Sobko...

Marek | Blog Marka | 2021-05-06, 19:54

Agnieszkę poznałem przez Jolę, która od lat mieszka w Vancouver... Agnieszka była największą fanką Barbry Streisand. Na koncerty Artystki latała nie tylko do Stanów Zjednoczonych. Przedwczoraj zmarła. Już nie porozmawiamy o Barbrze... Na zdjęciach wracam do Vancouver (wiosna) i Whistler (a tam zima akurat!). Maj 1997 roku. Do Whistler na krótką wycieczkę zabrał mnie wtedy Grzegorz. No i zrobił mi kilka zdjęć...
(Dalej…)

Hobart Pierwszy...

Marek | Blog Marka | 2021-05-04, 19:54

To było w styczniu 1998 roku. Popłynąłem na Tasmanię promem z Melbourne. Z Anką i Edkiem... Piękne wakacje. I jakoś zaraz potem zapytałem Pirackich co jeszcze robią w Sydney. "Uciekajcie stad na Tasmanię, tam jest przepięknie!". Uwierzyli, pomyśleli, przenieśli się... Jestem więc "ojcem chrzestnym" tego pomysłu. Piraccy do tej pory zadowoleni... Znaleźli swoje miejsce na ziemi. A ja lubię ich odwiedzać. Znaczy lubiłem, bo teraz nic już nie jest pewne...
(Dalej…)

Majówka...

Marek | Moja prywatna lista | 2021-05-01, 19:54

Inna jakaś. Z tęsknoty mam dziś na zdjęciach tyle zieleni. Western Australia, Mount Wedge, w listopadzie 2007. Kliszowe... Te promienie z nieba zwiastowały koniec mojego aparatu. To się zaczęło dziać od upadku tegoż przy jeziorkach na dole Śnieżnych Kotłów. Niby nic się nie stało, a jednak trochę żal. To był mój ostatni (jak na razie!) tradycyjny aparat na filmy... Może trzeba kupić nowy? "na co komu dziś"...
(Dalej…)

Przyszło lato...

Marek | Blog Marka | 2021-04-29, 19:54

Boleoczy zakwitły na trawnikach, słońce zrobiło swoje. Termometr pokazywał nawet 21 stopni. Lato jak nic... Tak na dwa dni. Bo następnie się ochłodzi, zacznie padać deszcz i będziemy mieli "długi majowy weekend". Ja tam sobie go przekładam. O dwa, może nawet trzy tygodnie? Mogę wszystko! I tego się teraz trzymam. No i niech muzyka pięknie brzmi. To już by było na tyle...
(Dalej…)

Jeszcze sen...

Marek | Blog Marka | 2021-04-27, 19:54

Tylko sen mi pozostał... Przedwczoraj się tam znalazłem! Znaczy w Planete+ pokazali Pinnacles. A ja tam przecież byłem i jak widać na zdjęciu wino z Gunią piłem. Piracki był kierowcą. 30 października 2007 roku... Co to był za dzień! Rano Pinnacles, potem lunch w miasteczku i kawiarenka internetowa, po południu powtórka z Pinnacles. Bo inne światło, inne słońce... To już były czasy strzelania zdjęć bez zahamowań. Piracki w razie czego w aucie doładował baterię z aparatu. A ten nie odmawiał posłuszeństwa. Bo to nie był sen...
(Dalej…)

Leżę sobie...

Marek | Moja prywatna lista | 2021-04-24, 19:54

Rano śniadanie, potem plaża... I tak przez 10 dni. Jeden wypad do galerii handlowej. Tak, żeby zobaczyć jak to wygląda na końcu świata. Kolorowo... Listopad 1996 roku. Spóźnione wakacje. Lot przez Londyn i Kingston do Negril. Jamajka... Widziałem i już tam nie wrócę. Ale wspomnienia, w tym na zdjęciach kliszowych - zostały. Lubię wakacje po sezonie. Zawsze są trochę deszczowe, ale jak widać Jamajka w listopadzie jest zielona...
(Dalej…)

Cień Ziemi...

Marek | Blog Marka | 2021-04-22, 19:54

Ziemia nas nie chce... Ale o tym już tutaj pisałem. Niewykluczone, że teraz jednak chce się nas pozbyć. A tak było ładnie. Kolorowo, spokojnie i beztrosko. Na zdjęciach z Zachodniej Australii to widać. Listopad 2007 roku. Jedna z podróży mojego życia. Znikąd... Znienacka. Samochodem pożyczonym w Perth od Adama ("miej zawsze uśmiech na twarzy") zjeździliśmy z Pirackimi Western Australia od Pinnacles do Wave Rock, a nawet dalej, do Pink Lake, które akurat wtedy nie było różowym...
(Dalej…)

Cradle Mountain...

Marek | Blog Marka | 2021-04-20, 19:54

Park Narodowy na Tasmanii. Chyba mój tam ulubiony... Styczeń 1998 roku. Pierwszy raz. Głównie padał deszcz, to widać. I było czuć... Boże, jak tam pachniało. Chyba nie tylko eukaliptusem. Ten park odwiedziłem już co najmniej pięć razy. I chciałbym więcej... Na razie bez szans. Do 2024 roku? No to już nie dla mnie. Tym chętniej sięgam po zdjęcia i wspomnienia. Zdjęcia oczywiście kliszowe...
(Dalej…)

Anomalia...

Marek | Blog Marka | 2021-04-18, 19:54

Rozmowa z Anką to sama radość i przyjemność. Przede wszystkim o muzyce, ale jak było słychać wczoraj - nie tylko. Andzia nie była zadowolona z naszej styczniowej rozmowy, ale wczoraj było OK. A nawet bardziej... Audycję znajdą Państwo w dziale podcastów. Darek Kawka fotografował - jak zwykle. Dziękuję za możliwość pokazania tej rozmowy. A! Jednak nie zgłoszę się na konkurs wokalny imienia Stanisława Jopka. Poćwiczę, może za dwa lata będę odważniejszy?
(Dalej…)

Remont trwa...

Marek | Moja prywatna lista | 2021-04-17, 19:54

W moim blocku od ponad roczku. Najgorsze, że boruje także w soboty i niedziele. A ja wtedy stukam w rury w łazience. Nic to niestety nie daje... Na zdjęciach kliszowych styczeń 2005 roku. Australian Open świętował stulecie. Na pamiątkę kupiłem sobie... ręcznik. Zawsze się może przydać! Poza Melbourne jeden z australijskich "końców świata". Taki, co to dalej nie da się pojechać. No i plaża. Pomarzyć dobra rzecz...
(Dalej…)

Eukaliptus...

Marek | Blog Marka | 2021-04-15, 19:54

Październik 2007 roku. Wyleciałem... Z Australii zacząłem pisać bloga. Było piękne lato. Kiedy Gunia powiedziała, że lecimy na wycieczkę do Zachodniej Australii nie bardzo wiedziałem, co nas czeka. Czekał na nas piękny, cudowny, zjawiskowo barwny i kolorowy świat. Ta natura jest niezmierna... Dziś wracam na zdjęciach do kwiatów. U nas takie nie kwitną. Dziś wracam do słońca, bo tęskno mi... W Warszawie deszcz padał prawie cały dzień. Kroki zrobiłem w oknie pogodowym bez deszczu. Jakoś między 13 a 16...
(Dalej…)

Na drzewie...

Marek | Blog Marka | 2021-04-13, 19:54

Nowa Zelandia, styczeń 2001 roku. Środek lata... Milford Sound, czyli ichnie fiordy. Piękne i monumentalne. Miałem szczęście, bo pogoda dopisała. Wiało jak diabli, ale słońce robiło swoje. I kolorowało... Fiordy "jadły mi z ręki". Krótki rejs "Lady of the Sounds" był bardzo przyjemny. Dwa filmy kliszowe, może trzy? Znaczy będę tutaj wracał... W dalszej drodze też mieliśmy trochę szczęścia. Nagle "obaliło się" stare drzewo. Na drogę. Tuż przed naszym samochodem...
(Dalej…)

Dzień Radia...

Marek | Moja prywatna lista | 2021-04-11, 15:15

Najlepszego!
(Dalej…)

Vancouver...

Marek | Blog Marka | 2021-04-10, 19:54

To było w maju... W drugiej połowie maja, a dokładnie 27 maja 1997 roku (Rafale, dziękuję za przypomnienie...). Anita Lipnicka po wydaniu albumu "Wszystko się może zdarzyć" została zaproszona do Vancouver na koncert. Taki prawdziwy, w kanadyjskim klubie muzycznym w centrum miasta. A mnie przy okazji poproszono o zapowiedź tego wydarzenia. Było... jak widać na zdjęciach. Majowo i kolorowo. Anita jest fanką kuchni japońskiej. Ja od wtedy także...
(Dalej…)

Portugalia...

Marek | Blog Marka | 2021-04-08, 19:54

Byłem tam tylko jeden raz. W październiku 2001 roku. Znajomy powiedział, poleć sam - odpoczniesz. Poleciałem, odpocząłem. Przywiozłem album Adriany Calcanhotto "Perfil". Lubię go do dziś... Lecieć po September 11, to było wyzwanie. Ale kupując tę wycieczkę, nie mogłem przewidzieć, że "tamten" świat skończy się 11 września... Kilka dni odpoczynku przydało się. Latka lecą! Ale chyba nie zakochałem się w Portugalii...
(Dalej…)

Queenstown...

Marek | Blog Marka | 2021-04-06, 19:54

Tasmania pierwszy raz. Styczeń 1998 roku. Wszedłem do hotelu w Hobart i włączyłem radio. W serwisie informacyjnym podali, że na pierwszym miejscu Hot 100 Billboardu jest piosenka australijskiego duetu Savage Garden "Truly Madly Deeply". Można? Można... Dzisiejszy album zdjęć kliszowych, to okolice Queenstown po drodze z Cradle Mountain do Lake St.Clair. Pięknie i kolorowo, jak to w środku lata...
(Dalej…)

Relacja...

Marek | Moja prywatna lista | 2021-04-03, 19:54

W nowym studiu Radia 357! Ja pierwszy raz... Efektem ubocznym wczorajszego szczepienia jest dobry nastrój. I tak było... Do tego muzyka, sweter nie ten w paski i Darek Kawka, który przeszkadzał trochę, ale tylko trochę. Efektem ubocznym jest seria zdjęć z audycji. Prawda czasu... Chyba dziś się udało zagrać wszystko, co zaplanowałem. A jeśli nie, dogrywka w Lany Poniedziałek od 13 do 15. Pod roboczym hasłem "Koncert pisanek". I już zaraz potem będzie po Świętach...
(Dalej…)

Najpiękniejsze...

Marek | Blog Marka | 2021-04-02, 19:54

Muzyka na Wielki Piątek. Mój dzisiejszy zestaw był bardzo oczywisty… Klasyka gatunku. Bez poszukiwań, nowości, wynalazków. Bo ta „muzyka jest ciszą, w której słychać muzykę”. Już samo wybieranie i układanie daje radość i satysfakcję. Studio Domowej Roboty jest jednak wielkim wyzwaniem. Zawsze się boję, żeby nie było tylko ciszy… Dziś się udało, a tak grało.
(Dalej…)

Jajki...

Marek | Blog Marka | 2021-04-01, 19:54

Jedno jajko, dwa jajki - tak mówi Cesco z Holandii, który ciągle się uczy naszego języka. Racjonalnie... Kliszowe zdjęcia z Rotorua, Nowa Zelandia. Gejzery pachną siarką, a więc trochę jajkami. Można się do tego zapachu przyzwyczaić. No ale dwa, trzy dni i trzeba jechać dalej. Grudzień 2004 roku. Moja druga wizyta w tym miejscu, zapach więc już tak bardzo nie bolał. Na dodatek nie było bardzo gorąco (moja kurtka!). A widoki - nie z tej ziemi. Dopiero po kilku latach zobaczyłem podobne miejsca w Yellowstone...
(Dalej…)

Studio Domowej Roboty...

Marek | Blog Marka | 2021-03-30, 19:54

...czyli dalszy ciąg nadawania zdalnego. Trochę inne radio... Z widokiem na obrazki sztuki aborygeńskiej wiszące na ścianie i żonkile w wazonie. Najważniejsza jest jednak muzyka. I wspomnienia... Zdjęcia kliszowe tym razem z Korsyki. Porto i Scandola, maj 2004 roku. To był piękny maj. Jak każdy inny maj. Jaki będzie tegoroczny? Już zaraz, bo po świętach zacznę go chyba planować. Dokąd by się wybrać? W Polskę!
(Dalej…)

Monte Carlo...

Marek | Moja prywatna lista | 2021-03-27, 19:54

Byłem tam tylko jeden raz. W lipcu 1997 roku. Kilka dni w bogatym świecie. Barwnym, kolorowym, pachnącym... A z pokoju hotelowego słuchałem koncertu... Supertramp. Taki przypadek. Cudownie. Po dniu pełnym wrażeń koncert marzeń, na dodatek z lampkę białego wina w ręku. "Kto bogatemu zabroni?". Nie byłem bogaty, po prostu miałem szczęście i przypadkowe zaproszenie. Miłe i sympatyczne. Na basenie spotkałem Jona Andersona, też przypadkiem. W kasynie nie byłem, bo nie lubię...
(Dalej…)

Wenecja...

Marek | Blog Marka | 2021-03-25, 19:54

Urodziny dziś mają między innymi Aretha, Elton i... Wenecja. Ta ostatnia dziś kończy 1600 lat. Byłem tam w 1977 roku. Mam zdjęcia tylko czarno białe. Ale jeden ze Słuchaczy podkolorował to jedno. Ładnie... Dziękuję! Bujny, czarny włos i okulary Diora. Taka była wtedy moda. Ponoć wraca... Ja się na tym nie znam, ale Słuchaczka napisała, że takie wąsy ma teraz na przykład Harry Styles. Ten to ma styl! I wszystkiego najlepszego dziś urodzonym...
(Dalej…)

Hana Hegerova

Marek | Blog Marka | 2021-03-23, 19:54

Artystka zmarła dzisiaj... Taką wiadomość dostałem od Drożdżówki - Teresy Drozdy. Tereska przywiozła mi kiedyś z Pragi album Hany, na którym jest jedna z moich ulubionych piosenek - "Levandulova" (1987). To było w 2006 roku. Cztery lata później poznałem płytę "Mlynskie kolo v srdci mem". Zachwyciła mnie wtedy czeska wersja "Avec le temps" Leo Ferre. "Ten zlodej cas" dziś brzmi jeszcze smutniej... Wspomnimy Artystkę w czwartkowej audycji. Naszym gościem będzie Teresa Drozda.
(Dalej…)

Salzburg...

Marek | Blog Marka | 2021-03-22, 19:54

Z pozdrowieniami dla Marty Malinowskiej... Kubulek wymyślił, że nadaję ze Studia Domowej Roboty. Dobre! Dziś chyba wreszcie się udało wygrać bieg z przeszkodami. Było dobrze słychać... Jutro rano dalszy ciąg, proszę trzymać kciuki. Moje dzisiejsze wybory muzyki, to taka przymiarka do Wielkiego Piątku. Zupełnie świadomie, bo to piękna muzyka. Sprawdza się zawsze. Długie piosenki, więc zestaw krótki. Zdjęcia kliszowe z Salzburga, rok 1998 albo jakoś tak...
(Dalej…)

Sydney...

Marek | Moja prywatna lista | 2021-03-20, 19:54

Lubię mieć miejsca ulubione. W Sydney jednym z takich jest Oyster Bar. Z widokiem na Harbour Bridge. Ostryg nie lubię, ale zawsze tam zamawiam kieliszek Chardonnay, talerz serów i... wystarczy. Tam pisałem pozdrowienia na widokówkach do Rodziny, znajomych, czasem także do Słuchaczy, jeśli mieli ochotę na "pocztówkę z końca świata". Były takie czasy... Zdjęcia kliszowe z 1995 roku. Sydney Beautiful!
(Dalej…)

Marzenia...

Marek | Blog Marka | 2021-03-18, 19:54

Marzy mi się taka pogoda jak na zdjęciach kliszowych. Marzy mi się taka trasa... Z Jakuszyc do Kopalni Stanisław, dalej szczytami do Chatki Górzystów, Orlego i powrót do Biathlonu. Cały dzień na słońcu. Ale czy teraz bym dał radę? Zdjęcia zrobione jakieś 15 lat temu. Pomarzyć dobra rzecz, w czwartkowe popołudnie. Po powrocie placki ziemniaczane z sosem czosnkowym i zasłużony sen. O niczym, zdrowy, oczyszczający... Były takie czasy.
(Dalej…)

Łubin...

Marek | Blog Marka | 2021-03-16, 19:54

Łubin przypomina mi dzieciństwo. Babcia Leokadia przestrzegała, żeby nigdy nie zasnąć na polu łubinu. "Jeśli tam zaśniesz, już nigdy się nie obudzisz...". Ciekawe, co by mi się przyśniło. Od 2004 roku łubin to także Nowa Zelandia. Najpiękniejsza... Zjawiskowo barwna i kolorowa. Chciało by się teraz rzucić wszystko i tam lecieć... Marzenia jak ptaki. Szybują po niebie. A niebo tam niebieskie. Zdjęcia kliszowe...
(Dalej…)

Kwiecień w Nowym Jorku...

Marek | Moja prywatna lista | 2021-03-13, 19:54

Jest piękny! Wtedy, w 1998 roku był zjawiskowo piękny. Z samej fascynacji i ekscytacji opaliła mi się twarz. Lato w kwietniu? Bywa... Były wtedy sklepy z płytami, bezkarnie można było spacerować Broadwayem. Od ulicy 4 do 86... Po drodze 52 Street. Dalej Central Park. "Strawberry Fields Forever". Zakupy w Nowym Jorku to sama przyjemność. Nie tylko zakupy płytowe. "Niedwabna" marynara ze złotą nitką służyła mi przez lata. Minęły...
(Dalej…)

2004...

Marek | Blog Marka | 2021-03-11, 19:54

Nowa Zelandia. Jedyna taka kolacja wigilijna. Piraci, Lasy i ja... Nie było bogato, ale za to jak radośnie. W prezencie pod choinką, której nie było dostałem album Pete'a Murray'a "Feeler". Piosenka "So Beautiful" została ze mną już na zawsze, a płyty słuchaliśmy do końca podróży po Nowej Zelandii. A tam lato akurat... Piękne, co widać na zdjęciach. Kliszowych. Aż by się chciało tam być. Dziś w Dunedin koncertowała grupa Crowded House. Wraca normalność?
(Dalej…)

Kuchnia chińska...

Marek | Blog Marka | 2021-03-09, 19:54

O kuchnia, zamykają "Pekin". Moja ulubiona chińska restauracja w Warszawie. Trzydzieści lat tradycji i... dziękujemy. Pandemia wykończyła... Jadałem "chińczyka" w Nowym Jorku, Sydney, Chicago, Hobart, Bangkoku, Singapurze... Długo by wymieniać. Najbardziej mi smakował ten warszawski. Dwa dni temu ostatni raz zamówiłem kurczaka w pikantnym sosie generała. Trochę żal. Wszystko mi zabiera...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN