardziej intensywne. Ale może to mi się tylko wydaje? Jak zwykle bez retuszu, ale także bez zbliżeń...
(Dalej…)

Wyśnione zdjęcia...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-06-19, 19:42

Od jakiegoś czasu wraca do mnie sen o tym, że jestem w jakimś najpiękniejszym miejscu na ziemi i nie mogę zrobić zdjęć, bo właśnie aparacik odmawia mi posłuszeństwa. Widzę, że za chwilę zajdzie słońce, skończy się świat i światło, a ja nie mogę sobie poradzić z czymś, co zawsze było niezawodne. Nie najlepiej... A może gdzieś we śnie, w niewiadomym miejscu zostawiłem "zagubiony aparat"?
(Dalej…)

Piknik Naukowy...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-06-12, 20:10

Gdyby mnie tam nie było, to bym nie uwierzył. Tłumy ludzi, całe rodziny wybrały się dziś na tę imprezę w Warszawie. Piknik odbył się 14 raz, tym razem w parku przy ulicy Rozbrat. Niedaleko Myśliwieckiej... Upał jak diabli. Upał sakramencki! Miałem ochotę "łyknąć" trochę helu, żeby mówić innym głosem, ale się nie udało. Gaz smakował jakoś metalicznie i miałem tylko "odruchy". Nic to, może innym razem?
(Dalej…)

Szklarska, Mlądz, Gierczyn... Takie miejsca.

Marek | Moja prywatna lista | 2010-06-05, 17:17

Tutaj czas jakoś szybciej płynie. Przyjechaliśmy z Trójką na otwieranie Magicznego Szlaku Ducha Gór. Podróż w środę. Cały dzień w drodze. Jak na koniec świata. W Boże Ciało tutaj lało. Wybraliśmy się więc grupą małą... do pobliskich pałaców bardzo śmiało. Po niedzieli wrócę do tematu. Po deszczu przyszło słońce. Kiedy obudziłem się w piątek rano, nie wierzyłem własnym oczom. Zrobiłem więc kilka zdjęć, choć aparacik to już nie Zorka 5...
(Dalej…)

Milczenie jest złotem...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-05-29, 19:54

Tak mówią. Jeśli nie mam nic ciekawego do powiedzenia, pokazania - "zamykam się" więc na chwilę... To był bardzo intensywny tydzień. Zakończony dziś rozmową z Panią Martą Lipińską. "Kocham panią Pani Elizo". Pani Marta akurat niedawno miała urodziny, obsypałem Ją więc kwiatami. To były głównie lwie paszcze... W dzieciństwie nazywaliśmy je "pieskami". Rosły w naszym ogrodzie na Kościelnej 8. Pewnie niemodne, ale piękne.
(Dalej…)

Wielka woda...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-05-22, 19:39

Jak byłem mały to się bałem pożarów i powodzi. Ogień i woda... Nie wiem, co gorsze. Żywioły nie są do opanowania. Pewnie można jakoś im zapobiegać, ale to już nie nasza, Polaków specjalność. Polak głupi także po szkodzie. Niestety... Nie będę się mądrował. Też popełniam błędy. Potem za nie płacę i nie wyciągam z tego wniosków. Prawidłowych wniosków. Tak, jestem Polakiem...
(Dalej…)

Falowanie i spadanie...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-05-15, 21:21

Listki jeszcze takie młode, a zieleń najpiękniejsza na świecie? Taka jest nasza wiosna tego roku. Taka, jaka jest zima na Kangaroo Island. Wracam więc do zdjęć z początku lipca ubiegłego roku. Nie minął rok, a ja już tęsknię. Widać człowiek tak ma. Zapraszam do fotogalerii. Wcześniej proszę sprawdzić co się dzieje na mojej liście. Układam ją już ponad 35 lat. Układać, układać jest bosko!
(Dalej…)

Latać...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-05-08, 20:20

Latać, latać... Choćby we śnie. Wulkan z Islandii znowu grozi, jak żarówka Osram. Niczego nie planować? No chyba na razie tak. Żadnego latania. Jak dobrze, że są zdjęcia. Zawsze wtedy na trochę wracam do Australii. Prognoza pogody dla Warszawy na dziś na szczęście się nie sprawdziła. Jak dobrze, że świeciło słońce i nie padał deszcz. Ten ostatni bardzo potrzebny, ale...
(Dalej…)

Za majem maj...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-05-01, 19:45

Rok temu napisałem tutaj, że nie mogę sobie zagrać piosenki grupy ABC "Za majem maj", bo nie została nigdy wydana na płycie kompaktowej. Dwa tygodnie temu napisał do mnie ze Szwecji Pan Grzegorz Szczepaniak, że może mi przysłać tę piosenkę na płycie. Tyle lat szukania... Pan Grzegorz był wokalistą ABC w czasach takich hitów jak "Asfaltowe łąki", Idzie wiosna". Podesłał mi także to zdjęcie... Dziękuję. To wspaniały prezent dla fana...
(Dalej…)

Grajmy sobie w zielone...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-04-24, 20:20

Dziś mija 28 lat od pierwszego wydania Listy Przebojów Programu Trzeciego. No tak wyszło... Dziś "markomania" jak za dobrych lat. Pięknie grało... Potem "chińczak" z forowiczami. Bardzo smacznie i o radiu. Gong bao, kurczak w sosie generała, bakłażany w sosie czosnkowym, makaron sojowy z grzybami, zupa pikantno kwaśna, ogórki z czosnkiem... Dlaczego ja zawsze jem tam te same dania?
(Dalej…)

Wielka Sobota...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-04-03, 19:33

Mała robota. Wczoraj na bazarku był taki tłum, jakby święta miały trwać miesiąc albo jakby zbliżała się wojna. A to tylko dwa dni. Wiem, bardzo ważne, istotne, ale... Ponoć my, Polacy wyrzucamy najwięcej jedzenia w Europie. Może zmyślam, ale widzę suchy chleb w śmietniku. Takie rzeczy pewnie wynosi się z wychowania, z domu rodzinnego. U nas się nie przelewało, to i się nie wyrzucało.
(Dalej…)

Koloseum...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-03-27, 18:18

Czyli nadal "Boom Wakacje w Rzymie". Nie da się takich widoków zapomnieć tak nagle! Będę więc do nich wracał. Z korespondencji wynika, że Koloseum i okolice zrobiły największe wrażenie. Na mnie chyba też. Tak naprawdę te 4 dni zlewają się w jeden sen i już bym tam jechał. Szczególnie pewnie jesienią, kiedy w mieście będzie być może trochę mniej turystów, a jeszcze więcej magii...
(Dalej…)

Rzymskie wakacje...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-03-20, 21:14

Ostatnio każdą daleką podróż zaczynam dopiero na lotnisku. Wcześniej wymyślam 100 powodów, żeby nie lecieć. Tak mi się porobiło. Ale kiedy już jestem na Okęciu i nie ma odwrotu, cieszę się na „dalekie kraje”. Jak każdy… Tym razem Rzym. Na 4 dni. Był taki weekend, gdy bilety kosztowały połowę taniej, no i nieopatrzenie jeden zakupiłem. Jak dobrze.
(Dalej…)

Zew Wolności / Perfect ma 30 lat!

Marek | Moja prywatna lista | 2010-03-13, 23:20

Premiera filmu "Beats Of Freedom" odbyła się w Sali Kongresowej we czwartek. I ja tam byłem... A jaki jest ten film? Każdy widzi inaczej. Już to kiedyś ustaliliśmy. Mnie się podoba, bo mi przypomina najpiękniejsze lata, kiedy byłem młody, mało doświadczony, wierzyłem w ludzi i byłem pewien, że "mimo wszystko" świat jest piękny. Czy to się zmieniło? Oj tak...
(Dalej…)

34 Bieg Piastów...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-03-06, 17:49

A mój 10! Znaczy pierwszy raz przyjechałem do Jakuszyc na 25 Bieg. Pewnie klika razy w tym czasie, gdy się odbywa wybierałem Australię, ale fakt jest taki, że do Szklarskiej i okolic przyjeżdżam od ponad 10 lat. "Lubileusz"! W tym roku mieliśmy szczęście do pogody. Wszyscy. Julian Gozdowski - Komandor Biegu, zawodnicy (oni zawsze najważniejsi) i my -kibice...
(Dalej…)

Wodospad Szklarki...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-02-27, 19:44

No to znowu tutaj jestem! Szklarska Poręba. Gdzieś miedzy "gwiazdami na śniegu", a Biegiem Piastów. Czasem słońce, czasem śnieg, a czasem także deszcz. Jak to w górach... Cały czwartek w drodze. Niby tylko trochę ponad 500 kilometrów od Warszawy, a to jednak ponad 7 godzin jazdy. Po drodze jakaś kanapka, postój na rozprostowanie kości. No i zjawiskowy zachód słońca...
(Dalej…)

Kate i Leopold...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-02-20, 18:58

czyli film o czasie. Lubię do niego wracać. Nie tylko dlatego, żeby usłyszeć "Until" Stinga. Czas... Wracamy do Kimberley. Dziś podróż z Bungle Bungle do El Questro. Znaczy znowu słońce. Obiecałem, że przez dwa tygodnie na zdjęciach tylko słońce, żeby je wywoływać. Trochę się udało, trochę nie. Jak to w życiu.
(Dalej…)

Igrzyska w Vancouver & Whistler...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-02-13, 17:59

Odwiedziłem Kanadę kilka razy. Głównie Vancouver. Piękne miejsce na ziemi... Dużo pada, ale woda jest bardzo potrzebna, prawda? Ten rok u nich jakoś mało śnieżny, cały zapas tego białego "rzuciło" tym razem do nas. Byłem też w Whistler. Już nie będę się czepiał, że olimpiada, to okres między igrzyskami. Nawet w tv zadaje się pytania typu: "ile medali przywieziemy z olimpiady?"
(Dalej…)

Kokoning...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-02-06, 18:18

Wczoraj wróciłem z Chicago. Swissem przez Zurich. Osiem godzin jak chwila. Bo samolot nowy, duży, pachnący, w połowie pusty. Wygodnie i miło. Udało się nawet trochę pospać. Lokalny dolot do Warszawy już nie taki komfortowy i godzinę spóźniony. O 15 wylądowaliśmy, o 16 już byłem po zakupach na bazarku. Wszystko mam. Będzie dwudniowy kokoning.
(Dalej…)

Zimowe Chicago

Marek | Moja prywatna lista | 2010-01-30, 23:23

Podróż z przygodami. Tak wyszło... We czwartek "obudziłem się wcześniej niż zwykle". Znaczy wyrwało mnie ze snu jakoś około 3 w nocy. Żeby nie zaspać. Nienawidzę się za to, a na dodatek TO się pogłębia. Przecież nic by się nie stało, gdybym zaspał. Najwyżej bym zaspał. Nic to... Wstałem i się spakowałem. Nie lubię się pakować, oj jak bardzo. Wiem, ze zawsze czegoś zapomnę, że zawsze zabiorę w podróż jakieś kompletnie niepotrzebne rzeczy.
(Dalej…)

Kiedy zima ściśnie mrozem...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-01-23, 19:19

To wtedy chce mi się uciekać do "ciepłych krajów". Choćby na zdjęciach. Dziś samochód pokazał mi minus 18 stopni, a to ponoć jeszcze nie najniższa temperatura tej zimy. W poniedziałek rano ma mi pokazać -25. Człowiek przywyka. Nie jest źle. Jeśli do tego świeci słonce, to da się przeżyć. Ale na wszelki wypadek zapraszam do oglądania Australii latem...
(Dalej…)

Wspomnienia z Sydney...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-01-16, 19:09

Jak tak poszukać w zakaMarkach, to zawsze się znajdzie jakieś fajne zdjęcia Marka, których dawno tutaj się nie pokazywało. Te dzisiejsze są z marca 2007 roku, a więc sprzed początku tego dziennika/nocnika. To był ten marzec, kiedy jedno wydanie Listy Trójki prowadziłem z Sydney. Pogoda jak widać wymarzona. Tak na przełomie lata i jesieni...
(Dalej…)

Tyle śniegu napadało...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-01-09, 18:56

Wszędzie czysto, wszędzie biało. Ale jakiś dziwny ten śnieg. Nie taki "puchowy śniegu tren". I za dużo go, przynajmniej w Warszawie. Zawsze coś. A miało sypać w Szklarskiej, Ptaszkowej, ogólnie w górach. Tam gdzie śnieg jest potrzebny narciarzom, fanom kuligów. W mieście nie jest nam aż tak bardzo potrzebny. A może się czepiam? To ja zapraszam do Rotorua...
(Dalej…)

Zimowy plakacik...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-01-02, 19:25

Chciałem śniegu, to go mam! Nawet w nadmiarze. Słuchaczy poprosiłem o pomoc w układaniu "zimowego plakaciku". Jaki wyszedł? Proszę popatrzeć... Moim zdaniem piękny. Aż się chce jechać. Zakładać deski na nogi... No właśnie, mnie się nie chce. Tak, jestem Smerfem Marudą. Zima mrozi, zima sypie śniegiem, mnie tam za nią nie tęskno. I pomyśleć, że za trzy miesiące...
(Dalej…)

Trzeci Dzień Świąt...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-12-27, 19:45

... albo dwa dni na topie. Top Wszech Czasów. Tym razem wypadło na 26 i 27 grudnia. Dwa razy po 5 godzin. Niby nic, a bolało. Za dużo na siebie wziąłem, a lata już nie te. I jeszcze praca w Wigilię. No tak, było, minęło. Słuchacze pisali prawie same tylko ładne listy. Jak pomieścić 100 piosenek w 10 godzin? Nie było łatwo, nie wszystkie udało się zagrać w całości...
(Dalej…)

Zachody słońca i wschody...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-12-19, 19:19

Ale wczoraj to był dzień. Sajgon w robocie... Nie lubię takich dni, kiedy mam za dużo na głowie, za dużo do zrobienia, zbyt wiele decyzji do podjęcia. No, ale bywają takie dni. A potem o 19 trzeba usiąść i poprowadzić listę przebojów. Jak to się dzieje, że "The Look Of Love" wyzwala we mnie nowe siły i lista mija jak jedna chwila? Tego na szczęście nie wiem.
(Dalej…)

Teleranek...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-12-13, 13:13

Niedziela, 13 grudnia. 28 lat później. Połowa mojego życia temu. Nie chcę pamiętać tamtych czasów. Nie lubiłem "teleranka". Na koniec była jakaś kreskówka, to tak, ale całej reszty nie. A może już źle to pamiętam. No właśnie... Tamta niedziela była zimna i śnieżna. Zapowiadała koszmar i beznadzieję. Nie było wiadomo na jak długo. Nie chcę tego pamiętać.
(Dalej…)

Subiektyw...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-12-05, 19:53

No bo wszak nie obiektyw, jeśli przyjąć, że każdy widzi inaczej. Nie ja to niestety wymyśliłem. Podziękowania dla Słuchaczki od Jeremiego. Tego od wombatów... Dziękuję za wszystkie listy w tej sprawie. Oposy, koala, diabły, papugi i inna zwierzyna może następnym razem. A może kiedy indziej? Znikają mi zdjęcia z dysków CD i DVD. Inaczej trzeba je ocalać od zapomnienia...
(Dalej…)

Wszedłem na most...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-11-28, 20:05

Mam nawet taki certyfikat, a nawet dwa! Dwa razy zdobyłem Harbour Bridge w Sydney. 503 metry długości, 134 metry wysoki, szeroki na 49 metrów. Robi wrażenie. Jest jedną z wizytówek miasta. Jednym z najczęściej fotografowanych obiektów w Australii. Ikona... Poza tym dochodowe miejsce. Każdy, kto wchodzi na most płaci 180 dolarów. Co najmniej...
(Dalej…)

Światło na zdjęciach...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-11-21, 20:54

... jest chyba najważniejsze. Lubię się nim bawić. Uwielbiam trafić na piękne światło. W Amsterdamie chyba miałem trochę szczęścia. Zdjęcia w ekstremalnych warunkach pogodowych są ładniejsze i ciekawsze, niż na przykład w pełnym słońcu. Truizm, ale proszę to sprawdzić. Do Amsterdamu będę jeszcze wracał. Tak, jak dziś...
(Dalej…)

Amsterdam...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-11-18, 20:05

Poleciałem, przyleciałem. Między lotami niecałe 100 godzin w jednym z moich ulubionych miast Europy. Powinienem chyba zacząć od tego, że NIE widziałem koncertu Melody Gardot, na który poleciałem. Widać tak miało być. Dlaczego? Długo by pisać. No tak, ale ja mam czas. To opiszę całą historię, co mi tam...
(Dalej…)

Przyspieszenie...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-11-07, 19:05

Co się budzę, to jest piątek. Tak mam... Nie narzekam, bo w piątki prowadzę listę przebojów, a ciągle lubię to robić, no ale żeby czas płynął aż tak szybko. A może to tylko mnie tak szybko płynie? Dziś, przypadkiem na 99 wydanie audycji "Złote, słodsze i najsłodsze" przyjechali do radia fani z forum lpmn. Z całego kraju. Fajna 15, więc po audycji ich zabrałem na "chińczyka". Było miło i pysznie...
(Dalej…)

Listopadowy Hobart w lipcu...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-10-31, 19:37

Bo tak właśnie jest. Tam lipiec jest taki jak dziś u nas było za oknem. Czasem słońce, ale częściej chmury i szarość. Zdjęcia które są w dzisiejszym albumie zrobiłem w sobotę 11 lipca. Wtedy wydawały mi się za smutne. Dziś bardzo mi pasują. Mierzyć siły na zamiary, czy zamiar podług sił? Dziś przed 10 rano byłem pewien, że nie dotrwam do końca audycji...
(Dalej…)

Znowu mnie przeziębiło!

Marek | Moja prywatna lista | 2009-10-24, 19:15

Piję te różne "szarlatanerie" na odporność organizmu. Na nic to wszystko. Wczoraj mnie przeziębiło. Nawet nie wiem gdzie, kiedy, kto! Jakiś "zaraz" mnie zaatakował i już. Z nosa leci, w gardle drapie. Na szczęście nie mam gorączki. Dwa dni w domu i będę jak nowy. Mam nadzieję. I żeby już od poniedziałku było zapowiadane słońce, proszę. Na razie nic tylko siąpi, mży, mgli...
(Dalej…)

Cały świat jest Perfect!

Marek | Moja prywatna lista | 2009-10-17, 22:57

Trochem dziś spóźniony, bo byliśmy z Gunią na koncercie "Perfect Symfonicznie". W Kongresowej... Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. To skąd ten cały świat w tytule? No Gunia z Hobart na Tasmanii, prawda? Kiedy podczas koncertu, który miałem zaszczyt prowadzić zapytałem ze sceny, kto z Warszawy, kto z Polski, kto ze świata? Ze świata podniosło się wiele, wiele rąk...
(Dalej…)

Śnić Australię...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-10-10, 19:46

Na dwa dni sobie rozłożyłem ponowne oglądanie filmu "Australia". Wiem, krytycy nie zostawili na obrazie suchej nitki. Ale co mnie to obchodzi? Mnie się film podoba, bo był kręcony w Kimberley National Park. Tam, gdzie byłem tak niedawno. Wydaje mi się, że wiem nawet w których miejscach były Faraway Downs. Codziennie zasypiam z nadzieją, że te miejsca mi się przyśnią...
(Dalej…)

Zakopane, Zakopane...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-10-03, 18:55

Trzy, może nawet 4 dni miałem tam spędzić w tym tygodniu. Się nie udało, a że była tam Kinga, no to mamy zdjęcia. Jak tam pięknie, zakrzyknął! Polska jest piękna, a że nie wszyscy ludzie tutaj żyjący są dobrzy? A to już zupełnie inna sprawa. Koncentrujmy się na tym, co najważniejsze. Zdrowia życzę, bo fala przeziębień i grypy przed nami. Nie damy się, prawda?
(Dalej…)

Melody Gardot w Polsce...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-09-26, 21:02

Jest w półtorarocznej, światowej trasie koncertowej promującej genialny album "My One & Only Thrill". Anka i Edek widzieli Ją niedawno w Melbourne. Ja dzięki Alinie "zapisałem się" na koncert w Amsterdamie. Będę tam 16 listopada. No, ale kiedy się dowiedziałem, że Melody wystąpi w Studiu imienia Agnieszki Osieckiej, byłem tam oczywiście. Zdjęcia na koncercie robił Darek Kawka...
(Dalej…)

Dwa miesiące temu...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-09-19, 21:21

Czas, czas, czas... Płynie mi chyba coraz szybciej. Choć tak naprawdę mija zawsze tak samo. Dwa miesiące temu byłem w Australii. Dokładniej, właśnie opuszczałem Tasmanię. Wspominać jest bosko! No to dziś powrót do pięknego miejsca na Tasmanii, do Lemonthyme u wrót Cradle Mountain. Zima, tam była zima. To widać choćby po moim ubraniu. Zapraszam do fotogalerii...
(Dalej…)

Nowozelandzki remanent...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-06-20, 18:30

Za 10 dni lecę na Antypody. Pierwszy raz tam na zimę. Czy ja wiem co ja robię? Będzie pięknie i tego się trzymam. Bardzo intensywnie. To będzie widać także tutaj. Może dlatego jakoś ostatnio mnie na stronie mniej. To się zmieni. "Już za kilka dni, za dni parę"... Mam paszport, wizy i dewizy. Jestem gotowy. Prawie...
(Dalej…)

Mikołajki

Marek | Moja prywatna lista | 2008-12-06, 20:01

No to nam się zaczęła "pora, pora grudniowa, pora kartek świątecznych". Ktoś jeszcze je wysyła? Kiedyś na mojej głowie było napisanie kartek do rodziny i znajomych. Miałem jeszcze wtedy dobry charakter... pisma! Popsuł mi się, kiedy już prawie przestałem pisać piórem, a stukałem w maszynę, a teraz w komputer. "Nowoczesność w domu i zagrodzie". Nie zawsze mi się podoba, ale nie daje się przed nią uciec.
(Dalej…)

Lista 1400

Marek | Moja prywatna lista | 2008-11-29, 19:10

Minęła godzina, notowanie się zaczyna. 1400 audycji to kawał czasu. Połowa życia. Pewnie, że słucham Balona! W końcu nadal jestem słuchaczem Listy Przebojów Programu Trzeciego. Autorom (znaczy słuchaczom), prowadzącym ( w tym sobie), realizatorom ( w tym Baśce, która w niebie, choć pewnie by wolała piekło...) życzę jak zwykle najlepszego. Wielu jeszcze pięknych list i wzruszeń...
(Dalej…)

A jednak zima przyszła...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-11-22, 16:15

No i co ja na to mogę poradzić? Mogę polecić zupę z dyni oczywiście! Listę przebojów, top wszech czasów. Cały zestaw nowych, pięknych płyt. No i zimowe opony. Ja zmieniłem z letnich dokładnie tydzień temu. "Przezorny zawsze ubezpieczony". Tak było kiedyś... Dziś nie ma czasu na wspominanie. Zaczniemy od przepisu na pumpkin soup. Mój jest na podstawie tego, jaki znalazłem w miesięczniku "Men's Health".
(Dalej…)

Z Esperance do Wave Rock w jeden dzień...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-11-15, 18:31

Dokładnie rok temu przebyłem z Piratami tę drogę. Kiedy dziś myślę o tym i patrzę na zdjęcia to jestem prawie pewien, że to mi się tylko śniło. Ale że lubię spać i mam fantastyczne, kolorowe, fabularne, pachnące sny, więc... wszystko jest możliwe. Jedno jest pewne, listopad na Antypodach, to niezły pomysł. Szkoda, że Świętemu Mikołajowi obiecałem w ubiegłym roku, że 2008 będzie bez podróży do Australii.
(Dalej…)

Irena Jarocka

Marek | Moja prywatna lista | 2008-11-08, 17:57

"Czterdzieści lat minęło" od kiedy głosowałem na piosenkę "Gondolierzy znad Wisły" na Listę Przebojów "Studia Rytm". Ja miałem wtedy 14 lat i kochałem sie w muzyce, w radiu, a Pani Irena była tylko trochę starsza ode mnie. "Minęło jak jeden dzień" i mamy nowy album Artystki "Małe rzeczy"... Miałem dziś ciężki dzień. Rano u Kuźniarka w tvn24. Jazda po mieście w soboty rano, to sama przyjemność. Poszedłem jak burza, ale nie mogłem znaleźć miejsca do zaparkowania. A czas płynął...
(Dalej…)

A Rh +

Marek | Moja prywatna lista | 2008-10-25, 18:48

Lepiej późno, niż później... I już wiem, jaką mam grupę krwi. A poza tym wszystko w porządku. Hidden Lake zobaczyłem 22 sierpnia tego roku. Zdjęcia stamtąd pokazałem 3 września. Dopiero jednak kilka dni temu odebrałem wywołane negatywy, które tak trochę bez przekonania strzelałem podczas podróży po Stanach Zjednoczonych. A jak wyszły zdjęcia? Zapraszam do albumu...
(Dalej…)

Dzień Kotana

Marek | Moja prywatna lista | 2008-10-11, 21:30

Marek Kotański założył MONAR 30 lat temu. Zrobił kawał dobrej roboty. Niestety, bardzo potrzebnej. Od kiedy zginął w wypadku 6 lat temu, w październikową sobotę odbywają się koncerty rockowe pod Pałacem Kultury. Byłem na wszystkich. W tym roku zapowiadałem Maćka Silskiego. Najważniejsze jest chyba jednak poparcie dla idei Marka. Ratować ludzi, którzy mają problem z narkotykami...
(Dalej…)

Jesień przyszła latem

Marek | Moja prywatna lista | 2008-09-13, 17:31

No nie da się ukryć! Rano mój samochód pokazał 8 stopni Celsjusza. A jeszcze przed chwilą było lato... Zapraszam za to do galerii zdjęć, bo tam amerykańskie lato w Montanie, prawie miesiąc temu. Radio. Nigdy nie wiem, jak mi się uda zagrać. Dziś było naprawdę miło. To zawsze także zasługa słuchaczy, a więc dziękuję. Wystarczy wymyślić ciepłe słowo - szalik... i samo gra! Jutro miałem jechać do Zakopanego. Odkładamy tę wizytę, choć tam akurat świętują. Byłoby miło... Nie można mieć wszystkiego.
(Dalej…)

Grzybobranie

Marek | Moja prywatna lista | 2008-09-06, 17:28

Czasem jest tak, jak tydzień temu, kiedy nie bardzo byłem zadowolony z audycji w radiu, ale na szczęście częściej jest tak jak dziś. Ale grało! Może to temat grzybów, a może "September Morn"? Grzybobranie znajdziecie w naszej galerii. Przepraszam, że nie wszystkie zdjęcia mogłem wykorzystać. Cuda, cuda... Dziękuję. No mamy sezon na prawdziwki, podgrzybki, kurki i całą resztę. Dla mnie bomba. Znaczy to, co oferuje bazarek to tylko "daleki krewny", ale nie kapryszę, prawda?
(Dalej…)

Babie lato...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-08-30, 21:31

Słońce budzi się już później, dzień jest krótszy. Ostatniej nocy temperatura spadła w kraju nawet do 3 stopni, a na Kasprowym było zero. "Jesień idzie, nie ma na to rady". Mnie to nie przeszkadza, będę tym chętniej wspominał amerykańskie lato. Dziś w galerii gejzery z Mammoth Hot Spring. Jedno z najbardziej niezwykłych miejsc jakie widziałem. Nowa porcja zdjęć jest także pod hasłem Josephine Lake. Moja lista przebojów już na bieżąco...
(Dalej…)

Josephine Lake

Marek | Moja prywatna lista | 2008-08-23, 23:24

To był jeden z najbardziej intensywnych dni. Wyszliśmy z hotelu o 8.15. Wróciliśmy do Whitefish tuż po 22. Po zbyt obfitym posiłku we włoskiej restauracji. No ale po całym dniu w górach i samochodzie? Każdy z nas mógł zjeść "konia z kopytami". No może poza Edytą, bo ona jest "koniara" i raczej by konia nie zjadła. Żeby popłynąć statkiem po Josephine Lake trzeba było rano dojechać chyba ze 100 kilometrów. Wydawało nam się, że zdążymy na statek o 11.
(Dalej…)

I Bóg stworzył... Yellowstone Park

Marek | Moja prywatna lista | 2008-08-16, 16:23

Choć w zasadzie znów jestem tutaj najbliżej piekła. Jak kiedyś wcześniej w Nowej Zelandii. Jest cudownie, niesamowicie, kolorowo, słonecznie... No pięknie! Wychodzimy około 10 rano, wracamy około 22. Padamy jak dwie dychy. Znaczy jak pięć dych, bo nasza grupa to piątka. Alina, Aneta, Robert (Chicago), Edyta (Szklarska Poręba) i ja (na razie jeszcze Warszawa)...
(Dalej…)

Czasopochłaniacz

Marek | Moja prywatna lista | 2008-06-28, 17:44

tak jeden z czytelników napisał o mojej stronie. Ładnie, dziękuję... Sam tutaj często zaglądam. Jak do dziennika. Sprawdzam daty, fakty. Oglądam zdjęcia. Tak, jednak zdecydowanie lubię wspominać. Staram się nie powtarzać ujęć, ale jeśli powtórki się zdarzają, to albo przez zapomnienie, albo celowo, żeby znowu wywołać wspomnienia. Dziś w galerii zdjęcia Guni, Pirata i moje z 8 listopada roku ubiegłego. Zapraszam...
(Dalej…)

Ej, Sobótka, Sobótka...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-06-21, 18:09

Dzień jest długi, noc krótka. To właśnie dziś. Przyszło lato. Szczęściarze szukają kwiatu paproci. Zakochani się kochają. Ci, którzy lubią koncerty są na "wiankach". Ja piszę te słowa, bo lubię soboty! No lubię i już. Rano u Kuźniarka w telewizorze. A mało brakowało, żebym nie znalazł odpowiedniego budynku. Telewizja się rozbudowuje. Jarek skradł mi dziś godzinę z mojej ulubionej soboty, bo wyszedłem z domu o 8, a nie o 9 rano...
(Dalej…)

Dzień bez papierosa.

Marek | Moja prywatna lista | 2008-05-31, 16:51

Znów więc powinien być Nepal, ale może innym razem. Udało mi się dziś nie zapalić, tym bardziej, że ostatniego papierosa wypaliłem (bez zaciągania się) jakieś 35 lat temu. Na praktykach studenckich na budowie. Wszyscy palili, to i ja spróbowałem. To była wolność wyboru. Byłem dorosły i chciałem sam o sobie decydować. Paliłem miesiąc, tyle ile trwały praktyki... Za tydzień "nasza klasa", czyli mój rocznik na studiach zjeżdża się w Bełchatowie. Po 30 latach od zakończenia studiów. Ale czy ja mam ochotę na takie wspomnienia?
(Dalej…)

Wyjątkowo zimny maj

Marek | Moja prywatna lista | 2008-05-24, 17:29

I już wiemy, o czym śpiewała kiedyś Kora... W domu zimno, nieprzyjemnie. Wreszcie jutro zrobię porządek z kwiatami doniczkowymi. Lubię soboty, lubię niedziele. Lubię szparagi obgotowane w posolonej i posłodzonej wodzie (jeśli grube, to z 5 minut gotowania). Następnie trzeba je pokroić w kawałki, takie na jednego gryza i rzucić na gorącą oliwę na patelni. Smażyć kolejnych 5-7 minut z młodym, rozgniecionym czosnkiem dodanym pod koniec. Można na talerzu posypać parmezanem, albo zetrzeć trochę żółtego sera. Pycha... A że potem daje czosnkiem? To dla zdrowotności, a poza tym jutro mam niedzielę socjalną.
(Dalej…)

Kimberley w Western Australia

Marek | Moja prywatna lista | 2008-05-17, 17:18

To jest prawdopodobnie jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi. Marzę o zobaczeniu tego parku od kiedy latam do Australii. Można tam być właśnie teraz, kiedy na tamtym kontynencie jest między jesienią, a zimą. Ichnim latem, kiedy ja tam bywałem nie ma szans. Za duzo deszczu, niedostępność 10! Gunia i Pirat właśnie dziś polecieli z Sydney do Perth, a w poniedziałek zaczną jedną z podróży życia. Pojadą kilka tysięcy kilometrów do Kimberley National Parks.
(Dalej…)

Zima w maju na Szrenicy...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-05-10, 17:22

Obiecałem i jest! Sobota, od rana robota, a potem zamiast odpoczywania dziennik. Ale to jest właśnie relaks. W fotogalerii 4 maja, niedziela. Ostatni dzień długiego weekendu. Piękny dzień... Słońce od rana, wybraliśmy się więc na Szrenicę. Wyciągiem do góry, a dalej pieszo do Śnieżnych Kotłów. Łatwizna w godzinę. Bardzo przyjemny spacerek. No tak, ale wtedy, gdy nie ma tam TYLE śniegu!
(Dalej…)

Długi weekend... a raczej jego koniec,

Marek | Moja prywatna lista | 2008-05-03, 13:19

...spędzam w miejscach ulubionych, czyli Szklarska Poręba, Piechowice, Jakuszyce, Mlądz, Gierczyn... W galerii jeszcze zdjęcia dokładnie sprzed roku, ale już zaraz pojawią się te nowe. Będziemy porównywali, jak się zmieniły okolice Szklarskiej. Tak pięknie jak na tych obrazkach to chyba już nie będzie. A może jeszcze piękniej?
(Dalej…)

W stumilowym lesie...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-04-26, 17:24

Porządkuję życie, porządkuję zdjęcia... Znowu mnie zachwyciły te z Tasmanii, więc się nimi dzielę. Jakże tam pięknie! Muszę pomyśleć o Tasmania Top 10, ale to przy innej okazji. Dziś w galerii "spotkania z przyrodą", czyli Lake St.Clair National Park. Żadnych poprawek, sama natura. A za naszym oknem wiosna zjawiskowo piękna. Nie ma odwrotu, choć są miejsca, które cierpią od nadmiaru grzmotów burzy i wody. Poczytajcie u Aliny...
(Dalej…)

Za oknem deszcz, a ja mam dla Was słońce...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-04-19, 16:53

Wprawdzie tylko na zdjęciach, ale zawsze. Dziś powrót na Tasmanię. Lubię wracać do miejsc ulubionych. Jak widać "laptok" sam się jakoś naprawił. Udało się! Zdjęcia powkładane, a z tym miałem ostatnio problemy. Swoją drogą trzeba będzie pomyśleć o nowym sprzęcie. Znaczy trzeba się wybrać do Chicago. Dawno mnie tam nie było, mógłbym zrobić małą serię nowych zdjęć... Pomyślę o tym.
(Dalej…)

Wiosna zatrzymana w kadrze

Marek | Moja prywatna lista | 2008-04-12, 17:22

Widziana oczami słuchaczy "Złotych Przebojów". I czytelników tej strony, mam nadzieję! Piękna ta wiosna, z roku na rok piękniejsza. Ta "złota 12" wybrana z ponad 50 propozycji zgłoszonych podczas "nagranej" 14 Listy Przebojów. Tak, miałem być wtedy na koncercie Petera Cincotti'ego. Wyszło jak w życiu... Inaczej. Koncert był wspaniały i to jest najważniejsze. Peter "prawie bez przerwy" w Smooth Jazz Cafe, a wiosna na zdjęciach.
(Dalej…)

Marek wymyślił grę na TUBIE! Koniec świata!

Marek | Moja prywatna lista | 2008-03-29, 17:19

To nie ja, to słuchacz/czytelnik tak napisał. Prawda, że trafnie? Oj przyspieszyło... A ma być już tylko intensywniej. Niezbyt długo, słyszałem, że prawdziwy koniec świata jakaś sekta w Rosji zapowiada na maj. To chyba nawet nie zdążę wypić zapasów dobrego wina. C'est la vie... Nowa piosenka Francisa Cabrela na mojej liście. A poza tym? W albumie Amsterdam. Nareszcie! Ale tylko kilka zdjęć i to z jednego dnia.
(Dalej…)

Wielka Sobota, znaczy święconka

Marek | Moja prywatna lista | 2008-03-22, 17:48

Tylko dlaczego zlecenie na dostarczenie kwiatów jest zawsze między 6 a 6.30 rano? Przecież ja się urodziłem około 9. Tak mówi Mama. A Ona wie najlepiej, prawda? OK, róże bardzo ładne. Dzięki Jola, poznałem Cię po charakterze pisma. Tyle, że urodziny mam za 2 dni. No tak, ale to będzie w Lany Poniedziałek. A ja leje...!!! Basia myśli, że urodziłem się w pierwszy dzień wiosny, zawsze jest pierwsza z życzeniami. Tyle, że po 50 ja już nie świętuję tego dnia. Z czego się cieszyć?
(Dalej…)

Misiu Impossible

Marek | Moja prywatna lista | 2008-02-23, 18:35

Dopiero kilka dni temu pierwszy raz w życiu zobaczyłem "Mission Impossible" i to od razu część trzecią. Może dlatego, że nie przepadam za aktorstwem Toma Cruise. Świetnie się ogląda takie bajki. Coś zupełnie niemożliwego. Fajnie, bo u nich na pewno można by mieć aparat fotograficzny w gałce ocznej. A ja przecież o tym marzę... Na razie tradycyjne zdjęcia w mojej galeryjce. Jeśli dziś sobota, jesteśmy na wyspie.
(Dalej…)

Słuchają Państwo Radia

Marek | Moja prywatna lista | 2008-02-16, 19:40

Tak kiedyś powiedział Wałek, czyli Marek Wałkuski w porannej audycji. Niby oczywiste, bo jeśli Państwo słuchają, to musi to być radio. Niby oczywiste, ale jakie to ładne zdanie. Dziś wróciłem do niego w mojej audycji. Wałek nie wraca z Waszyngtonu. Może to i dobrze, bo co by tutaj zastał? Zupełnie inne radio. Czy by mu się podobało? Wątpię, bo każdy, kto wraca w Ameryki jest inny, niż był wcześniej. Jeśli dziś sobota, to jesteśmy na wyspie, to w sprawie zdjęć, oczywiście...
(Dalej…)

Sobota = robota

Marek | Moja prywatna lista | 2008-02-09, 17:09

No tak... Dragan mnie podrobiła! A myślałem, że mam swój niepodrabialny styl pisania. Pisania? Duże słowo. Taki mały dzienniczek/nocniczek. Zdradziło Ją jedno określenie. Nie ryneczek, a BAZAREK! Ja tak mówię, jak zresztą wszyscy, którzy tutaj mieszkają. Ale dała radę. Dźwignęła, jak by powiedział Ziutek. Do tego stopnia, że jeden ze słuchaczy dziś napisał: "nie dałem sie nabrać, wiem, że to Pan sam to napisał!". Brawo mAlina! Nasza pisareczka...
(Dalej…)

Ostatnia sobota karnawału

Marek | Moja prywatna lista | 2008-02-02, 18:04

No tak wyszło. Zupełnie o to nie dbam. Nawet nie wyrzuciłem małej jodły (nie ścięta, ułożona z gałązek!), która stoi na parapecie. Niech sobie stoi. Mnie tam nie przeszkadza. Przeszkadza mi to, że "ludzkie gadanie" mogło mi zepsuć dzień. Jak dobrze, że nie słuchałem Trójki po 9 rano. Wtedy jadę do Złotych na "... najsłodsze". Ludzie nie są tylko straszne, są także zawistne i okrutne. Kiedyś powiedziałem w jakiejś gazecie "nie lubię ludzi". Oj, MISIE dostało. Może trzeba będzie wrócić do tematu? Na razie dla tych, których lubię... KORSYKA na zdjęciach!
(Dalej…)

Australia Day! / Muzyka cieszy...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-01-26, 16:52

Tyle się dzieje. Australia Day to ich święto narodowe. Piękne, radosne, obchodzone w środku lata. Australijczycy są dumni ze swego kraju, lubią to okazywać. Tego dnia akurat także urodziny Pirata (łatwo zapamiętać, sorry mate!). A u nas żałoba narodowa, w radiu "muzyka ciszy". Za oknem jak w kieleckiem, wieje jak diabli, jakby się ktoś powiesił. Gusła i zabobony. Niby nie jestem przesądny, a jednak jestem... No i dziś sobota, pora na moją listę przebojów.
(Dalej…)

Róbmy swoje

Marek | Moja prywatna lista | 2008-01-19, 17:30

Znaczy "przy sobocie, po robocie". Lubię używać takich miłych, małych cytatów z przeszłości. Pamięć zawsze mi je podrzuca. Dziś w radiu mówiąc o pogodzie powiedziałem, że za oknem taki Wieńczysław Nieszczególny. Od razu odezwali się ci, którzy pamiętają z jakiego to serialu. "Róbmy swoje" wymyślił Pan Wojciech Młynarski i to jedna z moich życiowych dewiz. Inną jest "żyj i pozwól żyć innym". To trochę inaczej, niż w "Live & Let Die". Za oknem deszcz zamiast śniegu... Co za zima?!
(Dalej…)

Druga lista mojego życia...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-01-05, 16:12

Zaczęła się wczoraj. To może być nawet niezły tytuł biografii, gdybym kiedyś chciał ją napisać. Nie chcę. Wystarczy mi to, co piszę tutaj, prawda? A "przy sobocie, po robocie" będę się dzielił z czytelnikami moją prywatną listą przebojów. Zacząłem ją pisać jakieś 35 lat temu. To był przypadek, bo Lothar, mój kolega z NRD, z którym wtedy korespondowałem (po angielsku) zaproponował, żebyśmy się wymieniali znaczkami pocztowymi i naszymi listami przebojów. Zasugerował top 15 i na jakiś czas tak zostało. Później Lothara wcieliło do wojska, korespo sie urwała, a ja zostałem z tą listą.
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN