Kolorowe Kolorado...

Marek | Blog Marka | 2022-10-06, 19:54

Piękna jesień, a kilka kilometrów dalej - prawie zima. Tak było 5 października 2017 roku w Kolorado. To był dobry dzień... Dzisiejszy też był niezły. 21 stopni Celsjusza w samo południe. Kroki zrobione. Dokończyłem oglądać "Wielką wodę" w Netflixie. Na koniec zabrzmiała czarno biała "Moja i Twoja nadzieja". Lipiec 1997 roku. Dwadzieścia pięć lat minęło... Wrocław piękny, wystarczy tam pojechać i zobaczyć...
(Dalej…)

Red Rocks...

Marek | Blog Marka | 2022-10-05, 19:54

5 czerwca 1983 roku U2 byli na koncercie w amfiteatrze Red Rocks w Morrison, kilkanaście kilometrów od Denver. 5 października 2017 roku ja odwiedziłem to niezwykłe miejsce. Występowali tam wszyscy. Giganci i debiutanci. Od The Beatles do Johna Denvera. Za 4 dni zagra tam zespół Incubus... Oj, chcę tam wrócić. Na koncerty i na... grzyby. Na razie grzybów mam pod dostatkiem na bazarku. Smacznego...
(Dalej…)

Aspen...

Marek | Blog Marka | 2022-10-04, 19:54

Pięć lat temu byłem w Colorado... Zdjęcia w dzisiejszym albumie zrobiłem 5 października 2017 roku. Te lata, to jak "połowa mojego życia". A niby czas tak szybko płynie... Budzę się i znowu jest sobota. Tamta jesień była piękna i złota. No i John Denver. Od 12 października 1997 roku tekst piosenki "Leaving On a Jet Plane" ma inną wymowę. W parku Denvera nie było żywej duszy. A jesień fotografowała się zjawiskowo...
(Dalej…)

Basia...

Marek | Moja prywatna lista | 2022-10-01, 19:54

Wczoraj były urodziny Basi Trzetrzelewskiej. Najlepszego... Czekamy na przełożoną na styczeń trasę koncertową w Polsce. Trzy, może nawet cztery dni i mamy barwy jesieni na drzewach. Piękne. Ostatniej nocy nie śniły mi się piosenki. Byłem na końcu świata, było zjawiskowo pięknie i kolorowo, a telefon odmawiał posłuszeństwa. Tak, jak kiedyś aparat fotograficzny. Dziś w albumie zdjęcia z miejsc ulubionych...
(Dalej…)

Spiż...

Marek | Blog Marka | 2022-09-29, 19:54

Ależ tam pięknie! Spiż w Miłkowie. Przy okazji koniecznie proszę odwiedzić... A w restauracji pałacu zjeść zupę grzybową. Inna niż wszystkie inne! Nie jestem piwiakiem, ale lokalny browar robi dobrą robotę. Uciekłem stamtąd, kiedy zaczęło padać. Dwa dni od lata do jesieni... Będę wracał, bo Spiż wpisuję na listę "miejsc ulubionych". Słuchacz przyniósł dziś do radia maślaki i kanie. Wybrałem maślaki. W sosie do pierogów z mięsem są wyborne...
(Dalej…)

Jesień przyszła...

Marek | Moja prywatna lista | 2022-09-27, 19:54

Jak każdego roku. Chwilowo musiałem być gdzie indziej... Marzena i Robert mówili sobie tak w Miłkowie. Roberta znam od 30 lat. Lubię latać do Chicago... Bardzo lubię sięgać po zdjęcia z Tasmanii. Tam jesień przychodzi wiosną... W albumie 23 lutego 2007. Sezon grzybowy w pełni, w Quirino (Cieplice) udało się zjeść pizzę z grzybami dwa razy! Pycha... A w Spiżu jajki z kurkami na śniadanie. Piękne są chwile i tak niech będzie...
(Dalej…)

Opera House...

Marek | Blog Marka | 2022-09-20, 19:54

Lubię wracać do Sydney. Choćby na zdjęciach... Marzec 2007 roku w dzisiejszym albumie. W Sydney ostatni raz byłem 6 lat temu. Tam wykonałem dzienny rekord kroków. Sydney Opera House to jedno z najczęściej fotografowanych miejsc na świecie. Wystarczy, że mogę posiedzieć gdzieś obok. Wystarczy kieliszek Chardonnay, ser, krakersy i woda lekko gazowana. Małe szczęścia...
(Dalej…)

W nocy zaczął się tu sezon...

Marek | Moja prywatna lista | 2022-09-17, 19:54

Już zaczęli grzać! Miło jest brać poranny prysznic w przyjaźnie ciepłej łazience... Jeśli dodać do tego wczorajszy początek sezonu grzybowego na moim ulubionym bazarku, to mam kumulację. Na razie kupiłem kilogram borowików i kilogram podgrzybków. Nie wiem które smaczniejsze? Dziś na lunch była jajecznica z podgrzybkami, a na obiad kaszotto z prawdziwkami. Jaka będzie noc? Ostatniej śniłem fotografowanie Australii. Smartfonem...
(Dalej…)

Po sezonie...

Marek | Blog Marka | 2022-09-15, 19:54

Babie lato? Chyba tak... Rano mgła, ale w środku dnia trochę słońca. Bazarek pęka w szwach. Tutaj wszystko jest smaczne! Może nie wszystko, ale już za chwilę będziemy kończyli sezon, trzeba się spieszyć. A grzybów brak... Nic to, już za tydzień jadę na Dolny Śląsk. No tak, ale Kolega stamtąd napisał, że każdy sezon się kiedyś kończy, także grzybowy. To przywiozę chleb z Wrocławia! Zawsze smaczny...
(Dalej…)

Tańczący...

Marek | Blog Marka | 2022-09-13, 19:54

Luty w Australii to koniec lata i początek jesieni... Trochę tak jak wrzesień u nas. Dwa tygodnie temu było upalnie, a teraz chłodno. Kiedy zacznie się sezon grzewczy? Oby jak najpóźniej. Wcześniej czekam na sezon grzybowy... Może trzeba by jechać na Dolny Śląsk? Pomyślę o tym jutro. A na wszelki wypadek sprawdzę ulubiony bazarek. I może wreszcie kupię u Pana Krzysia jabłka celesta? Zdjęcia z Tasmanii, Bay Of Fires, luty 2007...
(Dalej…)

Królowa...

Marek | Moja prywatna lista | 2022-09-10, 19:54

Była zawsze... I wszyscy myśleliśmy, że tak zostanie. Zrobiło się jeszcze smutniej. Każdy z nas pcha swój wózek, bo taka jest kolej rzeczy. Nie bardzo wiem, co mówić, co pisać w takich chwilach. Więc milczę słuchając "muzyki ciszy". Trzy, może nawet cztery dni... Zdjęcia z Australii. Tak, żeby było choć trochę słońca...
(Dalej…)

Cicha...

Marek | Blog Marka | 2022-09-06, 19:54

Cisza jak ta... W Chorzowie jakoś nie było czasu na zdjęcia. Te w albumie z rynku i trasy do hotelu... Nie to było ważne. Ważne, że Słuchacze jak zwykle dopisali. Dziś rano w radiu znalazłem karton z mirabelkami. Piękny... Już je wcinam w kompocie. W drugim kartonie były prawdziwe pomidory od Oli. Jutro nie muszę jechać na bazarek? Muszę, bo może gdzieś znajdę grzyby. Do Opola i na Dolny Śląsk za daleko...
(Dalej…)

Skończoność...

Marek | Blog Marka | 2022-09-03, 19:54

Gdyby żył - Freddie Mercury miałby właśnie 76 lat... Queen Top 357 zabrzmiał bogato. Nie było innej możliwości, wygrała "Bohemian Rhapsody". Dwadzieścia piosenek, na które zagłosowałem, usłyszałem w Top 40. Jest radość... "Zakamarki" z Nowego Rynku w Chorzowie, dziękuję za udział. Kluski śląskie, czyli śluski kląskie - pycha! Także od odgrzewane... Lubię wczesną jesień, kasztany już spadają...
(Dalej…)

Nieskończoność...

Marek | Blog Marka | 2022-09-01, 19:54

Kora... Jak dobrze usłyszeć coś, czego nigdy nie słyszałem. Polecam album Michała Pepola "Kora nieskończoność". Ukazał się wczoraj. Michał dziś o nim opowiadał w 357. Polecam nasze podcasty. Pocovidowa niemoc mija mi. Jak dobrze... Jutro Chorzów! Jedziemy z Heleną i Marcelem. Lista piosenek 357 i "zakamarki" z rynku. Zapraszamy... Zdjęcia znowu z Kangaroo Island. Wspomnienia są zawsze ładne...
(Dalej…)

Lato jesień...

Marek | Blog Marka | 2022-08-30, 19:54

Hokus pokus... i z lata mamy jesień! Jeszcze wczoraj były 33 stopnie, a dziś już tylko 20 i zimny wiatr. Lepiej się oddycha, ale pogoda mi nie pomaga w wyjściu z tego, co covid mi zostawił. Słabość trwa... Nie daję się, wróciłem do 14 tysięcy kroków dziennie. Nie ma to tamto. Chodzi za mną leczo, może jutro? Jutro bazarek, bo kończą mi się pomidory. Zdjęcia z Kangaroo Island, 6 lipca 2009 roku. Remarkable Rocks są niesamowite...
(Dalej…)

Remarkable...

Marek | Moja prywatna lista | 2022-08-27, 19:54

Kangaroo Island, Australia... 6 lipca 2009 roku. A tam zima akurat. Tam się oddycha! Pewnie jak w Szwajcarii... Remarkable Rocks ładnie pokazane w filmie "December Boys". Zamykam oczy i znowu tam jestem... Otwieram, a tutaj samochód mi pokazał po audycji 39 stopni w słońcu. "Opadają mi ręce i wszystko...". Ale to już chyba łabędzi śpiew upałów tego lata. Jutro ugotuję kompot. Sezonowy...
(Dalej…)

Bazarek Top 5...

Marek | Blog Marka | 2022-08-25, 19:54

Ulena, żółta renkloda - smak dzieciństwa... Pomidory - żółte, zielone, czerwone... Fasolka szparagowa - żółta, fioletowa, mamut... Jabłka Piros - miodne... Borówka amerykańska - samo zdrowie? produkty lokalne są najlepsze... Kangaroo Island na zdjęciach z 5 lipca 2009 roku. Ciąg dalszy może nastąpić...
(Dalej…)

Zanim luną deszcze...

Marek | Blog Marka | 2022-08-23, 19:54

Tam podtopienia, tutaj susza... Czy w tym roku będą grzyby? Po słabym sezonie kurkowym, prawdziwków na razie nie widać. Na moim bazarku ich nie ma. A marzy mi się pizza ze świeżymi prawdziwkami... Są pierwsze latosie jabłka - Piros. Krzyżówka Heliosa i Apollo. Pyszne... Jedno jabłko dziennie, koniecznie! Zima zielona na Kangaroo Island. Zdjęcia z 5 lipca 2009 roku. Koala w naturze - bezcenne.
(Dalej…)

Adelajda...

Marek | Moja prywatna lista | 2022-08-20, 19:54

Z tęsknotą myślę o zimie... To było w lipcu 2009 roku. Australijska zima jest łagodna i zielona. Tę podróż zacząłem od Adelajdy. A potem było jeszcze piękniej i ciekawiej... Od wczoraj słucham Davida Paicha "Forgotten Toys". Niezbyt długa płyta, ale dobra, bardzo dobra. Tak, David pokazał kolegom z TOTO jak to trzeba robić. Chyba wychodzę z covida. Jeśli jutrzejszy test będzie negatywny? Okropna zaraza, proszę na siebie uważać!
(Dalej…)

Hortensje...

Marek | Moja prywatna lista | 2022-08-13, 19:54

Poza pięknymi wspomnieniami ze Szklarskiej Poręby i okolic... przyjechała ze mną ta zaraza. Jeszcze wczoraj walczyłem "wspierając system", ale dziś rano mnie przygniotło. Temperatura powyżej 38 stopni i ból głowy. I jedno i drugie zdarzają mi się rzadko. Jak dobrze, że Maja w nocy wróciła z wakacji... Jej "zakamajki" to świetny pomysł. Miesiąc temu w Barcelonie nie słuchałem, dziś tak - z przyjemnością... Zdjęcia z Karpnik z ostatniej soboty. Piękne światło.
(Dalej…)

Chodzenie w Izerach...

Marek | Blog Marka | 2022-08-11, 19:54

Chodzenie po górach wciąga. Wiem coś o tym... Zaprosiliśmy Patronów 357 do Jakuszyc i chyba się udało! Był stres, bo taka akcja działa się pierwszy raz. Wszystko wskazuje na to, że nie ostatni... Pogoda dopisała, kiełbaski z grilla były smaczne, humory - przednie! Ale przede wszystkim chodziło o pokazanie pięknych miejsc, do których warto wracać. Na zdjęciach my i Samolot, Karpniki, Gierczyn, Seidorf... Ciąg dalszy nastąpi.
(Dalej…)

Jak ten czas...

Marek | Moja prywatna lista | 2022-08-10, 19:54

Z Karpnik wyjechałem tuż po 10. Do domu dotarłem tuż po 15. 465 kilometrów... W nudniejszych momentach (Wrocław - Sieradz) zasypiało mnie co jakiś czas, ale... szczęśliwie dojechałem. Od razu kroki, żeby wyprostować kości. Potem fasolka szparagowa na obiad. Jedno pranie, drugie pranie. Tak jakbym już był po wakacjach teraz będą trzy dni roboty. I tak będzie aż do czasu, kiedy zaśpiewam "skończyły się wakacje". Zaśpiewam na niby oczywiście...
(Dalej…)

Sezon trwa...

Marek | Blog Marka | 2022-08-04, 19:54

Warszawa przejezdna, upały wracają, fasolka szparagowa mamut - pyszna. Wakacje, po prostu wakacje. A ja ciągle w pracy... Nie narzekam, pierwszą porcję kroków robię tuż po 5 rano... O tej porze jest przyjemnie, świat wygląda i pachnie inaczej. Jutro dzień bez radia, pojutrze po "zakamarkach" 5 godzin do celu. Miejsca ulubione. Do usłyszenia w sobotę, do zobaczenia we wtorek...
(Dalej…)

A na plaży...

Marek | Blog Marka | 2022-08-02, 19:54

Freycinet National Park, Tasmania... Luty 2008 roku. Środek lata. Plaże jak ze snu. Byłem tam dwa razy. Tylko dwa razy. Jutro "nagłe zastępstwo za kolegę w pracy" - kieruj się na południe. Bo wakacje, bo urlopy. Program Klubu Płytowego 357 Czytelnik znajdzie w poprzednim wpisie. Muzyka Od Nowa... A za tydzień audycja z dworca kolejowego w Szklarskiej Porębie. Jedzie pociąg jedzie...
(Dalej…)

Bang & 0...

Marek | Moja prywatna lista | 2022-07-30, 19:54

Czwartkowe spotkanie w Klubie Płytowym 357 pod hasłem "muzyka od nowa" było niezwykłe. A następne za miesiąc będzie lepsze... Jestem pewien. I już dziś się na to cieszę... Wcześniej zapraszam do Szklarskiej Poręby. Stamtąd "kieruj się na południe" 9 sierpnia. Z dworca kolejowego. Pięknego! Po audycji będzie wycieczka.radio357.pl. Może warto się zapisać? Zdjęcia w dzisiejszym albumie z Blue Mountains - marzec 2007 roku. Rydze zdrowe jak rydze z grilla były... smaczne.
(Dalej…)

Misiu Impossible 2

Marek | Blog Marka | 2022-07-26, 19:54

W lutym 2008 roku pierwszy raz zobaczyłem "Mission Impossible 3". Przedwczoraj "Mission Impossible 2". Że też nie wiedziałem, iż ta część była kręcona w Australii. Lepiej późno... Oglądałem zachłannie, jakbym tam był. Sięgam dziś po zdjęcia z Sydney z marca 2007 roku. Ależ świat był piękny i beztroski... Wczoraj wpadłem w sieć Netflixa. Zacząłem oczywiście od "Stranger Things". Wczoraj jeden odcinek, dziś już 6. Żebym tylko się nie spóźnił do radia w czwartek rano...
(Dalej…)

4 koty...

Marek | Moja prywatna lista | 2022-07-23, 19:54

4 Cats w Barcelonie. Polecam... Piękne miejsce, dobra kawa, a jeśli kiedyś w menu restauracji będzie zupa grzybowa - koniecznie! Ja ją trafiłem tam tylko jeden raz, w październiku, na początku listopada? Lampka Cardenal Mendoza - też obowiązkowo, nawet w lipcu. Dziś polecam dwie płyty: "Trying: Season 3 (Apple TV Original Series Soundtrack)" Bear's Den oraz Monkey House - "Remember The Audio". Nie mamy sezonu ogórkowego. Te prawdziwe jakieś takie bez smaku tego lata. Mizeria...
(Dalej…)

Park Guell...

Marek | Blog Marka | 2022-07-21, 19:54

Antonio Gaudi zaprojektował ten park na życzenie przyjaciela - Eusebiego Guella. To niezwykłe miejsce właśnie w tym roku świętuje stulecie powstania. Nas już nie będzie, a park będzie cieszył następne pokolenia... Lubię się tam poszwendać, nawet kiedy jest gorączka ponad trzydziestu stopni. Zdjęcia sprzed 10 dni. A wydaje mi się, jakbym tam był dawno temu. Tak działa czas... Jutro będę mówił po włosku. Ale tylko przez pół godziny tuż po południu...
(Dalej…)

Pojutrze...

Marek | Blog Marka | 2022-07-19, 19:54

To co nam pokazywały filmy katastroficzne sprzed dwudziestu lat widzimy dzisiaj naprawdę... Sami sobie zgotowaliśmy taki los. Hiszpania płonie, w Wielkiej Brytanii ponad 40 stopni Celsjusza. W Warszawie rano były 23 stopnie, o 20 jest dziesięć więcej. Jak dobrze być wtedy w domu... Tutaj jakoś łatwiej to znieść. Natura w takich warunkach daje nam pyszne maliny w lesie, zjawiskowe czereśnie na bazarku u Pana Krzysia... Nawadniajmy się, to teraz chyba najważniejsze... Na zdjęciach upalna Barcelona.
(Dalej…)

Sagrada...

Marek | Moja prywatna lista | 2022-07-16, 19:54

Trudno się fotografuje tę katedrę... Stoi w środku miasta, otoczona domami mieszkalnymi. Zauważyłem, że dobre ujęcia wychodzą z górnej platformy w autobusie turystycznym objeżdżającym miasto. I pojechałem... Gorąco było jak w piekle albo piekarniku. Katedra to był pierwszy przystanek. Na drugim obok Parku Guell moja "grupa turystyczna" wysiadła. W przenośni i dosłownie. Woda gazowana z lodem wypita w pobliskim barze smakowała niebiańsko...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN