Za górami...

Marek | Moja prywatna lista | 2024-07-13, 19:54

Tak sobie pomyślałem, że latem, znaczy w czasie wakacji zamiast nudnego zdjęcia z uśmiechem będę na stronie 357 pokazywał inne. Głównie z moich podróży po kraju i świecie. Helen po uzgodnieniach z najważniejszymi powiedziała - zrobi się. Cudownie, bo mnie by się nie udało, nie jestem mocny w internetach. Nauczyłem się bloga i to na tyle. Wczorajsze zdjęcie z plaży Bondi w Sydney i dzisiejsze z Western Australia zostały zaakceptowane przez Słuchaczy. Dziękuję...
(Dalej…)

Naparstnica...

Marek | Blog Marka | 2024-07-11, 19:54

Naparstnice, które nazywam Julianami. Pięknie ozdabiają Jakuszyce i okolice. Komandor Biegu Piastów - Julian Gozdowski sprawił, że jest ich tak dużo. Sam widziałem, jak jesienią zbierał nasiona do kieszeni, a potem podczas pokazywania mi tych miejsc - rozsiewał nasiona. Udało się, przyjęły się i zdobią. W tym sezonie wcześniej, niż zwykle, ale w tym roku wszystko jest wcześniej. Pan Krzysiu mówi, że już zaraz będą jabłka Celesta...
(Dalej…)

A na plaży...

Marek | Moja prywatna lista | 2024-07-06, 19:54

Dziś wycieczka - ucieczka do AU. Sydney i autostrada do Blue Mountains. U nas zima, u nich lato. Właśnie tak jest Down Under. Wrócił upał, wiec ja uciekam na chwilę z miasta. Bo mogę... Na razie nie AU, ale za to miejsca ulubione w kraju. O jakieś 5 godzin stąd. "July Morning" zaliczony. Za dwa tygodnie Julia Fordham na Ladies Jazz w Gdyni. To jak już tam będę to pewnie także dobra ryba w ulubionej restauracji w Sopocie? Już się cieszę...
(Dalej…)

Bangkok...

Marek | Blog Marka | 2024-07-04, 19:54

Yes, Yes, Yes! Mam już trochę slajdów przerzuconych do komputera. Dziś Bangkok z lutego 1986 roku. Było pięknie, kolorowo i pachnąco... Wydawało mi się, że trafiłem do raju. Zamykam oczy i znowu tam jestem. Ciąg dalszy nastąpi... Lato, jak to lato. Na razie da się oddychać, ale w sobotę ma być znowu ponad 30 stopni. Potem trochę deszczu, może zacznie się sezon na prawdziwki i podgrzybki? W tych nowych czasach już nie ma nic pewnego...
(Dalej…)

Jak malowane...

Marek | Blog Marka | 2024-07-02, 19:54

Był 1998 rok. Na przełomie listopada i grudnia uciekłem do Tajlandii. To była dziwna wycieczka, ale Bangkok i "rajska wyspa" załatwiły sprawę. Żyć kolorowo... Dzień za dniem. Wimbledon złapał mnie na całego. Na 4 kanałach zawsze mogę znaleźć coś, na co mam ochotę. Nie wszystkie mecze chcę oglądać, tak mam. Najważniejsze, że Iga wygrała, Hubert wygrał... Trzymam kciuki, za ulubieńców. No i ważne, że upały chwilowo zelżały.
(Dalej…)

Dla ochłody...

Marek | Moja prywatna lista | 2024-06-29, 19:54

...łyk zimnej wody. Jak dobrze, że jeszcze ją mamy... Za oknem 33 stopnie, a na zdjęciach Milford Sound w Nowej Zelandii. Tam są tylko piękne miejsca. Jak dobrze, że je widziałem. Wiadomości z kraju i ze świata są takie, że nic tylko uciekać. Niestety "nowhere to run". Jeśli ktoś nie wierzy, że wojna jest straszna powinien zobaczyć film "Joanna". Z tym, że potem będzie jeszcze smutniej. Jak dobrze, że jutro "Stonowanie". Zapraszam...
(Dalej…)

Kliszowe...

Marek | Blog Marka | 2024-06-27, 19:54

Na pierwszy rzut oka widać, że zdjęcia robione na kliszy są jakieś bardziej... A slajdy? Może nawet jeszcze bardziej. Robiłem dużo slajdów w latach 80. Indie, Nepal, Tajlandia, Singapur, Malezja... Nie oglądałem ich prawie 40 lat. W dobie nowoczesności Kolega Fotograf przerzuca mi je na komputer. Jak już wszystko będzie gotowe, będę się tutaj chwalił. Na slajdach jest dużo kolorów i słońca. W dzisiejszym albumie kliszowym głównie Ayers Rock...
(Dalej…)

Julia...

Marek | Blog Marka | 2024-06-25, 19:54

Julia Fordham wystąpi na festiwalu Ladies Jazz w Gdyni 20 lipca. Dziś była w 357. Ja tutaj, Ona w Los Angeles. Tutaj przed 10 rano, tam przed 1 w nocy. To coś o spełnianiu marzeń... Jaki będzie koncert? Mam nadzieję, że fantastyczny! Do zobaczenia w Gdyni... Po godzinie 11 odwiedziła nas Natalia Kukulska. To był dobry dzień... Zdjęcia kliszowe z Melbourne. Trochę ponad 25 lat temu. Styczeń, czyli kolorowe lato.
(Dalej…)

Tak, jak w kinie...

Marek | Moja prywatna lista | 2024-06-22, 19:54

Gdybyśmy byli sami we wszechświecie, to by było duże marnotrawstwo przestrzeni... Tak, jak w filmie "Kontakt". Ja bym nie poleciał. Lubię być tutaj. Na moim osiedlu nie ma warzywniaka. Na szczęście ostatnio przyjeżdża czasami "sprzedaż obwoźna". Bób genialny! Pewnie jeszcze kilka razy, potem zacznie być ziemniaczany. Zdjęcia sprzed tygodnia. Z miejsc ulubionych. David Gilmour z 22 letnią córką - rewelacja. Zasłuchanie...
(Dalej…)

Chmury...

Marek | Blog Marka | 2024-06-20, 19:54

Ucieczka od codzienności na 3 dni to dobry pomysł. Znowu trafiłem dobrą pogodę. 10 na 10! 10 stopni mniej niż w Warszawie. Spanie z innymi snami. Tym razem wybrałem Biathlon. Na śniadanie pasta jajeczna, na obiad dorada i pizza z prawdziwkami. Już z tego sezonu... Spacery ulubionymi trasami. Zawsze jest tak samo, ale jednak trochę inaczej. Słońce i chmury robią robotę... W drodze powrotnej bochny z piekarni na Placu Bema - Wrocław. Lubię powtarzalność.
(Dalej…)

Niebieska rzeka...

Marek | Moja prywatna lista | 2024-06-15, 19:54

28 lat temu też była sobota... Dziś przypomniane piosenki w wykonaniu Elli Fitzgerald zabrzmiały jak zwykle dobrze. 24 lata temu byłem pierwszy raz w Nowej Zelandii. Zdjęcia kliszowe, kolory robią wrażenie... A ja już coraz mniej rozumiem. O 15.36 zadzwonił telefon z pytaniem, czy odchodzę z 357. Tak, odchodzę 3 razy w tygodniu. We wtorek tuż po 12, w czwartek około 12.30, bo nagrywam "single...", w sobotę o 13, żeby zdążyć na "chińczyka" o 13.30. Prawie zawsze zdążam...
(Dalej…)

Miejsca ulubione...

Marek | Blog Marka | 2024-06-13, 19:54

Spacer w górach. Zdjęcia kliszowe robione jednego dnia. Od Kopalni Stanisław szczytami do Chatki Górzystów i dalej przez Orle do Jakuszyc... Wtedy to było do zrobienia, teraz już nie. Mija czas... Ale wspomnienia zawsze piękne. Obiecana "bazarkowa lista przebojów". Kurki (Pan Dziadek), czereśnie (Pan Krzysiu), pomidory (Pan Książek), rzodkiewka (Pani Carmen), bób (Pani Ala). Samo smaczne, choć nie wiem czy samo zdrowe?
(Dalej…)

Niebo...

Marek | Blog Marka | 2024-06-11, 19:54

Zdjęcia z czwartku i piątku. To ta krótka wyprawa do Krakowa. Samochodem 4 godziny tam, 4.5 - powrót. Za długo... Pendolino jedzie szybciej. Koło Rawy grzmiało i grzmociło. Gdybym jechał sam... Nie, tego sobie nie umiem wyobrazić. Ostatniej nocy we śnie telefon odmawiał współpracy. Tak, jak kiedyś aparat fotograficzny. Nowoczesność... Starałem się zrobić swoje, czyli 14 tysi, ale chyba poległem. Było pod górę...
(Dalej…)

Wiatr zmian...

Marek | Moja prywatna lista | 2024-06-08, 19:54

Życie zabiera mi coraz więcej czasu... Nie jestem mocny w "internetach". Byłem pewien, że jeśli program audycji jest na stronie radia, to ja niepotrzebnie kopiuję to na blogu. Okazało się, że potrzebnie... Wraca stare, przepraszam za zawracanie. Kraków, Kraków, Kraków - musiałem być gdzie indziej. Kora była tylko 3 lata starsza ode mnie. Nie ma przepisu na szczęście. Czwartek i piątek - za mało kroków. Dziś znów OK. Pan Krzysiu mówi, że już są dobre czereśnie... Bazarek Top 5 we wtorek.
(Dalej…)

Playlista...

Marek | Blog Marka | 2024-06-04, 19:54

Zmiany, zmiany, zmiany... Na stronie 357 zawsze można zobaczyć "co było grane". Wchodzimy w "Twoje 357" i dalej "sprawdź playlistę!". Nie trzeba czekać do 19.54. W każdą sobotę zapraszam, bo tylko tutaj pojawia się moja lista przebojów. Dziś w Warszawie padał deszcz tylko między 7 i 8. Moja droga do pracy... Ciekawe dlaczego podczas deszczu robią się korki na ulicach. Panie Doktorze?
(Dalej…)

Arboretum...

Marek | Moja prywatna lista | 2024-06-01, 19:54

Byłem w Miłkowie wiele razy (grzybowa w Spiżu - zawsze), ale Leśny Bank Genów Kostrzyca odwiedziłem pierwszy raz. Nie tylko dlatego, że we wtorek pogoda była nieszczególna. Niezwykłe miejsce, wspaniali ludzie. Robią tam dobrą robotę. Cieszę się, że mogłem to zobaczyć. Każdy może to zrobić, polecam... O 13, znaczy tuż po Zakamarkach lało jak z cebra. Mokry wróciłem do domu. Prysznic i pranie. A potem słońce, taka wiosna. No i Dzień Dziecka. Pozdrowienia i życzenia...
(Dalej…)

Dolnośląskie...

Marek | Blog Marka | 2024-05-30, 19:54

Który raz? Setny raz... Ale pierwszy w Arboretum w Miłkowie. Niesamowite miejsce. Wrócę do niego w sobotę. Słuchacz odwiedził dziś 357. Wpadł o 12, bo był pewien, że dziś sobota i ja będę na antenie jeszcze godzinę. Dobrze, że mimo świątecznego dnia po kieruju nagrywaliśmy ze Stelką "Single z Żoliborza. Panowie Stewartowie. Premiera tego odcinka jak zwykle we wtorek. W Jakuszycach mieliśmy 3 dniowe okno pogodowe. Jak widać na zdjęciach...
(Dalej…)

Apetyt na gruszki...

Marek | Moja prywatna lista | 2024-05-25, 19:54

Listopad 2007 roku. Zachodnia Australia. Zjechaliśmy z głównej drogi, bo wydawało mi się, że widzę sad z gruszami. Okazało się, że awokado rosną na drzewach. Jak gruszki... Pan, który pilnował tego miejsca powiedział, że nie możemy niczego kupić. Ale jeśli znajdziemy jakieś spady, możemy je zebrać. Zebrało się tego parę kilogramów. Awokado dojrzewające na drzewie i spadające, kiedy już czas smakuje jak... A jeszcze bardziej smakuje z kielichem Shiraza.
(Dalej…)

Dove Lake...

Marek | Blog Marka | 2024-05-23, 19:54

Stacey Kent jest wspaniała! Jak dobrze było się spotkać po kilku latach. Stacey i Jim Tomlinson obiecali, że będzie nowa wersja "W moim magicznym domu". To dobra wiadomość... I jak miło! Mogę nawet wymyślić hasło: "Artyści całego świata śpiewają polskie piosenki... po polsku". Dove Lake jest zjawiskowo piękne. Obejście jeziora jest łatwe i można strzelić ładne zdjęcia. Kliszowe... Cradle Mountain National Park na Tasmanii.
(Dalej…)

Spacer dziką plażą...

Marek | Blog Marka | 2024-05-21, 19:54

Ta plaża to nieopodal (ładne słowo...) Sorrento, o którym śpiewała kiedyś Tina Arena. Zdjęcia kliszowe, kolory prawdziwe. Wspomnienia najpiękniejsze. Sięgam po ten właśnie film, bo śniła mi się Australia. Brzydko, ale to był tylko sen. Nibynóżka - piękne, to wspomnienie dzisiejszego ranka 357. Ewelina Flinta dziś zapowiadała swój nowy album. W sobotę odwiedzi nas Anna Rusowicz, ale wcześniej, znaczy w czwartek spotkanie na antenie ze Stacey Kent. Piękne plany...
(Dalej…)

Black Water...

Marek | Moja prywatna lista | 2024-05-18, 19:54

The Doobie Brothers "Black Water" - numer jeden na liście Hot 100 Billboardu w marcu 1975 roku, Ich pierwszy numer jeden. Od 18 sierpnia 2014 roku inaczej słyszę tę piosenkę. Kimberley National Park w Australii. Wycieczka do miejsca skąd pięknie widać czerwony zachód słońca na gigantycznej górze. Kieliszek Chardonnay i z samochodu, który nas tam dowiózł ta piosenka. Zostaje w pamięci na zawsze. Muzyka miejsc, czy rozmawialiśmy już o tym w "Singlach z Żoliborza"?
(Dalej…)

Kimberley...

Marek | Blog Marka | 2024-05-16, 19:54

Tam mogą się zdarzyć "four seasons in one day". 19.08.14... To zima akurat. Byłem tam dwa razy. Dziś zdjęcia ze spaceru do Piccaninny. Cuda, cuda. Takie, jakie mogą się przyśnić... Ostatniej nocy byłem jednak w Indiach. Ciekawe, bo wcale o tym nie myślę. Podszedł Hindus i powiedział, że jestem podobny do jego brata. Przyszedł brat i... jakbym patrzył w lustro. Czy w snach wszystko jest możliwe?
(Dalej…)

Sanborn...

Marek | Blog Marka | 2024-05-14, 19:54

David Sanborn zmarł 12 maja. Miał 78 lat... Był jazzowym saksofonistą zapraszanym przez wielu Artystów do współpracy. "The Sade Cafe" - Eagles, "Le Restaurant" - Brenda Russell i "Love Will Follow - Kenny Loggins, żeby wymienić kilka ulubionych... Na swoje płyty zapraszali Davida wielcy i najwięksi. Michael Franks, George Benson, TOTO, David Bowie, Manhattan Transfer, Elton John, John David Souther, Roberta Flack, Carly Simon, James Taylor... Muzyka pozostaje.
(Dalej…)

Przyjemny upał...

Marek | Moja prywatna lista | 2024-05-11, 19:54

A gdyby tak noc była chłodna, nawet około zera, a w dzień było 30 stopni? Tak właśnie jest w sierpniu w Kimberley National Park w Australii. Znaczy ja tego doświadczyłem 10 lat temu. Słońce zachodzi o 18. Nagle, jakby ktoś wyłączył światło. Wschodzi o 6 i po prysznicu i śniadaniu, jest już przyjemne ciepło, można ruszać w teren i strzelać takie zdjęcia... A gdyby tak można było sobie "zadawać" sny? To ja zamawiam jakiś spacer w Kimberley...
(Dalej…)

Fasola...

Marek | Blog Marka | 2024-05-09, 19:54

Kilka dni temu dostałem przesyłkę z Chicago. Eagles "To the Limit - the Essential Collection". 3 CD... Wersja "wypasiona" z dodatkiem przepustki na zaplecze. Od razu pomyślałem o mojej ostatniej bytności w Wietrznym Mieście. Sierpień 2018 roku. Tam zawsze jest pięknie, słonecznie i smacznie. Ciekawe, czy jeszcze dałbym radę zrobić spacer Michigan Avenue, od Abakanów do jeziora. To na pewno ponad 15 tysięcy kroków... Po drodze Millenium Park. Lubię...
(Dalej…)

Księża Góra...

Marek | Blog Marka | 2024-05-07, 19:54

To moje odkrycie ostatniej podróży do Szklarskiej Poręby i okolic. Idealne miejsce dla szukających ciszy i pięknych widoków. Kawa OK, a kuchnię sprawdzę następnym razem. Pokoje hotelowe bardzo bogate i przyjazne. Mam już swój ulubiony... Jacek Zieliński zmarł wczoraj, dziś odszedł Jan Ptaszyn Wróblewski. Nie ma dobrej pory na takie wiadomości. Jak dobrze, że muzyka Artystów zawsze zostaje z nami...
(Dalej…)

Jakuszyce i okolice...

Marek | Moja prywatna lista | 2024-05-04, 19:54

Płyta na dziś "The Ghost of Childhood" October Project. Trzydzieści lat od "Bury My Lovely". Podróż sentymentalna... Do Jakuszyc mogę jechać na kilkadziesiąt godzin. Trafiłem na cudowne okno pogodowe. Kiedy wracałem w środę, "cały kraj" jechał w stronę Szklarskiej. Nie wszyscy bezpiecznie... Wypadek na autostradzie spowodował korek na jakieś 14 kilometrów. Majówka... Proszę bezpiecznie wracać. Zdjęcia z poniedziałku i wtorku. Lubię leniwe niedziele...
(Dalej…)

Czwartek jak sobota...

Marek | Blog Marka | 2024-05-02, 19:54

Jakiś inny ten tydzień... W poniedziałek i wtorek po 22 tysiące kroków w miejscach ulubionych. Z nadejściem maja przyszła pora odwiedzin Gór Izerskich. I będę to robił! W dzisiejszym albumie zdjęcia stamtąd sprzed 15 lat. To był maj 2009 roku. Chyba było więcej zielonego, niż teraz. Pokażę to w następnych albumach. Jak dobrze, że dziś jednak czwartek, jutro znowu będzie młoda kapusta. A w 357 polski top. Od 9, a w zasadzie od 7. Dobrego świętowania...
(Dalej…)

Czarnooki...

Marek | Moja prywatna lista | 2024-04-27, 19:54

Słuchacz napisał, żebym poleciał do Australii, bo brakuje mu na moim blogu nowych zdjęć stamtąd. Z 13 dotychczasowych wypraw mam pewnie jeszcze sporo takich obrazów, których tutaj nie pokazywałem... W dzisiejszym albumie może 3, 5, 7? To Ayers Rock z 22 października 2016 roku. Świat był wtedy bardziej beztroski, a ja 8 lat młodszy. Barbra Streisand zaśpiewała "Love Will Survive" i wypiękniało. Nie mogę przestać słuchać...
(Dalej…)

Lokalne fioletki...

Marek | Blog Marka | 2024-04-25, 19:54

Październik 2016 roku. Wiosna w Australii... Ale żeby aż taka kolorowa i kwitnąca? Zwłaszcza w Ayers Rock i okolicach. Było mi dobrze. Czas jakby zwolnił... Teraz znów przyspieszył. Masażysta przychodzi do mnie raz w tygodniu. Kręgosłup się domaga... Ostatnio zapytałem go, czy musi pojawiać się codziennie? Dziś usłyszałem, że teraz 70 lat to jakby 60. Jakby... Dobra wiadomość jest taka, że wróciłem do 14 tysięcy kroków dziennie... Na zdrowie!
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN